Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano

powiem wam koledzy, że u mieszczuchów wkurza mnie to, ze większość(nie wszyscy) widzą tylko ile rolnik zarabia dostając dotacje z UE, sprzedając świnie, bydło, mleko, a nie widzą ile ten rolnik musi wpakować tej kasy w wyżywienie, budynki i robotę w polu, po prostu oni widzą tylko zarobki, a co do wydatków to już mają zaćmienia w widzeniu ;[

 

powiem ci ze tak jest wszedzie i nie tylko ze mieszczuch u rolnika ale tez rolnik u rolnika albo mieszczuch u mieszczucha wystarczy ze komus sie powodzi to kazdy juz widzi tlyko to ze mu kasa sama leci a ze musi na nia ciezko pracowac czeog innemu sie nie chce to juz inna spawa.. ale nie tylko wam jest trudno bo wiem jak teraz pracuje juz od pewnego czasu mysle o zalozeniu rodziny kupieniu mieszkania/domu ale za co? kredyt przy zarobkach 1100zl? bank mnie smiechem zabije ..

 

@jaro wiem mniej wiecej po ile sa swinie na skupie jak moj kuzyn skupuje ale tez wiem ile jest miesa z jednego swiniaka i widzac ceny w sklepie to jestem przerazony no fakt masarnie musza kupic oplacic pracownikow sprzet itp. i zarobic sklpey tez no ale bez jaj nie ktore ceny sa kosmiczne tak samo mleko a najgorsze jest to ze smak takeijwiejskiej kielbasy czy mleka a tego co jestw sklepie to niebo a ziemia. wam placa mnie a mi kaza w miesnym placic wiecej skoro skupuja taniej ..

Opublikowano

No wlasnie niestety to co mowia o polskich prywaciarzach to prawda bo na zachodzie ciesza sie jak maja zysk nawet i 10-20% a Polak nie musi miec 100% zysku a i tak bedzie mu malo ile by nie mial tego zysku ..

Opublikowano

@19damian89 - pośrednicy to ceny umią podwyższać, jakiś czas temu jak zboże było po 400zł to u na wsi chleb kosztował jakieś 1-1,20zł cena wzrosła zboża na 800zł to podnieśli się do 1,50zł, a ostatnio jak cena utrzymywała sie po 400zł to w żadnym sklepie chleb nie staniał, teraz znowu wzrosła cena zboża to znowu podniosą!

Opublikowano

Tak czytam sobie i nie wiem czy smiać się czy płakać. Pretensje do mieszczuchów, pośredników i nie wiadomo kogo jeszcze. Kto wam nie daje organizować się w grupy producenckie, tak aby miec lepszą pozycje przy sprzedaży produktów i negocjacji cen. Ue nawet to wspiera. Znam kogos kto huduje świnie od lat do dnia dzisiejszego od niego towar odbierra np taki pmb białystok czy coś. Ma stały zbyt bo sprzedaje dużo na tez inną cenę. Taki drobny chodowca zawiezie raz na jakiś czas klika sztuk i co kasy mu nawalą. Tylko, że u nas jest jak jest grupy producenckie wielkich szans nie mają bo kazdy woli sam. Tylko użalać się na wszystko można wspólnie.

Co do strajku nikt nikomu nie broni strajkować tylko zróbcie to w jakiś normalny sposób. Tak jak inne grupy zawodowe. Robienie takich cyrków sprawi, że rolnika nikt poważnie traktował nie będzie nawet jak się przyjdzie strajkować w chwilach naprawde złych dla całego rolnictwa.

