Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano

U nas za łąki zadbane polne cena sięga nawet 40-50tysi .... Niestety nie 

Opublikowano

Prędzej grunty zdrożeją jeżeli nasze wychodowane produkty pójdą w górę przez ten kryzys. Ale teraz można by było się potargować z ewentualnym sprzedającym ze względu na niepewna sytuację związana z koronawirusem. Może by coś urwał z ceny. Tylko tyle że notariusze, sądy nieczynne. 

Opublikowano

Pojawiło się kolejnych kilka działek średnia cena 50za ha narazie brak zainteresowania każdy chyba ma obawy z kryzysem panującym

Opublikowano

U mnie nic, sprzedających brak. I to też częściowo będzie efekt obawy przed kryzysem.

Opublikowano
Dnia 10.02.2020 o 17:42, Damianek20 napisał:

W HR przecież biznesmeni ze Sławęcina kupują ale jak stary pierożek powiedział 15-20 to max. O tych obszarnikach z kolejowej nie wspomnę płacili po 70 w opowieściach a u notariusza dawali 20-25 max bo za duże opłaty i ludzie wierzyli im na słowo że później resztę odda ot naiwni ludzie. Bili się u notariusza jak mi to opowiadał to trudno uwierzyć a jednak.

Za takie coś to umowa kupna jest nie ważna. Jeżeli gość ma świadka albo jakieś dowody, że dogadali się na więcej i miała kasa iść poza aktem notarialnym to akt jest do unieważnienia jak i cała transakcja. Przynajmniej tak kilka lat temu na studiach mnie uczyli. 

Opublikowano

Bo takie coś jak sie robi to kasa na wejściu do natariusza i zaraz przepis przepis

Opublikowano

d*pa nie kasa na wejściu. 

Pojadę klasykiem - wystarczy nie kraść.

I nie będzie problemu dla jednej czy drugiej strony.

Zawsze piszę na akcie to co płacę.

Opublikowano

Bo opłata za akt notarialny nie powina być od wartośći ,bo nie ważne czy kupujesz za 30 tys czy za milion ,tyle samo roboty ma notariusz

Opublikowano

Dostałem zwrot niesłusznie zapłaconego pcc u notariusza, niemała kwota, bo 2160zł. Pole kupione początek stycznia, wniosek o zwrot do us złożony z wielkimi problemami ze strony jednej z urzędniczek (po interwencji u przełożonej zmiana tonu)na początku lutego, pieniądze początek kwietnia na koncie. Dodam też, że w trakcie całej sprawy dzwoniłem do ministerstwa rolnictwa, i tam babeczka powiedziała, że pani notariusz jest niedouczona (posiłkowała się wiedzą tej urzędniczki która mi robiła problem ze zwrotem) i nie powinna de facto pobrać, jeżeli limit wpadł na stronę.

  • Like 1
Opublikowano
Dnia 13.04.2020 o 18:24, melon10641 napisał:

Za takie coś to umowa kupna jest nie ważna. Jeżeli gość ma świadka albo jakieś dowody, że dogadali się na więcej i miała kasa iść poza aktem notarialnym to akt jest do unieważnienia jak i cała transakcja. Przynajmniej tak kilka lat temu na studiach mnie uczyli. 

Ważna w chwili podpisania i pokwitowania notariusza nie obchodzi na ile się zgodzili. My jak kupowaliśmy to babka podpisała papiery a notariusz przyja je i powiedział że nie musimy dawać kasy przy nim bo dla niego ważny jest podpis a jak się ugadalismy to nie jego sprawa on za swoje kasę wziął, zabrał dokumenty i wyszedł. To samo z samochodem jak odkupowalem współwłasność tak samo w innej kancelarii zachowała się babka.

Dnia 14.04.2020 o 18:22, toooomaszewski napisał:

Dostałem zwrot niesłusznie zapłaconego pcc u notariusza, niemała kwota, bo 2160zł. Pole kupione początek stycznia, wniosek o zwrot do us złożony z wielkimi problemami ze strony jednej z urzędniczek (po interwencji u przełożonej zmiana tonu)na początku lutego, pieniądze początek kwietnia na koncie. Dodam też, że w trakcie całej sprawy dzwoniłem do ministerstwa rolnictwa, i tam babeczka powiedziała, że pani notariusz jest niedouczona (posiłkowała się wiedzą tej urzędniczki która mi robiła problem ze zwrotem) i nie powinna de facto pobrać, jeżeli limit wpadł na stronę.

