W kołach są obciążniki, do tego myślę o zrobieniu balastu na podnośnik, przynajmniej 500-600 kg, bo bez tego to na pewno go będzie podnosić. Ja jestem tego zdania, że lepiej płytszą ale szerszą łyżkę.
No też ten inter tech mi najbardziej podchodzi. Kurcze 2 m to już sporo jak na tak mały ciągnik, no ale też np lepiej przy wybieraniu kiszonki w silosie przy ścianach
No właśnie tak podejrzewałem, że z wgryzaniem się w pryzmę może mieć problem. A jaką markę byście polecili i jaką szerokość żeby Steyr Kompakt radził sobie w ładowaniu obornika?
Pytanie do użytkowników łyżko-krokodyli. Czy takim sprzętem da się nabierać słomiasty obornik z pryzmy? Planuję takie coś kupić do ładowacza czołowego, żeby głównie służyło do ładowania kiszonki z kukurydzy i paszy do paszowozu, ale też chciałbym tym obornik ładować. Czy lepiej kupić oddzielnie łyżkę i krokodyl?
Moja wypowiedź tyczyła się autora zdjęcia, który narzeka że spadło 4 litry. Dokładnie dziś minął miesiąc odkąd spadł ostatni deszcz u nas. Mnie nawet te 4 litry by poratowały, bo chociaż druga dawka na zbożach jakoś by się przyjęła
U nas też miało popadać przedwczoraj, to i dużo ludzi wyjechało z rozsiewaczami w środę. Nawet zapowiadali, że spadnie dokładnie 3 mm 😅 No i tak sobie leży saletra nierozłożona. Lepiej było się za to napić, a tak wszystko w powietrze. A no i na poniedziałek świąteczny to kilka dni temu zapowiadali po 10 i więcej mm praktycznie w całym kraju. Dziś już wszędzie pokazuje, że będzie to tylko przelotny deszcz
Tutaj akurat też w cieniu, pod oborą. Ja myślę wyruszyć nie wcześniej niż pod koniec przyszłego tygodnia. W polu robi się sucho, no ale dopiero co się przymrozki skończyły i mamy drugi dzień z temperaturą 15+, więc nie się co spinać. Najpierw też chcę ogarnąć opryski w zbożach
Siać po 20 kwietnia, a 3 kwietnia to spora różnica, zwłaszcza że ostatnio mieliśmy przez prawie tydzień spore nocne przymrozki. Ja rok temu zasiałem 18 czy 19 kwietnia, było ciepło, szybko powychodziła no i wystarczył jeden przymrozek i gdzie bliżej podmokłych terenów to ją szlag trafił, więc to nie prawda że kukurydza nie boi się małych przymrozków. A jak przetrzyma, to później zrobi się fioletowa i ma problemy z dalszym rozwojem.
Lepiej kup sobie na jakimś szrocie używane koło. Nowe to jest brukiew, a na złomowiskach czasami można wyrwać niezłe sztuki. Sam do 1224 znalazłem w stanie idealnym, jedynie musiałem lekko papierem ściernym rdze ściągnąć. Połowa ceny co nowe, a wytrzyma o wiele dłużej
Nie przeszkadzają jeśli pies nie ma innego wyboru... Swojemu kundelkowi też miałem zrobione budę z przedsionkiem i o dziwo nie leżał ani na śniegu, ani w tym przedsionku, tylko chował się do tylnego pomieszczenia. Z kolei berneńczykowi mogę zrobić nie wiadomo jakie wygody. I tak woli sobie wykopać norę w jakimś zaciszu i tam czuje się najlepiej.