Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

na cenę składa się wiele czynników i nie powiesz, że każdy zakład ustala ją niezależnie od "sąsiadów" i że istnieje jakaś większa konkurencja pomiędzy zakładami, która by była większa od chęci zbicia ceny jak najniżej w porozumieniu między sobą

 

a czy kierujesz? nie wiem :lol: hahah

 

a strajki jak najbardziej, grunt by byłoby to z głową, dokładne przedstawienie racji,a nie zwykłe zrobienie szumu

Edytowane przez rafff24
Opublikowano

Takiej czystej zmowy nie ma. Skoro byłaby zmowa to ceny nie przekraczałyby pułapu 5 złotych i tak by nie skakały. W Polsce jest chyba ok. 3000 zakładów specjalizujących się w przetwórstwie mięsa. Trudno by było zmówić się ze wszystkimi że w tym tygodniu cena będzie 3 złote i ani grosza więcej. Zauważ że gdy podaż jest mała to zakłady między sobą się ścigają o tuczniki.

Opublikowano

To chyba w na każdym rynku produktów tak jest, że gdy jest podaż mała to cena winduję się w górę,teraz mamy przykład zniesienia cła na zboże paszowe i ceny pszenicy lecą w dół.

Opublikowano

Jakbyś zauważył co napisałem na temat cwaniaków co chcą zarobić i się nie narobić to traktuje takich rolników którzy kupują prosiaki bo nie chce im się robić przy lochach i w dodatku muszą kupować pasze bo nie są w stanie swojej wyprodukować... Ci co mają lochy i produkują zboże potrzebne do swojej produkcji się narobią tak samo jak inni i tego nie neguję... Jeśli robisz tak jak napisałem w pierwszym zdaniu to jesteś właśnie takim cwaniakiem, który niestety jest uzależniony od ceny zbóż i masz pecha w tym roku... To, że jakaś firma nie płaci kasy to do takich spraw jest sąd a nie rząd... A po pierwsze trzeba się nie dać wyrolować przez innych... Pozdrawiam

rząd wdraża ustawy w życie, a sąd się tego trzyma, a więc jak się przepisy prawa nie zmienią to sąd ci nie pomoże , a więc pomyśl nad ostatnim zdaniem swojej wypowiedzi

 

Specjalnie państwo będzie robić ustawę po to aby pośrednik zapłacił tobie za świnie... Wiesz co zastanów się trochę co piszesz bo to są brednie... To że dałeś się wyrolować to nie znaczy że trzeba coś zmieniać w prawie...

 

Widzisz kolego i w cyklu otwartym jest twój problem, że trzeba się liczyć z wahaniem ceny zboża, dwa late temu się cieszyłeś po miałeś pszenice po 400 zł/t a dziś ze cena 1000 zł/t to już trzeba robić strajk... Bo ci co maja cykl zamknięty i swoje zboże to za bardzo nie narzekają... Niestety trzeba się liczyć z takim ryzykiem raz się zarobi raz się straci... Nikt nie miał jeszcze w rolnictwie stałej ceny na nic i nigdy nie będzie miał więc lepiej przerzuć się na bydło jak cena świń jest taka do d*py... Musisz zrozumieć cel gospodarki wolnorynkowej... Strajku sobie ile chcesz mi to obojętnie ale nic tym nie wskórasz, stracisz tylko czas i pieniądze... A najlepiej to idź do miasta mieszkaj i pracuj tutaj jest najlepiej... Pozdrawiam

sprzedaj mi pszenicę po 1000zł, jak ty to wszystko ogólnie opisujesz, zapytaj się użytkowników ilu z nich sprzedali pszenicę po tej cenie

