Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7857
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. U nas w sklepach nigdzie nie ma nic takiego. W ogóle stal całą sobie z netu zamawiam jakieś takie mniejsze ilości i odcinki, przy których wysyłka nie zabiją.
  2. https://allegro.pl/oferta/katownik-cynkowany-perforowany-35x35mm-2m-2mm-ktc-regal-polka-baks-13909082892 Jak kupowałem był po 22 z groszami
  3. U siebie robiłem z kupnego kątownika perforowanego. Nogi 35x35x2, poprzeczki pod półki 25x25x2, półki ze starych desek ~20mm. Gotowe otwory, ocynkowany. Na odcinku 2m trzeba było dać jeszcze 3 nóżkę na środku i teraz pod pełne półki kuwet jest git. Spawalem kiedyś, to mi k**wa powykrecalo, powyginalo. A idź pan w uj. A tutaj otwory są, ocynk - moment poskręcane śrubami, nie trzeba czyścić, malowac.
  4. Nie chcę mi się szukać o jakich łańcuchach rozmawiacie. Mam łańcuch od rozrzutnika, najprawdopodobniej takiego (zdjęcie z netu) 👇 nie wiem czy nowe, leżą zwinięte minimum ponad 30 lat
  5. No skąd - nic nie pomogło. Stoimy z sąsiadem kminimy co to może być. Dźwigienki na pompie chodzą zdaje się ok, od gaszenia nie jest przycieta, gaz jest ustawiony z automatu, nie można ustawić niższego (że by się na niższym poziomie niż minimum zacielo). Jakby coś przyłapalo, to chyba by nie odpalił w ogóle, albo chwilę popyrkal i wtedy zdechł, a to cały czas tak samo - odpali i od razu gaśnie. Ale mimo wszystko poszedłem po gorąca wodę, zlalem pompę i filtry i odpalił bez problemu. Jakim cudem coś przyłapalo, sporo wcześniej stał tydzień na większym mrozie i nic?
  6. Przyszedł sąsiad, to po kolei aż do pompy odpowietrzylismy. Stał na dworze te 4h, temperatura było -1, słaby wiatr, podwórko osłonięte. Ojciec jak stawiał wiate, to obliczane wszystko było na maszyny, które ma i wjazd jest za niski dla casea - kabina przechodzi na styk, ale komin już wystaje ponad nią. Raz się zapomniałem żeby go zdjąć i musiałem kolektor kupować, więc teraz się pilnuje. Dwa garaże i ok to samo - tzn tam kabina ledwo wchodzi i to tylko jak jak zrobię wjazd na równo - normalnie jest lekko po skosie i jak przód pójdzie do góry, to przód kabiny się minimalnie podnosi i już się nie mieści. Ale żeby nie było, że się czepiam ojca - jak stawiałem dobudówkę taka murowana, to popełniłem ten sam błąd. Powiedziałem majstom żeby wzięli miarę z tych bram co są i troszkę dodali. Oni wzięli tak jak jest, bez dodawania żadnych cm i mam nową dobudówkę, do której mogę tylko zetorkuem wjechać 😅🤦
  7. Tzn nawiew w kabinie? Pomógłbym, ale u mnie nie działa 😅 zajrzałem tam, zobaczyłem jak są kable pociągnięte i stwierdziłem, że przeżyje bez. Ale: - jakim cudem działa po wyjęciu przekaźnika, przecież bez niego nie powinien dochodzić do dmuchawy prąd Tak o palił ciągnik po podgrzaniu świecami/spirala, po ok tygodniu postoju. Najniższe temperatury w nocy matula mówiła, że w okolicach -7 pokazywało. Ja poniżej -4nie widziałem. Ale generalnie zimno, wietrznie, nieprzyjemnie. Ciągnik pod wiatą (otwarta z dwóch stron). Jak już odpali, to jakbym go zgasił, to już by kręcił lekko. VID_20251125_112521052~2.mp4 A teraz film-zagadka. Rano odpaliłem ciągnik. Pojechałem na pole ściągnąć talerzowke. Przejechałem po polu tam i z powrotem ta talerzowka i zjechałem do domu - ciągnik chodził z godzinę, może półtorej. Cały czas pracował normalnie. Zjechałem do domu. Odpiąłem talerzowke, podjeżdżam ciągnikiem do wiaty i nie wjeżdżałem bo trochę chciałem ogarnąć. Ciągnik stał na dworze na podworku (w dzień było -1) zgaszony ok. 4h. Poszedłem go odpalać, a on tak o zaczął robić 👇 odpalal i od razu gasł. Jak myślicie, jakie przyczyna? VID_20251125_153448751~2.mp4
  8. Mój najmłodszy jest z 1987r. 😅 Też sprawdziłem - 4h w jedną stronę 😑 Stworzyłem sobie sam problem. Chciałem piłkę ręczną do drewna kupić, już miałem coś tam wrzucone na allegro, ale patrze że jeden sprzedawca ma kilka razy ta sama aukcje. Czytam, a to nie ta sama - tylko ten sam model piły, ale jedna ma 7, druga 9, trzecia 11 zębów na cal. Do cięcia poprzecznego, gdzie niepotrzebna precyzja, to którą wybrać? Ta z najmniejszą ilością zębów? Chodzi o platnice.