Opublikowano

Z prywaciarzami niestety macie racje i nikt nie zmieni tego... Taka jest mentalność polaków ale na takie zachowanie ma również wpływ historia... Jestem młody i nie pamiętam czasów komuny ale z opowiadań wiem, że nic nie było i wszystko trzeba było załatwiać sobie... Do dzisiaj dużo osób tak myśli jak kiedyś szczególnie ci starsi... W Polsce demokracja jest młoda 22 lata to jest czas, że wszystko się jeszcze zmienia... Dlaczego prywaciarze mają kosmiczne marże bo boją się co będzie jutro więc wolą zarobić jak najszybciej i jak najwięcej bo nie mają pewności, że mogą niedługo klepać biedę... Co chwilę jest zmiana rządów i to powoduje niepewność... Na zachodzie mają pewność, że jeśli coś się zdarzy złego to otrzymają pomoc u nas ludzie nie wierzą w to czy taka pomoc przyjdzie... Na obniżenie marż może wpływać większa konkurencja jeśli jej nie ma to wtedy mamy ceny jakie mamy... Problem jest jeszcze w nieufności do innych, mamy najwyższy procent w UE w braku zaufania do swoich rodaków... Można do zauważyć na wsi, że jak ktoś kupi jakiś sprzęt to już z nim sąsiad nie rozmawia co już kompletnie jest problemem w zawiązywaniu grup producenckich... Zastanówmy się najpierw jak podchodzimy do samych siebie i innych a nie narzekać tylko na jedną grupę ludzi... Mam nadzieję, że się to będzie zmieniać ale to zależy od podejścia młodych ludzi do życia i myślenia inaczej niż kiedyś 20-30 lat temu... Pozdrawiam

Opublikowano

Ludzie co za głupoty wypisujecie, że ktoś za dużo zarabia. Po to jest kapitalizm aby móc zarobic tyle ile w danej sytuacji można. Jest popyt po danej cenie to się sprzedaje. Dlaczego sprzedajecie pszenice po 900 czy coś przecież można mniej zarobić i sprzedać po 700. Zastanówcie się troche. Generalnie w rolnictwie jakoś się kręci ceny zbóż czy mleka nie są złe tylko jak zwykle producenci trzody mają problemy juz od jakichś 10 lat.

Opublikowano

@Damian-sorry chyba coś mi się zdarzyło przeczytać po łebkach.

@hubertuss-co do kapitalizmu zgoda-co do "polskiego kapitalizmu" to już niekoniecznie-naprawdę co niektórzy nasi rodacy przesadzają-ja rozumiem że trzeba zarobić ale wyznaję zasadę "żyj i daj żyć innym"-a pośrednicy najchętniej wykończyliby rolników .

Opublikowano

@19damian89 - pośrednicy to ceny umią podwyższać, jakiś czas temu jak zboże było po 400zł to u na wsi chleb kosztował jakieś 1-1,20zł cena wzrosła zboża na 800zł to podnieśli się do 1,50zł, a ostatnio jak cena utrzymywała sie po 400zł to w żadnym sklepie chleb nie staniał, teraz znowu wzrosła cena zboża to znowu podniosą!

 

Tak zawsze jest nam podniosą w sklepach też nam opier*** w sklepie nie znowu podniosą nam i jak już naprawde dobrze płacą w sklepach znowu do góry u nas spadek a tam nie.

Gdzie ty taki tani chleb masz :blink:

Opublikowano

No tak zawsze ktos jest winny. Skoro pośrednictwo to taki biznes to dlaczego sami tego nie robicie. Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma jak to mówią. Chciał by ktoś z was po sklepach w mieście wozić po troche ziemniaków czy innych warzyw np nie woleli byście całość sprzedać A to wożenie tez kosztuje kierowcy trzeba zapłacić paliwo kupić. Nie wiem czy tu wszystkiego trzeba od zera uczyc co niektórych. Rolnik nie płaci zus to nie wie, że to kosztuje ponad 800 za miesiąć do tego podatki i inne koszty. Właściciel masarni, czy piekarni tez ma duże koszty też dużo inwestuje i też chce zarobić. To tak trudno zrozumieć. U nas uklepało się powiedzenie, że pośrednik winien. Każdy może się tak wytłumaczyć i rolnik i minister. We wsi gdzie mam gospodarstwo człowiek taką mini masarnie otoworzył mięcho oczywiście kupuje, ale robi swojskie wędliny i problemu ze zbyutemm nie ma. Jak się chce to można ale najlepiej siedzieć i czekać z gęba na pączki ewentualnie jak się znudzi to wsiąść w traktor i po mieście pojeździć.

