To, że w niej pracowali nie znaczy, że znali się na marketingu, czy zarządzaniu fabryką. Pracownicy wystraszyli się, że fabryka przejdzie w amerykańskie ręce i zaprotestowali. Wiadomo, co się stało z FMŻ.
I jeszcze, co do produkcji ciężkiej serii: opracowanie konstrukcji to jedno, a produkcja to co innego. I Ursusy, i Zetory były robione z tych samych części. W osobnych fabrykach były tylko montowane. Podzespoły były robione w różnych zakładach w Polsce i w Czechosłowacji/Czechach i Słowacji.
Dopiero późniejsze wersje zaczęły się od siebie różnić, ale to za czasów ZTS-a.