Ogólnie rozsiewacz nie był w planach na ten rok. No, ale że podczas rozsiewania drugiej dawki na oziminy padł mi mój stary rozsiewacz to trzeba było coś szybko kombinować. W planach na przyszły rok miał być właśnie Rauch ale Axis 20.2, a jeśli nie to Amazone ZA-M 1201. Obdzwoniliśmy wszystkich dilerów i niestety na placu Raucha nie było żadnego, a amazone tylko ten no i się zdecydowałem
I przynajmniej elektryczne sterowanie głównym zaworem rozdzielacza (praca/przelew). Sięgnąć do tej dźwigienki to jakaś masakra. Ja kupiłem elektrozawór Arag za 350 zł, tylko muszę założyć. Przy 15 m już stabilizacja by się przydała
Dokładnie. Kukurydza potrzebuję nagrzanej gleby. W tej chwili w niektórych miejscach nawet nie da sie jeszcze wjechać a co dopiero mówić o nagrzanej glebie. Ja ruszam koło 20 kwietnia
Szpadlem, nudziło mi się i kopałem rowy pod meliorację A tak na serio to 912 z Amazone ZA-U1501
Ogólnie to nie widzę sensu siania nawozów jeśli na polach są jeziora. No ale jest kilka filmów na yt jak napaleńcy pchali się przez wodę i każda ścieżka to koleina. Tutaj jak raz się wpakowałem to chyba byłem na tyle świadomy żeby nie wjeżdżać już dalej. Miejsca gdzie z daleka było widać, że nie wjadę to w ogóle zostawiłem. Może posieję ręką, bo podejrzewam że jeszcze przez długi czas nie da się tam wjechać ciągnikiem
Chłopie o czym Ty piszesz? Wygląda na to, że gospodarstwo nie jest Twoim głównym źródłem dochodu więc można zrozumieć to, że nie masz czasu na robotę w polu. No ale mowa tu o rolnikach którzy zajmują się tylko gospodarstwem. Jeśli jest to główne lub nawet jedyne źródło dochodu to nie ma mowy o żadnych innych problemach bo to praca jak każda inna i trzeba ją wykonywać w terminie. Z resztą mój szwagier też ma ok 10 ha dobrej ziemi, ale na codzień jeździ ciężarówką po Polsce, wraca tylko na weekendy. Jeszcze nigdy się nie zdarzyło, żeby zostawił na zimę niezaorane pola. Dlatego Ty nie wrzucaj wszystkich tych którzy mają inne zajęcia i problemy, do jednego wora
No nie wiem czy pole które jest co 2 lata nawożone obornikiem nie ma odpowiedniej ilości składników. Azot wiosną to podstawa i nie ważne czy to 1 klasa czy 6
Orkę wiosenną wykonuję tylko jak mam obornik do wywiezienia. Reszta zaorana na jesieni. Jednak widzę, że są tacy co i ścierniska lub pola uprawione gruberem orzą wiosną. Jaki jest w tym sens? Czemu nie można było tego zaorać jesienią?
A to potrzebne są jakieś sprawdzone dane do stwierdzenia, że zboża ozime hamują wzrost bez dostępu do azotu? Jakbym miał możliwość to wjechałbym nawet pod koniec lutego na mrozie, jednak właśnie od tamtej pory nie było żadnych większych przymrozków. Może była jedna noc z 3-4 stopniowym mrozem. Wjechałem wtedy na pszenicę to i tak koleiny lekko się porobiły
@bialy2005, ze mnie ci małorolni się śmieją, że sieję 2-3 dawki na zboża. Tak samo z opryskami. Oni jadą raz na chwasty i koniec. U nas idzie raz na chwasty, później grzyb i jakieś odżywki. Mimo, że zboża dla nas tylko na paszę, to trzeba o to zadbać
Ogólnie to z nikim się nie kłócę i ma gdzieś to, że ktoś mi piszę, że źle zrobiłem bo wyryłem dwie koleiny... Wole trochę poryć niż na żniwa zbierać 3 t/ha
@pawelkarczewski, czytałeś opis? Wiesz co to znaczy jak zboże domaga się azotu? Ogólnie to nie widzę problemu np przy opryskach bo jadę obok ścieżki i nic się nie stanie. Na uwrociach kolein nie porobiłem. Można poczekać z pierwszą dawką i nie pchać się tak jak niektórzy, w lutym kiedy wegetacja jeszcze nie rusza, ale to końcówka marca.
Tak skończyło się sianie pierwszej dawki azotu. Uprzedzając tych którzy chcą siać hejty, że mogłem poczekać - siane było 28 marca, pszenżyto domagało się azotu, bo robiło się blade więc nie było na co czekać
50 czystego N
To jedyne pole które tak późno posiałem. Na pozostałe oziminy siałem jakoś po 15 marca. Tutaj były straszne problemy żeby wjechać. I tak porobiłem sporo kolein, aż ojciec na mnie warczał, że sam będę to w żniwa kosił :lol:
[galleryimg=684604]
Jest gęsto, ale nie narzekam zbytnio na plony. Tym bardziej, że to 5-6 klasa
Szczerze mówiąc to nie zauważyłem, żeby w jakimś stopniu przyhamowało to wzrost. Na jesieni nie zawsze są warunki na opryski