Kompakt. A skąd niby mam wiedzieć czy diler jest dobry czy nie? Do podpisania umowy każdy diler jest dobry, zrobi wszystko, żebyś tylko złożył podpis. Później to już nawet ciężko im przez telefon rozmawiać. Bank kasę przelewa, a ciągnik stoi miesiąc na placu bo nie chce im się zamówić pneumatyki i obciążników z fabryki.
Bez modernizacji. Na modernizację to tutaj na 100% by Valtra stała.
Dzięki. Z Valtrą nie miałem żadnych problemów podczas zakupów i serwisowania. Przy odbiorze miała wszystko to, co było w specyfikacji. Jedynie drugiego kuraka jej później dokładali, ale to szczegół. W Steyerze brakuje pneumatyki, obciążników w koła, belki na podnośnik, skrzynki narzędziowej, no i te nieszczęsne lusterka które miały być teleskopowe, a jakie są to widać. Ciągnik nie był oczywiście kompletowany przez nas. Braliśmy go tak jakby z placu, ale skoro diler zapewnia, że dołożenie pneumatyki to nie problem, to wymiana głupich lusterek to dla serwisu błahostka.
Jeśli diler nie wywiąże się z tego wszystkiego co było ustalone, to będzie trzeba posłużyć się kochanym YouTubem i zrobić mu jakaś fajną "reklamę", bo już nie raz można było się przekonać że daje to pozytywne skutki. Póki co na razie czekam do pierwszego przeglądu, bo wtedy mają w nim to wszystko pozakładać
Czy żarówki led w lampach roboczych dają taki sam, albo chociaż przybliżony efekt co typowe lampy led? Bo cena zaporowa tej H11, a też myślałem nad takimi bo właśnie ten typ mam w Valtrze. Za 240 zł to już można solidną lampę kupić, albo nawet dwie ze średniej półki
W ubiegłym roku miałem właśnie Hellasnet 125 cm na próbę. Tak jak wyżej pisałem, teraz używam tylko AGCO Netwrap+ 125 cm. W ogóle nie ma porównania. O wiele wytrzymalsza. Jeśli chodzi o cenę to za taką rolkę 2800 m płaciłem 580 zł, za Hellasnet 3000 m tylko 30 zł taniej, a w sianokiszonce mogę owijać nawet jeden obrót mniej.
Dziś w południe wjechałem w jęczmionkę. Po kilku minutach sobie odpuściłem. W ogóle nie było szans prasować. Bele się zatrzymywały i siatka zamiast na belę, to szła na rotor. Pierwszy raz mi się to zdarzyło. W ubiegłym roku całą słomę prasowałem tylko w dzień i ani razu się belka nie zatrzymała. No nic, teraz wiem że jęczmienia ozimego nie da się prasować w południe.
Ja tej "dźwigni" w ogóle nie ruszam. Chyba, że na usłudze ktoś chce mieć mniejsze i dużo lżejsze bele, to wtedy przestawiam. Sianokiszonkę i siano prasuję na maksymalnie wkręconym pokrętle. Do słomy popuszczam o jeden obrót. Wtedy jest chyba 170 bar. Jeśli chodzi o prędkość w słomie to ile fabryka dała i na ile pozwala pole. Ale tak średnio to 12-15 km/h bo nie każdy ma dobrze uprawione pola
@redbull masz chyba pełną skrzynkę, bo nie mogę napisać na PW. Co do ustawienia siatki to przy sianokiszonce i sianie siatkę mam ustawioną na 3 ząbku, wtedy owija równe 2 obroty. Do słomy mam ustawione na 5 ząbku i owija prawie 2,5 raza. To chyba też dużo zależy od siatki, bo jedna popuszcza bardziej, inna mniej.
Chyba 5. W słomie to inaczej wychodzi niż w sianokiszonce. W sianokiszonce ustawiam chyba 3 albo 4 ząbek i mam 2 równe obroty. Na tym samym ustawieniu w słomie mam jakieś 1 i 3/4 obrotu.
2,5 obrotu, siatka AGCO Netwrap 2800 m 125 cm. Ta bela na zdjęciu jest owinięta 2 razy, ale jęczmionka strasznie się puszy i siatka popuszcza, dlatego dałem pół obrotu więcej
U nas rok temu pierwszy porządny deszcz spadł koło 10 lipca, wtedy dało jakieś 50 litrów. Wcześniej od końca kwietnia to były jakieś tam przelotne opady po 2-3 litry. Kukurydza w czerwcu wyglądała jak czosnek, a jęczmienia jarego to w ogóle nie było
Po prostu sam jest już wkurzony, że w jego stronach już drugi rok z rzędu jest ostra susza i chyba nie przyjmuje do wiadomości, że Polska jest duża i w innych rejonach jednak spadło sporo wody, jak np u nas na pomorzu
Chodzi mi o dość ostre słowa Szoko12, który powiedział, że ten kto się chwali plonem z jęczmienia np po 8 t/ha w tym roku, to jest głupi, bo przecież to nawet niemożliwe przy takiej suszy.
@danielhaker tu nie chodzi o samo wapno. Tu z PK jest tragedia i tego nie da się załatwić w rok czy dwa. Osobiście posiałbym tu wapno magnezowe, bo jak widać z Mg też jest tragedia, ale z 2-3 lata nawożenia obornikiem tu potrzeba żeby to wróciło do normy.
Zależy jaki typ. Na trzy łapki było chyba najsłabsze i najbardziej kłopotliwe. W 912 mam "słoneczko" i z tym nie ma w ogóle problemów. Były jeszcze na cztery łapki, ale to chyba w 16 montowali i chyba w nowszych 12
Rolnictwo to loteria, nikt nie jest w stanie przewidzieć pogody na okres kiedy roślina będzie potrzebowała najwięcej wody. A gadanie, że w suszy fungicydy to nieopłacalny zabieg jest bez sensu. O nawożeniu i regulacji nikt tu w ogóle nie wspominał, więc nie ma o czym pisać.