Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Jak te wyłączniki nowego typu przekręcane to nic nie warte, sam mam taki też się grzeje że można się poparzyć.

Jak na nim pisze 50A to jak to ma poprawnie działać.... Można sobie policzyć jakie natężenie występuje podczas rozruchu.

Teraz zamówiłem od Zetora po zamontowaniu okaże się jakie efekty

Edytowane przez Roki212
Opublikowano

Mój nie chce nawet raz kompresji przerzucić. Hebel się grzeje, że wyłączyć nie można, bo jakby puchnie

Przy tym włączniku "masy" to konstruktorzy się nie popisali.Połączenie jest kiepskie do tego przykręcane do malowanego elementu.Ja już dawno mam przykręconą dodatkową plecionkę która łączy hebel z silnikiem i skończyły się problemy z przepalaniem i grzaniem.A kiedyś zwłaszcza zimą to ciągle był gorący.

Opublikowano

Rozebralem hebel, przeczyscilem, nasmarowalem (w srodku nie bylo zle), koncowka kabla byla zasniedziala, to przetarlem papierem. Dzisiaj bylo -10 ale 3 razy obrocil i zapalil. Hydraulika byla wlaczona, swiecy nie grzalem.

Kazdy kto widzial moje filmkiki pewnie wie, jaki mam hebel, ale napisze: przekrecany. Nie byl rozbieralny, ale od teraz jest :D W srodku to porazka slabizna...

Opublikowano

co by nie mówić ale rozruszniki szybkoobrotowe są lepsze od tych oryginal gdzie przy średnio starych aku kręcisz i nigdy nie masz pewności czy w mrozy zapali /nasze T25/. Jedyny problem tych np. litewskich Jubany to bardzo słabe elektromagnesy, które gdy ciut słabsze aku to tylko "tykają" nie załączając rozruchu. U mnie tak jest i jedyne wyjście to solidny /gruby/ przewód od zacisku "start" elektromagnesu i porządny włącznik /np. grzania świec od c330/ czy też nawet włącznik z hebla i tak można palić z kabiny bo na normalnej instalacji to często tylko "tyka". Ogólnie szybkoobrotowe rozruszniki to dziś podstawa no i sprawny w miarę silnik /ukł zasilania, kompresja/ i musi śmigać..:-)) Pozdrawiam miłośników T25 - ffajny traktorek - niestety tylko do lżejszych prac ale i tak zwinniejszy niż c330 /z całym szacunkiem/ . Do orki władek się nie nadaje no chyba że na lekkich ziemiach ale do bron, grubera, siewów i lekkich ładunków -idealny i mało pali -nie ma cieczy w silniku- co chcieć więcej na początek wystarczy...:-))

Opublikowano

Rusek nadaje się do wszystkiego tylko oczywiście w rozsądnych normach. Na mróz do pomocy w zapalaniu zakupiłem opalarkę elektryczną, zdejmuję rurę od filtra powietrza,gorące powietrze na zawory i musi zapalić...

Mam aku 72 Ah i magnetona

Opublikowano

Rozebralem hebel, przeczyscilem, nasmarowalem (w srodku nie bylo zle), koncowka kabla byla zasniedziala, to przetarlem papierem. Dzisiaj bylo -10 ale 3 razy obrocil i zapalil. Hydraulika byla wlaczona, swiecy nie grzalem.

Kazdy kto widzial moje filmkiki pewnie wie, jaki mam hebel, ale napisze: przekrecany. Nie byl rozbieralny, ale od teraz jest :D W srodku to porazka slabizna...

To jest dopiero padlina.Wytrzymał u mnie ze trzy tygodnie.Rozebrałem starego kawał blachy miedzianej dorobiłem nową klapkę dociskową i z 10 lat spokój.

Opublikowano (edytowane)

Ja tez kilka razy wymieniałem ten włącznik. Oryginalny był ponad 20 lat a później co pół roku aż w końcu poszedłem do innego sklepu i mówię o co chodzi a oni na to że nie trzeba kupować podróbek tylko oryginał i dali znowu ten przekręcany ale faktem jest że już dwa lata mam spokój. Tyle, że ja w zimę ciągnika nie ruszam prawie wcale, wole jednak MTZ-ta w razie czego uruchomić bo ma grzałkę.

