Kilka działek po 2-3 ha i kilka po 0,5 do 1 ha. Najdalsze jakieś 5-6 km. Może wydawać się niedaleko, ale w sezonie letnim jest problem przejechać samym ciągnikiem, bo trzeba przebić się przez drogę wojewódzką i jakoś ciężko mi sobie wyobrazić kursowanie z przyczepą zbierającą. Belki to sobie zostawiam np na poniedziałek gdzie ruchu takiego nie ma i tyle
Dużo mi to nie daje, bo do Mai tego nie zamontuję, a jakbym miał kupować zwykłą owijarkę stacjonarną i montować ten zestaw, to już wolałbym nową kupić. Tym bardziej że nie chcę już owijarki bez pasów
Nie ogranicza, tylko przy jednej miedzy są krzaki owocowe i żeby ich przypadkowo nie połamać to podniosłem ładowacz. Ogólnie to wolę jeździć z opuszczonym ładowaczem, poniżej linii maski
Samozaładowcza lepsza od stacjonarnej sterowanej hydrauliką ciągnika, bo wszystko robię sam. Jednak taka stacjonarna na pilota miałaby tą przewagę, że nie martwiłbym się że mi ptaki folie podziobią. Chwytakiem równie dobrze można folie uszkodzić przy układaniu bel ze stacjonarnej, nie ma różnicy. Dobry chwytak i folia i nie ma żadnych uszkodzeń.
Swoją drogą, ktoś wie ile cebulionów trzeba obecnie dać za Mchale 991LBER? Kiedyś taka kosztowała tyle samo co Sipma Maja, ciekawe jak teraz
@mfek3050 to przyczepa zrobiona z ciężarowej
Też już bym chyba rozglądał się za stacjonarną. Jedyny problem to taki, że belki trzeba zwozić od razu, a nie zawsze jest na to czas, a jak owinę to mogę zwozić na drugi dzień. Samozaładowczą owijam od już od 8 sezonów. Dopiero od ostatnich dwóch lat jest taki konkretny problem z tymi ptakami, kiedyś to mogły stać nawet tydzień i nie było ani jednej dziurki. Najlepiej byłoby przejść na przyczepę z nożami, ale u nas są marne warunki na tą technologię
Przyczepa z galarety? D47 przy niej to się chowa. No ale jak ktoś kipruje z wszystkim sworzniami to jak to ma niby wywrócić? Ludzie nie myślą przy robocie to wtedy takie cuda się dzieją. Albo załadują taką z czubem piachem i wywalają do tyłu
No właśnie, to nagrzewanie folii może być trochę uciążliwe. U nas z ptakami jest straszny problem. W ciągu jednej nocy potrafią podziurawić wszystkie belki na łące.
Odchodząc trochę od tematu. Zauważyłeś jakieś plusy w owijaniu czarną folią oprócz tego, że 3-4 pokos lepiej się zakisza? Jestem ciekaw jakby na tą folię reagowały ptaki, bo białą to strasznie niszczą, a na czarnej to raczej owadów nie widać i może tak by tego nie dziobały