No no, a deszcz nie pada bo odrzutowce na niebie rozpylają sprężony gaz Ustaw maksymalny zgniot i jedź tą samą prędkością w słomie i w sianokiszonce. Różnica widoczna gołym okiem w spalaniu na godzinę. W słomie pogonię nawet na 540E, w sianokiszonce nie ma szans. W słomie jadę 15-20 km/h, w sianokiszonce przy dobijaniu przy 10 km/h ma już problemy. I że niby lekko podsuszona zielonka przechodzi pod rotorem o wiele lżej niż krucha słoma?
Jakim kurde cudem? Pierwszy raz takie rzeczy na tym forum czytam. A myślałem, że tutaj już nic mnie nie zaskoczy. W słomie to ciągnik ma prawie połowę mniejsze spalanie niż w sianokiszonce. To jest wręcz fizycznie niemożliwe to co piszesz
A no i to że Tempo może siać powyżej 20 km/h to nie znaczy, że wysiew nadal będzie odpowiedni. Zwykłym siewnikiem zbożowym też mogę sobie jechać 15 km/h, tyle że dokładność wysiewu będzie tragiczna. Producent dla Tempo podaje chyba 15-17 km/ha, a to że ktoś sobie sieje szybciej, nic nie znaczy
Czyli jak ktoś ma wydajny sprzet to oznacza, że ma jeszcze dokładać do interesu? No sorry, za pół darmo to ja bym nie chciał tego wydajnego sprzętu tłuc po czyichś polach. Ja w słomie niżej 12 zł nie schodzę. W sianokiszonce 15 zł muszą zapłacić
U mnie Monosemem talerzowym to chyba nawet 8 km/h nie jeździł. Rok temu też mi obsiewał 2 kawałki, to ziarnka leżały w idealnych odstępach. Pewnie dlatego też trochę drożej kasuje. 15-17 km/h to niby nowy Vaderstad Tempo może jechać, chociaż wątpie że przy tej prędkości utrzyma odpowiednią dokładność.
Ja też w tym roku płaciłem 150 zł. Trochę drogo. Do mojego Omegi niestety braknie już części w składnicach, więc trzeba się go pozbyć i kupić coś z podsiewaczem.
Lepsze 3 litry niż 0 od 1,5 miesiąca. Dopiero na majówkę zapowiadają jakiś krajowy deszcz. Jeśli maj będzie tak mokry jak zapowiadają, to jeszcze może być całkiem dobrze w tym roku.
W tym roku też już było po 8 stopni w nocy. A to pierwszy raz w kwietniu są przymrozki? I w maju były chłodne dni ze śniegiem i noce z przymrozkami. Jakby tak na to patrzeć, to jęczmień jary, kukurydzę i buraki najlepiej siać w czerwcu
Dlaczego? Ubiegły rok dokładnie pokazał jak kukurydza która była siana w późniejszym terminie, miała problemy podczas suszy. My sialiśmy jakoś koło 20 kwietnia, znajomy siał tydzień prędzej i miał o wiele ładniejszą kukurydze. Sąsiad siał w maju, to już całkiem się męczyła bo nie miała w ogóle wody
Akurat tutaj zły przykład podałeś, bo soczewy zasłania Ale widziało się dużo gorsze ulepy w nowych ciągnikach jako balast. Tutaj przynajmniej nic nie wisi, nic nie lata luźno jak to niektórzy mają nieraz pozbierane obciążniki od wszystkich ciągników z całej wioski i pospinane łańcuchem albo jakąś linką
Pytałem dilera o 12 tonowy, to mówił że lepiej już kupić Joskina na dużym kole, bo ocynk to ocynk. Joskin spoko, ale za cenę tego Pronara, kupiłbym co najwyżej jakiś 8 ton i tylko na pionowym adapterze. 12 tonowy Joskin Siroko w podstawie 120 tys netto.
U mnie w tym roku to padało praktycznie cały czas do początku marca. Gdyby nie przymrozki to z pierwszą dawką na zboża byłby problem. W styczniu to ogólnie tak srogo dopadało, no ale wraz z wiosną przyszły silne wiatry i wszystko wywiało, a nie zapowiadają żeby miało przestać wiać
I jak go oceniasz? Niektórzy twierdzą, że te rozrzutniki nie są warte tych pieniędzy, bo są zrobione ze słabego materiału i malowanie też jest słabe. Mi wpadły w oko te rozrzutniki dlatego szukam opinii na ich temat
Tylko skąd takie założenia? Bo tak prognozują? Nie pierwszy raz jest taka sucha wiosna. Problemem jest niski poziom wód gruntowych, który nie zdołał się podnieść po zimie której praktycznie nie było. Może będzie przekropny maj i rok nie będzie stracony, bo w poprzednim jak przestało padać w kwietniu, tak nie padało porządnie chyba aż do lipca, a to już było za późno
Zakładanie z góry, że rok będzie mega suchy, tylko dlatego, że wczesną wiosną jest kurzawa na polach jest trochę bez sensu. W 2017 roku jak siałem jęczmień 15 marca, to było tak sucho, że za siewnikiem świata nie było widać, a był to jeden z lepszych sezonów dla upraw, bo cały maj przepadywało. W tym roku jest cały czas jakaś wilgoć poniżej tych 5 cm, przynajmniej u nas. Na polach jest taka pustynia bo codziennie wieją wiatry i jest mega erozja, na lepszych glebach w ogóle czegoś takiego nie ma. To, że jest suchy marzec czy tam początek kwietnia, nie oznacza że już jest stracony rok. Najważniejszy okres dla roślin to maj-czerwiec.
Z drugiej strony jak widzę jak ludzie ziemie uprawiają to płakać się chcę. Wiosną przewalają pługiem piachy na 25 cm, a potem to leży przez kilka tygodni nieruszone. Żeby to chociaż czymś wstępnie zagęścić to już by coś tam wilgoci zostało. U nas to niektórzy nawet jeszcze nie mają ruszone pól zaoranych jesienią. Potem wjadą tylko agregatem dzień przed siewem kukurydzy, a wtedy się dziwą że taka pustynia na polu
Jęczmień jary tu zasiać a nie owies. Przecież nie od dziś wiadomo, że owies potrzebuje więcej wody, od kiełkowania aż do wykłoszenia. Skąd się wzięło to stwierdzenie, że jeśli piachy to tylko żyto i owies? U siebie na 6 klasie sieje jęczmień i daje tyle samo co żyto, a w mokrym roku da nawet więcej, a i więcej pożytku z tego mam bo dla bydła lepsza jest śruta jeczmienna. Zadbać tu o ph i obsiać jęczmieniem, tym bardziej że jednak ta ziemia widziała obornik.