Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
galeria
Fasola Jaś
Opublikowano

Idea maszyn jest taka, że mają człowieka zastąpić. Człowiek może nawet linijkę przykładać i tak moim zdaniem powinno to działać. Kwestia potrzeb i kosztów zawsze mi bloki z projektu usuwa... A kamera może być jedna tylko kilka luster w tym przypadku. Analiza cyfrowa w oprogramowaniu laptopa.

Opublikowano (edytowane)

czyli zanosi się na super dokładne ustrojstwo gdzie dokładność selekcji będzie tylko funkcją softu. Może na razie mało to wydajne ale dla mniejszych plantatorów jeśli by niedrogie to rozwiązanie idealne. Nic tylko powodzenia życzyć w pasji twórcy/om tego prototypu bo bez niej by to nie powstało nawet.
Techniczne problemy już Oni sami rozwiążą najlepiej i na pewno sprawi Im to przyjemność. Wypracować tylko dla tego jeszcze model biznesowy a do tego też oby fasola z uprawy nie znikła no i rolnik może być oferentem towaru prima sort z pominięciem pośrednika co tylko zmusi pośredników do utrzymania przyzwoitych cen skupu bo w inaczej zostaną ominięci kontaktem bezpośrednim producent-klient finalny bo jeszcze internet i ... młodzi na smartfonach wychowani i takie rzeczy mają dosłownie i w przenośni w jednym paluszku.
Jankesy każą nam Huawei-a z rynku wygonić i co na tych pokrakach informatycznych od Apple co można zrobić.  To zacofane technologicznie i kuriozalnie drogie. Poważnie warto się zastanowić kogo tu pierwszego pogonić? ;) 

Edytowane przez dysydent
Opublikowano
3 godziny temu, ravoj napisał:

😏

Fakt, u mnie pszenica w ub. roku dała 8,6 tony/ha więc po 670zł daje 5,6 zł to po co męczyć się z fasolą?

Mi w tamtym roku pszenica wyszła prawie 8t/ha sprzedana średnio po jakieś 750netto, fasola 2t sprzedana po 3,0 netto, ale trzeba było się naszarpać trochę o zapłatę.

Przy plonie fasoli 2-2,5t i cenie 2,5-3zł, wychodzi podobnie jak na zbożu, (wiadomo im lepszy plon tym więcej zostanie) to wszystko jest przez nich wyliczone i lepsze ceny fasoli to jednorazowe skoki niż jakiś trend, bo oni nie dadzą ludziom zarabiać na czymś normalnych pieniędzy.

 

Opublikowano (edytowane)

A pisałem już nie raz że ceny fasoli będzie ciągnąć do góry konkurencja o pole z innymi uprawami i nawet jeśliby była opłacalna to inne uprawy bardziej i musi drożeć jeśli ma nie wypaść z uprawy całkowicie. Import importem ale lokalny rynek bodaj zaopatrzyć towarem który ma szansę być względnie wiarygodnie nadzorowany pod kątem jakości i czystości chemicznej. Wyzwaniem dla plantatorów stanie się minimalizowanie chemii i poddanie jakiemuś bezstronnemu nadzorowi. Ile to w detalu dziś jasiek? ok 6zł najniższe ceny, jeśli od tego odliczyć podatek marze i koszt dystrybucji plus jakieś tam ryzyko handlu to powoli nie ma już z czego targować czyli detal już za bardzo nie ma z czego spadać a pierwszym impulsem do ew. podwyżek dla jakichś partii towaru będzie jakość. W tym roku drobnica i półtyczki tylko mogą wielkością ziarna rynek podbijać z wyższymi cenami a certyfikata jakie tam sobie kto pozałatwia czy tak wiarygodne dla klienta? Tylko wtedy jeśli kupi bezpośrednio od producenta który miał nadzór od podorywki jeszcze jesiennej do pakowania bez fosforoorganicznej fumigacji.
Ile za taki towar gotów dać detalista? jeszcze nie sprawdzałem i może by...? nie tylko fasoli
Kartofle w detalu w Zamościu na ryneczkach trójkę, po marketach już po 1,8 widywano. wniosek - bezwładność rynku

Edytowane przez dysydent
Opublikowano

panowie czym zapraiwacie nasiona na stronkowca fasolowca, jest coś dostępnego na rynku aktualnie ?

