Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7857
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. Melioranty, rady mi trzeba. Długa historia w skrocie - czy gotowa studzienka plastikowa 300 będzie wystarczająca żeby połączyć w niej drene 100 I 80. Tzn pod powierzchnią gruntu dać metrowa studzienkę, powiedzmy pół metra zostawić na odstojnik a u góry połączyć te dreny. Będzie git, czy zamuli się szybko? Dość głęboko wykop jest i żeby to wyciągnąć do poziomu gruntu, to robią się kurcze duże koszta. No i cebula się odzywa trochę jak by tu przy dziadowac. Do teraz szła główna nitka dreny, a nad nią tą drugą i po prostu wybita dziura w dolnej. No i tak kminie, że chyba jakakolwiek studzienka będzie lepsza na łączenie?
  2. zajęcia są po kolei - 1,2,3 to jedna, 4,5,6 to druga
  3. Mam elmotu założony. Miałem jeszcze 60, to tam te rozruszniki z jednego do drugiego były przekładane. Eeeee jak przetaczać, to już kupię całość. Kawałek dachu się znajdzie, problemem była awaria. Nie no on do 2012 zapierdalal jako główny. Już dobity był fest, ojciec chciał go nie robić, a sprzedać. Ale ojcu się zmarło, ja z początku zamiast od razu kupić większy, to temu zrobilo się skrzynie, silnik, tylni most przejrzało, opony nowe. Został do zrobienia przód (ze wspomaganiem) + blacharka. No i tak z początku nim robiłem, potem się okazało, że coś w skrzyni było ch*jowo złożone. Ale wtedy kupiłem już dużego zetorka, to ten chwilę stał. Zebrałem się i ze znajomym (mechanikiem) zrobiliśmy jeszcze raz te skrzynie. No i tam jakieś drobne rzeczy robił - koszenie, grabienie etc. Ale się okazało, że drugi fachowiec co składał skrzynie, to źle złożył przekładnie kierownicza (ta nakrętkę) no i w efekcie zablokowało mi układ kierowniczy. Stać tak długo to stał teraz. Poprzednio, to na żniwa wyjeżdżałem z nim z garażu, a po sprzedaży zboża wjeżdżałem znowu. Tak to zimę zawsze pod dachem, a dopóki układ kierowniczy działał, to i poza zima pod dachem. Tak naprawdę że całkowicie jest nieużywany, to myślę, że chyba 3 lata gdzieś będzie - tylko przepalany. Chciałem orbitrol założyć i się to przeciągało, bo zawsze te 3k gdzieś indziej są bardziej potrzebne. Dałem sobie na spokój narazie ze wspomaganiem, kupiłem druga nakrętkę z wałkiem, złożyłem i chce go wstawić pod dach i powoli sobie grzebać. Niby coś tam wart, ale z drugiej strony chyba wartość sentymentalna ma większą - ojciec kupił nówkę.
  4. Kurcze też nie wiedziałem. Az zadzwonię zaraz do sklepu czy mają same kopułki. Bo na internecie jak wpisuje to konkretnie do r11 nie widzę. To będzie raczej pasować? Dopiero po niedzieli wykrece stary. W ogóle zetorek jak wcześniej tam go przepalalem dosłownie z raz - dwa w roku, to wsio bez problemu, a teraz stał kurcze z półtorej roku na dworze, to tak wszystkie styki zaśniedziały, tak się rdza wszędzie rzuciła, że coś strasznego. Chyba trzeba będzie w końcu się zebrać i się z nim rozstać. Ale z moim zbieraniem się do czegokolwiek, to jeszcze to sporo potrwa
  5. Pany, starego zetorka chciałem odpalić i kurcze jak odkręciłem przewody, to połamałem plastik na włączniku na rozruszniku. No i teraz jak patrzę, to na internetach jedne są pooznaczane r11a, a niektóre we11a. To to samo?
