Skocz do zawartości

Henius91

Moderator Galerii
  • Postów

    10037
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Henius91

  1. U mnie w tym roku to samo po Zegrane
  2. Zawsze może być gorzej. Kilkadziesiąt km ode mnie nawałnice niszczyły uprawy, kukurydze i buraki pocięte przez grad, pozarywane drogi przez nurty wody podczas ulewy. U mnie cały czas susza, ale przynajmniej kukurydza dalej jakoś rośnie i w razie deszczu który moze kiedyś przyjdzie, coś tam zbiorę. Ta po gradobiciu raczej już plonu nie wyda. Zboża może i słabe (oziminy jakość się trzymają na tych lepszych glebach), ale zawsze coś da się z tego zebrać. Jedynie trawy na drugi pokos raczej nie urosną. Ponad 3 tygodnie od zebrania pierwszych traw, a na łąkach żółto... Susza dokucza, ale nawałnice w jedną chwilę potrafią zniszczyć całoroczną pracę
  3. Henius91

    Vennhuis typ 8500

    Takie jak przy tej przyczepie? Nie mam, ale miałem pożyczoną przyczepę 3,5 tonówkę na takich i jak woziłem obornik w błocie to 12-stką ledwo co ją wciągnąłem na pole bo koła się nie kręciły
  4. Henius91

    Vennhuis typ 8500

    W błocie po prostu się nie kręcą i już jest spory opór dla ciągnika
  5. Henius91

    Vennhuis typ 8500

    Tylko te koła lipne. Na asfalcie się sprawdzą, ale po polu w mokrzejszych warunkach będzie nieciekawie. Tutaj pasowałoby założyć jakieś 500/60 r22,5 takie z jodełką, albo jakieś "kratkowane".
  6. Szczerze mówiąc to nigdy nie miałem sipmy z takim zamkiem, ale o ile mi wiadomo, zamek ten znajduje się z przodu prasy, pod ramą przy tej dźwigni do przełączania klapa/podbierak. Z góry powinna być śruba do regulacji. Nawet na YT jeden użytkownik o tym opowiadał jak to regulował w swojej czerwonej sipmie. Jesli zamek jest szczelny i dobrze wyregulowany to nie ma bata, klapa nie powinna się uchylać. Może warto wymienić w nim wszystkie oringi
  7. Tylko, że ta czerwona sipma na wąskim podbieraczu, jest o wiele lepsza od tych nowych zielonych na szerokim podbieraczu Oczywiscie chodzi mi o wytrzymałość Co do otwierania się klapy, to na prasie jest zamek hydrauliczny który trzeba wyregulować. To on powinien trzymać ciśnienie w hydraulice prasy, a nie rozdzielacz z ciągnika
  8. Wiesz, robić na małym zgniocie to nie problem Przynajmniej takim 100 KM na usługach dużo bel nakręci i dobrze skasuje
  9. I ja również nie miałem problemów z jakimiś wypadającymi rolkami, czy piszczącym łańcuchem. I do tego prasa przez ostatnie 3 lata pracowała z ciągnikiem 130 KM. A tu 80 KM, smarowany na bieżąco i rolki wypadają Pokaż mi proszę to całe centralne smarowanie, bo szczerze mówiąc nie dojrzałem niczego takiego w prasach Krone
  10. Henius91

    Danubio

    Raczej dużych zmian temperatury nie ma, bo w nocy jest prawie 20 stopni a w dzień pod 30 podchodzi. Nie jest to pierwszy rok z takimi warunkami, a takie przypalenia opryskiem zdarzyły nam się pierwszy raz
  11. Ja jak po zimie nie przesmarowałem to też piszczał, ale potem cały sezon było wszystko dobrze i nie było żadnego grzania się łańcucha i zębatek jak to ktoś wcześniej napisał
  12. Henius91

    Danubio

    Rośnie, ale mimo wszystko oprysk ją przyhamował. Widać, że odpowiedniego koloru też nie może złapać, no ale to może być też spowodowane suszą
  13. Henius91