Opublikowano (edytowane)

nic dopuszczonego  kiedykolwiek w sezonie do stosowania przez rolników w cyklu uprawy bo nawet zaprawy owadobójcze w fasoli nie są dopuszczone.
Podczas wegetacji opryski dopuszczonymi chyba tylko dwiema substancjami czynnymi ; acetamipryd i deltametryna (może coś jeszcze ale nie mam gdzie sprawdzić) i te opryski podczas i pod koniec wiązania strąków. Po zbiorze w magazynach stosowano fumigacje fosforowodorem a jako że to silnie toksyczny "gaz bojowy" to tylko przez specjalistyczne ekipy no i ja bym takiej fasoli nie jadł chociaż chleb kupujemy a czort wie czym oni tam w magazynach zboża...
Strąkowiec fasolowy to stworek cieplolubny i przechowywanie fasoli w niskich temperaturach (poniżej plus 10) praktycznie uniemożliwia mu rozwój a wystawienie na temperatury ujemne go zabija czyli wystarczy przechowywać w suchym zimnym magazynie i zanim klimat się nie ociepli że w lasach pojawią się małpy to i w w temperaturach otoczenia przynajmniej do kwietnia nie powinno się toto rozwijać nawet jeśli jajeczka pod skórką nasion złożone.
Średnie odczucie świadomość że gotujemy sobie fasolę z takim "nabiałem" ale jest to do zauważenia jako kropka na skórce nasionka i przy odpowiedniej czułości sortownik optyczny winien to wyrzucić.
Ponad powyższe bywa pakowana żywność w hermetyczne opakowania w warunkach beztlenowych wewnątrz (np CO2) i wtedy też nic się tam nie jest w stanie rozwinąć z tlenowców.
W tym roku mieliśmy inwazję afrykańskich imigrantów rusałek osetników i wiele plantacji było pryskane insektycydami akurat przy okazji niszcząc i strąkowce pszczoły i wszystko co tam akurat się napatoczyło (Grześkowiak kiedyś śpiewał)  tak ze z tegorocznych zbiorów mniejsze prawdopodobienstwo robaczywienia fasoli w przechowalni ale potrafi robactwo się rozmnażać już w wymłóconych ziarnach i chłodne przechowywanie jak najbardziej wskazane.

Edytowane przez dysydent
Opublikowano

dobra, dzięki za wykład o ekologii! dawał ktoś prestige forte?

Opublikowano (edytowane)

zaprawy donasienne nie chronią od strąkowca a tylko od śmietki w przypadku fasoli. tylko zabiegi na strąk lub fumigacja w magazynie. Lub odpowiednie warunki przechowania
Imidachlopryd z Prestige jakiś czas od wschodów chroni nieco od mszycy i bywały stosowane środki z tą substancją bo nawet i różne nupridy czy nawet sam confidor ale taniej wychodzi jakim fosforoorganicznym najlepiej chloropiryfosem bo i jedno i drugie nie dopuzczone w fasoli a chloropiryfos z ilości w zaprawie później w wegetacji wcześniej jest niewykrywalny niż imidachlopryd.
Ponadto imidachlopryd jest "tępiony" z racji podejrzenia o "współudział" w ginięciu pszczol po niskich nawet stężeniach a chloropiryfos jest dopuszczony nawet na kłos w zbożach na skrzypionki czyli pozostałości w ziarnie zbóż są pewne i akceptowane a imidachloprydu raczej nie pamietam z zaleceń na skrzypionki choć nie jestem tego pewien.

Edytowane przez dysydent
Opublikowano

Tak jest ponoć już jest po 3,2  

Śmiech mnie bierze jak przypomnę sobie jak znajomy miał "porysowaną" i chciał sprzedać na wiosnę a cena była poniżej 2 to handlażyna  mówił że takiej nie bierze a dzisiaj ten sam zabrał po 2,7.

Idiotyzm, cwaniactwo, pewność siebie a rynek swoje.

Ale i tak zarobi.

Opublikowano

nie słyszałem o takiej cenie a coś tam wiem, to i owo.

Daniel jak wymłóciłeś fasolę??, bo jak mówiłem kilka stron nie czytałem, dużo tego, jak Ci sypnęła, zadowolony jesteś? 

Opublikowano

Coś sąsiad wyczytał w TZ ze gdzieś jakieś oberwanie chmury poszło kilka dni temu gdzieś blisko Tomaszowa . Prawda to?
A ceny sobie mogą być poniżej trójki i za takie ja żadnej fasoli nie mam i nawet nie rozważam sprzedawania tak że olać fasolę na razie i poszukać innych źródeł pieniędzy. Następne żniwa dopiero za rok. Najwyżej nie sprzedam wcale i pójdzie na jaką paszę, opał czy poplon albo nie wiem co jeszcze? Są granice poniżej których się nie upada. Najwyżej trzeba odejśc całkowicie lub drastycznie ograniczyć powierzchnię uprawy a co zamiast siać przy tych poziomach cen wcale nie takim trudnym problemem. 

