Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7857
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. Ale wiesz, że to samo mógł pomyśleć ktokolwiek inny w sklepie patrząc na Ciebie? Dwa dni sklepy zamknięte, to trzeba narobić zapasów. A że jeszcze święta to przecież normalne, że każdy na ostatni moment wszystko kupuje. Nie lubię się obnosić ze swoim bogactwem 😁
  2. Najłatwiej zaoszczędzona dycha w moim życiu
  3. Rzepaku to w ogóle - bardzo przerzedzone, biedne, blade. To nie ten temat Z żoną jak z żoną, ale z teściem W ogóle myślałem, że znalezione to śmietnik, ale to co tu się dzieje 🙆 odejdziesz na godzinę i już nie ma nawet co próbować nadrabiać zaległości 😅
  4. W ogóle w okolicy (tzn tak w promieniu 20km od domu) takich naprawdę ładnych ozimin to jest myślę, że na palcach jednej ręki bym zliczył. 2 to u obszarników, a reszta u takich drobniejszych, ale którzy zawsze mają bardzo ładne zboża.
  5. Ursus, jaka zmiana tematu subtelna
  6. Kuźwa ja co na pole wyjdę - nic nie rusza, zboża jak wyglądały przed n1, tak wygląda nadal, zielsko jak kompletnie nic nie ruszało, tak nie rusza nadal. W nocy zimno w uj, szyby rano trzeba na aucie skrobac, w dzień ze 2-3dni było ciepło, teraz znowu zimno. A idź pan w cholerę z tą pogodą.
  7. @hubertb nie mówię, że pali więcej od 60, tylko że nigdy tego nie porównywałem dokładnie. Napewno jest wyraźnie mocniejszy i szybszy, także choćby i więcej palił, to ja nic w tym dziwnego, czy złego, nie widzę. A co do starszych, to swoją urabiam żeby sprzedać na jesieni już bydło całe - ma 61 lat, to może już starczy tego zapierdalania. No i ona, że ok. A ostatnio jak zagadałem do niej jak tam z tymi krowami czy chce jeszcze trzymać, czy sprzedaje i że jak chce mieć zajęcie, to możemy wiosna parę cielaków kupić i na jesieni sprzedawać, byle na zimę nic nie zostawalo, żeby nie musiała gnoju ciągać, albo kury/kaczki - cokolwiek nie wymagającego tyle pracy, to ona na to "no jak każesz, to sprzedam". Nóż k**wa, ja tu chce żeby sobie odpoczęła w końcu kobieta, a wychodzę na tego zlego, który każe jej się pozbyc krów 🤦
  8. Jakoś mocno kredytu się nie boje. Zobowiązania jakie mam z gospodarki utrzymuje na takim poziomie żeby w razie jakby coś się stało, to żebym mógł dopłatami (teraz będą mniejsze, to się nie uda), albo sprzedażą części sprzętu bezproblemowo spłacić. Żeby w razie czego nie musieć się stresowac. A co się stało z zetorem, bo nie jestem na bieżąco? Ja nigdy nie porównywałem. Pali tyle ile musi. To jak pierwszy raz pojechałem orac 8145 no i tak but w okolice 2200 a potem starałem się trzymać 1800-1900, to różnica w spalaniu spokojnie 2-3L/ha Heh aż mi się przypomniało, jak kiedyś pisałem, że matula trzyma jeszcze krowy i mi ktoś zarzucił, że takie mniejsze gospodarki utrzymują się tylko dlatego, że takie darki jak ja orzą swoimi matkami 😅
  9. U mnie tak do 3-5tys nie ubywa praktycznie nic, a potem w lawinowym tempie - do 10-12tys muszę dolać 2l. Znajomy miał tak samo i pyta chłopaka, który tylko Volvo robi l, co może byc przyczyną że bierze mu koło 2l. Mechanik pyta - na 1000km? Znajomy - no nie, na 10 000. Mechanik - to nie ma się czym przejmować. 2.5t benzyna.