  6. No i znowu zero powiadomień, że coś ktoś pisze w temacie 😐 Pojeździłem i zauważyłem, że na takich średnich obrotach mi przerywa. - stoi na biegu jałowym - rowno chodzi - jadę że stała prędkością obrotową na takich średnich/niskich obrotach (tylko na takich to występuje), to raz na powiedzmy 10 sekundy tak jakby delikatnie przerwał - coś jak czasem jak filterek w pomoce zawalony, albo jakby się przypowietrzal, ale trwa to dosłownie pół sekundy, czy tam sekundę. Potem znowu te 10 - 20 sekund chodzi równo i znowu lekkie przerwanie. - jazda ze stałymi wysokimi obrotami - nic się nie dzieje - jazda z jednostajnym przyspieszaniem - nic się nie dzieje
  7. Takie te tanie to jeszcze bym kupił jakby było akceptowalnie. Bo jak patrzę na te po 200-300-400zl, to jednak już bym wolał chyba trochę swojego czasu poświęcić, i zrobić samemu. Za te pieniądze chyba nie ma co za wiele oczekiwać. 3 wywrotki, jedna sztywna. Tylko dwuosiowymi to tam całą zabudowa, razem z podłogą do wymiany, także nie chciałbym tam za wiele euro inwestować. Jest tego sporo, tylko tak jak pisałem wyżej - wydawać parę stów za okienko, to chyba bym wolał sam poświęcić trochę czasu i materiału. Ale znowu za te do 100zl, to szkoda swój czas tracić, jeśli jest to akceptowalne jakościowo. A tak w ogóle z innej bajki - takie coś, to jeszcze towar handlowy? Widziałem na internetach, że wystawiają ludzie, ale ktoś to kupuje jeszcze? Największy trójnik na wewnętrzną średnicę chyba 180
  8. Miałem siać owies na tej działce, co mam pszenżyto teraz, ale wyjebalo mi tyle głuchego, że niech cię uj. Już kilka lat siałem tylko oziminy, głuchy owies pojedynczy się tylko trafiał, a w tym roku armagedon jakiś. Do tego stoklosa. Po terenie parę dni temu jeździłem, to bardzo dużo pol, nawet u takich dosc prężnych gospodarzy, ma bardzo duży problem z zielskiem. Ale na pocieszenie samo pszenżyto przyzwoite. W pszenicy był armagedon, to teraz po deszczach nawet nie jadę.. Też macie takie wysokie zboża w tym roku? Skracalem medaxem i jest, moim zdaniem, bardzo wysokie wszystko (od pszenicy, przez pszenżyto, żyto w zbożu i ten nieszczęsny głuchy - ten to w ogóle potężny jakiś)
  9. Kupowal kto zasuwy (zsypy) do zboża do przyczepy? Bo patrzę po internetach i z jednej strony nie chce mi się robić samemu, ale z drugiej jak patrzę jak niektore wyglądają, to wydawać na to pieniędzy też mi się nie chce 🤷
  10. Pług zagonowy kverneland (stary, na resorze, kwadratowa rama, płaska belka) Ta część, do której przykręca się wszystko (lemiesz, odkładnie, ploze itd) jest przykręcona do slupicy na 3 śruby. Raz rozbierałem tylnia i po prostu te 3 śruby odkręciłem i lekko wybiłem (była już kiedyś rozbierana - nie przeze mnie). Teraz rozbierałem przednia, bo mam tą część do wymiany, no i dwie dolne śruby poszly leciutko, a górna ni ch*ja (dolne trzymają też ploze i płytę za płoza, więc są częściej odkręcane, górna trzyma tylko ten korpus). Odciąłem śrubę i myślałem, że wybije, ale ni chu chu. Rozwiercilem i też nic, Zdjałem całą slupice i na płasko też za sku***a nie szlo tego wybić, a napierniczalem fest. Grzanie tez nic nie dalo. W końcu wziąłem na wiertarkę stołowa i musialem rozwiercic calosc. Gadałem z sąsiadem i ten mówił, że w starych takich plugach często śruby są zgrzewane i że tego, jeśli jest od nowości, to za ch*ja się nie wybije. Prawda to to? Bo jeszcze czeka mnie wymiana 2 i nie wiem czy to zaczepiać teraz, czy zostawić sobie na po sezonie.
