Nic nie wspomniał bo nie zapytałeś. Piszesz, że handlowiec to pi*da, ale czy aby na pewno, skoro odbierasz niekompletny ciągnik? Skoro wyposażenie nie zgadza się z tym co jest na specyfikacji, to spisuje się protokół przy odbiorze, że brakuje np zaczepu i poszerzeń i muszą to uzupełnić. Jak go odbierzesz tylko podpisując dokument zdawczy to już niczego nie muszą
Przecież te nowe dopłaty nie są nawet warte wypełniania wniosków. Jakby tak dobrze to przemyśleć, to lepiej to wszystko olać i robić po swojemu, a nie jak urzędas nam nakazuje. Coraz częstsze kontrole, a co za tym idzie dopłaty wypłacają bardzo długo i jeszcze w zaliczkach. Jeszcze zobaczycie, że z tych ekoschematów będzie niezły gnój
Mimo wszystko to i tak były wysokie ceny jak na tamten czas. To są ceny za najmniejsze modele z serii w podstawowym wyposażeniu. 170 tys netto za mały ciągnik 80 KM 10 lat temu to sporo
Nie, blachy podłogi pod ślimakiem na siebie nie zachodzą, jedynie te progowe. Ocynk wydaje się solidny, a grubości nie mierzyłem, ale cienkie nie są, aż się zdziwiłem że w tych czasach ktoś porządne części do bizona potrafi zrobić
Wszystko pasuje idealnie, nic nie trzeba było ciąć. Progi zachodzą jedna na drugą i skręca je się śrubami na końcach. Blachy podłogi są do czoła i je się nawierca i spawa do ramy hederu, przynajmniej tak było oryginalnie i tak też jest teraz zrobione. Więcej zdjęć nie mam, a obecnie nie jestem w stanie zrobić, bo heder jest zaplandekowany
Ale co by nie zgniło? Nic tu nie zgniło. Był już kupiony z wytartą podłogą i środkowym segmentem progu. Dodatkowo poprzedniemu właścicielowi musiały się wyrwać palce w ślimaku i wyryły dziury prawie na wylot przez podłogę.
750 zł z przesyłką, jakoś w czerwcu kupowane
Chyba akmet, nie zwracałem uwagi jak zamawiałem, ale blachy są solidne. No roboty było sporo, najgorzej było z wycinaniem starych blach
Chodzi o ten krążek? Też chciałbym wiedzieć 😅
Dokładnie, większe kamienie pozbierane, pola wałowane to i można heder praktycznie na płozy położyć i ma się spokojną głowę, że w nic się nie uderzy
Przed żniwami zawsze zrobiony porządny przegląd, to i sezon przechodzi praktycznie bezawaryjnie. Druga sprawa, że do koszenia też nie ma kto wie jak dużo