Chyba nie masz kamieni Ja kiedyś miałem Wiraxa na śrubach, to jak się jechało na pole kilku hektarowe to trzeba było mieć wiadro śrub Resor może wygodny, ale mniej praktyczny niż zabezpieczenie hydrauliczne. Tam ustawisz sobie ciśnienie jakie chcesz i na glinie nie masz problemu z wyskakującymi korpusami. W resorze trzeba dokładać pióra
U mnie podobny problem, tyle że na manometrze na zbiorniku pokazuje 6 i więcej nie daje rady a na złączce jest tak jak powinno być czyli 10. Mimo to presostat nie rozłącza i wywala zawór bezpieczeństwa. Wychodzi na to że presostat szwankuje, tylko dlaczego zegar pokazuje tylko 6?
Noo na 4 klasie 8 ton, z takim nawożeniem... U mnie 4 klasa, zawsze po kukurydzy na kiszonkę, obornik co 2 lata, azot w trzech dawkach, pierwsza jeszcze na mrozach, przynajmniej 2 zabiegi na grzyba i dożywianie dolistne. Jeszcze nigdy 8 ton u mnie nawet nie sięgnęło. U nas też jeszcze niektórzy nawet nie wiedzą co to dokarmianie dolistne, a pierwszą i czasami jedyną dawkę azotu jadą w połowie kwietnia. Z taką różnicą, że tutaj każdy może pisać, że z takiego zboża wyciągnął 10 ton, bo nikt nie udowodni że tak nie było, a ten co tak pisze też tego nie udowodni póki nie pokaże tego zboża tuż przed żniwami... A w realu widzę jak wygląda i jak plonuje pszenica prowadzona w ten sposób
Raczej nic się nie stanie z tym nawozem. Gorzej mieli ci co posiali nawóz prędzej, wegetacja ruszyła i przyszedł mróz i silny wiatr bez okrywy śnieżnej. Podobno rzepaki ostro wycięło.
No właśnie, wszystko dane, pierwszy azot zapewne leci jeszcze na mrozach, no i tam u Was to gleby raczej 1-2 klasa. W 2017 roku grzyb w pszenicy panoszył się jak chciał. Kto spóźnił się choć kilka dni z T1 to później miał już problemy w prowadzeniu pszenicy
Susza wyrządzi zdecydowanie mniej szkód niż ulewne deszcze jakie były przynajmniej u nas na pomorzu. Moja Hondia jeszcze miesiąc temu też tak wyglądała. Obecnie nie ma niej wody i dziś dało się wjechać, ale jest cała brązowa, słabo się rozkrzewiła przez tą mokra jesień no i raczej pójdzie pod pług. Poczekam jeszcze 2-3 tygodnie i zobaczę czy ruszy.
To musi być jakaś odmiana, która jeszcze nie jest ogólnodostępna. Cholera, ale by była oszczędność. Młócić 8 ton bez żadnej ochrony fungicydowej i najlepiej na jednej dawce N. To co by się działo jakbym prysnął 2-3 razy na grzyba i stosował azot w trzech dawkach? 14-15 ton murowane. Tylko jak to utrzymać, żeby nie wyległo?
No trochę mnie to bawi, bo jeśli wegetacja rusza, a roślina nie ma skąd pobrać azotu, to na starcie jest już przyhamowana. Może byś miał 9 ton z tej pszenicy jakbyś wjechał zanim wegetacja ruszyła. Zapowiadają od czwartku temp na plusie już w całej Polsce bez wyjątku. Pierwsze, że nie pójdzie wjechać jak wszystko puści, a po drugie nawóz będzie miał już idealne warunki do rozkładu, bo wystarczy chyba 6 stopni na plusie. U nas dziś w słońcu podchodziło pod 10.
@mdobry jednak miałeś rację
"Jak dostało pod korzeń to nie ma znaczenia kiedy lecisz z nawozem" Takiej teorii to jeszcze nie słyszałem. Agrofotowicze wciąż mnie zaskakują
A o h4 chodzi. No to jedynie mijania/drogowe więc nie mandat a zabranie dowodu chyba, ale chyba nie dotyczy to właśnie żarówek z homologacją. Tak samo za zakładanie niebieskich postojówek w przednich lampach samochodowych
Ale że w ciągniku? Raczej policji nie obchodzi co masz za żarówki w lampach roboczych. Co innego w lampach od świateł mijania. Tak samo jak widzę jak ludzie robią jakieś ulepy i samemu wkładają xenony do samochodów. A później jak takiego mijasz w nocy to masz mózg na tylnej szybie. Jak to przechodzi przegląd?
Najlepsze światło jest chyba z ledów cree, które jest w miarę "ciepłe". Normalne jest zbyt niebieskie, a światło z halogenów h3 jest jeszcze bardziej męczące. Żarówki led nic nie dadzą. Lepiej wrzucić niebieskie H3
Na północy Polski (pomorskie) nie tak kolorowo jakby mogło się wydawać. Obecnie -7 i silny wiatr, niby do -10 ma dociągnąć dzisiaj, a wiać nie przestaje. W dzień nic lepiej, bo temp max -3, no i oczywiście ani trochę śniegu. Dopiero w poniedziałek ma się poprawić, no ale to może być już za późno