  11. Narazie zakup musi poczekać. Kupiłem pompę do ciągnika, a teraz muszę jeszcze parę gratów do siewnika i do pługa kupić - i po wolnej kasie
  12. Ta moja nędza jak się wyklosiła, to troszkę lepiej wygląda. Ale jakiż tam jest Herbapol, to ja pie** 🤦 Pierwsze 3 zdjęcia, to absolutnie najlepsze co jest na polu - myślę, że tak z 30% całości (może troszkę lepiej). Kolejne 2 zdjęcia to taka lepsza średnia - też myślę, że z 30%. Ostatnie zdjęcie, to tak wyglądają praktycznie wszystkie gorki z najgorsza glina. Tego myślę, że ze 20% napewno jest. No i reszta to takie cos pomiędzy.
  13. Klęczy z kubkiem i wylewa - oczywiste przeciez
  14. Ogólnie nie jest źle. Ale z glina, to nie wiem co robić - na tym kawałku, po orce, dość szybko uprawiałem, a przed siewem pojechałem jeszcze aktywnym popróbować jak on robi, tak że ta górkę na końcu zdjęcia, to zrobiłem grządkę, ale i tak jak przyszedl okres bez opadów, to jak zabetonowane i tam dużo rzadsze zboże. Lepsze niz co roku, ale i tak slabowate.
  15. Takie jakieś nie za gęste to pszenżyto, jak się po nim chodzi 🤦l ale dramatu nie ma - zwłaszcza w porównaniu z ta moja rewelacyjna pszenica Powylazilo sporo chabra i miejscami trochę innego gówna. Zdjęcie z jednego z najładniejszych zdjec
  16. Kumpel robił remont, wziąłem szafkę pod zlew, blat i zlew. Na górę kupiłem bańkę z kranikiem, na dół wstawiłem bańkę stara i tyle. Woda zimna, ale jak tak dla mnie sporadycznie umyć łapy to wystarczy. A ja lido - z tych co miałem, ta jest najlepsza.
  17. Do tego, żeby był porządek, to jeszcze trochę brakuje. Ale jakoś naszla mnie energia do ogarnięcia paru rzeczy, które odkładałem i odkładałem. Jednak jak człowiek się wyspi porządnie, to jakos lepiej świat wygląda 😅 Takie wtyczki to i ja jakieś resztki mam, wrzucałem tutaj, to to samo mówili - że jeszcze używają, ale chętnych nie było. Na grupie jakiejś wrzucałem, to też zerowe zainteresowanie. Znajomych pytałem, to każdy z nich już podchodził. Także chyba wyląduje to na złomie, jak się zbiore wywieźć. @soltys48 co Ty mi tam wysłałeś, bo nie mam tik toka i nijak nie chce się odpalić bez rejestracji. Ale jako, że wspomniałeś o wale, to 👇 rozebrać i sprzedać koła? Czy rozebrać i koła sobie zostawić na zapas? Nie wiem - w takich wałach osie są jakoś "ustandaryzowane", czy co wał to inaczej i i tak nie wykorzystam ich? Do 3 skib idealnie, do 4 będzie za mało. Trzebaby było os robić nowa. A podejrzewam, że zrobienie osi, przerobienie ramki i kupno kół wyjdzie drożej niż kupno gotowego używanego wału 🤔
  18. A ja jak wszedłem w link to nie pokazywalo żadnej 🤔 Ja chyba dwa lata temu kupiłem udora. Narazie bez uwag
  19. Jak nie ma opinii, to ilość kupujących niewiele mówi, poza tym, że sporo osób poleciało na cene
  20. Chciałbym w to wierzyć, ale tak niestety nie będzie. Tak jak chodziłem po całej teraz, to myślę, że tak połowa MOŻE zwróci nakłady. Reszta pod kreską. Ale to tak jak mówisz - szkoda sobie nerwy psuc. Naprawdę chyba to starość się zbliża wielkimi krokami, bo człowiek coraz mniej się takimi rzeczami przejmuje. wk***iają, ale tak naprawdę nic nie znacza. Tak jak sobie przypominam, że w ciągu tych parunastu lat jak sam gospodarze, to miałem takie trzy totalne wtopy, że w zasadzie nie było co zbierać. I co? No i nic, jakoś nikomu z rodziny od ust nie musiałem przez to odejmować 🤷