Opublikowano

Moim zdaniem jedynym racjonalnym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie przez Unię Europejską mechanizmu kwotowania produkcji trzody chlewnej podobną na wzór jaka to jest stworzona w przypadku mleka. Takie rozwiązanie w znacznym stopniu pohamowałoby wahające ceny tuczników wywołane raz to rosnącą bądź spadającą podażą. Bo normalną koleją rzeczy jest, że gdy podaż spada to ceny muszą pójść w górę co skłania ponownie do większej produkcji żywca przez producentów rolnych i cały ten mechanizm zatacza błędne koło. Kwotowanie i limitowanie produkcji wieprzowiny ten powszechny mechanizm ekonomiczny w znacznym stopniu by ograniczyły. Tylko pojawia się zasadnicze pytanie w jaki sposób ten proceder skonkretyzować, a mianowicie na jakich regułach dokonywać podziału kwot. Jak to zawsze bywa jedni będą zadowoleni drudzy już niekoniecznie, a mieszczuchy i tak tego nie odczują bo gdy cena żywca jest niska to i tak w masarniach nie zmiennie ,,królują" zawyżone ceny wędlinek.

Pozdrawiam:)

Opublikowano
rząd wdraża ustawy w życie, a sąd się tego trzyma, a więc jak się przepisy prawa nie zmienią to sąd ci nie pomoże , a więc pomyśl nad ostatnim zdaniem swojej wypowiedzi

 

Drogi kolego przeczytaj sobie mój post w tym temacie numer #93 to tam przeczytasz, że nikt nie będzie specjalnie robił ustawy specjalnie po to aby posrednicy oddali wam kase bo takie prawo już jest i jak widac sądy działaja sprawnie wystarczy przeczytac ten ponizszy link...

 

http://www.agrofoto.pl/pl/4,8,8900,rolnicy_wygrali_beda_pozwy_o_milionowe_odszkodowania.html

 

 

sprzedaj mi pszenicę po 1000zł, jak ty to wszystko ogólnie opisujesz, zapytaj się użytkowników ilu z nich sprzedali pszenicę po tej cenie

 

Wiele osób dostaje za pszenice po 950-970 złotych netto za tonę... Pozdrawiam

Opublikowano (edytowane)

z tą pszenicą pewnie masz rację , ale każdy region się różni , i jakość pszenicy też, zwłaszcza po tym sezonie,

Edytowane przez suzuki21l
Opublikowano

Takiej czystej zmowy nie ma. Skoro byłaby zmowa to ceny nie przekraczałyby pułapu 5 złotych i tak by nie skakały. W Polsce jest chyba ok. 3000 zakładów specjalizujących się w przetwórstwie mięsa. Trudno by było zmówić się ze wszystkimi że w tym tygodniu cena będzie 3 złote i ani grosza więcej. Zauważ że gdy podaż jest mała to zakłady między sobą się ścigają o tuczniki.

 

tyle teorii, a praktyka zazwyczaj jest taka że czy drożeją czy tanieją to i tak we wszystkich zakładach w okolicy w miarę po równo i prawie w tym samym dniu,

jak jeszcze hodowaliśmy tuczniki jakieś 10 lat temu, co prawda była to niewielka ilość patrząc z dziś, to mogło człowieka trafić jak tucznik potrafił z dnia na dzień np z 4,60 na 3,80 i tak wszędzie w okolicy

 

a co do tych wachań, to ty też jeśli masz gosp. inwestujesz przed żniwami środki żeby potem zbierać "żniwo",

Opublikowano

U mnie właśnie w okolicy zmowy nie widzę. Różnica w cenie często występuje. Czasami to 10gr a czasami nawet i 30 czy 40. Chociaż zdarzają się momenty że u każdego jest taka sama. To wszystko zależy. Ale faktem jest to że cena w mniejszych zakładach zależy od tej u większych.

Opublikowano

Specjalnie państwo będzie robić ustawę po to aby pośrednik zapłacił tobie za świnie... Wiesz co zastanów się trochę co piszesz bo to są brednie... To że dałeś się wyrolować to nie znaczy że trzeba coś zmieniać w prawie...

