Aż tyle nie, ale i tak jest to jedna z droższych (i lepszych) gałek. Mam taką samą w valtrze, ale bez znaczka jd bo głupio by wyglądało :D
Ja kupiłem jakoś za 60-70 zł
Tylko ten 860 pracuje pewnie z kemperem 6 rzędów, a to jak na 410 KM żadne obciążenie więc nie pali dużo. Tutaj masz nieco ponad 200 KM więc nawet w 4 rzędach w lepszej kukurydzy ma co robić. U nas w okolicy pracuje starszy jaguar, bodajże 690 to w 4 rzędach nieźle stęka
Może jeszcze ciapkiem albo władimirkiem? Niech będzie trochę mokro jak to przeważnie wiosną na torfach bywa, to tą 60-tką więcej poryjesz niż wyrównasz. Z resztą agrofoto już dużo widziało. Byli i tacy co twierdzili, że cipakiem przyczepę 12 ton po polu pociągną :lol:
Ile waży? Chyba zbyt duża powierzchnia styku z podłożem i nawet jakby ważył ponad tonę to nie ubije dobrze pryzmy, chociaż na łąki to ciekawa konstrukcja. Na pryzmy to jednak najlepsze są koła od wagonów kolejowych
Simpa wcale nie jest taka świetna do prasowania słomy. Nie wiem jak to jest w walcowo-łańcuchowych, ale w łańcuchowych nie da sie prasować w upalny dzień bo słoma w komorze się kruszy i cofa się z powrotem na podbieracz, a potem łańcuch wciąga ją pod blachy. Trzeba uważnie się przyglądać i nie za późno owijać belki, bo jak będzie za dużo towaru w komorze to gwarantowane, że prasa się zapcha. Najlepsza pora do prasowania to wieczór tak od 20. W walcowych typu lely 235/245 dzieje się podobnie. Nie można dać za dużego zgniotu bo słoma w komorze się miesza
To, że bezpośrednio wpływa na wzrost wydajności to bajki dilerów, głównie Sano. Największą zaletą paszowozu jest zdrowotność krów. Pasza jest dokładnie wymieszana i nie ma czegoś takiego jak wybieranie tylko tej "lepszej" paszy przez krowy. Odpadów jest bardzo mało, a i można dorzucić słomy która bardzo się przydaje przy zadawaniu sianokiszonki z mokrej, młodej trawy. U nas zniknęły problemy z trawieniem krów. Oczywiście jeśli wyeliminujesz te wszystkie problemy, wydajność może wzrosnąć, ale nie tyle ile przeważnie mówią dilerzy
Sąsiad kupił identyczną jak moja, Farma II, 2006 rok tyle że w trochę lepszym stanie za 24 tys. Farba nie zdarta nawet z podbieracza i boków komory, a co się okazało to łożyska też już powoli dają się we znaki. Moja może wygląda jakby miała 20 tys bel za sobą, ale przynajmniej dbam o łożyska i od nowości padły może 2-3. Niestety jak w tej prasie rozwala się łożysko, to od razu następstwem są kolejne awarie z tym związane, dlatego smarowanie to podstawa
6,5 tys, jak zrobi jeszcze raz tyle to będzie można myśleć powoli o złomowaniu. Z drugiej strony 15 tys zł to też nie cud więc jak pochodzi kilka lat to się zwróci bo obstawiam, że raczej dużo nie będzie miała do prasowania
Widzę u siebie jak to jest. Valtra może ciut mocniejsza od 1224, ale w orce na hektar spali średnio 5 litrów mniej. Valtrą ciągnę 4x50, bez względu na głębokość i rodzaj gleby. Ewentualnie zmienia się prędkość w przedziale 6-9 km/h. 1224 4x50 pociągnęła ale tylko na piasku. Na glinie to 4x40, a zapasu mocy już praktycznie nie było. Ale 4 cylindry w ciężkiej robocie nigdy nie dorównają 6. Głównie za sprawą momentu obrotowego. Brakuje mi tego zrywu po depnięciu na pedał gazu. Zauważ, że ta Kubota ma moment ten sam co jest w Valtrze z silnikiem 4,4 przy identycznej mocy. Żywotność będzie może ciut lepsza, ale z drugiej strony wszystko zależy od użytkowania.
Czej, z mniejszą mocą? O całe 5 KM.. Gdzie napisałem że to minus? Napisałem, że to nie taki wielki plus, bo od lat są już w produkcji, a jakość nikt nie poszedł w ich ślady. Dla mnie 3,4 litra w 4 cylindrach to nieporozumienie, tylko trzeba pamiętać, że ciągniki z taką pojemnością często są małymi, kompaktowymi modelami. Valtra posiada silniki o mocy 120 KM i pojemności 4,4 litra i o dziwo ten silnik ma osiągi zbliżone do tego 6,1 litra. Na co mi silnik który ma większą pojemność, która rzekomo ma być ogromnym plusem, skoro jego osiągi nie są wcale lepsze od tego 4,4 litrowego. A spalanie? I tak będzie porównywalne.
A tak w ogóle pokaż mi ciągnik Valtry który posiada silnik 120 KM z 3 cylindrów i 3,3. Największy model z 3-cyl silnikiem obecnie to A94 o mocy 95 KM. Najmniejsza N-ka również ma 4 cyl 4.4, więc nie wiem skąd masz te dane.
Ludzie tak bardzo wykłócają się o to który ciągnik pali mniej. A tak naprawdę nikomu nie zrobi różnicy jak podczas orki dany model spali o 1-2 litry więcej niż inny (nawet nikt się do tego nie przyzna), bo dla mnie bardziej liczy się bezawaryjność niż spalanie
Taka pojemność w 4 cylindrach? No nie wiem czy to aż taki wielki plus. Z drugiej strony taka pojemność była już w modelach M128X, co więcej, był tam nawet ten sam silnik, tyle że w MGXIII poprawiono normy emisji spalin.
No ale to chyba nie jest żaden Sonarol. O ile mi wiadomo to tylko Polmot (obecnie ursus) produkował ładowacze pod nazwą TUR. Ten na zdjęciu wygląda solidnie. Ja tam złego słowa na polmota nie mogę powiedzieć. Sam posiadam TURa 8 już 11 lat i oprócz tulejowania i wymiany dwóch uszczelniaczy w siłownikach, jeszcze nic nie było w nim naprawiane. Rama konkretna, bez żadnych pęknięć
No nudzę się. Chłopaki z firmy tak zapieprzają, że wpychają się w kolejkę Dobrze, że Zetor na skrzyni 40 km/h bo by nie nadążył za nami
Szczerze mówiąc nie wiem co to za lampy, musiałbym szwagra zapytać, ale świecą super. One świecą na zasadzie lamp drogowych w ciężarówkach. Mają światła pozycyjne i dalekosiężne
Jeśli są szczelnie przykryte brzegi folii pisakiem lub woreczkami z piaskiem to nie masz się o co martwić. Ja w ubiegłym roku miałem w podobny sposób, ale przy brzegach były tylko opony to jakieś 1,5 m od brzegu kukurydza była zepsuta. W środku było już dobrze. W tym roku na brzegi sypałem grubo piachu, a na siatkę dokładnie oponami