Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
galeria
Fasola Jaś
Opublikowano (edytowane)

subskrypcja to nic innego jak oczekiwanie na kolejne wrzutki przez autora i natychmiastowe otrzymywanie informacji o nich aby nie przegapić.
Jak sporo uzbierasz będziesz mógł o monetyzację do google wystąpić ;) 
zaczną reklamy podczepiać i takie tam..
z farmera na youtubera
wiele subskrypcji zakładają booty i w zasadzie to tylko ze dwie robią mi wrażenie z tych dwunastu na autentyczne ale i tu nie jestem pewien
ja nawet filmy zwykle linkuję jako udostępnione z mojego dysku google po linku i tylko dla tych którzy ten link mają czyli np. użytkownicy tego forum a że z czasem będą te materiały też znikać? zwyczajnie ograniczone miejsce na dysku.
Można chyba w yt wyłączyć opcję subskrypcji czy komentarzy ale co tam jakieś śmieci szkodzą  subskrypcjach?
no chyba że to boty jakiej skarbowki a filmy jawny dowód zarobków nieopodatkowanych :D 

chmury nie ma a grzmi u mnie, a tam co? 
z dużej chmury mały, z małej duży deszcz to co będzie jak chmury praktycznie nie widać wcale?

Edytowane przez dysydent
Opublikowano

Coś tam się nad Zamościem chmurzy, ale nie słyszę aby grzmiało. 

Kurde faktycznie fajnie idzie. Starą talerzówką zanim przystąpi się do pracy trzeba pomyśleć jak będzie orane, bo robią bruzdy. Jak ciągnik nie nadaje się do agregatu podorywkowego to talerzówka dobra rzecz. Kuzyn do c 360 kupił 2.20 m chyba ze strumyka chyba czy coś, kurde to obciążenia dużo trzeba, bo przód podnosi. Dobra koniec, bo zaraz będzie, że to nie jest na temat fasoli.  

  • Haha 1
Opublikowano

Nie no Danielu, trzeba być profesjonalistą, gdzie tam z broną czy wałkiem za talerzówką,  he he. Sprzęt musi być niezawodny, sprawny, wydajny i estetyczny. Bynajmniej ja to tak widzę. 

Dobra mniejsza o to, wracamy do Fasoli. Byłem na wsi ostatnio w piątek i wszystko było ok. Dziś okazało się, że w każdym liściu  jest głodomorek i fasola wygląda jak po gradobiciu. Więc szybka interwencja była niezbędna. Dałem dodatkowo miedzian z kaptanem plus Agil, bo już sporo chwastnicy wyszło. Nie wiem co będzie dalej. 

Na tej przy krajówce motyli tysiące, ale jeszcze gąsienic nie ma, gdzieś tylko dziurka ale bez szkodnika. Może faktycznie ten miedzian cholera, bo już od zabiegu insektycydowego minęło sporo czasu, ze trzy tygodnie.  Za to znalazłem te małe jajka na liściach i to po trzy. Zabrałem do domu i zobaczę ile to się będzie kluło z tych jajek. Jutro chyba pojadę tam z Asahi i nawozami, głównie borem, bo kwitnie a upał, to od razu coś na gąsienice pójdzie. Ciekawi mnie jedno, że w sklepach zamiast dawać ludziom neonikotynoidy wciskają wszystkim Cypermetrynę, czyżby zdurnieli a może ona do nektaru się nie dostaje? coś mi ty nie pasuje, szkoda mi pszczół. 

Opublikowano
1 minutę temu, ravoj napisał:

Bynajmniej ja to tak widzę.

To czyli że w sumie niewidomy jesteś ?

Opublikowano

A jak mam dziurki w liściu nieregularne a robala brak? No i chyba liter basagranu z olejanem zdziebko mi podżółkł liście. Jutro ma być chłodniej i bez burz yyo wreszcie popryskam kaptanem, miedzianem, targą i nawozem. Cholera tylko ta chwastnica duża i niewiem na ile sobie mogę pozwolić.