    Danubio

    A skąd wiesz ile miała liści jak pryskałem? Zdjęcie zrobione kilka dni po oprysku. Podczas zabiegu miała 4-5 liści. Nawet tutaj na zdjęciu nigdzie nie ma 10 liści. 8, ewentualnie dziewiąty wypuszcza
  14. "25 tys bel i łańcuch w lux stanie". Bujać to my, nie nas Po takim przebiegu to już nawet w Krone łańcuch nie będzie w lux stanie... W polskiej prasie po przekroczeniu progu 10 tys bel zaczynają się problemy z łańcuchem. Jakbym nie miał łańcuchowej to może bym w tą bajkę uwierzył
  15. Henius91

    Danubio

    No u mnie rotacja jak najbardziej. Dzisiaj przywieźli mi Mocarza na resztę kukurydzy. Ciekawe co to będzie warte
  16. No ale mimo wszystko rolki się sypią co nie powinno mieć miejsca przy takim przebiegu, tym bardziej że nie pracowała z większym ciągnikiem niż 80 KM
  17. No elegancką masz tą kukurydzę
  18. Dlaczego ludzie tak się upierają, żeby smarować te łańcuchy? Wtedy idealnie się oblepiają kurzem i są tego takie efekty. W mojej smarowałem tylko raz na sezon, przy pierwszym uruchomieniu po zimie i przez 10 lat i ponad 10 tys bel wszystkie rolki na łańcuchu były na swoim miejscu. Co prawda był już sporo wyciągnięty, ale to nawet smarowanie nic nie pomaga
  19. Henius91

    Danubio

    Oglądałem dokładnie i nic nie zauważyłem. Widać dokładnie, że są to przypalenia od oprysku, no i na działkach niepryskanych kukurydza jest zdrowa
  20. Henius91

    Danubio

    A Ty myślisz, że ja idę do pierwszego lepszego sklepu z ŚOR i kupuję to co jest na półce za najniższą cenę? To, że taki Lumax jest popularny bo jest z Syngenty, nie oznacza że wszyscy muszą go stosować. Przyjechał przedstawiciel, przedstawił jakie ma środki do zaoferowania i wybór padł na ten, nie ze względu na cenę. Jedno jest pewne, że już więcej nikogo z tej firmy na podwórko nie wpuszczę. Poprzednio współpracowałem z Agrochemem i tam przynajmniej przedstawiciel najpierw zrobił objazd po naszych polach i wtedy doradzał.
  21. Henius91

    Danubio

    No tu u mnie na zdjęciu też już widać, że schodzi, bo to już kilka dni po oprysku i w międzyczasie popadał trochę deszczyk , ale trochę boję się pryskać kolejne działki, tym bardziej że jest już znowu sucho a na ten tydzień deszczu jako takiego nie zapowiadają.
  22. Henius91

    Danubio

    Efekty po oprysku na chwasty. Ikaherb + Zeagran. Oprysk robiony po 20 wieczorem, więc nie ma mowy o zbyt wysokiej temperaturze podczas zabiegu. Żaden mocznik nie dodawany więc przypalenie też odpada. 250 litrów wody na hektar. Opryskane kilka hektarów i dalej się wstrzymujemy i załamujemy ręce... Rok temu był Korn (to samo co Zeagran) + Nicorn i nawet najmniejszego śladu po opryskach...
  23. A co jeśli powiem Ci, że koszę ponad 20 ha na jeden pokos, a i tak noże zmieniam/obracam tylko raz na sezon? Wystarczy mieć zadbane i odkamienione pola, to noży przez cały sezon nie trzeba ruszać. To nie polska bębnówka, żeby co 5 ha zmieniać noże. Wiem, te 20 ha to może mało, Ty pewnie kosisz 2-3 razy tyle i noże zmieniasz 3 razy na sezon...
  24. A jakie argumenty przemawiają za Claasem? (nie twierdzę, że to złe maszyny). Bo nawet Twój argument, odnoszący się do wielkoobszarowych gospodarstw zdaje się być nietrafiony jeśli chodzi o tą markę Pottinger i Krone owszem, ale nie Claas
  25. Dużo wielkoobszarowych gospodarstw kupuje nawet kosiarki Samaszu, więc to żaden wyznacznik, po prostu kierują się ceną, a inni znowu chcą współpracować z jednym dilerem. Ja sporo maszyn mam od jednego dilera. Kosiarka i zgrabiarka miały być z Krone, ale diler wyraźnie miał do w d*pie, dlatego poszedłem do dilera Lely z którym współpracowaliśmy już ładnych kilkanaście lat, dzięki temu dał też dobre ceny
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v