Spróbujcie zalać do silnika coś innego niż superol, to zobaczycie różnicę w zimę. Znajomy chciał kiedyś zaoszczędzić i wlał superol do poloneza to po pierwszym przymrozku szybko go spuścił i wlał normalny olej. Ja teraz zalałem Milwus. Mówią, że to to samo ale jednak ciśnienie oleju jest niższe niż na superolu więc musi być rzadszy.

 

Mój dziadek swego czasu jak miał ruska to zrobił do niego Korbę na wom i przy jej pomocy zawsze odpalał, trzeba było uważać żeby w zęby nie dostać.

 

Słyszałem o takim wynalazcy, zrobił korbę na wom, zawołał żonę żeby kręciła i teraz jest wdowcem.

Jak już robić korbę czy to na wom czy bezpośrednio do wału korbowego to tak żeby wyskakiwała jak ciągnik odpali.

Edytowane przez mani51
Opublikowano

Gwoli wyjaśnienia, u mnie ten przekręcany hebel jest od kupna ciągnika, czyli od 2003 roku i dopiero pierwszy raz do niego zaglądałem, wcześniej tylko czyściłem styk z blachą i śrubę od kabla. Póki działa, to niech zostanie.

Opublikowano

Mój dziadek swego czasu jak miał ruska to zrobił do niego Korbę na wom i przy jej pomocy zawsze odpalał, trzeba było uważać żeby w zęby nie dostać.

 

Tak dziadek to miał krzepę

Jeden obrót wałka wom to przeszło 3 obroty wału silnika

Opublikowano

Kurde, bez przesady, odpalanie na korbę z WOM, to żaden wysiłek. Kiedyś sobie taką korbę dorobiłem i zapalać się lekko zapala, tylko ja to robiłem w lato. W zimę to nie wiem, bo odpalam z aku.

Moja korba zrobiona była z dwóch części, jedna część, to korba od esa, druga to kawałek rury, w której z jednego końca wspawałem wielowypust ze starego wałka a na drugim końcu zrobiłem takie wycięcia, żeby automatycznie wypychało korbę jak silnik odpali. Jedna wada tego była taka, że potrzeba było dwóch osób do uruchomienia, gdyż jedna musiała wcisnąć odprężnik jak się rozkręciło silnik.

Opublikowano

witam ja juz dawno zapomnialem o problemach z odpalaniem. po pierwsze mam szybkoobrotowy rozrusznik- zalozylem go jak tylko pojawily sie u nas w sklepie z czesciami czyli ok 10 lat temu, po 2 dobre kable zalozylem jakies od spawarki srednica miedzi to ok 10mm no i dobry aku, ja teraz kupilem troche za maly bo ma tylko 145ah ale przy wyzszej temp lub cieplym silniku to nie ma problemu. teraz jak jest zimno to podpinam rozruch na krutko(przy wylaczonej masie) i chodzi. Co do gasniecia po paru minutach to przerabiałem to w zeszlym roku- woda w odstojniku zamarzała- rozgrzalem opalarka z zlalem calosc no i problem zniknal

Opublikowano (edytowane)

Chdziło pewnie tylko o to żeby pomóc rozrusznikowi a nie zastąpić go.

l

Zgadza się rozrusznik i korba, przecież z samej korby nie dałoby rady odpalić, jeszcze ma tą korbę ale ruska niestety już nie więc się już raczej nie przyda i wg ona jest skonstruowana z 2 części, tak ze jak ciągnik zapali to wyskakuje jedna część więc był to w miarę bezpieczny patent :P