  9. @Karol6130 Myślałem przedtem dołożyć koła do zwykłej palety, ale musiałbym ja i tak wzmacniać, bo opryskiwacz rozstawem stopek nie pasuje na deski. Do tego są za wątłe pod niego. Kolka mam takie jak Ty przy stoliku z wiertarka. To fakt - są dużo mocniejsze.
  10. Dwuteownik jak leży, to jest ok, ale jak weźmie się za jeden róg, to po przekątnej mocno się wygina. Ale na płasko spawalem, bo tak nóżki pasują w sam raz w środek i nie trzeba było nic kombinować. Do rozsiewacza, to na łatwiznę poszedłem. Ze stali to juz byłby przerost formy nad treścią, to dałem 4 resztki belkow i na środku jakimiś starymi latami skrzyżowane. Od dołu jeszcze dwa kątowniki. No i "dyszel" 😅 Co do kolek, to wziąłem takie (200), bo np w garażu w stole mam takie same (160chyba) już któryś rok i nic się nie dzieje z nimi. Co prawda stół waży tylko(w porównaniu do opryskiwacza) pod 200kg + to co na nim. Rozsiewacz nie mam pojęcia - sam go przesune bez problemów większych (tzn problemem nie jest waga, tylko kształt, że nie ma za co dobrze złapać). A opryskiwacz, to już kurde ciężko minimalnie przesunąć nawet. No i kółka wziąłem najlepsze - tzn najtańsze 200 jakie znalazłem 😁 177zl x 2 komplety(2z hamulcem w każdym komplecie) + 1szt 40zl. Czyli niecałe 400zl za oba wózki. Dwuteownik swój (jak liczyłem wagę z długości, to chyba ponad 70kg), drzewo swoje, resztki farby podkładowej jaką miałem + 1 puszka nowej + 2 puszki wierzchniej, czyli niech łącznie 4puszki x 14zl. Bejcy do drzewa za 50zl (nie miałem resztek i musiałem kupić, a na miejscu mają cenę z internetu x2), ze 20zl na tarcze, trochę elektrod, ale nie liczyłem, trochę wkrętów, co jeszcze jak robiłem budę kupowałem, parę pasków gumy na podkłady pod nóżki, to też niech będzie, że z pół m² poszło, to 25zl. Łącznie pewnie coś koło 600zl wyszło wszystko do kupy. A co do agregatu, to tylko taką podstawkę pod belkę zrobiłem, żeby nie stał na zębach. Postawiałem do tej pory bloczki i takie kobyłki, ale bloczki ciężko, niewygodnie to nosić. Trochę za wysokie zrobiłem, bo ch*jowo zmierzyłem jak stal na dworze i jak zeby miały być z 5cm nad ziemią, to są 20 😅 w sumie tylko w tym to przeszkadza, że pod wał trzeba podstawić też wyżej. Ale taki problem, to nie problem - napewno nie będę tego obcinał i przespawywal.