Opublikowano (edytowane)

w sobotę, najpóźniej w niedzielę znów deszcze tak że współczuję tym którzy nie zdążyli tam wymłócić.
Oby się prognozy nie sprawdziły przynajmniej tam.

Edytowane przez dysydent
Opublikowano

ravoj - jak mnie pytasz to zieloniutka, kwitnie jeszcze. Miałem wczoraj kawałkami podcinać ale... życie. Skumulowało mi się parę spraw. Co do deszczy (ów?) to u mnie jak zwykle. Mogłem w poniedziałek ciąć jak nie przyszły zapowiadane ulewy. Dziwne to bo powinny już być jakieś opady.

Opublikowano (edytowane)

Postaraj się wyciąć najpóżniej na co najmniej cztery pięć dni pogodnych przed ewentualnym przymrozkiem bo jak Ci zmrozi niedoschnięte ziarno to po nim a jak to ziarno doschnie przed przymrozkiem to uratowane nawet w zdolności kiełkowania. Nawet suche jak namoczyć a przemarznie to po kielkowaniu a gdy suche przemarznie (poniżej 16% wilgotności) zdolność kiełkowania zachowa i wszystkie inne parametry (namakalność, smak , kolor).

Edytowane przez dysydent
Opublikowano

tylko, że strąki zielone. Fasola jak widzę bardzo dobrze broni się od suszy sama. Najbardziej zielona i kwitnie ta co myślałem, że już z niej nic nie będzie. Od jęczmiennej miedzy dojrzewa i tu pytanie czy czasem to nie jest wina agrotechniki jęczmienia bo wygląda to tak, jakby oprysk zawiało. Drona miałem na chwilę tylko zdjęć nie porobiłem. Reszta fasoli jakby był lipiec a nie wrzesień. Takie moje wrażenie. o https://photos.app.goo.gl/StQuy6D6L1wG1PBDA Albo to ten nostrzyk ją azotem karmi...

Opublikowano (edytowane)

to srał pies tę "niby lipcową". Trudno, straty. Zielony strąk jak ma wykształcone jako tako ziarno po doschnięciu wymuszonym podcięciem całej rośliny da plon handlowy, no może tylko z żółtawym odcieniem ale jak najbardziej jadalny. Jeśli trzeba od kwiatu do pełnego strąka ok dwu miesięcy w temperaturach i długościach dnia; letnich to teraz i trzy mało a w Boże narodzenie nie słyszałem aby komu żniwa fasolowe wypadły w naszym klimacie :D 

Edytowane przez dysydent
Opublikowano

U mnie zeszłego roku podciąłem lawendę w połowie października albowiem dwa tygodnie musi mieć do przymrozków a i tak prognoza się miesiąc opóźniła. Orkę zimową sobie w grudniu zrobiłem. Jak wspomniałem dziwnie się pogoda układa i albo sucho będzie, że nic na przyszły rok albo jak zima pierdaknie to wszyscy będziemy mieli dość. Tych kwiatków i nowych strączków nie liczę. Ale ani wieje żeby pospadały ani pali i szkoda. Pal licho. Zielone co są chciałbym aby zbrązowiały... Zacznę cięcie od miedzy po jęczmieniu to parę dni dostaną gratis ale póki czas potnę. Bo później już całkiem nic z tego. O forsie za fasolę nie myślałem nigdy to mam trochę łatwiej od Was.

Opublikowano (edytowane)

Faktycznie coś się u handlarzy dzieje, chyba bardziej nerwowi się zrobili 😂 Tak z dwa miesiące przed żniwami fasolowymi jak co roku pojechaliśmy do skupującego porozmawiać jak to będzie w tym roku. Dostaliśmy odpowiedź, że za przebieranie nie będzie potrąceń, a za przechowanie to jeszcze nie wie czy będzie brał jakąś kasę, ale jak już to z 10 gr , bo co się nie robi dla swoich stałych klientów 🤨. Dziewięć hektarów fasoli młóciliśmy w trzech rzutach, pierwsze trzy zawieźlismy, oczywiście na przechowanie nie było żadnych problemów, przy kolejnym rzucie coś nas skusiło podjechać wcześniej samochodem i porozmawiać kiedy możemy przywieźć itp. Jak się okazało najpierw dostaliśmy odpowiedź od pracownika, że nie przyjmują na przechowanie, bo nie mają miejsca. My pewni swojego idziemy do szefa i co się okazuje? Możemy przywozic wszystko, ale połowę on nam musi wyfakturować 😤. Było takie tłumaczenie, że nie mają miejsca, że nie może handlować tą fasolą, która jest w przechowanie itd. Oczywiście nie zgodzilismy się na to i resztę zsypalismy w bigbagi i do magazynu, za 2,8 napewno jej nikt nie dostanie. Wiecie co mnie zastanawia? To, że w ubiegłym roku mieliśmy podobną ilość, z tym, że od razu wypisalismy fakturę po 3,1, bo wszędzie mówili, że fasoli jest zatrzęsienie, ale z przechowanie nie było problemu, brał każdą ilość, tłumy były takie, że kolejka jak w skupie zboża w żniwa była. Co się zmieniło? Czyżby za wszelką cenę chcieli wyrzeć od rolnika po śmiesznej cenie? Jeśli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o?..... 