Edytowane przez kamil2111
Gość Profil usunięty
Opublikowano

A nie słyszysz przy gaszeniu go jakby zasysało gdzieś powietrze? Jeśli wciśniesz mu gaz do oporu zaraz po odpaleniu to czy dusi się, czy też ładnie wkręca na obroty? (sorry, że tak pytam ale pisze z tel i nie chciało mi się czytać całego tematu)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez żadenfarmer
      Słuchajcie. Zimą dokonałem remontu t25 (wymiana tłoków, cylindrów, panewek korbowodowych, regeneracja głowic itp) wału nie ruszałem bo był jeszcze we w miarę dobrym stanie. Podczas pracy ciągnik zszedł z obrotów i zgasł wypuszczając chmurę czarnego dymu, po prostu go zdusiło. Po ostygnięciu strasznie twardo pracuje na zimnym silniku i rzuca dymkiem spod pierwszej głowicy przy podgazowaniu. Czy to możliwe że przestawił się kąt wtrysku? Zapomniałem dodać że ciągnik był na dotarciu i miał założoną tarczę dławiącą więc najwyraźniej złapał temperaturę chociaż wskaźnik nie pokazywał przekroczenia. Myślę że przegrzała się głowica ale może ktoś ma jakieś pomysły
    • Przez biniu336
      Witam, jestem tutaj nowy i to jest mój pierwszy post. 
       
      Otóż mam problem z t25, po remoncie (nowy wał, tłoki i cylindry) strasznie trzęsie, przy 1500 obr/min jest problem z utrzymaniem kierownicy, rozrząd sprawdziałem dwa razy i jest dobrze. Czy gdybym miał założone tłoki nowego typu do starego silnika działoby się tak? i czy wał z gwintem M12 a M14 różni się czymś prócz rozmiarem gwintów koła zamachowego? bo miałem z m12 a aktualnie jest m14(sprzedawca twierdził ze takie teraz tylko robią), koło zamochowe zostało rozwiercone na śruby m14. Gdzie szukać problemu? 
       
      I mam jeszcze jedno pytanie, czym się różni silnik starego typu od nowego? bo wiem ze tylko głowicami i tłokami, czymś jeszce?
       
      Od remontu minęło jakieś trzy lata i około 60mtg, ciagnik z 1979r z dwoma gałkami, silnik działa, nic innego sie nie dzieje tylko trzęsię. nauczyłem sie juz troche z tym żyć, lecz przy ostatnich pracach w polu, zerwał mi sie pasek i trochę przegrzałem silnik... wiec pomyslałem ze przy takiej okazji remontu pozbył bym sie tego problemu.
       
    • Przez Potajtany
      Potrzebuje waszej pomocy,
      Może ktoś wie jakie książki zostały wydane o władku,
      Chodzi mi o wszelkie katalogi instrukcje obsługi,napraw.
       
      i Czy moglibyście podac w formie pdf
       
      pozdrawiam
    • Przez Hubettttt
      Witajcie. Mam takie pytanie czy przerabiał ktoś lub wie czy można we władimircu t25 a1 zamontować wannę podłogową ponieważ teraz mam pojedyncze błotniki nie łączące sie z podłogą dodam że są 2 wajchy i odpreznik nie jest pośrodku tylko z boku przy rozdzielaczu wie ktoś czy da się?
      Na pierwszym zdjęciu jest t25 mam taki sam a na drugim wanna podłogowa i czy będzie to pasowało?


    • Przez plusz01
      Witam
      Mam małe pytanie do szanownych kolegów. Mianowicie przymierzam się do zakupu nowych opon i z tąd moje pytanie. Na początku zaczniemy od przednich opon jaki kupić zwykłe takie jak w oryginale czy może jodłowe które będą miały lepszą przyczepność w warunkach polowych. Ostatnio założyłem do swojego władka wspomaganie więc nie raczej nie będzie problemów ze skrętem interesuje mnie przyczepność które lepiej się sprawdzą ?. Druga rzecz co z oponami do tyłu zostawić oryginalne 11.2 czy może założyć szersze takie jak w C330 12.4 dodam że aktualnie dołożyłem obciążniki na tylne koła około 70 KG na jedno koło. Proszę o pomoc w doborze oraz przedstawienie waszych doświadczeń. Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v