Chodziło mi o to, że ten dławik ustawiłem raz i go nie ruszam i nie rwie. Jakoś tak udało się z tym trafić. Jak za słabo rozkręcisz dławik to rwie folie, jak za mocno to bela się przewraca. No i przede wszystkim trzeba wyrzucać belę w jeździe
Co do potwierdzenia słów @sebe1033 to przyznałem mu rację tylko i wyłącznie co do tego, że ciężko Ci wytłumaczyć jaka jest różnica między poziomowaniem w Biardzkim, a stabilizacją i poziomowaniem w układzie na trapezie. A jakie tam macie potyczki słowne między soba to już mnie guzik obchodzi. No i tutaj w ostatnim swoim komentarzu potwierdzasz to co od początku piszę w swoich komentarzach, dla tego pojąć nie mogę dlaczego jeszcze upierasz się, że to Ty masz rację, a my nie. Różnica między jedną osią obrotu, a trzema jest ogromna i w żaden sposób nie można tego porównać. Ten system z filmiku to dalej nie jest pełnoprawny trapez, no ale chodziło mi o pokazanie różnicy, że Biardzki ma totalną lipę odwaloną i nie ma tam żadnej stabilizacji. Mimo wszystko jeśli siłownik w tym Jar-mecie jest w stanie korygować środek ciężkości belki, to oczywiste jest że może też go zmienić, co powoduje przechył belki, jednak samo zawiesie belki dalej pracuje swobodnie.
Dawaj cytat z moich komentarzy, który potwierdzi, że Cię obraziłem. No chyba, że obraża Cię już sam fakt, że ktoś ma zupełnie inne zdanie niż Ty. Żadna z moich wypowiedzi nie miała formy unoszenia się, a u Ciebie za to z każdym kolejnym komentarzem robi się coraz nieprzyjemniej. Wytykasz mi że to ja się wtrąciłem do rozmowy. Sam odświeżyłeś temat zamknięty kilka miesięcy temu, w którym wypowiadałem się od początku i przedtem nikt się nie kłócił, tylko prowadziliśmy normalną dyskusję, bez durnych porównań do walenia konia...
Poczytaj całą dyskusję pod tym zdjęciem od początku, to zauważysz, że nie ja jeden tłumaczyłem jak działa trapez i wymuszone poziomowanie, które zmienia środek ciężkości, który według Ciebie jest stały, bo tak masz w Biardzkim. W Biardzkim jest to na stałe, bo belka wisi bezpośrednio na ramie opryskiwacza, czyli wsparta jest tylko w jednym punkcie obrotu (nie licząc siłownika). Siłownikiem wymuszamy poziomowanie belki, a samoczynnie ona nigdy nie będzie się poziomować (jesli oczywiście mowa o rozwiązaniu z siłownikiem, bo bez niego po zdjęciu blokady z belki, jakoś ona tam trzyma poziom). W przypadku trapezu już tak.
Siłownik wymusza poziom belki, ale dalej stabilizacja jest samoczynna (swobodna) bo zawieszenie belki jest w tym samym punkcie co siłownik do poziomowania. W Biardzkim jest to na sztywno, belka przymocowana do ramy opryskiwacza za pomocą siłownika. Na tym filmie widać dokładnie, że belka ma trzy punkty obrotu, a nie jeden jak w przypadku Biardzkiego. Podsumowując: w Biardzkim jest to zrobione na sztywno, czyli jak chwycisz za koniec belki to nie dasz rady jej przechylać góra-dół w pełnym zakresie, czyli stabilizacji w nim nie ma żadnej. I to na tyle.
