Dzisiaj przymroziło ładnie, a do tego silny wiatr. Ciekawe czy nie wysmoli zbóż... Wszystkie prognozy internetowe zapowiadają ocieplenie od poniedziałku-wtorku, a w telewizji nadają jeszcze większe ochłodzenie, nawet do -15 w nocy i niby do końca marca. Sam nie wiem komu wierzyć
1001 to 1200 litrów pojemności (mieszczą się 2 bigi polifoski i zostaje jeszcze miejsce). Z nadstawką s500 to już 1700. Z L1000 to już 2200. ZA-M 1001 i 1201 mają taką samą skrzynie ładunkową, różnią się ramą, bo 1201 teoretycznie można rozbudować do 2700 litrów.
U mnie jest cała brązowa. Jeszcze mam czas, bo po niej chcę siac kukurydzę, więc do końca marca może spokojnie postać, ale wątpię żeby miała jakiekolwiek przyrosty
Hondia. 3 ha. Siana po kukurydzy, jakoś koło 10 października. Nie dość, że po terminie to jeszcze po siewach przyszły te deszcze no i nie zdążyła się rozkrzewić. To był chyba ostatni raz kiedy po kukurydzy zasiałem zboże ozime.
@krzychuuuuu wszystko oprócz pszenicy, bo ta idzie pod pług. Nie przezimowała.
@kondzio164 Taki goły 14,5 tys netto. Z nadstawką i limiterem wyszedłby koło 19 tys. Za 19 tys mogłem mieć Raucha Axis 20.2 R, ale musiałbym długo czekać. Jak chcesz wydać tyle pieniędzy to lepiej poszukaj Axisa, w trochę biedniejszym wyposażeniu, ale bedziesz pewien, że Ci tak szybko nie zardzewieje
Saletrzak. Ogólnie to teraz przydałaby się saletra, no ale nawóz kupiony jakiś miesiąc temu z nadzieją na posianie pod koniec lutego, więc jest taki a nie inny
Rozsiewacz 2017 rocznik, kupiony rok temu. Kupiony na szybko za gotówkę więc można powiedzieć, że goła wersja. Gdybym miał więcej czasu to na pewno byłby limiter i nadstawka. Obecnie bardziej potrzebny byłby limiter, bo strasznie mocno rzuca poza miedze i sąsiad ma zawsze za dużo posiane od granicy A no i oczywiście sprawuje się bardzo dobrze. Nic nie rdzewieje. Wszystko dokładnie myte i cały rok stoi w suchym garażu. Ale żebym mógł coś więcej powiedzieć to muszę jeszcze kilka lat nim popracować
@krzychuuuuu Dziś za szybko puszczało. Może jutro wszystko obsieje. Na sobotę zapowiadają największy przymrozek więc nie ma stresu. Od poniedziałku znowu ocieplenie
Myślisz, że można by było do niego założyć tą dużą nadstawkę 1000 l? Ja w swoim chciałbym dołożyć, ale nie wiem jak to wygląda konstrukcyjnie, bo według instrukcji, rama przystosowana jest tylko do max 1700 l, czyli standardowa pojemność + nadstawka S500.
No u nas dziś w dzień też słońce i koło 10 stopni, ale już na wieczór chłodno i teraz non stop pada. Wczoraj to w ogóle dolało tyle, że wszystko pływało. Można powiedzieć, że od tej pory jak puściły mrozy, to wróciły deszcze z lekkimi przerwami
Wiesz, inaczej ten czas leci jak jest robota w polu, a inaczej jak non stop pada i nic nie da się robić. Np tak jak teraz Wiosny nie będzie, od razu mamy jesień
Taa. U nas jest taki monopol, że nie ma szans ktokolwiek z zewnątrz dostać się do Koła Łowieckiego. Rolnika tym bardziej nie dopuszczą. Siedzą tylko stare ubeki po 70-80 lat i co taki ustrzeli? Oczywiście od zgłoszenia nawet się nie pokazali i dziki znów przyszły dziś w nocy, dodatkowo zryły całą górę. Ogrodzone jest pastuchem i pociągnięte kilkadziesiąt metrów prąd z domu, bo pastuch na akumulator to różnie działa, a tak mam pewność. Jak dziś nic nie zrobią to w poniedziałek zabezpieczam kwasem mlekowym i przykrywam wszystko od nowa, folia już kupiona. Szkoda tyle, że nikt mi nie zapłaci za folię, ten kwas no i zgniłą kiszonkę
Póki co tego nie mogę ruszać, bo jak dostaną cynk (sąsiad stary myśliwy), że mam to okryte to od razu przyjadą i powiedzą, że nic nie dadzą bo nie ma żadnej szkody. Porobiłem zdjęcia i w poniedziałek jadę zawieść wniosek do KŁ. Jeśli nic nie ruszą do dalej działam w województwie. Ten cały prezes (czy jaki on tam ma stopnień) w głównym zarządzie wojewódzkim powiedział, że żadne przepisy się nie zmieniły i myśliwi muszą przyjechać oszacować straty w pryzmach, nawet jeśli nie są ogrodzone. Od razu dzwonił do naszego łowczego i niby mają przyjechać szacować. Pryzma ogólnie sporych rozmiarów więc straty niemałe. Jak oszacują to od razu zakładam tutaj folie i zasypię ziemią. Cała ta strona będzie do wyrzucenia. Dobrze że chociaż zapas spory miałem w tym roku. Co do ogrodzenia tu u nas dziki rozrywają siatki leśne, więc pastuchów to one się nie boją.
Z drugiej strony drogi, za gospodarstwem mam 2 duże silosy. Tam też zaczynały się dobierać, ale zacząłem wybierać to póki co się wyniosły. Większe straty miałbym jakby mi te silosy załatwiły bo tam jest jakies 3x więcej towaru niż w tej pryzmie
@Rolnik7343 jak się nazywa ten proszek?
Brak słów. Zanim to się stało, zgłaszane było kilka razy, że dziki przychodzą pod sam dom który znajduję się może 30 metrów od tej pryzmy. Zero reakcji. Dzisiaj zgłoszone do wojewódzkiego zarządu KŁ...