Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Wybrane dla Ciebie
Opublikowano

Nie pamietam jak to u mnie było , ale po prostu zmarnowana , uschła po kilku dniach .

Opublikowano

Mam 3 sztuki co doje na 3 strzyki i nie ma bardzo dużej różnicy w ilości 

Opublikowano
2 godziny temu, Baks00 napisał:

Mój znajomy ma problem i potrzebuje porady.Ma jałowkę z terminem wycielenia na kwiecien.Martwi go nie równe wymie.Jedna połówka jest większa.Nie jest twarde,nie ma żadnego zapalenia.Zastanawia sie czy póżniej wymie się wyrówna czy poprostu nawet po ocieleniu takie nie równe pozostanie?

Heh na 75% bedzie ok. Do kwietnia jeszcze 4 miesiące zdąży się wyrównaćxD

Opublikowano

Czekać cierpliwie. Trafiały mi się pierwiastki co 2 tyg przed porodem miały ćwiartki nierówne, połowę wymienia mniejszą a jak przyszło do porodu to się wyrównało i mleko jest we wszystkich. Nie ma co opierać się na jednym przypadku podanym wyżej.

Opublikowano

Dziś już opuchlizna opadła, zobaczymy co z niego będzie.

Opublikowano
5 godzin temu, ukaszProcho napisał:

Co do silnego zapalenia jak juz nic nie pomaga to daje tiamfenikol lub shotapen zawsze ktorys u mnie pomaga i bez weta się udaje 

Pogubiłem się trochę... mowisz o zapaleniu wymienia?

Opublikowano

Zapaleń niemal brak. Napisałem niemal, gdyż na ponad 20 białogłowych w tym roku było jedno w jednej ćwiartce. Sam do końca nie wiem co to było, bo jak na wieczór pojawił się obrzęk to rano zniknął. Na następny dzień pojawiają się jakieś włókniste kłaczki a potem już czysto. Miękka jest i często miała mlekotok jak się położyła. Co do reszty chorób to przez ponad 5 lat nie miałem czegoś takiego jak zaleganie, porażenie, odwapnienie, przemieszczenie trawieńca czy jakaś niechęć do jedzenia po porodzie. Ketoz też nie zauważyłem. Jedyne z czym jest ostatnio problem to torbiele, ale to na 90 % błędy w żywieniu a dokładniej nieznajomość mocznika. Ewentualnie wpływ jakiegoś wirusa. Czasem jakaś się zapcha i robię wlew, ale nie uważam tego za problem.

 

Opublikowano

Też zaczynam kryć hf montbeliardami już mam jałówkę którą ostatnio kryłem. Będę  powoli wypierał hf ze stada. Nie mam obory przystosowanej do wysokich wydajności,co z tego że krowy w szczycie dają mi po 40l jak za chwile jakieś zapalenie a później problemy z zacieleniami mimo dobrej dawki żywieniowej. Krowy hf żeby dały dużo iść mleka muszą mieć warunki.Odpowiednie środowisko, bardzo dobre żywienie,opieka weterynarza. Duża cześć ludzi ma stare obory, które były dobre 20 lat temu.Teraz genetyka i żywienie poszły do przodu i takie obory nie nadają się na wysokowydajne krowy. Rasa montbeliard bardzo mi się podoba,ponieważ jest ogólno użytkowa. Mi chodzi głównie o zdrowotność i długowieczność. 

Opublikowano

I tak C zaraz napiszą, że można ze starej obory wyciągnąć dobrą wydajność. 40 L to żaden wyczyn. Musiałbym zmierzyć ile daje ostatnio wycielona przy żywieniu na oko. Podejrzewam, że 40 sięga, bo 2 dni po porodzie miała 35 L. Pierwiastki już a mojego chowu od 25-28 zaczynały na wiosnę, gdy miałem kiepskie bele. Niektóre simentalki zawodzą i będę je wymieniał. Jedną sprawdziłem to tragedia, ale czego się spodziewać po krowie bez pochodzenia. 1 laktacja średnio, druga to samo, 3 dobrze a 4 klapa. Wolę montki i przy nich zostaję. 

Opublikowano
2 godziny temu, Thomas2135 napisał:

Nie nudzi się Wam z tymi hf-ami. Zawsze coś nowego.

Dobry prowokator z Ciebie. :D Jeden woli jeździć Ursusem i w razie awarii jebnąć go młotkiem 3 razy, drugi woli JD i wzywać do byle czego serwis. Mamy wolność wyboru w kraju. :D 

Co do HF jednak po części muszę rację przyznać, bez odpowiednich obór, i żywienia to ta rasa ma średni sens bycia, niby mleka więcej ale co z tego jak weterynarz to odbierze, i wyjdzie na jedno jakby trzymać MO albo SM. Ale gdy ktoś ma warunki do tej rasy, przestronne obory, najlepiej wolnostanowiskowe, i ma ziemię z której ukręci konkretne kiszonki to jednak ten HF żyje jak powinien i w portfelu też się zgadza. 

