Ja już się wyleczyłem z wiosennych siewów traw. Na jesieni przynajmniej równo powschodzi i ma cały czas wodę, a w maju jest już normalny pierwszy pokos.
Nie, na moim własnym polu. I też podejrzewałem zawistnego somsiada, ale nic z tych rzeczy. To uziemienie od słupa linii średniego napięcia. Widocznie jak na jesieni orałem to musiało go wyciągnąć. Jedno szczęście, że nie najechałem kołem
Tą długą śrubą regulujesz przybliżenie łożyska do łapek. Możesz ją trochę skręcić, ale wydaję mi się, że tu wina leży po stronie łapek. Przy okazji wymiany tarczy, trzeba było wymienić śrubki w łapkach, bo podejrzewam, że też już są wytarte, skoro ta śruba od regulacji jest prawie na maks wkręcona, a sprzęgło za nisko bierze
Masz talerz po prawej stronie? U mnie w 280M jest ten talerz zgarniający, ale i tak mało to daje. Koła 600 ugniatają pokos. Po lewej stronie 2 dyski pracują w tym samym kierunku i niby też zwężają, ale za mało
Na siłownikach są dławiki więc pewnie można je tak ustawić, że będzie się równo podnosić Tylko z centralnym brałem pod uwagę. Pod przyczepę może bym pomyślał o bocznym
Tak, głównie brałem pod uwagę pottinger i mchale. Mchale wychodzi chyba 10 tys taniej. Plus dla Mchale, że w standardzie ma hydr regulację szerokości i regulację kąta natarcia grabi. Mało jeszcze jest tych maszyn na rynku i ciężko o jakąś opinię.