Ale urząd pobiera podatek duży ponoć jak w chwili zakupu ziemi dotychczasowe gospodarstwo nie posiada 12 hektArow  albo 10. Jak przekraczasz te hektary to nic już nie płacisz 

  • Like 1
Opublikowano

Wielkość gospodarstwa musi wynieść 11ha po zakupie, a działka dokupowana mieć minimum 1 ha. Wówczas jeżeli jest limit de minimis  następuje zwolnienie z 2% podatku.

 

Kupowałem 5 listopada. Jeszcze załapałem się. Było wykorzystane chyba 99,3%.

Ale podanie o ulgę w podatku rolnym złożyłem w styczniu. No i mam zwolnienie na 5 lat 100%, rok 75 i rok 50%.

Gdybym złożył w listopadzie było by odmownie.

Opublikowano
17 godzin temu, toooomaszewski napisał:

Wszystko się zgadza, tylko musi być dostępny limit pomocy de minimis w momencie zakupu, a takowy skończył się już chyba w październiku na ub. rok.

Jest ktoś kto kupował w listopadzie, grudniu? Dostaliście zwroty?

Ja w październiku kupowałem i notariusz zabrał ponad 2 tys i urząd 400 zł czy coś w tym stylu.

Opublikowano

Co znaczy że urząd i notariusz zabrał?

Pisz precyzyjnie czy to tylko taksa czy i podatek pcc. Jaki urząd ?

 

Opublikowano
Dnia 16.04.2020 o 08:29, Agrest napisał:

Wielkość gospodarstwa musi wynieść 11ha po zakupie, a działka dokupowana mieć minimum 1 ha. Wówczas jeżeli jest limit de minimis  następuje zwolnienie z 2% podatku.

 

Kupowałem 5 listopada. Jeszcze załapałem się. Było wykorzystane chyba 99,3%.

Ale podanie o ulgę w podatku rolnym złożyłem w styczniu. No i mam zwolnienie na 5 lat 100%, rok 75 i rok 50%.

Gdybym złożył w listopadzie było by odmownie.

działka dokupowana musi mieć min 1ha? A co jak kupuję kilka działek i łącznie mają ponad 1ha?

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez tomaszt585
      Witam . Na początku zaznaczam że nie oczekuje od nikogo gotowego biznesplanu a poprostu szukam jakiejkolwiek porady. Mianowicie czekam w tej chwili na ruszenie naborów na prow 2014-2020 poniewaz zamierzam złożyć wniosek na młodego rolnika oraz na modernizacje .Gospodarstwo które będę przejmował to 23 ha z czego 12 jest moją własnoscia reszta to dzierżawa. utrzymuje ok 10 sztuk krów dojnych 4 opasy oraz 8 młodzierzy i około 20 tuczników ( małe zoo) . ziemie mam 3-4 klasy czyli nie najgorsze i 5 też sie trafi .  teraźniejsza produkcja w tym gospodarstwie to raczzej wegetacja .  oczywiście coś tam sie inwestuje ale raczej są to maszyny starszego typu czyli szłu nie ma ae nie o maszyny się tu rozchodzi . chciałbym jakoś ukierunkowac produkcje żeby zacząć zarabiać ponieważ cuż ze wezme dotacje i kupie np. ciągnik jeżeli nie bede miał jak zarobic na jego utrzymanie .zasoby sprzetowe mam ale są to leciwe maszyny dlatego chciałem początkowo jeśli oczywiście sie zakwalifikuje kupić ciągniki najpotrzebniejsz maszyny do nie go . w tej chwili dysponuje ursusami c 330 i c360 . lecz tak jak wspomniałem nie da mi to relatywnego zwrostu produkcji i jednoczesnie zarobków . dlatego teraz myśle nad budową jakiegoś obiektu czli obory . ale nie mam tez przekonania ponieważ barddzo boje sie kredytów a to jednak bedzie spora inwestycja . mógłbym postawić obore na maks 50 sztuk bo więcej cięzko będzie wyżywić . (krowy mleczne ) terazniejsza sytuacja na rynku mleka tez mnie bardzo do tego nie zacheca . W gre oczywiście wchodża też inne zwierzeta czyli świnie czy opasy ale tu własnie pojawia sie problem oplacalności tych kierunków na taka skale . tutaj zwracam sie o jakiekolwiek chodzby najmniejsze porady . moze ktoś z was miał taka sytuacje i jakoś sobie poradził i ukierunkował . wiem że to wszystko brzmi troche dziwnie (jakbym sie wszystkiego bał) ale mam 18 lat prace na wsi bardzo lubie i nawet mi to dobrze wychodzi inaczej nie dostałbym takiego zaufania ze strony Taty. Czyli prosze o jakieś porady w co byscie uderzyi na moim miejscu każda propozycja będzie ciekawa i będę za nia wdzięczny . z góry dzięki .
    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v