Opublikowano (edytowane)

Ja dałem litr targi na hektar i te widoczne na zdjęciach ostatnich trawki już żółkną a po 15cm niektóre miały i siarczan magnezu im nie pomógł. Można do dwu litrów ale nie ma takiej potrzeby jeśli wiechliny rocznej nie ma  bo nawet perz przy miedzy po tym litrze żółknie i chyba nie będzie trzeba z plecakiem ganiać.
Na robactwo wykopał sprzedawca mieszankę acetamiprydu i deltametryny  lambda cyhalotryny (Karate) w jednym za 63zł na hektar. nawet na więcej bo zalecają 200g a w opakowaniu jest 250g proszku czy tam kryształków.
Co by nie kombinował to już osetniki weszły na stałe do zestawu fauny szkodników. Pocieszne i żenujące jak nie nadążają zalecenia programów ochrony gdzie nie ma nic o tym gatunku a pyretroidy przy tak opatulanych w liście gąsienicach i wysokich temperaturach raczej pełnej skuteczności nie wykażą nie mniej coś tam zdechnie i po nich jeśli drobną kroplą ale ta wleci i w kwiat tak ze - jak tu już ktoś napisał - fasola stała się z rośliny miododajnej , jednym z większych trucicieli pszczół obok rzepaku gdzie też po kwitnących polach opryskiwacze jeżdżą z mieszaniną z kolei tiachloprydu i deltametryny. Jednak coś tam te rzepaki zapyla bo strąki są.
Śmiem twierdzić że odporności na insektycydy to nie tylko domena szkodników ale i zapylaczy czy nawet biedronek no ale jakoś trzeba świadomie preferować gatunki pożyteczne na ile to możliwe. Co prawda te same mechanizmy sprawiają że szkodników nie ubywa ze środowiska pomimo walki z nimi środkami masowego rażenia i te same mechanizmy sprawiają że i pożyteczne owady nie znikają. 
Jednak mam informację przestrogę dla pszczelarzy. Nie wywozić pasiek w rejony uprawy fasoli wielokwiatowych zanim nie wypracują się metody sensownej walki z osetnikiem nie zagrażające likwidacją rodzin pszczelich w jedną dobę bo eksperymentatorów tyle co punktów sprzedaży środków ochrony i jeszcze więcej a jeszcze nie ma praktyki wieloletniej. Fasola przestała być atrakcyjną rośliną miododajną w rejonach jej masowej uprawy zamieniając się w zagrożenie dla pszczół tak jak reszta różnych grochów bobików. Jeszcze soi nie żrą masowo jakieś mendy ale praktyka pokazuje że to tylko kwestia czasu.

Edytowane przez dysydent
Opublikowano (edytowane)

Miałem im tam komentarz napisać jako to nie tylko osetnik ale i fasolnik ten fenomen ale to jest typ tych oszołomów z dachu wieżowca pod centrum statku obcych z filmu "Independence day" i niechaj sobie i ten niejaki Rzępała Mirosław pozostanie w nieświadomości iż tylko chwastami się żywi to "zjawisko" i niech się zachwycają a swoją drogą to trzeba by przyjrzeć się pokrzywom i ostom czy rzeczywiście jest tam tego więcej niż zwykle.
Ravoj dzięki za  śledztwo i sekwencja zabiegów jak na stonkę w ziemniakach powinna wystarczyć nawet dopuszczonym dla fasoli acetamiprydem o ile gdzie w Afryce nie nabyły odporności na te środki. Acetamipryd układowy i najlepiej działa gdy ciepło to taki mały noworodek jak sobie listka zaimpregnowanego ... ze dwa tygodnie stonkę trzyma to i w tym przypadku powinno. Gorzej jeśli okaże się że podobnie jak larwy śmietki i te gąsieniczki okażą się odpornawe na tę substancję.
heh a jednak 
https://www.agrofoto.pl/articles/aktualnosci-branzowe-uprawa/gasienice-rzucily-sie-na-soje/ 
noż q... co wam przeszkadzają linki jednych a innych nie?
https://www.google.com/search?q=aktualnosci-branzowe-uprawa%2Fgasienice-rzucily-sie-na-soje%2F&ie=utf-8&oe=utf-8&client=firefox-b

Edytowane przez dysydent
Opublikowano

nie poradzi sobie a nawet nie wiem czy i trzy litry jeśli bratek duży. Litr tylko lekko podżółci/bieli i za tydzień braktkowi przejdzie, po dwu litrach nawet może bratkowi listki poprzypalać ale przeżyje a maksymalna dawka trzylitrowa to już ryzyko strat na fasoli z poparzeń większych jak od tego bratka.
Nie wiem co na Corum piszą o bratku no i na ile moze przypalić fasolę?