  10. Nie każdy jest tak bogaty jak Ty a swoją drogą pytałem wczoraj kto Ci krowy doi i chyba nie odpowiedziałeś? Byłem w banku zagadać - całkowity koszt kredytu 30% + 2% prowizji 🤨 Ja bym tam nawet nie musiał żadnego gonić. Mógłbym któregoś z małych -60, albo 7011. Tylko, że.maky zetorek od nowości u nas, może nie jest w super stanie, ale tak jakoś żal. Za to ursus bez papierów, to co on tam warty. @hubertb coś tam miałeś na forum napisać co o tym żółwiu sadzisz
  11. Rozmawiałem ze znajomym. Rozeznał się w cenach. Pisał, że kwota będzie w granicach 30tys. Więc pewnie jej nie przekroczy. Tak do teraz to liczyłem, że jeśli bylaby 2 z przodu to napewno go biorę, a te 30 to jakiś moj maks. Nie żebym uważał, że nie jest więcej wart, tylko nie jest to jakiś zakup, który muszę zrobić. Jak ogarnie hydraulikę to i tak co najmniej kilka tysięcy mniej niż jakieś najtańsze na internetach. Ehh trzeba przemyślec. Uwielbiam te swoje telenowele z każdym zakupem 🤦
  12. Pewnie by i na raty sprzedał, bo jakoś go nie pili z kasą, no ale szanujmy się A co do kwoty to pisałem, że on rzucił tak ewidentnie bez rozeznania rynku. Nie wiem jaka będzie ostateczna jaka będzie chciał, także może nic z tego nie wyjsc
  13. Raczej pszenny
  14. @bratrolnika O wsadzaniu 6nie było mowy - o ewentualnym kupnie jakieś 6 już tak. Turbo zastanawiałem się, bo w niektórych pracach eweidentnie troszkę mu brakuje. Właśnie na wypadek jakby miał podzielić los rekordam nie będę pozbywał się od razu zetorka zreszta zobaczymy co z tego wszystkiego wyjdzie. Też się zastanawiam czy dobrze robie Kuźwa rozterki jakby naprawdę miał te oborę stawiać za parę baniek 😅
  15. Od mojej to może z dala Chyba każda baba by chciała, żeby więcej w domu być. Zresztą niech się cieszy - pracuje, a mógłbym na piwko i jakaś lewiznę w tym czasie chodzić 🙃 To sprzedaj. Mówiłeś chyba, że coś ponad 40ha masz. Jakbyś to wszystko pod pług wrzucił może skromniej byś żył, ale ile więcej czasu na wymarzone wakacje byś miał
  16. @Ursus932 Niby hobby, ale takie mocno absorbujące i czasowo i finansowo. Inwestycja w ciągnik to też inwestycja w wolny czas. Nie mówię, że to słuszna decyzja. No i kurcze nie dramatuzyjmy - mówimy o zakupie ciągnika za potencjalnie 20pare tysi, a nie o budowie obory za 2mln i kredycie na 20lat. Także na spokojnie. A co do gospodarki, to co ja Ci poradzę, jak mi to sprawia przyjemność 🤷 jak mam siedzieć, to wolę sobie pozapierdalac. Psychicznie odpoczywam, a i lżej na duszy jak coś się wyremontuje, coś się kupi, zboże rośnie itd
  17. @Krzysztof81 A Ty co, pierwszy raz na forum? Taka nachalna reklama, co jakiś czas się pojawia. Szefostwo nie widzi problemu 🤷 @bratrolnika Nie no zetorek ma koło 80koni case 105. 4vs6 cylindrów, moment 100roznicy, udźwig tuz tona różnicy, masa koło pół tony roznicy. Może to nie kosmiczny przeskok, ale różnica jest spora. Zetorka narazie napewno nie sprzedam, bo tak jak mówisz - wiem co mam. Co będzie w dłuższej perspektywie czasu? Ciężko powiedzieć. Generalnie z czasem napewno będę chciał przejść na zachodnie - młodszy człowiek się nie robi. Może to będzie taka odskocznia do tego? No nie wiem. Jeszcze zobaczymy co tam znajomy wymyśli. Jeśli cena będzie atrakcyjna, to napewno go kupię, jeśli rynkowa, to raczej wtedy sobie odpuszczę.
  18. k**wa chciałem odpowiedzieć na parę postów, ale oczywiście te j**ane webinarium, którego nie można wyłączyć. Więc tak @Norman a coś Ty tam wymyślił z zakupem? @migacz ja mam polskie rzemiosło, to co roku czyszczę i maluję i czyszczę i maluję. Droga do nikąd, tyle co na sezon mam zabezpieczone, bo szkoda by mi było pieniędzy żeby go malowac całego. @bratrolnika nie wiem jak tam sytuacja u Normana, ale ja np nie potrafię oszczędzać, odkładać pieniędzy. Może to kwestia tego, że sporo rzeczy mam, które były zaniedbane i wymagają teraz sporych nakładów (jak budynki i maszyny) i nie mam tak, że przyjdą dopłaty, czy kasa za zboże i muszę siedzieć, zastanawiać się na co by tu wydać, bo wiem już wcześniej co jest następne w kolejce. W zasadzie każde grubsze zakupy sprzętu robiłem na kredyt. No tyle, że np ciągnik, to miałem najpierw w miare ogarnięte mniejsze i wiedziałem, że jakby coś padło w dużym, to nie mam sprzętu, którego nie dałbym rady pociągnąć małymi. Ale jakbym miał brać duzo mocniejszy l i większy ciągnik, to bym nie zaryzykował zachodniego. Teraz też kompletnie nie planowałem kupować ciągnika, już szybciej kombajn. No ale jak się trafia okazja, to co zrobić. A z kasy wyprulem się bo to kruszywo, to podkłady, to remont ciągnika, to kredyt do przodu spłaciłem itd i co bym nie robił, to nie wytrzasne ekstra tych nawet 20paru tysi. Także trochę chłopaka rozumiem z kredytem, choć trzeba mierzyć siły na zamiary. Kupić jest łatwo, ale trzeba mieć kasę żeby potem utrzymać, czy w razie konieczności wyremontować.