 

Widzisz kolego i w cyklu otwartym jest twój problem, że trzeba się liczyć z wahaniem ceny zboża, dwa late temu się cieszyłeś po miałeś pszenice po 400 zł/t a dziś ze cena 1000 zł/t to już trzeba robić strajk... Bo ci co maja cykl zamknięty i swoje zboże to za bardzo nie narzekają... Niestety trzeba się liczyć z takim ryzykiem raz się zarobi raz się straci... Nikt nie miał jeszcze w rolnictwie stałej ceny na nic i nigdy nie będzie miał więc lepiej przerzuć się na bydło jak cena świń jest taka do d*py... Musisz zrozumieć cel gospodarki wolnorynkowej... Strajku sobie ile chcesz mi to obojętnie ale nic tym nie wskórasz, stracisz tylko czas i pieniądze... A najlepiej to idź do miasta mieszkaj i pracuj tutaj jest najlepiej... Pozdrawiam

Szybciej czy później rząd będzie zmuszony do tego aby był uregulowany prawnie sposób kupna i zapłaty za towar zakupiony od rolnika. Na zachodzie jest niedopuszczalne aby ktoś nie zapłacił rolnikowi za jego produkty.W końcu chyba jesteśmy w Unii.

Jeśli zaś chodzi o cenę pszenicy to co z tego ,że jest ona w tej chwili droga jak plon z hektara w sezonie 2010 był średnio o 40-50%niższy niż w roku 2009r.

Kasa w portfelu rolnika i tak jest podobna.Osobiście mi ta cena nie przeszkadza wręcz przeciwnie,cieszę się ,że w końcu jest ona adekwatna do poniesionych kosztów i nakładów pracy.Nie podoba mi się raczej cena za kilogram tucznika.

O tym ,czy mam hodować bydło ,czy świnie to pozwól drogi kolego,że ja sam będę decydował.Właśnie dlatego nigdy nie będę mieszkał w mieście bo musiał bym "ucierać tyłki" takim jak Ty ,a tego bym nie zniósł, krew by mnie zalała.

Opublikowano (edytowane)

Drogi Szymonie, w każdym roku są sytuacje, że plony są różne w kraju zależy od regionu... Znam osoby które miały w zeszłym roku 2010 większe plony z ha niż w roku 2009 a niektórzy osiągnęli największe plony w swoim życiu... Oczywiście był nieurodzaj w rzepaku ale spowodowany pewnie przez zeszło mocna zimę i mokrą wiosnę ale sporo rolników miało polon bardzo dobry i naprawdę niektórzy zarobili jeden nawet z forumowiczów miał rzepaku z ha średnio 3,7 tony a pszenicy też miał sporo... Więc takie stwierdzenie że był słaby roku nie jest do końca rzeczywistością... Co do twojej hodowli wiadomo nie mam prawa o tym decydować ale chciałem ci zwrócić uwagę na to że chyba świń nie trzymasz dla hobby chyba, że tak jest to sorry ale po co wtedy tutaj pisać i narzekać... Pozdrawiam

Edytowane przez milanreal1
cytowanie poprzedniego posta
Opublikowano

Sposób kupna i sprzedaży jest już uregulowany jakbyś nie wiedział. I to już od dawna. Na straży tego stoi kodeks karny i cywilny. Więc nie wiem skąd pomysł żeby wprowadzić coś nowego. Ciekawe także co to by było. Obecnie jak ktoś nie zapłaci za zakupiony towar jest przestępcą. Nic nie poradzisz na oszustów. Co byś nie wprowadził, oni i tak będą.

Opublikowano

Sposób kupna i sprzedaży jest już uregulowany jakbyś nie wiedział. I to już od dawna. Na straży tego stoi kodeks karny i cywilny. Więc nie wiem skąd pomysł żeby wprowadzić coś nowego. Ciekawe także co to by było. Obecnie jak ktoś nie zapłaci za zakupiony towar jest przestępcą. Nic nie poradzisz na oszustów. Co byś nie wprowadził, oni i tak będą.

Może i jest uregulowany, ale moim zdaniem słabo.Powinno być tak,że zapłata powinna być do 14dni.15dnia powinny lecieć odsetki karne.Natomiast w przypadku bankructwa w pierwszej kolejności należność powinni otrzymać dostawcy,a różnej maści ZUSy,USy na końcu.A oni swoją kasę by znaleźli,nie tak jak teraz np rolnicy wykiwani przez jantur.