Opublikowano (edytowane)

Ja opryskałem czerwoną kilka dni temu właśnie basagranem litrą a może nieco więcej wprawdzie z domieszką siarczanu magnezu ale osty i bylice popaliło duże, rumianki i rdesty też znikły siewki, przetaczniki to muszę jeszcze zobaczyć bo żółte i nie rosły ale kilka przeżyło a fiołek tak jak pisałem.
Koleny raz basagran zostawił w czterech liściach poziewnika a powój obok spalil nawet w tej dawce i nawet siarczan powojowi nie pomógł
a i jeszcze był atpolan za pomocnika.
To też male poletko i pryskane przy okazji innych i też nie wiem czy warto tam osobno jechać z poprawką basagranu bo tylko te fiołki i poziewniki zostaly oraz kilka rdestów ziemnowodnych z odrostów korzeniowych czyli pewnie też motyka bo i trawy tam już powinien agil kończyć. 

Edytowane przez dysydent
Opublikowano
3 godziny temu, bartekac7 napisał:

Ravoj w jakich dawkach dawałeś miedzian z kaptanem na kwietnącą fasolę? 

na 1,4 ha daję 1kg Kaptan plus 350g chlorku miedzi. To trzeba wyliczyć.

Wczoraj pryskałem na wsi i zapomniałem Tazera dodać, bo tam zgnilizna się trafia, ale trudno, przy następnej okazji. Dziś jak pojadę na drugie pole to pójdzie  Emitent,  Chlorotalonil z Triazolem, bo akurat mi został, plus porządne nawozy i pół litra asahi na utrzymanie kwiatu.

Kolejny eksperyment, a kto mi zabroni.

Opublikowano (edytowane)
57 minut temu, ravoj napisał:

na 1,4 ha daję 1kg Kaptan plus 350g chlorku miedzi. To trzeba wyliczyć.

Wczoraj pryskałem na wsi i zapomniałem Tazera dodać, bo tam zgnilizna się trafia, ale trudno, przy następnej okazji. Dziś jak pojadę na drugie pole to pójdzie  Emitent,  Chlorotalonil z Triazolem, bo akurat mi został, plus porządne nawozy i pół litra asahi na utrzymanie kwiatu.

Kolejny eksperyment, a kto mi zabroni.

Ja chcę dać na 1 ha 0,7 kg kaptan plus jakieś 450ml miedzian tyle akurat miedzianu tyle mam. Do tego drugą dawkę mospilian. 

Ostatnio dawałem plantafon 20-20-20,  3 kg. Chociaż to nie jest raczej "porządny" nawóz.  Dawałem również bor, cynk i molibden. Na fasoli sianej 18 kwietnia pojedyńcze kwiaty. 

W jednym ze sklepów polecają tytanit. Niby na utrzymanie kwiatu. 

Edytowane przez bartekac7
Opublikowano (edytowane)

Tytanit to d*pa nie stymulator, chyba że trzy litry na hektar, to może coś podziała. Więcej bor i nawozy, bo to taki strzał dla rośliny w te upały, na kilka dni podratowane będą i tu widzę sens dolistnego dokarmiania jak tak sucho, byle na noc, bynajmniej w tym najważniejszym okresie zawiązywania strąków. Może się ochłodzi gdzieś wkrótce.  Jak tam kto uważa i nie namawiam ani nie krytykuję, wole dać 50zł za Asahi i mieć spokój i pewność, to sprawdzony środek, Tytanit to zwykły nawóz jak te humusy na maliny, mówię to z analizy składu i doświadczenia, ale każdy ocenia sam.

Jeszcze niedawno taki drogi środek na algach morskich polecali na kwiat, zapomniałem nazwy i też wielkie g... z tego i umarło to śmiercią naturalną

Fungicydy dajesz z górnej póły, na pewno nie zaszkodzi, tylko pamiętaj, żeby minimum te 300litrów na hektar a najlepiej 400, ja czasami zabieram drugą beczkę na pole i szybkie tankowanie robię, bo mam taką przewoźną na przyczepkę samochodową, to żona podwozi i tankuje na polu, mieszam środki i kończę. To recepta na pole oddalone od domu kilka kilometrów.

