Dokładnie tak jak @Thomas pisze. Nawet jakby zrobili ją z tytanu, to dalej będzie to prasa dla małych gospodarstw, która nie może konkurować z zachodnim sprzętem. Rotor w prasie to podstawa, nawet ten bez noży. No i podbieracz 1,8 m to też szału nie robi. Druga sprawa, rozdział napędu z przekładni na dwie strony.
Tak jak sipma od początku istnienia swoich pras rolujących nic nie zmieniła Mało która firma diametralnie zmienia swoje prasy tak, że widać to na pierwszy rzut oka. Tutaj jest już np inny rotor, podbieracz chyba też lepszy. Rozwiązań typu opuszczana podłoga też raczej nie było w rp200. A komora? Po co to zmieniać jak pracuje bez zarzutu? Tak jak wspomniałem, sipma nic nie zmienia, mimo że przydałyby się konkretne zmiany
To że bela nie chce wylatywać z prasy to nie oznaka tego, że jest mocno dobita. U mnie sianokiszonka nie chciała wylatywać to na próbę zrobiłem kilka lekkich bel takich, że wskazówka ledwo na żółte wchodziła. Nie zrobiło to różnicy
kilkadziesiąt km na północ od Suszka, znów jakieś 30-40 km ode mnie. W Suszku doszło do tragedii dlatego każdy o tym mówi, ale nie tylko te tereny ucierpiały. Radary dużo wcześniej wskazywały, że nadciąga gwałtowna nawałnica. U nas już jakieś 1,5 godziny prędzej wyglądało jakby zbliżała się apokalipsa. Niestety nikt nie zarządził ewakuacji harcerzy z lasu
A gdzie tam "Milenijne" mają zupełnie inne kabiny, większą przednią szybę która jest w całości, bez tej wąskiej szybki na dole. Tutaj pewnie tylko dach pomalowany na niebiesko
Wow 800 belek, niezły wynik Ciekawe z jakim ciągnikiem i jaka średnia waga belki sianokiszonki. Niektórzy wychwalają ten wynalazek, a podczepiają c-360 i robią takie belki że można drugiej osobie przez nią rękę podać. Niech ta twoja super sipma ukręci podobne belki co ta Unia to inaczej pogadamy. Łańcuchy będziesz wymieniał kilka razy w sezonie. U mnie w tym sezonie idzie już trzeci łańcuch, tym razem założyłem wzmacniany 16B od rozrzutnika (szeroki), może wytrzyma do końca sezonu. Prasa smarowana regularnie. Padły może ze 2 łożyska, przez jedno ukręciła się główna oś napędowa z przekładni. Ukręcony dolny walec, rozciągnięte zębatki, wyginające się belki ubijające. To wszystką są przyczyny zastosowania beznadziejnej stali. Już nie mówię o wydajności, bo tej nie ma wcale. I nie wmawiaj mi, że sipma to dobra prasa, bo od 2006 roku taką prasuję. Nigdy w sezonie nie zrobiła mniej niż 1000 bel. Były lata że i 1500 nakręciła, zawsze z ciągnikami nie słabszymi niż 80 KM. Unia to chociaż ma wydajność i lepszy zgniot, a sipma dalej klepie prasy z podajnikiem w podbieraczu który pamięta prasy (zachodnie) z 90-tych lat
Skrócić o tyle że wywalisz jedną belkę? To chyba raczej niemożliwe. A po drugie to teraz mam trzymać tego złoma bo da się jeszcze łańcuchy skrócić? Błogosławiony będzie dzień w którym ona opuści moje podwórko
A jeżeli Twoja sipma ma powyciągane łańcuchy na tyle, że nie zamierzasz jeszcze nic z tym robić to znaczy, że jeszcze nie są wyciągnięte. Moja tłucze tak, że słychać ją w sąsiednich wsiach. Kumpel do mnie dzwonił i mówił, że słyszał mnie u siebie na podwórku jak prasowałem 3 km dalej
Skończyła się Biorę słomę od szwagra który mieszka jakieś 30 km ode mnie i nie warto mi tam jechać z prasą. A po drugie kosi u niego Lexion z hederem 6,6 m i sipma miałaby ciężko to połykać. Będę zadowolony jak uda mi się nią swoje słomy poprasować bez większych problemów. Po prostu wyciągnęły się łańcuchy i muszę ją oszczędzać, byle wytrzymała do końca sezonu i pójdzie do żyda
Mi gościu będzie prasował Claasem Rollantem po 12 zł od sztuki z jego siatką. Cena super, bo niektórzy Sipmą za tyle nie chcą prasować. Ja sipmą jak prasowałem to brałem po 10 zł
Ma ktoś fotkę jak wygląda taka belka (po pasówce) w środku po rozwinięciu? Do słomy nie lepiej dać mniejszy zgniot? Podobną nie raz są problemy żeby taką słomę rozwinąć
Nie wiem czy jest czego zazdrościć.. Wszystko opóźnione, żniwa, sianokosy. Traw na gruntach ornych nie dało się do końca skosić, bo porobiły się jeziora. Nawet jeśli przyjdzie ładna pogoda to ze żniwami będzie cyrk, bo kombajnem się nie wjedzie. Można powiedzieć, że zanosi się na podobne straty jakby miała być susza. Bo co z tego, że coś tam urosło, jak nie da się tego zebrać?
Pomorskie, pow. kościerski. Ani trochę wiatru, tylko lekki deszcz, może 3-4 litry. Dziś piękna pogoda z lekkim wiaterkiem więc jest okazja wreszcie skończyć 2 pokos, a jutro może zacznę żniwa