  11. Nie wiem, czy o mnie mowa, ale komuś z forum sprzedawałem. Chyba jak ws kupiłem. Toć nie musisz się tłumaczyć. Każdy wydaje pieniądze na co chce 👍 Co do łamania rak, to Dewalta mam takiego https://allegro.pl/produkt/wkretarka-dewalt-zasilanie-akumulatorowe-18-v-dcd999n-00fd4834-1c40-4667-b7cc-a183fa1f2bb8?fromInactiveOffer=archived&offerId=17182053158 To taka też już wykręca ręce jak się człowiek zapomni. Nawet jak się spodziewa, że zablokuje wiertło, to trzeba uważać. A zmieniając temat - w końcu zrobiłem sobie "wózki" pod opryskiwacz i rozsiewacz. Pod opryskiwacz robiłem ze stali, bo mam od uja jeszcze dwuteowników i opryskiwacz też parę kg waży. Ale widzę, że zrobione dużo na wyrost. Pod rozsiewacz to jakieś rozbiórkowe drzewo wziąłem, bo i tak przewala się z miejsca na miejsce. 9-10cm grubości, także myślę, że mnie przeżyje. Opryskiwacz jeździ super. Rozsiewacz spoko, ale skrzynia bardzo mocno do tyłu wystaje i jakby człowiek chciał, to lekko można go wywalic (sam rozsiewacz, nie że z wózkiem). Tak czy siak udało się zmieścić jeszcze przyczepkę na zimę.
  12. Mam celme po ojcu. Jak brat x lat temu przywiózł połowę lżejszą (no i słabsza oczywiście) b&d to starej celmy nie użyłem ani razu. Jak kupiłem nową celme, to b&d nie użyłem ani razu. Jak kupiłem wkrętarkę Parkinsona bez udaru, to celmy używałem tylko do betonu, albo grubej stali. Jak kupiłem ws, to celmy używałem tylko do betonu. Jak kupiłem wkrętarkę dewalta z udarem, to nowej celmy ani razu nie wyjąłem z szafki. Stara leży na regale nieużywana ponad 10lat. Jak ktoś ma i używa - spoko, każdemu według potrzeb. Ale żeby aż kupować kolejne?
  13. A na co Ci to
  14. To ja szczerze powiedziawszy też. Patrzę tylko na krótkoterminowe prognozy. Ewentualnie na jakiś tydzień do przodu, jeśli wszystkie pokazują podobne prognozy (np na N2 jest ciut za wcześnie, to patrzę co pokazują wszystkie i decyduje czy jechać wcześniej jak są warunki, czy jednak jest szansa, że będą później dobre). A tak to n1 jak najwcześniej się u mnie da (poczatek marca najczęściej, zależy czy leży śnieg, czy zapowiadają, ze już schodzi - celuje w ostatnie dni przymrozków), n2 jak są warunki po ok 4tygodniach (najwcześniej dawałem po 3, najpóźniej po 6), T1, r1 w okolicach 10-20kwietnia t1, r1 - tu najczęściej od temperatury zależy, jeśli poprawka na chwasty (raczej bardzo rzadko) to koło 20kwietnia, bo u mnie często kwiecień jest dość zimny i chwasty bardzo długo potrafią wychodzić, no i T2 w maju - tu najczęściej deszcze, więc jak jest okienko. I tyle. Nawet nie patrzę, że np pokazują długoterminowo suszę, to nie będę robił r1, bo samo się poskraca itd. Jest czas, są warunki, to robię zabiegi. Taaaa Fajnie popatrzeć u kogoś. No i glina glinie nierówna. Już nie będę wrzucał po raz kolejny zdjęć, ale ja osobiście bardzo chętnie zamieniłbym wszystkie te górki z glina na połowę tej powierzchni, ale lżejszej ziemi. Nie mówię o piachu, ale mam różne gliny i lżejsze grunty (na papierze wszystko 3b) to nawet nie ma porównania jeśli chodzi o wschody i plonowanie. Dramat jakiś. Jak pojechałem, to z 10ha zrobiłem 5 - gdzie jest mniej górek. A drugie 5 składa się w większości z jednej dużej górki i poprzecznego pasa gliny, to tutaj bez szans - pod górkę, jak na zdjęciu powyżej, miejscami na pusto nie dawał rady podjechać. Zostawiłem talerzowke na polu i czekam mrozu jakiegoś. Ale szczerze, to nie wiem co z tym zrobić. Na tym kawałku w przyszłym roku planuje uprawiać dopłaty, to chyba tylko talerzowke bym puścił i na wiosnę poprawka i siew. Ale narazie to nie mogę wjechać 🤦 w nocy delikatny mróz, a w dzień deszcz. W nocy mróz i śnieg, w dzień odwilż - i bagno jeszcze większe niż było. Teraz pokazują śnieg w niedzielę, a tak to bez opadów i delikatny mróz, to chyba w przyszłym tygodniu spróbuję wjechac
  15. U mnie wszystkie dołki z wodą. Na polu wygląda mniej więcej jak wiosną po roztopach. Działka, która miała iść w dzierżawę jednak została i jakiś czas temu pojechałem talerzowac.