Edytowane przez ravoj
Opublikowano
1 godzinę temu, DTaras napisał:

racyl pewnie...

ty naucz się cokolwiek sam robić bo z tego co piszesz to nic samodzielnie nie potrafisz aprócz obsługi klawiatury komputera

1 godzinę temu, ravoj napisał:

na 1,4 ha daję 1kg Kaptan plus 350g chlorku miedzi. To trzeba wyliczyć.

Wczoraj pryskałem na wsi i zapomniałem Tazera dodać, bo tam zgnilizna się trafia, ale trudno, przy następnej okazji. Dziś jak pojadę na drugie pole to pójdzie  Emitent,  Chlorotalonil z Triazolem, bo akurat mi został, plus porządne nawozy i pół litra asahi na utrzymanie kwiatu.

Kolejny eksperyment, a kto mi zabroni.

racyl nie zabroni a tytanita ja też nie uznaje podobnie jak asahi

grunt to N,P,K,Mg i CA a reszta to tylko zawracanie d*py

humusy są dobre do ukorzeniania i podlania, do nich potrzeba i opadów a do prysania to pewnie że nic nie dadzą

 

Sporo ł;adujesz środków tak jak ja na truskawki tylko że truskawka jest po 5-6zł a fasole za połowę tego nie kosztuje

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez BercikFarm
      A wy już coś macie posiane ? Jare  

    • Przez Darozioom
      Witam wszystkich forumowiczów, i bardzo proszę o podpowiedź
      Redliny pod marchew formowałem 27 kwietnia. Maszyna której używam do formowania jest dość prymitywna wobec czego musiałem przed formowaniem zastosować deszczowanie. Mokra ziemia podczas formowania dość mocno się zbiła. Siew nasion nastąpił dzień później czyli 28 kwietnia, jednak w tym miejscu napotkałem dość nieoczekiwane problemy. Pierwszym błędem było to że ustawiłem moim zdaniem trochę za płytki wysiew (na około 1 cm), poza tym podczas wysiewu redliny były na wierzchniej warstwie bardzo  wilgotne w związku z czym mechanizm który odpowiada w siewniku za zakopywanie  nasion nie do końca sobie z tym radził i w wielu miejscach rowki pozostały nie zakryte. Tyle rowków ile mogłem zakopałem motyką. Na drugi dzień zastosowałem zabieg herbicydowy mieszaniną Racer 2,5l/ha+ Ipiron około 800ml/ha. Myślę że dałem stanowczo za dużą dawkę jak na tak płytki siew.
      Dzisiaj 5 maja (7 dni od siewu) odkopywałem nasiona w paru miejscach i zupełnie nie widać po nich żadnego kiełkowania . We wierzchniej warstwie redliny gdzie znajdują się nasiona jest na tą chwilę dość sucho.
      W programie ochrony roślin można przeczytać że środka RACER nie powinno się stosować przy siewie płytszym niż 2 cm.
      Marchwią zajmuję się dopiero 2 sezon więc stąd moje pytanie.
      Bardzo proszę o wasze opinie czy to normalne i wystarczy poczekać, czy brak oznak wschodzenia marchwi może być spowodowany tym że uszkodziłem nasiona niewłaściwie stosując środki ochrony roślin?
      Pozdrawiam i będę bardzo wdzięczny za każdy komentarz


    • Przez Ambitny657
      Witam, gdzie kupię profesjonalną zaprawiarkę do zboża oraz wialnie ? 
      Może jakieś cenny ? Mile widziane  własne doświadczenia, spostrzeżenia, opinie porady itp. (sposób zaprawiania)
      Od razu piszę, że nie interesuje mnie zaprawianie w betoniarce. 
      Zaprawiarka nie musi mieć wybitnej wydajności, po prostu ma spełniać swoje zadanie. 
       
    • Przez rolnikk70
      Witam w tym roku chciałem zasiać pszenżyto zimowe systemem bezorkowym udało mi się dostać gnojowice od bydła i pytanie czy mogę siać prosto siewnikiem scierniskowym na pole na którym jest gnojowica czy potrzebna by była orka ? Pole było ubigie w nawozy organiczne jest to 6 , 5 klasa i nie chciałbym stosować orki. Pozdrawiam
    • Przez rolnikk70
      Witam chcę zasiać pszenżyto zimowe bezorkowo stanowisko jest dość ubogie w wapno i pytanie czy mogę zastosować zwykłe wapno prosto pod siew? czy może lepiej granulowane szybciej rozpuszczalne? Proszę o podpowiedzi
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v