  21. Nie. Sąsiad ma krowy, to mi tuzy ogarnia. Jedne koło domu, to po prostu pasie sobie krowy i wykasza. Ja mam spokój i kasę, on ma pastwiska koło domu. Drugi kawałek to samo, a trzeci, to tam najsłabsza trawa, chciałem się z nim rozliczyć jakoś za to, bo to dla niego ch*j nie interes, bo za wiele tam paszy nie zyska, ale nie chciał. Mówił, że jest ok tak jak jest 🤷 Klasa na papierze 3b. W rzeczywistości ciężko powiedziec. Pszenżyto w tamtym roku ~7t tam sypało (nie po całości, bo różna gleba). Pszenica w tym roku będzie sypać poniżej nakładów. Zboża nie niszczę. Co jakiś czas robię przerywnik właśnie czy to jakiś lubin, gryka, rzodkiew itd i to idzie pod talerzowke jako przedplon pod ozimine. Koło domu, to były i ziemniaki i buraki i truskawki i co roku gnój, gnojówka, to tutaj jest ok. Druga działka to od zawsze monokultura bez obornika. Tylko rejon rejonowi nierówny. U nas ziemia chodzi po 30-40k/ha (oczywiście wystawiają i więcej). Dla tego chłopa koło mnie, co wzięli od niego, to dali ponoć 1700. Z tego co ze znajomym rozmawiałem, to lokalnie jak między sobą biorą ludzie na gębę dzierżawy, to w zaleznosci od ziemi, to jest najczęściej dopłatą i podatek zostaje dla właściciela + 1k od dzierżawcy. Jakby mi ktoś dawał 4k/ha, to bym nawet sekundy się nie zastanawiał. Zostawił bym sobie te 4.5 kolo domu, żeby mieć zajęcie, ciągnikiem sobie popyrkac i spokojna głowa.
  22. Wstępnie tylko rozmawialiśmy. Podatek po stronie dzierżawcy, dopłaty dla dzierżawcy, dla mnie 2k/ha.
  23. Szczerze, to mam chętnego na wydzierżawienie tej działki (wzięli działkę obok na 5lat w dzierżawę i moje jest 10ha przez miedzę). Na wiosnę sobie powiedziałem, że jak będzie zboże ok, to nie będę wydzierżawial, a jak mnie wk***i, to puszczę to w dzierżawę. Wtedy koło domu by mi tylko zostało 4.5ha ornego do zabawy. Najbardziej o tym myślałem, ze względu na to, że trochę w robocie się pozmieniało i mam mniej elastycznie teraz i widzę, że już pomimo tego, że jest mało tej ziemi, to potrafi być problem z terminami. No i mam dużo roboty takiej w koło domu, na którą cały czas braknie czasu, bo jak z pracy przyjadę, to zawsze jest coś wazniejszego. A im starszy się robię, tym mnie chce mi się zajeżdżać samego siebie. A tak mógłbym trochę podgobic zaległości, na działce byłoby zmianowanie przez kilka lat (ewentualny dzierżawca sieje zboża, kukurydzę, sadzi ziemniaki). Jeszcze jest kwestia, że poza zbożami może być ciężko z czymś u mnie, bo jest problem ze zbiorem. Ciężko znaleźć kombajn na żniwa, a co dopiero na coś, co nie jest w typowym terminie zbiorów. Do tej pory jak siałem jakieś wynalazki, to szło wszystko pod ralerzowke. Więc jeszcze druga opcja, to dogadać się z tymi dzierżawcami i pójść z uprawa w to, co oni danego roku będą mieli, to wtedy może by się dało dogadać ze zbiorem. No i opcja trzecia - pier**lić to. Koło domu pszenżyto/poplon ozimy/owies, na drugiej działce pszenzyto/coś pod talerzowke i się nie spuszczać nad tym, nie kombinować, tylko robić to, co w miarę wychodzi i przy czym nie ma dużo roboty
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v