Skocz do zawartości

jahooo

Members
  • Postów

    10832
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez jahooo

  1. ja orzę i też jest miekko na polu, po rzepaku talerzówka poszła na kilkanaście centymetrów bez problemu, dobrze mieszając resztki ważne jest, aby glebę uprawiać w czasie, gdy da się to posiadanym sprzętem dobrze zrobić, ścierniska czekały trzy tygodnie na deszcz i w końcu można było wykonac talerzowanie wyoranie kłączy na wierzch w podorywce umożliwia ich naturalne przesuszenie i redukcję ilości rośin, kiedyś w uprawie konnej najpierw na polu robiło się suwakiem konnym, a potem za dwa tygodniepodorywkę, aby powyciągac kłącza perzu na wierzch i wysuszyć kłącza sie bronowało na kupkę i paliło wiem, dziś nie wolno palić, najlepiej nie orać itd, tylko niektóre regiony już walczą z plagą myszy, ślimaków u mnie jeszcze wykonuje się klasyczne orki i nie widać jeszcze tego problemu
  2. w rzepaku i w soi chyba najłatwiej załatwić jednoliścienne, w pszenicy poza Attributem nic perzu nie ruszy
  3. Ja najczęściej pryskam 1/4 lancy pod miedzami, bo stamtąd się to najczęściej nawlecze, oszczędność wody i środka ci, co narzekają na perz, nigdy nie mieli na polu nawłoci albo topinamburu
  4. pryskać jak najrzadziej, i nie robić talerzówką tam, gdzie jest perz na polu, lepiej wykonac klasyczną podorywkę
  5. To jest galeria zdjęć z tego filmiku (nawałnica w Dorohusku) https://www.supertydzien.pl/galeria/3055,gm-dorohusk-nawalnica-w-skordiowie-300-powalonych-drzew-galeria-zdjec a w wyszukiwarce jest fotomontaż ze zdjęciam wstawionym z Wohynia, to jest po prostu manipulacja, tego domu nie było wczesniej na zdjęciach, wystarczy trochę wiedzy o wyszukiwarkach i poszperać w archiwach, aby zobaczyć, jak rosyjska propaganda próbuje manipulować nie ma dziś żadnego problemu, aby szybko wypozycjonować dowolny materiał z dowolnym zdjęciem, uważam, że akurat takimi sprawami powinien zajmować się NASK a tak wygląda zmanipulowany materiał w wyszukiwarce google, na który powołują sie foliarze i ruskie trole:
  6. Paradoksalnie wcale nie jest potrzebna wielka dawka, tylko czas, aby środek przemieścił się do korzeni i podziałał
  7. pryskałem 3l gallupa na hektar, perz po 3 tygodniach suchy jaj pieprz
  8. nie
  9. myślałem oddać to za około 1600zł z częściami, żeby nie stało i nie rdzewiało, na wiosnę jeszcze siał
  10. No i do mnie jakies burze idą
  11. ale większość artykułów formatuje , recenzuje i poprawia AI - popatrz, jakie byki sypie
  12. rozumu
  13. chodziło mi o syreny alarmowe stacjonarne i rodzaje sygnału, a nie syreny na autach
  14. globalizacja nie dotyczy tylko fabryk - także internetu, TV, komórek jak rudy z samoopalaczem wyłączy europie googla i FB, to tak, jakbyśmy wrócili do XIX wieku sprzed epoki telefonów
  15. co z tego, jak w górę sieci nie będzie łaczności, poza tym - większość firm ma platformy usługowe za granicą, wystarczy jakies zawirowanie polityczne i zostanie nam w kraju tylko kupa bezużytecznych kabli światłowodowych
  16. albo w łeb kapucyna
  17. to znaczy, że zasila kilka stacji dookoła za pomocą radiolinii, jest takich pewnie kilka w województwie, reszta zdechnie, jak padną akumulatory poza tym - prawdopodobieństwo, że agregat zastartuje i nic się nie wywali wynosi 50% - albo się uda, albo nie
  18. Zmieniłem siewnik na nabudowany i tanio sprzedam Isarię 2,5m Mam do niej znaczniki, nawet dwa komplety, zagarniacze za kołami, kilkanaście zapasowych redlic, kółka wysiewające, drugą skrzynię z uszkodzonym trybem Ma ścieżki mechaniczne na dwa lejki, wymaga trochę poprawem, bo podemontowałem na przykład gabki i znaczniki, ponieważ kilka lat pracował z agregatem aktywnym i był za ciężki
  19. jakim agregacie ? ja nie znam żadnej stacji bazowej ze stacjonarnym agregatem, a ekipy są w stanie zasilić kilka masztów w województwie, może 4-5, bo nie ma więcej agregatów i ludiz
  20. czytałeś, co napisałem wcześniej ? smartfonem będziesz mógł co najwyżej muchę zabić po pierwsze - łączność radiowa będzie zakłócana w pierwszej kolejności po drugie - zapewne będą braki energii, a stacje bazowe zaraz zdechną
  21. w obecnej sytuacji, chyba tamtamem
  22. teraz by ludzie pomyśleli, że znowu kasę łupie z pogrzebu, aczkolwiek na wsi bicie w dzwony pewnie by ludzi zastanowiło trzeba sobie zdać sprawę, że alert RCB przyjdzie tylko wtedy, gdy sieci komórkowe działają, a w dobie powszchnych oszczędności, jakie robią operatorzy, po zaniku zasilania one będą działać max 2-3 godziny i dalej dętka, prawo ich nie zmusza, aby gwarantowali dłuższe działanie, więc tego nie robią. jakiś system ostrzegania musi działać, można się śmiać z dzwonów na trwogę - lepsze to, niż nic, poza tym ksiądz też taką informację musi dostać w dobie wygaszania klasycznych telefonów po kablach miedzianych - wkrótce w obliczu konfliktu zostaniemy tak samo bez łaczności, jak w czasie I Wojny Światowej, bo wszelkie voipy zdechną wpierwszej kolejności
  23. jak tłumaczę córce, co oznaczają kolejne sygnały syrena - to jest ździwiona, bo ona myślałe, że syreny to tylko do pożaru i weź tu wytłumacz ludziom, że to podstawowe narzędzie ostrzegania przed zagrożeniami ludzie wmiastach nawet nie wiedzą, gdzie mieliby się schronić, co mają zrobić, a wsiach już nie wspomnę, bo tam to nawet syreny nie sa wpięte do systemu powiadamiania
  24. warto było się wyrzec ciszy i spokoju ?
  25. Uważam, że albo ty jesteś zdesperowany, albo ona niespełna rozumu, bo w życiu na jakies kompromisy trzeba iść, ale trzymać się kobity, dla której trzeba się wyrzec samego siebie, to dla mnie nienormalne chociaż, mówią, że d*pa nie traktor, a ciągnie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v