Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

w ostatnim numerze tygodnika rolniczego byl artykul na ten temat. moze bedzie na stronie wiec sobie poszukajcie.

ogolnie troche potanialo.

ktos kto placi 70 tys za stricte rolny grunt ma cos nie teges, chyba ze ma kasy jak lodu-wtedy kto bogatemu zabroni,

choc ilu z nas jest spadkobiercami ziemi ktora nasi dziadowie mieli z 80 lat temu ???

Opublikowano

mój sąsiad za 2.3ha w tym 70ar bagien porośniętych drzewami 5 6 kl ziemia lekko iłowata chce 250 tysięcy za głowę się można złapać w okolicy już nie ma tanich ziem zresztą wszystkim sąsiadom chyba woda sodowa do głowy uderzyła, jak się pytałem to mniej jak 60 tysięcy za hektar 5 klasy nie dam to mnie wysmieją i jak tu się powiększać ? a ludzie z miasta to kupują nawet najgorsze działki i walą ceny z kosmosu.

Opublikowano

Tylko weź ten kredyt dostań... wcale nie jest tak łatwo bo dużo chętnych a środków malutko... 🤗

Ja będę kupował kawałeczek w sumie 30tys kredytu to biorę komercyjny na ziemię teraz pewnie wyjdzie ze 3-4%, szkoda zachodu z tym dofinansowaniem chyba?

Opublikowano

Jak masz sponsora to jak najbardziej.

Chyba że prowadzisz intensywną uprawę z nawadnianiem np ziemniaka i masz nadmiar obornika

Opublikowano

U mnie na szczęście nie ma takich pasjonatów co by płacili takie niedorzeczne kwoty . Jakiś czas temu wybijali się w okolicach 40 ale w tym roku widzę że trochę ludziska przemyśleli i max co można dostać to 35 tys za ha. U mnie głównie 3 klasa trochę 2 , gdzie nie gdzie trafia się 4

  • Haha 1
Opublikowano
36 minut temu, cantstop napisał:

tak tak już wszyscy na forum wiedzą że u ciebie ziemia stoi po 100 tys

Mylisz się 80 za dobre kawałki ,niekształtne i małe są tańsze ,ale cokolwiek kupić jest ciężko ,brak sprzedających

Opublikowano

chociaż jedno jest sprawiedliwe ,ale nie do końca bo jeden żyje 30 ,drugi prawie 100

Opublikowano

Ale im więcej tym więcej problemów, co to za życie, trzeba korzystać z życia póki można. W naszym rejonie już się napchali, teraz kupują ci co mają kasę i nie widzą co z nią robić. 

  • Thanks 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
    • Przez Kuki19
      Jak to obecnie wygląda, było to poruszone w innym temacie o zmianach w krus więc kontynuując, opłaca się całą składkę tak? skończyłem szkołę i obecnie zarejestrowany jestem jako bezrobotny czy zyskam coś więcej jak uebzpiecze się jako domownik w krus? Przez jaki czas musiał bym opłacać składki żeby mieć prawo do emerytury? Czy można potem zamiennie rejestrować się jako bezrobotny i jako domownik w krus?
       
      Proponwał ktoś żeby wydzierżawić 1 ha i opłacać za siebie składkę jako rolnik, czy w ten sposób nie zamknę sobie możliwości uzyskania premi dla młodego rolnika?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v