Opublikowano (edytowane)

Jak ktoś jest słaby to zawsze dostanie po d..pie, albo zostanie wykorzystany. Dotyczy to każdej branży i dziedziny życia. Śrubę też się dokręca dopóki nie poczuje się oporu :) . Po co jakieś sentymenty, że nie mogą być droższe produkty w skupie, bo będzie gorzej w mieście. Nie będzie, tylko pośrednicy mniej zarobią. Poza tym czy np. dilerzy maszyn mają jakieś sentymenty i zastanawiają się czy maszyny, które sprzedają nie są przypadkiem za drogie? Producenci nawozów? Rafinerie? Pani w sklepie? Rzeźnie? Banki? Nie sądzę. Każdy liczy kasę i ma wszystko w d.. . A rolnikowi próbuje się wmówić, że to jego wina, że jest tak drogo i powinien siedzieć cicho, bo dostaje dopłaty. Śmieszą mnie niektóre wypowiedzi, że ktoś napewno jest bogaty, bo jeździ nowym ciągnikiem i jeszcze śmie strajkować. Najlepszy chirurg nic nie zrobi bez narzędzi. To raz. Dwa - wymienić sprzęt na nowy to kwestia na ogół 2, może 3 miesięcy (tyle załatwia się kredyt). To trzeba z czegoś spłacić.

Także jak ktoś chce być j.... w d... to jego sprawa. Naprawdę nie chcielibyście dostawać więcej za swoją pracę? (Pytanie do tych co twierdzą, że ceny w skupie są ok) Nie wierzę i czymś mi tu śmierdzi..

A ceny zbóż dzisiaj wynikają z gorszych plonów i całej durnej polityki.

Edytowane przez maniek33
Opublikowano

Do wszytskich co piszą ,że to była tylko poakzówka jaki kto ma ciagnik i nie było postulatów. Odsyłam do Tygodnika Rolniczego nr 8 tam jest skan dokumentu z postulatami wręczonego odpowiedniej osobie..

Opublikowano

Tak jak piszesz @maniek-czasami jak tłumaczę swojemu kuzynowi pracującemu w budżetówce ile co kosztuje ,ile zarabiam itd. to ten tylko za głowę się łapie-a najlepsi są kolesie pokroju @hubertussa (hubert-bez urazy) którzy to tłumaczą że i tak mamy zbyt dobrze....człowiekiem dosyć "otrzepanym" jestem i sporą część życia spędziłem i przepracowałem w mieście więc swoje wiem-a na wsi pracuję z czystego patriotyzmu lokalnego :D .

Opublikowano

No wlasnie niestety to co mowia o polskich prywaciarzach to prawda bo na zachodzie ciesza sie jak maja zysk nawet i 10-20% a Polak nie musi miec 100% zysku a i tak bedzie mu malo ile by nie mial tego zysku ..

 

 

Wszystko zależne od sprzedaży bo dla przykładu

- obrót na miesiąc 10 000 zł * 20% = 2 000 zł/miesiąc,

- obrót na miesiąc 100 000 zł* 10% = 10 000 zł/miesiąc,

Punkt patrzenia zależy od punktu siedzenia.

Patrząc wokoło pewna grupa ludzi zarabia na ilości, ale druga jak nie może wyrobić ilości to zarabia na cenie.

 

W zeszłą zimę robiłem ogrodzenia zysk 35 zł/mb, dziennie min 8 mb szło zrobić (8 godzin), każdy mówił że mało ale ja miałem roboty więc zarobiłem (kilku konkretnych klientów po min 40 mb.), konkurencja mówiła że min 55 zł/mb musi zostać - ale z robotą mieli kryzys.

 

Jeżeli każdy z nas miałby taką samą produkcję to byłbym dziennie ok. 150 zł do tyłu, ale z perspektywy byłem do przodu.

Opublikowano

http://www.tvr24.pl/wiadomosc-Jak_rolnik_z_rolnikiem-148.html

Pisze że Sawicki spotkał się z rolnikami

@ursusCzesio - teraz to nawet nie wiem jaka cena jest, bo sami pieczemy dla siebie ale z 2mies temu było 1,50zł, ostatnio kupiłem jeden chleb i inne produkty to nawet nie wiem ile sam chleb kosztuje.

Ale u mnie w okolicy do 20km to jest chyba od 4 do 6piekarni. Naliczyłem teraz 4, a mogłem którąś minąć.

