Zawsze można prasą sobie cofnąć i wyrzucić belkę tak żeby było wygodnie. Plus bocznego załadunku to na pewno wydajność. O wiele szybciej załaduje belę niż przedni. No i przednim trzeba idealnie najechać na belę, bo jak krzywo ją chwyci, to potem źle wrzuci na stół. Szkoda, że w tym czasie jak kupowałem Maję, nie było jeszcze w ofercie Miry. Na pewno bym się nad nią zastanowił.
W każdej Mai jest ta zapadka, ale ona trzyma tylko przy podniesionym stole, a tu chodzi o to żeby nie obracał się przed samym wyładunkiem, bo czasami folia nie trafia w chwytak, no i po wyładunku, zanim załaduje się kolejną belę. Wygląda to tak jakby sekcja w rozdzielaczu, która odpowiada za obrót stołu, była już wyrobiona i przepuszcza olej.
Ja zauważyłem, że z roku na rok coraz bardziej ten stół się przekręca. Przy silniku hydraulicznym od obrotu stołu jest jakiś zawór, coś podobnego do zamka hydraulicznego i zastanawiam się czy tam przypadkiem nie można czegoś wyregulować. Tak na chłopski rozum, to taki zamek hydrauliczny raczej mógłby być tam zastosowany, żeby przepuszczał olej tylko jak podawane jest ciśnienie. Sąsiad ma owijarkę Unia Gucio i tam jest fajnie to rozwiązane. Jest zapadka, która blokuje stół na koniec ostatniego obrotu, a po załadowaniu kolejnej beli i opuszczeniu ramienia od załadunku, zapadka się zwalnia.
Nawet nie sprawdzałem licznika. W sezonie średnio 500-600 bel owija, a kupiona na wiosnę 2012 roku. Teraz jak owijam Steyrem to nie jest tak źle, bo hydraulika fajnie działa, nie zacina się tak jak przy starych ursusach, mimo że były zalane świeżym olejem. Teraz problemem właśnie jest ten chwytak folii no i ten samoczynnie obracający się stół podczas załadunku beli. To może doprowadzić do szału. Co do wydajności to mi odpowiada, bo 35 bel/h można zrobić leciutko. No i niestety coraz bardziej pęka, głównie na stawiaczu, będzie trzeba pospawać.
Nie twierdzę, że chcę sprzedać, tylko po prostu już długo myślę nad hydraulicznym rozkładaniem, ale jakoś nie mogłem się za to zabrać. Chociaż niegłupim pomysłem byłoby zmienić Maję na Mchale z bocznym załadunkiem, tylko musiałbym mieć z 30-40 tys wolnej gotówki, tak więc póki co mogę sobie tylko pomarzyć
Fajnie zrobione. Pomyślałbym w swojej nad czymś takim, ale chyba prędzej zmienię owijarkę niż się za to wezmę 😄 Ile masz już bel nią owinięte? Nie masz problemów z siłownikiem od chwytaka folii? U mnie chyba gaz w amortyzatorze się kończy, bo po pełnym otwarciu chwytaka, powoli się sam zamyka
Dużo zależy po jakim kombajnie. Po Bizonie jeszcze nigdy nie miałem problemów z prasowaniem. Co innego po Lexionie, chociaż też po klawiszowym, to jednak trochę bardziej była sfatygowana ta słoma niż po Bizonie. Tu na foto 2 obroty siatki i tak przeważnie prasuję, ale warto dać 2,5 obrotu żeby właśnie bele nie puchły. No i grunt to dobra siatka
Co to są 3 miesiące, do kilku lat suszy i zim bez śniegu? Druga sprawa, że obfite opady wcale nie sprzyjają nagromadzaniu się wód gruntowych. Wszystko spływa do rowów melioracyjnych i rzek zamiast wsiąkać. Co innego równomierne opady, gdzie 50 litrów deszczu spada w 2 dni, a nie w godzinę.
To woda w zbiornikach miała się podnieść po jednym mokrzejszym miesiącu? W całej Polsce poziom wód gruntowych jest bardzo niski, ale na to żeby powróciły do normalnego stanu potrzeba wielu mokrych miesięcy i co najważniejsze, zimy z obwitymi opadami śniegu.
Panowie, a propos beczkowozu. Która marka lepsza, Pomot czy Meprozet? I lepsza ramowa czy na konstrukcji samonośnej? Mowa o pojemnościach 8000-10000 l.
Tylko pytanie jakie belki owijała do tej pory Maja a jakie Pronar? Moja nie pękała jak owijałem belki po Sipmie, które ważyły nie więcej jak 500 kg. Teraz owija belki po 800 kg i więcej i widać całkiem nowe pęknięcia na stawiaczu.
@Gramgro w jaki sposób ogarnąć ten wolny obrót? Jeśli obecnie miałbym kupować POLSKĄ owijarkę to też kupiłbym Sipmę, ale chyba Mirę na sterowaniu na linki. Jednak mimo wszystko jednak wolałbym dołożyć i kupić Mchale z bocznym załadunkiem i na linki
Nie było wolnego obrotu, bo sterownik był uszkodzony. Zliczał obroty x2. Ale ogólnie to nawet fajnie się pracowało wtedy Nawet już nie pamiętam na ile jest ustawione, bo już dawno tego nie regulowałem, ale chyba coś pomiędzy 4 a 6.
@danielhaker chyba 38 tys. Ze sterowaniem na linki 34 tys. Mchale z bocznym załadunkiem i sterowaniem na linki będzie sporo droższa
Akurat ten wolny obrót jest najmniej denerwujący ze wszystkich wad tej owijarki. Stół który ustawia się do wyładunku potrafi samoczynnie się cofnąć i folia nie trafia w chwytak. To jest chyba najbardziej denerwujące bo trzeba często wychodzić i ręcznie folie zakładać. Stawiacz ustawiłem raz i już mi nie rwie belek. W ilu miejscach już jest popękana moja Maja to już nawet nie jestem w stanie policzyć.