  19. Wklepalem w internety to wyrzucało od 1000z groszami po 2000 z groszami. Oryginał nie wiem ile może kosztować. Ja Ci dam grata. Ja tam złego słowa na niego nie powiem. Nawet jeśli kupię tego case, to zetorek (przynajmniej narazie) napewno zostaje. Zzywam się ze sprzętami 😅 Flaszka to swoją drogą. Komu innemu nie opierdoli, o to się nie martwię akurat. Będę mu się przypominał co chwilę tylko. Strasznie w cenie sa. Za zdrowego to bez 40 nawet nie zaczynaj szukać. A i 50-60 wrzucają, zwłaszcza młodsze. Czy już szykować to nie wiem, ale jestem dobrej myśli Zadupie to dość łagodne określenie. Do ciągników w zasadzie poza ursusem/zetorek to bardzo słabo. Wszystko na zamówienie.
  20. @ZetorMisio moze trochę źle to pisze wszystko. To co wymieniam, to nie uważam tego za jakieś straszne wady. Zresztą poza ta hydraulika mowilem, że to raczej pierdoły. Pisze to tylko żeby przedstawić stan w miarę dokładnie. Nie jestem z tych, że jak coś nie jest na tip top w ciągniku starszy ode mnie, to już będę tu marudził. Ja jestem tak dosyć zdecydowany na niego. Ciągnik od znajomego, który już został sprawdzony, przez ostatnie lata mocno nie dostawał w d*pę, ostatnie dwa prawie w ogóle nieużywany, do tego (możliwe że) za dobre pieniądze i do tego taki, na jaki chorowałem jeszcze niedawno - myślę, że cos takiego może się nie powtórzyć. Żeby nie ta hydraulika to myślę, że wczoraj byśmy mieli z grubsza ugadana cenę, a dziś już bym w banku był. Tylko znajomy powiedział, że najpierw musi dojść co z hydraulika jest nie tak i wtedy na spokojnie pomyśli ile by chciał i ile trzeba odjąć na te niedociągnięcia i wtedy się dogadamy. Takze narazie zostało najgorsze - czekanie. Czuję się trochę jak za gówniarza, jak się czekało na coś fajnego. Czas się dłuży i myśli się tylko o tym 🙃 a sadzilem, że już wyrosłem z tego i nauczyłem się cierpliwości trochę. Dobra. Trzeba sobie iść czymś głowę zająć. Np składaniem zetorka. Ostatnio zakładaliśmy już pokrywę, cięgła, przewody. Dziś jeszcze z godzinka ogarniania tego co można podłączyć na rozjechanym i będziemy próbowali zepchnąć dziada do kupy.
  21. Urwać nie, tylko ten simmering co puścił na zwolnice to właśnie z prawej strony. Więc może i coś się wyrobiło. Choć u mnie w zetorku lepiej zwolnica nie wygląda.
  22. To zasiejcie sobie gringo. To się ściele po ziemi dopiero. W pierwszym roku jak je miałem, to myślałem że przesadziłem z mieszaniem środków. Wszystko już powstawało, super żywo wyglądało, a gringo leżało plackiem.
  23. Tak też mówił znajomy, że poprzedni właściciel tak sugerował. Byłem ciekaw czy do takich samych wniosków dojdziecie. Z dwojga złego chyba lepiej na drodze jak w lesie. Tylko jak duży jest to minus?
  24. Jeszcze ma prawa felge pełna, a lewa gwiazde. Taka też była sugestia, że coś takiego musiał robił, tzn przy drodze. W lesie nie sądzę - za dobrze wyglada. Z blacharki to w zasadzie tylko z przodu w grilu jeden plasticzek pęknięty i to u znajomych pękł i błotniki przednie są nieoryginalne. No chyba, że ktoś się wcześniej przyłożył przed sprzedażą. Tylko teraz czy zapierniczanie cale dnie z kosiarka go dyskwalifikuje? U znajomych te 10 lat pracował bez awarii - wymienili uszczelnienia zwolnic, łożyska na jednej zwrotnicy (aha, tu w prawej coś z góry było zaspawane, ale ojciec znajomego to ogarnął), no i to chyba w zasadzie tyle W ogóle patrzę na olx i jak te kilka lat temu szukałem ciągnika, to sporo było tych caseow - niekoniecznie było w jakiejś sensownej odległości coś ciekawego, bo to albo w lesie robi, ale trójka się zakleszcza itd - ale ogłoszeń było. A teraz? Parę na całą PL i to wszystko, nawet nie ma w czym wybierać. Ale części nowe Ori idzie dostać do takich staruszków, czy wszystko po szrotach trzeba szukać?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v