no mój tak samo miał. do dilera przyjechał bez radia, tempomatu i lamp błyskowych, sami to montowali. no i obciążnik też nie jest fabryczny co mnie trochę zdenerwowało no ale jeden plus taki że jest cięższy niż fabryczny bo miał być 600 kg a jest 800 kg
no tak, ciągnik tej klasy za taką cenę powinien już raczej być lepiej wyposażony bo kupuję się go na długie lata
redline można by doposażyć u dilera np w obciążniki, lampy czy radio, ale klimy a tym bardziej amortyzacji kabiny i osi nie dołoży
Od dilera zetora. W Zetorze jest klima, automatyczna zmiana półbiegów, funkcja kontroli trakcji, automatyka WOMu, ustawienie czułości rewersu i pneumatyka w standardzie? Nie żebym się czepiał, pytam z ciekawości. Bo wiem że są jakieś tam wersje wyposażenia. Chodzi mi o takie rzeczy których niektóre ciągniki nie mają nawet za dopłatą. Bo standard Valtry, JD czy Fendta jest zupełnie inny niż standard Zetora czy Ursusa
na dolnych zębach nie jest tak potrzebna ta blacha jak na górnych w szczęce. chodzi o to żeby to wycięło mniej więcej jak wycinak a nie wyrwało. jak wybierałem krokodylem to za duże dziury wyrywało w ścianie pryzmy i szybko się psuło, nawet łyżką równiej wybierze bo ściana sama prosto się odłamuje, tyle że spada dużo luźnego na koniec.
ej no bez przesady. Oczywiście były wersje RedLine które były totalnie gołe. Czyli brak poszerzeń błotników, tylko jeden kolor, brak reflektorów roboczych, obciążników, radia,, wycieraczki tylnej, pneumatyki i klimy i na dodatek nie było możliwości dołożenia czegokolwiek w fabryce. Ta wersja kosztowała coś koło 210 tys netto, oczywiście mowa o N113. A w normalnej wersji w standardzie masz szerokie błotniki, reflektory w dachu, klime, pneumatykę, 4 wyjścia hydrauliczne, radio z głośnikami i wycieraczka ze spryskiwaczem tylnej szyby. To nie jest Zetor czy Ursus że za każdy drobiazg trzeba dopłacić.
Jeśli chodzi o spalanie to w pługu 4x45 przy głębokiej orce jesiennej spalała mi maks 12 l/ha na cięższych glebach, na piaskach schodziła poniżej 10 l więc wierzę w to 9 l. Na godzinę wychodziło mniej więcej tyle samo, może 1 litr więcej
https://www.facebook.com/video.php?v=1583270121907891&set=vb.1568752140026356&type=3&theater dla niedowiarków w 15 sekundzie jest pokazane spalanie. Górna pozycja to średnie spalanie na godzinę, dolna to średnie na hektar. W komputerze pokładowym wpisałem szerokość pługa 1,9 m
też myślałem o założeniu takiej blachy na krokodyla, ale często używam go do obornika bo co kilka dni wywożę obornik od jałówek spod wiaty i musiałbym to zrobić to tak żeby szybko dało się to zdjąć. A ten wycinak z chwytakiem do folii to fajna sprawa.
No ale ładnie jest, u mnie wybieram łyżką to jest porażka. Fajnie by było założyć wycinak na ładowacz czołowy albo chociaż multiłopatę, no ale to trochę kosztuje