Opublikowano

Czytam te posty i widzę, że do niektórych dotarło co pisałem wcześniej. Pojawili się też tacy, którzy rozumieją sytuacje choć mieszkają w mieście. To bardzo dobrze ale niestety znów w tym temacie zabiera głos osoba niezdająca sobie chyba sprawy z tego jakie głupoty wypisuje. Sami wiecie o kogo mi chodzi. Cóż wszędzie są ludzie i ludziska, ostatnio miałem przykład w domu. Zaczęliśmy rozmowę ze szwagrem (urzędnik biurowy twierdzący że na wsi to on się wychował bo jeździł do dziadka pomagać) na temat tego czemu w pobliskim supermarkecie mleko z naszej mleczarni kosztuje 3zł podczas, gdy mleczarnia wstawia je tam po 1,5zł, odbiera zwroty, płaci półkowe i inne opłaty dla sklepu. Co usłyszałem - przecież oni mają koszty, musieli kupić działkę, postawić budynek, wynająć ludzi. To ja się pytam, czy wyprodukowanie mleka, jego przetworzenie, zapakowanie i dostarczenie nie pociąga za sobą kosztów. Moim zdaniem jeśli wystawienie na półkę kosztuje 1,5zł, to producenci powinni brać za surowiec z 5zł plus mleczarnie 4zł i wtedy to by było sprawiedliwe.

Opublikowano

Nigdzie nie napisałem, że rolnicy mają zbyt dobrze. Każdy chciał by miec lepiej zarabiac więcej itd czy to rolnik czy górik czy ktos tam jeszcze. Poprostu jestem realistą - nie moja wina. Argumentacja w stylu, że pośrednicy zarabiają a rolnik nie naprawdę nic tu nie zmieni. Nie da się odgórnie narzucać limitu jaki ktoś ma zarobić w gospodarce rynkowej. Napisałem, że strajkowac można tylko muszą byc to konkretne argumenty i postulaty w konkretnym czasie. A nie jakis piknik/parada. Co to daje kierowcy poklną troche i wszystko, nawet w tv nie pokazali. Nie mówie, że rolnik nie powinien mieć nowego ciągnika. Tylko, że strajk to przedewszystkim propaganda. Marny efekt osiąga się jadąc nowym ciągnikiem. Po pierwsze nie ma z nikim dialogu, po drugie postronny obserwator widzi, że nowe i nie wnika czy na kredyt czy nie. Popatrzcie jak strakują górnicy policjanci. Pokazują, że jest bieda (wysyłanie widelców np).

Jak komuś naprawde zależy zorganizujcie się wynajmijcie autobusy zróbcie demonstracje przed ministerstwem. Niech minister wyjdzie powie co i jak najlepiej przed wyborami itd. Tylko obawiam się, że chętnych zrobiło by się wtedy bardzo mało. Bo lepiej odbębnić swoje (strajk) jeżdżąc ciągnikiem po okolicy niż jechać gdzieś do wawy.

Opublikowano (edytowane)

We francji są bardziej rozwinięte związki zawodowe. Liczą się z nimi dlatego, że większość zawodów zrzeszona jest w związkach a nie dlatego, że zniszczą elewacje obornikiem lub zanieczyszczą chodnik. Pozatym nie bierzmy francji za wzór. W niemczech nikt takich rzeczy nie robi rolnik niemiecki ma się lepiej. Bo los rolnika podobnie jak innych grup zawodowych powiązany jest z sytuacją ekonomiczna kraju. Ale u nas jak widać strajk kojarzy się z rozrubą zabawą itd zero merytoryki.

Edytowane przez hubertuss
Opublikowano

Ja uważam, że jak ktoś nie rozumie co się do niego mówi, to powinien dostać w twarz. Następnym razem będzie słuchał uważnie. To aluzja do polityków oczywiście :) .

Opublikowano

@BartekPL - ten strajk wymiata! Nie myślałem że będzie coś lepsze od tego joskina z gnojem, a tu ładowarka na balkon, heh i te świnie na ulicy. Ciekawe kto to wszystko posprzątał? Francuzi sie nie pierdo**!!!

Opublikowano (edytowane)

Nie masz racji Hubertussie z towarami jest tak, że idą jak są w dobrej cenie, a produkt z naszych towarów jest na półkach w cenie niezbyt dobrej w porównaniu do zarobków przeciętnego Kowalskiego. Trzeba to zmienić tylko jak skoro my jedziemy po kosztach lub czasem poniżej, chyba tylko obniżenie wygórowanych marży może coś zmienić. Prawda jest taka, że wielkie sieci dyktują ceny i nawet największe polskie mleczarnie nie mają na to wpływu, a co dopiero pojedynczy rolnik, czy nawet grupa.

Pewnie, że można prowadzić sprzedaż bezpośrednią i ominąć pośredników, ale wszyscy nie mogą robić wszystkiego. Niech każdy robi co do niego należy tylko niech przy tym nie wykorzystuje innych.

Edytowane przez agrofarm2008

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v