Edytowane przez beata12596
Opublikowano
Dnia 6.09.2019 o 13:40, beata12596 napisał:

Faktycznie coś się u handlarzy dzieje, chyba bardziej nerwowi się zrobili 😂 Tak z dwa miesiące przed żniwami fasolowymi jak co roku pojechaliśmy do skupującego porozmawiać jak to będzie w tym roku. Dostaliśmy odpowiedź, że za przebieranie nie będzie potrąceń, a za przechowanie to jeszcze nie wie czy będzie brał jakąś kasę, ale jak już to z 10 gr , bo co się nie robi dla swoich stałych klientów 🤨. Dziewięć hektarów fasoli młóciliśmy w trzech rzutach, pierwsze trzy zawieźlismy, oczywiście na przechowanie nie było żadnych problemów, przy kolejnym rzucie coś nas skusiło podjechać wcześniej samochodem i porozmawiać kiedy możemy przywieźć itp. Jak się okazało najpierw dostaliśmy odpowiedź od pracownika, że nie przyjmują na przechowanie, bo nie mają miejsca. My pewni swojego idziemy do szefa i co się okazuje? Możemy przywozic wszystko, ale połowę on nam musi wyfakturować 😤. Było takie tłumaczenie, że nie mają miejsca, że nie może handlować tą fasolą, która jest w przechowanie itd. Oczywiście nie zgodzilismy się na to i resztę zsypalismy w bigbagi i do magazynu, za 2,8 napewno jej nikt nie dostanie. Wiecie co mnie zastanawia? To, że w ubiegłym roku mieliśmy podobną ilość, z tym, że od razu wypisalismy fakturę po 3,1, bo wszędzie mówili, że fasoli jest zatrzęsienie, ale z przechowanie nie było problemu, brał każdą ilość, tłumy były takie, że kolejka jak w skupie zboża w żniwa była. Co się zmieniło? Czyżby za wszelką cenę chcieli wyrzeć od rolnika po śmiesznej cenie? Jeśli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o?..... 

dzieje się dzieje  ale w drugą stronę   Sława tomaszów  zeszłorocznej  już   nie bierze  tak mi dziś powiedziano przez telefon że za starą już dziękują  lokalne skupy już szukają w d*pie raków  że w starej jest jakiś żekomo rozkruszek, jeśli go nie ma to przebrana 2,8   ,  cena  nowej na dziś   przebrana 2,9  nie przebrana  2.8    lokalne skupy okolice   Mircza  

Opublikowano (edytowane)

Rozkruszek w fasoli rzeczywiście może występować ale tylko w takiej gdzie są uszkodzone ziarna (pobite lub z uszkodzoną łupiną) Na całych nasionach fasoli nie jest w stanie żerować i nawet jeśli w jakiejś partii towaru występuje (bo akurat są w niej połówki itp.) to wystarczy te połówki usunąć i przewiać fasolę najlepiej na sicie wiatrowym w silnym strumieniu powietrza. Aby sprawdzić czy te roztocza są w ziarnie wystarczy przesiać na drobnym sicie np do mąki nad czarną powierzchnią i jeśli coś podobnego do mąki na tym czarnym będzie się ruszać to jest właśnie to.

Nikt nie oczekuje rewolucji cenowej dzień do dnia a dziesięć groszy zwyżki w ciągu kilku dni (bo wcześniej tegoroczna była podobno 2,8) to w skali miesiąca...
Gwałtowne zmiany cen w którąkolwiek stronę to przejaw paniki rynkowej a to nigdy nie jest dobre zjawisko.