Opublikowano

Zgadzam się co do hf. Rasa mocno delikatna która potrzebuje całodobowego doglądania. Sami mieliśmy czystorasowe to więcej problemów jak pożytku i trzeba pilnować każdej. Zaczeliśmy krzyżować z sm i te które już są w 3 pokoleniu to i do mleka są ok i nie ma aż tak dużych problemów i żywienie nie musi być nie wiadomo jakie. Jak  ktoś ma konkretne objętościówki to może bawić się z hf :) 

Opublikowano

Thomas to ładnie ci dają,też chciałem kupić czysto rasowe,ale nie mam funduszy,powoli  i do przodu.Aktualnie 90 % krów  kryję montbeliardami.Tylko nie wiem czy może jałówki 50%hf 50%mo kryć MO czy dopiero jak jałówka będzie miała 75%mo ?.Mam już 4 jałówki mieszane.Jedną pokryłem,ale hf :( 

Opublikowano

TJa do niczego nie zmuszam, ale da się zauważyć hf-owe lobby. Nie wszystkie dobrze dają. Bawię się w to niecałe 6 lat a to jest niczym w hodowli. Popatrzcie ile lat ludzi doskonalą swoje stada i co mają teraz? Jak będę miał swój mieszalnik to żywienie będzie bardziej dostosowane. Teraz wszystko na oko daję. Pewnie część mnie wyśmieje za wydajność, ale w tej chwili średnia od sztuki ze zbiornika to niecałe 17 L. Większość wcieleń było luty-maj i kilka sierpień-listopad. Niektóre ostro zaniżają jak wspomniana simka całe 10 L. Szał po prostu. Na szczęście rosną kolejne jałówki i będzie co wymieniać.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez Radek_Z
      Cześć wszystkim
      planuje stawiać oborę na 50 krów dojnych a w starej umieścić od 10 do 15 jałówek +  jałoszki do odchowania i przyszłego remontu stada ( łącznie wszystkiego około 80 sztuk)
      Czy na 33ha dam radę wykarmić tyle bydła? Krowy na TMR, młode pasza zadawana ręcznie.(~13ha kukurydzy, ~12ha zboża, ~8ha lucerna i łąki)
      Obecnie wszystkiego mam 65 sztuk i wszystkie karmione „ręcznie” i paszy nigdy nie brakuje, ale nie wiem jak to będzie z tym wozem paszowym.
      Dziekuje za każda odpowiedz :)
    • Przez MafiaLolek
      Chodzi mi o to ile np. 1 krowa 1 kostke siana je 1 dzien a ile owiec zje 1 kostke siana w 1 dzien ?! 
    • Gość Mateusz2111
      Przez Gość Mateusz2111
      Witam niedługo zaczynam hodowle krów mlecznych i chciałbym dowiedzieć się jaką pasze dawać krowom ? Oczywiście kukurydze i kiszonke z żyta mam 
    • Przez Rolas1989
      Witam ,
      31 listopada kupilem krowe ktora mi dzis padla kupilem ja od duzej firmy ktora zajmuja sie sprzedaza na wielka skale. Wszystko bylo z nia ok jadla zwiekszala mleko z dnia na dzien dobrze sie zachowywala ale zauwazylem jakies ropnienia z pochwy wezwalem weta stwierdzil ze krowa porzuciła cielaka ktory byl juz spory i cos sie dzieje z macica podal antubiotyk domiesniowo mialo byc wszystko okolo godziny 15. Wieczorem zaczela sie dziwnie zachowywac dala o polowe mleka mniej rano nie dala praktycznie nic wezwalem lekarza powiedział ze nie dlugo bedzie wyszedłem z obory wracam za 20 minut akurat jak przyejchal lekarza a krowa lezy zdechla lekarz stwierdzil ze pekla macica. I teraz pytanie czy on mógł sie przyczynic do tego podajac za silny lek czy przy badaniu mogl rozerwac macice ? . i czy po tak krotkim czasie od zakupu moge dochodzic zwrotow kosztu od firmy od ktorej ja kupilem ?
    • Przez IzNow
      Sprawa nie dotyczy mnie, a mojego znajomego, który obecnie mieszka w Etiopii. Może lokalizacja jakoś naprowadzi kogoś na możliwe przyczyny zaistniałej sytuacji. Otóż:
      Znajomy posiada stado krów mlecznych. W sobotę do owego stada zostało sprowadzone kilkanaście nowych krów z miejscowości odległej o 20 km. Wczoraj zaczęły dziać się dziwne rzeczy, a mianowicie niektóre ze zwierząt dostały drgawek, upadały, nie mogły znów wstać, miały także temperaturę 40-41 stopni, a po kilku godzinach padły. Błony śluzowe blade i suche. Żadnych innych oznak. W ciągu jednego dnia taki los spotkał aż 10 krów, głównie tych sprowadzonych z innego stada. Została wykonana sekcja zwłok, która nie wykazała absolutnie żadnych nieprawidłowości jeśli chodzi o organy wewnętrzne. Jedynym odchyleniem był fakt pojawienia się na grzbiecie czarnych plam (nie wiem czy chodzi o plamy pośmiertne czy może było to coś innego). 
      Poprzednie stado jest wolne od chorób i nie wystąpiły tam żadne zgony. Jesteśmy w kropce 😐 Niestety poziom tamtejszych usług weterynaryjnych pozostawia wiele do życzenia, a do tego w pobliżu nie ma lekarzy, którzy już teraz mogliby wykonać jakieś przydatne badania.
      Czy ktoś ma jakiś pomysł jaka może być przyczyna tych nagłych zgonów? I co można zrobić, by w jakiś sposób uchronić pozostałe zwierzęta w stadzie przed tym samym losem?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v