U mnie potrzebne na rok minimum 500 bel, z pierwszego zrobiłem koło 100 sianokiszonki i 20 siana... Już zaczynam kupować, bo wiem że nie ma szans ukulać tyle ze swojego.
No właśnie ja też nie, ale u mnie od 4 do 6 klasy. Może gdzieś miejscami 3b się trafi. Na 4 pszenica i pszenżyto jako tako się trzymają, ale na 5 to już w żniwa pewnie nie będzie po co wjeżdżać na pola. Trawy mam posiane na najlepszych ziemiach i jeszcze ich nie wypaliło, ale plonu z nich nie będzie. Na 5 i 6 klasie życicę wypaliło doszczętnie, rośnie sama komosa
24 litry w połowie maja i jeszcze narzekasz. U nas ostatni porządny deszcz był w ostatnim tygodniu kwietnia. Od początku maja do dziś spadło może 10 litrów i to też tylko były 2-3 takie kilkunastominutowe deszcze.
U nas to nawet połowy nie ma tego co na zdjęciu. Na lepszych ziemiach coś tam niby rośnie, ale to takie rzadkie, że można srającego zająca zobaczyć z daleka. Pierwszy pokos tak jak Ty, zacząłem 12 maja. Drugi będę kosił pewnie na koniec lipca o ile deszcz spadnie. U Was lubelskim to chyba ostatnio dość popaduje
Sipma nie lubiła kruchej jęczmionki. W takiej słomie trzeba było robić albo wieczorem, tak po 20, albo robić tak żeby za długo tych belek nie kręcić w komorze. Jeśli chciało się dobić do połowy czerwonego, to belka zatrzymywała się, a słoma wracała do podbieraka i wciągało ją do góry na łańcuchy. W Lely rp 235 trzeba stosować podobną technikę. Połowa zgniotu i jak najszybciej owijać i wyrzucać belkę. Ciekawe jak będzie w Mchale. Myślę, że póki nowa i farba jest na walcach to nie będzie problemu, ale jak się wyślizga to będzie się to zdarzać częściej
Dokładnie. W tej suszy na 5 i 6 klasie mało co chce rosnąć, jedynie kukurydza jakoś się trzyma, chociaż jest gdzieniegdzie pozwijana. Niby żyto ładnie wygląda, ale bez wody to będą puste kłosy
Wiem o co chodzi z kontrolą, ale myślicie że ten zabieg był w ogóle niepotrzebny? Ogólnie pierwszy raz stosowałem regulator i pewnie bym tego nie zastosował, ale doradca z Top Farms mi podpowiedział, że warto to zrobić.
Ja zawsze uważałem, że to famarolki są najlepsze, no ale może dlatego że nie miałem styczności z nimi Sipma kuleje jeśli chodzi o wydajność. 80-tka do niej to myślę że odpowiedni ciągnik, a każdy mocniejszy tylko ją męczy. I zbędne jest tutaj gadanie, że można i 200 KM podczepić, byle był opanowany operator. Duży traktor nie poczuje nawet najmniejszego oporu spowodowanego jakimś uszkodzeniem mechanicznym no i rwą się łańcuchy i ośki. Chociaż u mnie ośka od przekładni i oś na jednym walcu urwały się przy 80-tce. No i już nie wspomnę o zamykaniu się w szczelnej kabinie. U mnie zawsze tylna szyba rozszczelniona żeby było słychać prasę
4 klasa. Wiosną na tym polu nie było praktycznie nic. Dokrzewienie Stabilanem 1 l/ha jednak coś tam pomogło. Dostała 150 kg N. Jak na taką suszę i nasze gleby to nie ma tragedii
Ta była na haki. W tych na zegarze jest zamek hydrauliczny który znajduje się z przodu prasy. Teoretycznie hydraulika ciągnika nie powinna nic trzymać, no ale w sipmach to chyba nigdy prawidłowo nie działało. Obecnie pierwszy raz mam prasę bez haków (kilkanaście lat temu był rollant 66 ale już nie pamiętam jak tam działało) i działa to tak, że jak domknę klapę to ciśnienie cały czas trzyma na zielonym no i przy dobijaniu dochodzi do połowy czerwonego. Wskazówka nie opada podczas prasowania, jedynie jak dłużej postoi bezczynnie to minimalnie spadnie
Myślę, że dużo tu zależy od zakresu pracy takiej osi. Nigdy nie jeździłem na żadnej miękkiej więc nie wiem. Słyszałem, że w dużych Valtrach montuje się pneumatyczne zawieszenie ze względu na niskie temperatury w Finlandii. Wiadomo, pneumatyka działa w każdych warunkach, a w hydraulice przy ujemnych temperaturach zanim się olej rozgrzeje to trochę czasu minie
Zależy. Nowsze N1 mają już przykręcane na śruby te bloki gumowe na których leży kabina więc wystarczy je wykręcić i wkręcić sprężyny z amortyzatorami gazowymi. Kabina stoi wtedy trochę wyżej. W N3 to już w ogóle problemu nie ma. Wydaję mi się że w serii N1 z 2005-07 nie było takiej możliwości bo tam mocowania były spawane do kabiny
No ale jednak jest różnica między amortyzowaną kabiną a sztywną. Nie wiem ile za to było dopłaty, ale na pewno duużo mniej niż za miękką oś. Obecnie jakbym kupował ciągnik to brałbym jedno i drugie
Masz taki ciągnik z taką amortyzacją i bez, że wiesz że nie warto? Ja trochę jeździłem N123 na sztywnej kabinie, a w swojej mam amortyzację i różnica jest spora. Jedyny minus że nie tłumi to drgań poprzecznych tylko wzdłużne
Dziwny wynalazek? Normalna dmuchawa. Kupiłem taką w ubiegłym roku. Przyczepę na którą wchodzi 5 zbiorników od bizona (pewnie jakieś 7 ton pszenicy), na wysokość 4 metrów dmucha w 50 minut. Według producenta powinna dmuchać 10 t/h. Tyle raczej nie da rady, chyba że w poziomie, ale 8 ton to bez problemu wdmuchnie
No profil wysoki dlatego tak ładnie wygląda. Amortyzacja kabiny coś tam daje, ale chyba wolałbym amortyzację osi. No ale wiadomo, że to by sporo drożej wyszło