Edytowane przez dysydent
Opublikowano
1 godzinę temu, dysydent napisał:

Rozkruszek w fasoli rzeczywiście może występować ale tylko w takiej gdzie są uszkodzone ziarna (pobite lub z uszkodzoną łupiną) Na całych nasionach fasoli nie jest w stanie żerować i nawet jeśli w jakiejś partii towaru występuje (bo akurat są w niej połówki itp.) to wystarczy te połówki usunąć i przewiać fasolę najlepiej na sicie wiatrowym w silnym strumieniu powietrza. Aby sprawdzić czy te roztocza są w ziarnie wystarczy przesiać na drobnym sicie np do mąki nad czarną powierzchnią i jeśli coś podobnego do mąki na tym czarnym będzie się ruszać to jest właśnie to.

Nikt nie oczekuje rewolucji cenowej dzień do dnia a dziesięć groszy zwyżki w ciągu kilku dni (bo wcześniej tegoroczna była podobno 2,8) to w skali miesiąca...
Gwałtowne zmiany cen w którąkolwiek stronę to przejaw paniki rynkowej a to nigdy nie jest dobre zjawisko.

wszystko się zgadza rozkruszek  jest w pękniętym ziarku   ale to też nie wszędzie zależy od magazynowania jak jest suche widne i przewiewne miejsce to go nie będzie  on lubi  wilgoć i zaciemnione miejsce tak jak wołek  , 

  • Like 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez BercikFarm
      A wy już coś macie posiane ? Jare  

    • Przez Darozioom
      Witam wszystkich forumowiczów, i bardzo proszę o podpowiedź
      Redliny pod marchew formowałem 27 kwietnia. Maszyna której używam do formowania jest dość prymitywna wobec czego musiałem przed formowaniem zastosować deszczowanie. Mokra ziemia podczas formowania dość mocno się zbiła. Siew nasion nastąpił dzień później czyli 28 kwietnia, jednak w tym miejscu napotkałem dość nieoczekiwane problemy. Pierwszym błędem było to że ustawiłem moim zdaniem trochę za płytki wysiew (na około 1 cm), poza tym podczas wysiewu redliny były na wierzchniej warstwie bardzo  wilgotne w związku z czym mechanizm który odpowiada w siewniku za zakopywanie  nasion nie do końca sobie z tym radził i w wielu miejscach rowki pozostały nie zakryte. Tyle rowków ile mogłem zakopałem motyką. Na drugi dzień zastosowałem zabieg herbicydowy mieszaniną Racer 2,5l/ha+ Ipiron około 800ml/ha. Myślę że dałem stanowczo za dużą dawkę jak na tak płytki siew.
      Dzisiaj 5 maja (7 dni od siewu) odkopywałem nasiona w paru miejscach i zupełnie nie widać po nich żadnego kiełkowania . We wierzchniej warstwie redliny gdzie znajdują się nasiona jest na tą chwilę dość sucho.
      W programie ochrony roślin można przeczytać że środka RACER nie powinno się stosować przy siewie płytszym niż 2 cm.
      Marchwią zajmuję się dopiero 2 sezon więc stąd moje pytanie.
      Bardzo proszę o wasze opinie czy to normalne i wystarczy poczekać, czy brak oznak wschodzenia marchwi może być spowodowany tym że uszkodziłem nasiona niewłaściwie stosując środki ochrony roślin?
      Pozdrawiam i będę bardzo wdzięczny za każdy komentarz


    • Przez Ambitny657
      Witam, gdzie kupię profesjonalną zaprawiarkę do zboża oraz wialnie ? 
      Może jakieś cenny ? Mile widziane  własne doświadczenia, spostrzeżenia, opinie porady itp. (sposób zaprawiania)
      Od razu piszę, że nie interesuje mnie zaprawianie w betoniarce. 
      Zaprawiarka nie musi mieć wybitnej wydajności, po prostu ma spełniać swoje zadanie. 
       
    • Przez rolnikk70
      Witam w tym roku chciałem zasiać pszenżyto zimowe systemem bezorkowym udało mi się dostać gnojowice od bydła i pytanie czy mogę siać prosto siewnikiem scierniskowym na pole na którym jest gnojowica czy potrzebna by była orka ? Pole było ubigie w nawozy organiczne jest to 6 , 5 klasa i nie chciałbym stosować orki. Pozdrawiam
    • Przez rolnikk70
      Witam chcę zasiać pszenżyto zimowe bezorkowo stanowisko jest dość ubogie w wapno i pytanie czy mogę zastosować zwykłe wapno prosto pod siew? czy może lepiej granulowane szybciej rozpuszczalne? Proszę o podpowiedzi
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v