A co tu da myślenie? Jeśli strzela koło, zjeżdża na lewy pas i auto uderza czołowo w obciążnik to już bez różnicy czy jedzie 30 czy 50, osobówka jest zmasakrowana doszczętnie . Tu masa robi swoje, nie prędkość
Jeśli ktoś nie może przyjąć do wiadomości jak naprawdę było z polskimi fabrykami i polityką zarządzania w latach 80 i 90, to nawet Krystyna Czubówna do takiego nie przemówi
Ja jestem zdania, że w Polsce komuna nigdy się nie skończyła. Niby w 89 roku był koniec, ale tak naprawdę w 2004 nastała nowa komuna, tylko taka nowocześniejsza. Te 15 lat pomiędzy, Polacy mentalnie nie mogli wyjść z komuny i nasze największe fabryki szlag trafił
Ursus 1634 i rekord na lata w których wchodziły do produkcji to były naprawdę dobre konstrukcje. Porównując rekorda do dominatora 85 to nie było tak źle, ale już kolejne generacje dominatorów zostawiały w tyle bizona. I kiedy to bizon w 2000 roku produkował dalej takiego samego rekorda, Claas wprowadza bardzo nowoczesnego Mediona, a np New Holland serię TC54
No to źle, że nie płaczesz, bo główną przyczyną upadku ursusa i fmż nie było to że rolnik tego nie kupował, a polityka lat 90-tych. Polskie fabryki miały upaść. Widać, że tego nie rozumiesz. Ci co piszą, że ursus i bizon były zacofanymi konstrukcjami mają rację i mają pełne prawo tak twierdzić. Bizon Rekord w ostatnim roku produkcji (2004?) poza zmianami kosmetycznymi nie różnił się niczym od tych z wcześniejszych lat. Ursus swoje konstrukcje klepał bez większych zmian praktycznie do końca. Jak były plany na coś nowocześniejszego, to kończyło się na kilku egzemplarzach i dalej klepali egzotyczne składaki. W tych czasach nie zawojuje się rynku ciągnikami na jakieś skrzyni 12x12 z rewersem mechanicznym. A na protestach też jakoś nie było widać, żeby polskie marki wspierały rolników, a to chyba powinno działać w obie strony, bo to przecież Polska jest dla nich głównym rynkiem.
Zanim znów zaczniesz kogoś nazywać hipokrytą, obejrzyj materiały na temat Ursusów i Bizonów na kanale "Rolnicy Z Mazowasz"
Przeczytałeś ze zrozumieniem co napisałem? Jeśli nie, to spróbuj jeszcze raz. Dziadek kupił Czarną Białostocką, a ty piszesz, że radziecki rozrzutnik lepszy. Czy to nie hipokryzja? Chyba, że nie wiesz co to słowo oznacza. Druga część komentarza nie tyczyła się ciebie, a tych płaczących na germańce
I pisze to gość co sam twierdzi, że nie ma co nawet porównywać Czarnej Białostockiej do radzieckiego rozrzutnika Kogo nazywasz hipokrytą? Może zacznij od siebie. Chyba, że boli cię wszystko co na zachód, ale już wschodnie jest lepsze. Jest tu też na forum taki jeden, co go bolą germańce, ale władimirca sam upala, zamiast sprzedać i ciapka kupić A najwięcej płaczą ci, co nigdy nawet groszem nie wsparli polskich fabryk. No może oprócz kupowania części.
U mnie kukurydza po gorzowskiej na górkach na glinie dość rzadka bo dużo nie powschodziło, ale poza tym w miarę ładna, bo jest cały czas woda. Gdyby jej zabrakło to nic by z niej nie było, dlatego wolę nie ryzykować, bo nie każdy rok będzie taki przekropny ja ten
Nie. Mimo, że w tym roku wody nie brakowało, to wszystko wyciągnęła i było ciężko uprawić do kukurydzy. Chce zasiać więcej kilkuletnich mieszanek, żebym nie musiał bawić się w międzyplony
Oprócz odchwaszczania żadnych zabiegów więcej nie było. W oziminach w tym roku kompletnie odpuściłem zabiegi fungicydowe. O dziwo jakoś tragicznie to nie wygląda, w porównaniu do tych którzy robili po 3 zabiegi, do tego 2-3 razy poprawiali odchwaszczanie, a miotły i tak się nie pozbyli. Nawożenie to 130N
Jak owijałem Ursusem to też w upały powyżej 50 bel już szlag człowieka trafiał. Teraz przy Steyrze mogę owijać cały dzień i nic się nie dzieje. Bardziej wkurza mnie ten samoczynnie obracający się stół. Chyba muszę zmienić hydromotor. Albo technologię zbioru 😅