Pany pytanie mam. Powiedzcie jak w praktyce wygląda przegląd ciągnika - czepiają się mocno? Musi być na tip top ze światłami, wyciekami? Pytam, bo sobie przypomniałem, że żeby przerejestrować ciągnik muszę mieć aktualne badanie techniczne no i zadzwoniłem do kolegi, bo tak pomyślałem, że jak go nie używają, to pewnie i przegląu świeżego nie ma. No i oczywiście tak też jest. W pobliżu jest tylko jedna stacja diagnostyczna dla >3.5t, dzwoniłem to powiedział tylko, że numery, światła, wycieki, licznik. Jak kiedyś zetorka kupowałem, to jak zajechaliśmy na stację to tylko numery koleś sprawdził.
No i z tym casem, jakbym go kupił, to wypadałoby od razu podjechać zrobić przegląd, a nie wiem jak mocno trzeba go tam doszykowac. Z tego co go oglądałem, to światła chyba z tyłu coś się nie odzywały, z przodu były, wyciek to z prawej zwolnicy, ale jak to ze zwolnicy - nie kapie, tylko felga zarzygana olejem troszkę, tył też standardowo coś tam pochlapane olejem, ale nie że skądś się leje, czy tam kapie. A że będę na lawecie to chciałbym pojechać na pewniaka, żeby potem już się nie szlajac