Na przykładzie jęczmienia jarego. Część opryskałem, a część zostawiłem bo ojciec twierdził, że za sucho i tylko mu to zaszkodzi. Ten opryskany jeszcze jest zielony, niepryskany od 3-4 tygodni jest już złoty, liście się skręciły, a ości zrobiły się wręcz czarne. 100 zł na ha, a ten opryskany da spokojnie 1 tonę więcej i to zdrowego ziarna bo kłos jest ochroniony. Tona jęczmienia obecnie to ok 600 zł? Czyli się nie opłaca? Czy może coś źle liczę?
@Bizon1201 no i bardzo ładny jęczmień jak na ten rok.
Aha, czyli czekać aż przejdzie jakaś ulewa i wszystko wymłóci? Dzisiaj dość mocno popadało i strasznie wiało, jęczmień jary się położył, a co dopiero taki ozimy. Wole już przywieźć te "śmieci" które i tak idą na paszę dla bydła, niż patrzeć jak kłosy spadają na ziemie
Ładnie obite ości. Jakim kombajnem koszone? U mnie z-056 nie radzi sobie z czyszczeniem jęczmienia. Obroty młocarni maksymalne, klepisko podciągnięte, a dalej zostawia takie ości, że przy wyładunku ziarno zawiesza się w zbiorniku.
Jak trochę dokręcę dławik, to stawiacz dziwnie szarpie przy wyładunku i tak jakby podrzuca belkę. No ale fakt, że te belki co mi tak mocno dziurawi to są strasznie ciężkie, nawet samo ramie ma ciężko je wrzucić na owijarkę. Muszę pomieszać trochę w tym dławiku
Pomorskie, pow. kościerski. Nie mam w chwili obecnej zdjęcia qq, ale na zdjęciu niżej mniej więcej widać, już pod 2 m w niektórych miejscach będzie sięgać.
Fajne te przyczepki. Sam się na taką czaiłem, szkoda tylko, że jedynie na Śląsku można takie kupić. Na pomorskie nawet mi się nie opłaca takiej przyciągać
Moja z 2012. Konstrukcyjnie niczym się nie różni nawet od tych nowych. Nowe mają jedynie wzmocnione walce i szybsze zakładanie nowej rolki foli. Od drugiego pokosu raczej będzie współpracować z innym ciągnikiem, zobaczę czy może coś się zmieni. Ale ta guma też już jest trochę sparciała w miejscach gdzie się zagina i to może też robi swoje.
@lolq1660 po jakim czasie wymieniałeś tą gumę? Gdzie zamawiałeś?
Polska to nie tylko jeden region. Nie wszędzie jest susza. U nas w czerwcu 125 mm deszczu, w dołkach woda stoi. Dziś znowu przechodzą fale deszczu.
Miałem Melomana i Borowika na jednym polu. Różnica w wysokości spora, oczywiście Borowik wyższy, ale i plonowanie nieco lepsze. W tym roku planuję posiać znowu Melomana i na próbę wezmę chyba Trapero, chociaż tu też opinie są podzielone. Niby plon nie jest adekwatny do jego wyglądu. Kilka lat temu miałem Aliko. Wysokością i plonem podobne do Borowika, ale bardzo wrażliwe na wyleganie. Za to grzyb się tej odmiany tak nie czepiał. Z takich lepszych wyższych to jeszcze miałem Leontino i Fredro
Ogólnie bardzo dobra odmiana. Piękne ziarno i dużo słomy. Lepsze plonowanie od Melomana, ale zbyt szybko przerasta. Słoma kompletnie zielona, a ziarno już kiełkuje w kłosach. Oczywiście w wilgotniejszych latach. U mnie tak było w 2017 roku. Wtedy miałem też Melomana i ani jeden kiełek się nie pokazał.
Dziurę robi stawiacz, nie uchwyt lampy. Owijam standardowo 16 razy. Myślę żeby dodać 2-3 obroty więcej, ale to raczej i tak nic nie da. Wydaje mi się, że stawiacz powinien znajdować się trochę niżej, bliżej ziemi żeby belka właśnie opierała się o ziemie, a nie zsuwała ze stawiacza. Myślałem że może podniesienie owijarki na dyszlu coś pomoże, ale przecież stawiacz i tak opiera się na swojej stopie i wysokość owijarki nic tu nie zmieni.
Właśnie im szybciej odjeżdżam, tym większą dziurę robi. Znowu jak popuszczę dławik i stawiam belkę w miejscu, to po prostu stawia ją zbyt szybko i bela się przewraca, no ale dziury wtedy nie ma. Wychodzi na to, że belka przy odjeżdżaniu zsuwa się ze stawiacza i robi się dziura. Z belkami po sipmie aż tak tego nie robiło, chociaż jak mocniej dobijałem i były cięższe to też dziurawiło. Zastanawiam się czy nie dać nowej gumy na stawiacz, albo chociaż miejsce które dziurawi folię, posmarować albo zakleić czym bardzo gładkim, bo jednak guma, zwłaszcza nagrzana od słońca nie ma zbyt śliskiej powierzchni
@carlos6330 mam pytanie odnośnie owijarki. Stawiacz nie rwie Ci foli na belkach podczas stawiania? U mnie ostatnio jest z tym problem i nie wiem czy to przez sparciałą gumę na stawiaczu czy jaki uj
Dlaczego uważasz, że musiałbyś zbierać na dwie przyczepy? Przy takiej ilości trawy, bez wahania przerzuciłbym się na przyczepę albo sieczkarnie. Piszesz, że tutaj jeżdżą 4 osoby, przy zbieraniu przyczepą wystarczyłyby właśnie 3. Jeden wozi, drugi zgrabia, trzeci ubija na pryzmie. W cenie McHale Fusion kupisz pewnie już jakąś większa przyczepę Pottingera, a w galerii widzę że masz ciągnik który dałby nawet radę pociągnąć jakąś sporą przyczepę.
Jeśli woda stoi to przecież nie ma szans w to kosiarką wjechać bo ciągnik zdusi. Druga sprawa, że taka trawa wyławiana z wody do niczego się nie nadaje, bo po prostu śmierdzi, dlatego w ostateczności lepiej te doły zostawić. U nas na czerwiec mamy już 124 litry wody na metr, burze są praktycznie co drugi-trzeci dzień. Jutro wjeżdżam w resztę torfów, bo na środę zapowiadają kolejne deszcze
U nas właśnie zbyt bogato z wodą i nie da się wjechać na wszystkie łąki. Zostało mi kilka ha torfów do koszenia, jak nie napada, to w poniedziałek spróbuję wjechać. Ostatnio kosiłem sianą na wiosnę życicę jednoroczną, to tylko koleiny porobiłem, ale za to te które kosiłem przed deszczami, teraz pięknie rosną