@Pszkot próbujesz tutaj udawać dyplomatę i innych uważasz za głupich. Jesli konstruktywna krytyka tak cię boli, to dlaczego wdajesz się w dyskusję? Lubisz dyskusję, ale tylko wtedy jeśli ktoś przyznaje ci racje... Napisałeś, że Biardzki stosuje zawieszenie trapezowe, ja takiego nie widzę, mimo że od 4 lat męczę się z takim opryskiwaczem (belka calabria 15 m). Belka zawieszona jest w jednym punkcie i nic więcej. Wisi na jakimś wahadle i jakby wyjąć siłownik i odblokować blokadę belki, to na nierównościach będzie ona bujac się góra/dół, czego nie zrobi belka na wahadle jeśli środek ciężkości jest w odpowiednim miejscu. Kolega wyżej bardzo dobrze to wytłumaczył. Wahadło nie potrzebuje hydrauliki do stabilizacji, potrzebna jest jedynie do wymuszonego poziomowania. W Biardzkim stabilizacji nie ma, bo wjeżdżając w dziurę, musisz ręcznie korygować położenie belki
Pomieszałeś i to strasznie. Biardzki do tej pory nie stosuje zawieszenia belki na trapezie. Myli się pojęcia stabilizacji z poziomowaniem. Ten siłownik w biardzkim to wymuszone poziomowanie. Stabilizacji nie ma żadnej w tych opryskiwaczach. Większość opryskiwaczy lepszych marek posiada belkę na trapezie ze stabilizacją i wymuszonym poziomowaniem, gdzie siłownik zmienia tylko i wyłącznie środek ciężkości belki (belka dalej samoczynnie się stabilizuje), a nie jak w biardzkim, jej kąt względem pola. W zawieszeniu na trapezie, jeśli wjedziesz kołem w bruzdę, to belka dalej utrzymuje się równolegle do powierzchni pola. W biardzkim musisz zrobić to manualnie. Poziomowania hydraulicznego w przypadku trapezu używasz tylko na skłonach
Tylko właśnie dlatego, że belarusy nie mają skrzyni z półbiegami i eh rewersem, mają niższą cenę. Montując lepszą skrzynię i wygodniejszą kabinę dogoniliby zachód nie tylko pod względem wygody, ale i ceny
Skoro by wchodzili w dupę, to ogłosiliby właśnie że to katastrofa ekologiczna, żeby tylko Trzaskowskiego udupić, no ale teraz właśnie widać kto steruje całym WWF Polska
On ma w swoim ten sam typ elementów roboczych co w moim. To prędzej by ojciec musiał zobaczyć jak to wygląda, bo mnie by nikt przekonywać nie musiał
O ile dobrze pamiętam to zabezpieczenia są 12, ale ręki nie dam sobie uciąć.
Nowe to są póki jeszcze nim w pole nie wyjechałem, ale nie o to przecież chodzi. To nie "sercówki", że przykręcisz same dłuta i w pole. A z resztą, po co o tym gadać jak nie mam zamiaru tego robić, bo to nie agregat do uprawy bezorkowej
Czyli muszę wyciągnąć cały korpus i przykręcić same dłuto z piersią czy jak to tam się zwie? Sporo roboty
https://www.domix-agro.pl/blog/nasza-oferta/masz-grubera-a-chcesz-miec-bezorkowca
Talerzówką robię już drugi rok, perzu póki co nie ma, jedynie w uprawie łubinu na słabych stanowiskach on występuje, ale potem sieję żyto i trochę go wydusi, ewentualnie glifo co kilka lat. Szczerze mówiąc to sam nie wiem jakie miał założenia co do tego agregatu. Jest dużo maszyn które dużo bardziej by się przydały, no ale tak się uparł, że nie dałem go przekonać że talerzówka wystarczy. Zobaczę jak to pójdzie po kukurydzy, chociaż wątpie żeby lepiej sobie radził niż talerzówka. Dlatego myślę, że dość szybko wymienię go na coś 3-belkowego o ile uda mi się wejść w bezorkę chociaż na połowie areału
Kupno tego agregatu to nie była moja inicjatywa, bo jak dla mnie talerzówka i tak robi o wiele lepszą robotę. Ojczulek tak sobie zażyczył i taki jest, a o uprawie bezorkowej i tak na razie mogę zapomnieć, a w razie chciałbym coś próbować to na piaskach i tym dam radę zrobić na 20 cm. Chciałem Landstal Skimmer 3 m, żeby mieć możliwość odkręcenia po jednym skrajnym zębie do głębszej uprawy (Spec nie ma takiej możliwości), no ale diler powiedział, że tak nie można i dałem sobie spokój 😂