  16. Kable wyglądają ok. Od masy jest plecionka, też wygląda ok. Połączenia co jakiś czas rozbieramy i czyszcze. Rozrusznik chciałem zmienić wczesniej, bo jak ciężko kręcił myślałem, że może jego wina, ale jak podłączyłem prostownik z rozruchem, to kręcił jak wściekły, ale też nie odpalil
  17. Zawsze tak robię, jeśli się da przy zakręcaniu - żeby model był na wierzchu. Krzyżak przyszedł. Oczywiście nie granit, tylko z dystrybucji granit. Jakąś 3literowa nazwa firmy, nie pamiętam. Założyłem. Oczywiście bardzo delikatnie coś nie trzymam wymiaru na długość - musiałem swoje segery zakładać, bo były minimalnie cieńsze od tych z zestawu. Poza tym np uszczelnienie wygląda lepiej niż w vapormatic. Jak z jakością stopu - okaże się. Aha, updated jeśli chodzi o palenie. Stał koło tygodnia nie odpalany, mróz przez dwie noce. W dzień lekki plus. Grzałem ~20s od pojawienia się płomienia i pierwszy obrót ciężki, drugi lżejszy i 3-4 odpala. Takie dziwne wrażenie - po przekręceniu kluczyka wrażenie jakby nie miał siły kręcić i za chwilę lekko odpala. Sprawdzałem. Olej w zwolnicach, w jednej ciut ponad stan, w drugiej ciut brakuje do stanu (ta sie bardzo delikatnie poci)
  18. To w dodatku reguła gościa, którego rodzina ma ZUL, więc myślę, że wie co mówi. "Darek - nigdy, ale to k**wa nigdy, nie kupuj ciągnika z lasu". A nie wiem czy pisałem jak chłopaki, co w lesie robią żalili się, że jak zostawiają ciągniki na noc w lesie, żeby się z nimi nie ciągać, to z sąsiedniej wioski przychodzili i kradli co się dalo "paliwo i nawet przepalony olej, co do skrzyni lejemy". 😁
  19. Zobaczymy z tym granitem. O oryginał nie pytałem, ale jeśli tutaj w zamiennikach jest różnica ponad 300% miedzy krzyżakami 34 a 35mm, to strach pomyśleć ile oryginalny 34, skoro 35mm kosztuje 600 netto.. Z jednej strony człowiek niby się, że oryginał, to oryginał. Ale z drugiej jak widzi niektóre ceny, to wewnętrzny Janusz wygrywa. Co do pomp wody to kupiłem jakąś bezmarkowa od typa, który ogłaszał się na OLX i narazie drugi rok chodzi. Ogólnie, to staram się robić tak, że im cięższy dostęp (w sensie im ciężej coś wymienić), tym lepsze części system się kupować. Im bardziej coś jest na wierzchu, tym bardziej skłonny jestem do oszczędności
  20. W sensie, że jakość taka?
  21. @ursusek-360 Ja w 955 mam 2.5m z packerem i dość lekki siewnik (zasyp koło 200kg), to przy nawracaniu pod górę/z góry, na zlozonym zestawie potrafi lekko pchać. Jak podnoszę/opuszczam, to czuc jak siada/podnosi się. Nie ma oczywiście problemów z uciągiem, czy z podnoszeniem (czy złożony, czy rozłożony), ale coś tam na ciągniku czuć. Nawet jak wstawiałem do garażu na zimę zestaw zetorkuem 8145, to miałem wrażenie, że mniej czuć na ciągniku ten ciężar.