Opublikowano

Ale jaja kto tym ludziom uwierzy, że im źle. Pobrali nowe lub prawie nowe ciągniki i strajkowac pojechali, że im bieda. Pobrali by połamane 30stki to by moze ktoś zrozumiał. A nie sprzęty jak na targach rolnictwa. Generalnie w te strajki rolnicze to już chyba nikt niewierzy, bardziej ludzie to traktuja jako wiejski folklor czy taki tam zjazd.

Opublikowano

StasiekS i danield28 na co wy patrzycie na dopłaty ($$) :unsure: one są jako rekompensata za zmniejszoną cenę płodów/zwierząt która daje unia (a bierze pewnie od konsumentów i tak :huh: )

 

W tym strajku o świnie nie chodzi o to że w tym roku trzeba dopłacic a to żę to już któryś znów z kolei taki rok ;[

 

Wykształcenie kto wam naopowiadał bzdur że w dzisiejszych czasach po gimnazjum można zostać na gospodarstwie :lol: a jednak można :o ale co to za rolnik będzie, nie mało kiedyś takich ludzi zostawało na wsi i co oni tylko zostali i stali :(

 

Wracając do dotacji unia to bardzo dobrze rozwiązała bo rolnik żeby takie coś dostać musi skorzystać z usług (ludzi z miasta :blink: ) 1-biznesplan

2-agencja rozpatrzenie i kontrole 3-dilerzy 4-fabryki maszyn a tam kto pracuje :huh:a jeszcze transport :P Tagże nie patrzcie że rolnik dostaje kupę kasy ale ile osób z miasta dostanie pracę bo jakby w mieście dostali pieniądze to rolnik by se mógł ziemie pogryźć

 

Co do tych porównań 30 lat kredytu na mieszkanie a na roli jak ktoś robi to co śpi w nowej oborze czy ciągniku :blink: i tu was mam nie wiecie czy przez te lata będziecie mili prace a rolnik nawet nie wie czy za rok nie będzie musiał przestawić całkowicie swojej produkcji

Opublikowano

dapata to wyrownanie do zera oplacalosci, ktos powiedzial zeby kupowac c330, a czy Ty kupisz 50letni samochod skoro masz nim jezdzic 50tys km rocznie i jest twoim zywicielem? jasne ze nie bo bedzie sie psuc, wiec taka sama jest logika rolnika, kupuje nowy ciagnik i jezdzi przez lata bezawaryjnie.

Opublikowano

Może i jest uregulowany, ale moim zdaniem słabo.Powinno być tak,że zapłata powinna być do 14dni.15dnia powinny lecieć odsetki karne.Natomiast w przypadku bankructwa w pierwszej kolejności należność powinni otrzymać dostawcy,a różnej maści ZUSy,USy na końcu.A oni swoją kasę by znaleźli,nie tak jak teraz np rolnicy wykiwani przez jantur.

W umowie kupna-sprzedaży jest taki paragraf jak termin płatności. Jeśli go nie ma to przyjmuje się chyba ustawowo 30 dni na zapłacenie za towar. Od 31 dnia można naliczać ustawowo odsetki. Problem w tym że wielu rolników zapomina spisywać takich umów lub nawet nie bierze faktur a później są problemy. A bankrutujące firmy muszą najpierw wypłacić wszystkie pieniądze pracownikom i rolnikom za dostarczone płody do 2 lat wstecz, koszty upadłości czy ostatniej działalności która doprowadziła do upadku. Dopiero później są podatki i odsetki.

 

StasiekS i danield28 na co wy patrzycie na dopłaty ($$) :unsure: one są jako rekompensata za zmniejszoną cenę płodów/zwierząt która daje unia (a bierze pewnie od konsumentów i tak :huh: )

Nie mów mi że przed wejściem do UE pszenica czy żywiec był droższy niż teraz. Jak by nie było dopłat żywność byłaby trochę droższa. Konsument zamiast odczuć to bezpośrednio odczuwa to pośrednio w innych podatkach. Jest to bez różnicy.

