Gęsia stopa w opcji. Atlas jest przede wszystkim cięższy no i nie ma wahliwych sekcji roboczych. "Sztywna" rama lepiej się sprawdzi w takich warunkach jak na zdjęciu
Ja tam kupuję sporo polskiego sprzętu, ale nie wyobrażam sobie, żebym miał pracować tylko na krajowych maszynach. Miałem polską prasę, więcej już nie chcę żadnej takiej znać. Owijarka Sipma niby spoko, ale zaczęła owijać cięższe belki i już stawiacz cały popękany. Najlepszy polski sprzęt jaki kupiłem to chyba ładowacz czołowy pol-mot. 14 lat intensywnego użytkowania i tylko raz tulejowany i raz robione uszczelniacze na dwóch siłownikach. Z zachodnich sprzetów to najbardziej rozczarowałem się rozsiewaczem Amazone. Takie maszyny jak gruber, talerzówka czy jakiś agregat to jak najbardziej można dobry polski kupić, ale są sprzęty, których nadal polscy producenci nie potrafią dobrze wyprodukować. A no i żeby nie było. Dużo zależy od tego ile maszyna rocznie robi. Bo jeśli większość czasu stoi pod kocem w stodole, to jak najbardziej polski sprzęt wystarczy
W galerii jest tyle zdjęć z remontów ursusów, że to już ciężko zliczyć, ale jakoś chyba jeszcze ani jednej gównoburzy tam nie było. Jak tylko pojawi się zdjęcie chociażby z podniesioną maską w zachodnim to już zbierają się trolle i dyskusja nie skończy się jak nie osiągnie przynajmniej 50 komentarzy. A nabijanie się z tego, że ktoś tam sobie kupił Kvernelanda, a przy okazji klaskanie uszami, że inny kupił Akpila czy Agromasza, to już jest naprawdę dziecinada. Naprawdę ktoś myśli, że jeśli teraz polski rolnik przestałby kupować zachodni sprzęt i pracował tylko na krajowym, to by coś w tym kraju zmieniło? Fabryka Ursusa nie upadła dlatego, że polski rolnik przestał kupować Ursusa, no ale jak widać niektórzy w to wierzą. No ale skoro tak uważają, to niech kupują nowy polski sprzęt, a jak tego nie robią to niech swoje durne uwagi zatrzymają dla siebie. Do tej pory jeszcze nie otrzymałem odpowiedzi od @Rolnik1973 na moje pytanie, kiedy ostatnio wsparł jakiegoś polskiego producenta maszyn.
@Piotruniu25 Nie znam i w ogóle nie wiem czy chcę znać. Ja odnosiłem się do tego, że jak coś pęknie w zachodnim to od razu są dziesiątki komentarzy pod zdjęciem i nawet nie muszę tam wchodzić, żeby wiedzieć kto tam pierwsze skrzypce gra
Czekaj, zaraz napisze że to nic takiego, że każdemu może się zdarzyć...
Co do tych przygód, to bezorkowcy rzucili chyba jakiś urok. Teraz każdy będzie się bał do pługa podejść
Rysiek nie popuść tam ze szczęścia. Tak przy okazji to powiedz mi, kiedy ostatnio wsparłeś jakiegoś polskiego producenta maszyn rolniczych, kupując nową polską maszynę?
https://allegro.pl/oferta/zestaw-nasadek-udarowych-dlugich-16-szt-ad-16d-8941144397 to są chyba takie. Nie jest to żaden cud, ale na moje potrzeby wystarczą w zupełności
Klucz też będzie bardziej polecany, ale o wiele droższy. Za cenę samego klucza Milwaukee (bez akumulatora) kupiłem klucz z dwoma akumulatorami, ładowarką, walizką i zestawem nasadek. Gdybym zawodowo zajmował się naprawą maszyn, to zdecydowałbym się na Milwaukee, bo używałbym go codziennie. A skoro ten klucz używam raz na jakiś czas, to jaki w tym sens? Ale oczywiście to moje zdanie i każdy sam wie na co może sobie pozwolić
Zgrzebło przed wałem służy głownie do równomiernego rozłożenia masy. Spotkałem się jeszcze z tym, że niektóre firmy stosują zgrzebło między rzędami talerzy, ale to chyba po to żeby masa z przednich talerzy nie leciała bezpośrednio na tylne talerze. Nie wiem czy to zdaje egzamin.
Te zaślepione otwory są do ramy od ładowacza. Te bardziej z przodu to do tych "odbojów" co się montuje przy ładowaczu, żeby maski nie połamać o przyczepę, albo np do mocowań sprężyn od kosiarki czołowej. Identycznie mam w Valtrze. W MFach, Fendtach, czy Claasach jest tak samo w zintegrowanych TUZach
Tutaj TUZ od Valtry N3, który jest częścią ramy ciągnika, jednocześnie wspornikiem przedniej osi i zestawu chłodnic. Miska olejowa w tych ciągnikach jest jednym, solidnym odlewem. Co prawda nie zastąpi to typowej ramy, jak np w JD, ale nie ma obawy o to, że złamie się to na pół, o ile ma się trochę wyobraźni i do 4-cyl ciągnika nie czepia się na przód po 1,5 tony
2 tygodnie temu opryskany. Poszło 0,3 l Tebu do tego na mszycę 0,5 l Danadim. Ogólnie na mszycę lepsza była by chyba cypermetryna, ale taki środek dostałem i też zadziałał. Opryskaj Cyperkillem, chyba najbardziej popularny środek
Lancetem, bo zawsze nim pryskałem pszenice i pszenżyto, a że jęczmienia miałem tylko lekko ponad 1 hektar to w sklepie mi powiedzieli, że jak mi zostanie to mogę prysnąć i jęczmień. Też dopiero 3 raz mam jęczmień ozimy zasiane i się uczę. No i tylko utwierdziłem się w przekonaniu, że etykietę zawsze trzeba czytać, nawet jeśli w sklepie doradzają
Jęczmień w tym roku spieprzyłem herbicydem, przypaliło go, dał jakieś 3 t/ha na 5 klasie. Dzików jest mało, albo myśliwi dobrze pilnują upraw, bo nie było praktycznie żadnych szkód w kukurydzy. Żurawi jest sporo ale za naszą kukurydze się nie brały, jedynie sąsiadowi zjadły doszczętnie kilka hektarów
Na mszycę było pryskane? Bo to żółta karłowatość jęczmienia. U mnie też zdarzają się żółte listki, ale sporadycznie. Trochę się spóźniłem z insektycydem, ale lepiej późno niż wcale
Mam 2 chwytaki. Na 1 i na 2 siłowniki. Na 2 zdecydowanie wygodniejszy. Żeby porwać nim folie to trzeba naprawdę być zdolnym. Nie ważne ile go otworzę, łapy zawsze są sztywno. Ten na jeden siłownik to jakaś tragedia. Jak chwycę belkę w połowie, to lata na boki jak chce. No i w tym na 2 siłowniki mocowania siłowników nie są z boków łap i bez problemu można go wsuwać między belki.