  22. Na miękko. Cieszę się, że komuś mogę poprawić humor 😁 Następne jest sprawdzenie czy ten olej nie idzie do skrzyni. Jeśli nie, to w kolejce jest przecież silnik. Aha coś zauważyłem, że na wolnych obrotach wspomaganie zaczęło ciężej niż poprzednio chodzić, także potencjalnie pompa może zaczynać się żegnać. To z takich ważniejszych spraw. O jakichś pierdolach, to nawet nie wspominam. Także bez obaw, coś się znajdzie cały czas. Szczerze to się nie spodziewałem kompletnie tego. Do tej pory części, które kupowałem raczej pasowały. A tutaj bardzo niemiła niespodzianka. Ale jest nauczka kolejna, żeby mimo wszystko każda część sprawdzać przed zamówieniem. Tak swoją drogą, to co robią ludzie, którym się sprzęty nie psują? Przecież ja bym chyba och*jal od takiej ilości wolnego czasu 😅
  23. Znać u taki tam krzyżak to bardziej eksploatacja niż awaria. Ale nawet z czymś takim nie może nie być problemów. Ciężko powiedzieć. W 22 chyba tylko opryski i przy talerzowaniu przód walnął. 23, 24, 25 już chyba wszystko - na 15ha ornego - uprawa, orka siew, nawozy, opryski + jakieś pierdoly (15ha tuz, ale tylko przy niektórych pracach robił rok). Czyli cały uj tak naprawdę.
  24. Jebnę k**wa, jebne... Zamowilem krzyżak. Rozebrałem stary. Nowy przyszedł. Odebrałem. Wróciłem do domu. Wyciągam z pudełka. Elegancki. Rozłożyłem go. Wkładam w widełki. Chce włożyć szklanki/kieliszki, czy jak to się fachowo nazywa. Nie pasuje. Co do k**wy. Biorę suwmiarkę. Wyciągam ze złomu stary. Mierze stary, nowy i otwór w widełkach. Nowy średnica 35mm, stary i widelki średnica 34mm 🤦 Dzwonię do sklepu i mówię, że średnica nie gra. Sprawdza jeszcze raz po numerze - no wszędzie pokazuje go jako średnicę 35. Tak rozmawiamy i mówię niech sprawdzi ten drugi numer katalogowy - tak jak tam pisałem wcześniej - według katalogu są dwie średnice wałów - fi 60 i fi 70 i dwa różne krzyzaki. Ja mam 70 i ten numer katalogowy podawałem. Sprawdził teraz ten dla fi 60. No i k**wa oczywiście, że ten ma średnicę 34mm. Oglądam jeszcze raz katalog czy się nie walnąłem - no nie, podałem ten nr, który według katalogu jest dobry. Teraz nie wiem czy jest błąd w katalogu, czy z wałem było kombinowane coś. No i teraz "najlepsze". Jeden krzyżak od drugiego różni się tylko średnica - 34mm vs 35mm. Szerokość jest ta sama. Na 35mm vapormatic kosztował 170. Na 34 vapormatic kosztuje koło 650. Po vapormaticu najdroższy jest granit - koło 300. Jakiś jeszcze tańszy 200 i jakaś firma krzak jeszcze mniej. Wziąłem granit, ma być na jutro. Ten oddam. A teraz jadę po piwo.
  25. Zamowilem krzyżak. W serwisie 600netto oryginał. W lokalnym sklepie vapormatic 170 i będzie na dziś, to w środę rano sobie odbiorę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v