Akurat pompy wtryskowe Zetorów (szczególnie Majorów) nie są zbyt wytrzymałe. Nie wiem skąd to się bierze (w końcu to pompy rzędowe), ale są nadwrażliwe na jakość paliwa.
Niestety porównanie nowego Crystala do serii U Ursusa nie ma sensu, bo ta seria nie istnieje. Do tego to, co Ursus pokazał nawet do Zetora ma daleko. Może nie technicznie (bo części są markowe), ale wykończenie, kabina, opcje wyposażenia - to już chyba Belarusy są lepiej dopracowane w tym zakresie. Oczywiście U-4150 był tylko prototypem, więc praktycznie tematu nie ma.
Crystal Traktor to marka ciągników, a Crystal Zetora to model - jest różnica. Skoro np. samochód Warszawa mógł się tak nazywać, jak stolica i miasto nie protestowało, to chyba w przypadku Crystala nie ma też problemu.
Sam Zetor Crystal jest dowodem na rozwój firmy. Idą do przodu, wprowadzają kolejne modele. Nie komplikują sobie i użytkownikom ciągników życia. Ciągnik jest na podzespołach mniejszych Zetorów (np. jeśli w kabinie Proximy kierowca się mieści i ma niezły komfort to po co budować od nową kabinę do większego ciągnika?). Dzięki temu produkcja jest tańsza i właściciel nowego ciągnika nie musi szukać części, bo te są już od dawna na rynku.
Ursus niestety idzie w drugą stronę i już oferuje 2 kompletnie inne serie ciągników i zamierza dorzucić trzecią - jakby chociaż kabina nie mogła być ta sama.
Crystal Traktor przez kiepską reklamę (o ile ta istnieje w naszym kraju), kiepski design (dużo rolników kupuje wzrokiem) i brak silnej marki (Crystal jest praktycznie DF-em w polskim wdzianku) ma znikomą sprzedaż w Polsce. Zetor Crystal mając ww. trzy elementy z łatwością może wyprzedzić polskie Crystale i Ursusy serii U.
Taka jest prawda...