 

 

Co do tych porównań 30 lat kredytu na mieszkanie a na roli jak ktoś robi to co śpi w nowej oborze czy ciągniku :blink: i tu was mam nie wiecie czy przez te lata będziecie mili prace a rolnik nawet nie wie czy za rok nie będzie musiał przestawić całkowicie swojej produk

Kup mieszkanie 3 pokojowe w Warszawie, Krakowie czy Gdańsku. Koszt pewnie około 500tys. złotych. Kredyt na 30 lat a odsetki wyniosą prawie drugie tyle. Policz sobie 9% od tej kwoty przez 30 lat. Rolnicy mają 2% lub trochę więcej. Jeszcze dopłatę do połowy lub części obory.

Opublikowano (edytowane)

Może i jest uregulowany, ale moim zdaniem słabo.Powinno być tak,że zapłata powinna być do 14dni.15dnia powinny lecieć odsetki karne.Natomiast w przypadku bankructwa w pierwszej kolejności należność powinni otrzymać dostawcy,a różnej maści ZUSy,USy na końcu.A oni swoją kasę by znaleźli,nie tak jak teraz np rolnicy wykiwani przez jantur.

 

danield28 , stasiekS, obejrzyjcie sobie wczorajsze wydanie sprawy dla reportera, i po tym powiedzcie czy nie jest potrzebna nowelizacja ustaw co do wypowiedzi powyższej kolegi , , rolnicy, zostali wydymani bez masła ,przez zakłady skupujące, a rząd ich dobija,

danield28, co do zbuż w tym roku , jest jeszcze jeden czynnik, nie każdy ma gdzie trzymać zboża, wielu sprzedało zboże zaraz po żniwach , i co im po tej cenie obecnej

???????????????????????????????????????????????????????????????????????? ja dopiero zaczynam gospodarzenie z premią 75tys. kture mi nawet nie starczą na dostosowanie gospodarstwa do tych bezsensownych wymogów unijnych, i powiem tak, jeżeli się nic nie zmieni po tych ustawowych 5 latach idę do wuja na budowę, bo na pewno nie będę dokładał do tego by miastowe jedli mięsko, jeszcze jak byłem w technikum rolniczym robiliśmy kalkulację opłacalności T CH , opłacalność była 45zł. wczoraj zrobiłem opłacalność przy obecnych cenach rolnik musi dołożyć 80zł + - 10%, wyobraż sobię taką rzecz, przyjeżdża do ciebie koleś po świnki płaci ci tyle abyś wyszedł na zero, a ty z tych pieniędzy płacisz mu jeszcze po 80zł do każdej świni , nie uważeż że coś tu jest nie halo , to jest mój ostatni post w tym temacie, to mnie przerasta, woguólę w mieście też jest nie wesoło, teraz żeby żyć na poziomie to tylko żyć nie uczciwie, kantować kolegów,, wygrać w totka, robić kretyna w telewizji, albo być dobrym sportowcem, lub być uczonym jeb---m politykiem

i dodam jeszcze że zostało mi ostatnie parę sztuk świnek , i ni sprzedaje ani jednej sztuki, bije pokolei na własny użytek , bo jak już powiedziałem nie będę dokładał, lub dawał zarabiać pośrednikom

Edytowane przez suzuki21l
Opublikowano

Kup mieszkanie 3 pokojowe w Warszawie, Krakowie czy Gdańsku. Koszt pewnie około 500tys. złotych. Kredyt na 30 lat a odsetki wyniosą prawie drugie tyle. Policz sobie 9% od tej kwoty przez 30 lat. Rolnicy mają 2% lub trochę więcej. Jeszcze dopłatę do połowy lub części obory.

 

Wcale że nie jest 2% bo jak się bierze kredyt na MGR to wynosi z prowizjami prawie 10%.

Mówicie że można kupić stary ciągnik bo tańszy to i mieszkanie w mniejszym mieście używane można kupić za dużo niższe pieniądze!

To Tobie na prawdę jest tak dobrze że jest żywność strasznie droga i musisz jeść z dioksynami???

;)

Opublikowano (edytowane)

Wczoraj oglądając sprawe dla reportera to aż łza w oku się kręciła jak widziałem tamten reportaż archiwalny i w myślach tylko zagazować skurwy**!!! ;[

Edytowane przez UrsusCzesio

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v