Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam. Koledzy mam pytanko mam okazje wydzierżawić 3.5ha pola w jednym kawałku ziemia III klasy 50m od mojego domu koszt 1500zł rocznie dopłaty i podatek po stronie właściciela?? Co o tym myślicie??

Opublikowano

dzisiaj byłem na przetargu w gminie największa działka 14,5ha klasa 4-6 poszła za 33 tony pszenicy, umowa na rok. Mi udało się wydzierżawić dwie działki. Jedna 4,2ha 4-5 klasa za 4.5 tony pszenicy umowa na 3 lata. Druga 2ha 4-5 klasa za 2.5 tony pszenicy umowa na 3 lata.

Opublikowano

No kur-- czytam i nie wierzę Wy sobie jakieś jaja robicie czy co ? U nas jakby właściciel chciał wziąć tylko dopłaty to prędzej by kopa dostał niż te dopłaty A wy jeszcze coś oprócz tego płacicie? To sobie róbcie jak te parobki tylko potem nie stekajcie jak to źle rolnikowi się dzieje

Gość Profil usunięty
Opublikowano

u nas to samo, najczęśniej dopłaty + od 200 do 1000 - zależy od wydzierżawiającego

Opublikowano

u mnie w okolicy sami hodowcy krów mlecznych, ziemia bardzo droga... a dzierżawy: 600-1000zł za hekta i dopłaty( prawie 1000) zostaje u właściciela.

Odradzacie takich dzierżaw to co proponujecie? Kupować bele sianokiszonki po 100zł? Czy lepiej kupić ziemię po 60000 za ha?

Opublikowano

To już zależy od ciebie co lepsze. Tylko gdzie jest ta granica opłacalności? Bo nie wciskaj mi kitu, że ziemia to inwestycja bo 3/4 rolników mówiących to i kupujących po bardzo wysokich cenach tej ziemi nigdy później nie sprzeda aby zrealizować zyski. Dlatego śmieszą mnie protesty rolników, którzy płacą krocie za ziemię i domagają się opłacalności od rządu.

Opublikowano

w tym roku przebijaliśmy się o jedną z niewielu działek do wzięcia - 1,5 hektara III klasa ziemi. Cena stanęła na 2700 zł dla właściciela. Podatek płaci właściciel. Dopłata dla faktycznego użytkownika. Woj. Opolskie - okolice Prudnika

Opublikowano

Gdyby u mnie był taki popyt na ziemię i po tyle chodziły dzierżawy, to sam bez zastanowienia oddałbym wszystko w dzierżawę i co roku bawił się w pana feudalnego, który zbiera czynsz.

Opublikowano

Masakra jakaś o_0 2000zł za ha ?! W takiej sytuacji będąc posiadaczem 100ha sam bym chętnie oddał w dzierżawę zgarniając 200 tys rocznie. Palcem nie kiwając mam pensję 16tys miesięcznie.

Opublikowano

u nas do największego kurnikarza doczepiła się agencja że za dużo obornika daje. Wydzierżawił kilkanaście ha za dopłaty + 1500zł za hektar klasa 3-4. Nie wiem do czego to doprowadzi bo każdy kto dał ziemię w dzierżawę będzie chciał podwyżki czynszu.

Opublikowano

A propo nie czujecie, że od zarania dziejów prawdziwy chłop w Polsce miał zawsze prz***ebane najpierw był feudalizm pózniej zabieranie ziemi na PGR, a w końcu jak PGR padały to 90% poszło w rence byłych dyrektorów albo ich rodzin kolegów, a nie chłopów z dziada pradziada. My zawsze dostajemy ochłapy... A pózniej komor gada na dożynkach,że w polskiej wsi kryje się ukryty potencjał i że liczą na nasz rozwój.... Poza tym uważam, że polscy chłopi powinni patrzyć na wszystko globalnie a nie lokalnie jak jest teraz czyli wyżynają się w bratobójczych walkach zamiast myślec o konkuroweaniu z rolnikami z innych krajów chyba że to poprostu naturalny etap.....

Opublikowano

Nie wiem jak wam się opłaca płacić coś więcej niż dopłaty , ja daje dopłaty i podatek opłaca właściciel parcie na ziemie że szok a i tak mam prawie 100 ha w dzierżawie na tych zasadach.

Opublikowano (edytowane)

^ U Ciebie ziemi jest dużo a mało chętnych i mało płacisz, ale gdyby było ziemi mało a chętnych dużo to i dużo byś płacił. W mojej okolicy PGR-ów zbyt wiele nie było to i ziemi nie ma a za dzierżawę trzeba płacić 300-1000zł + podatek i dopłaty właściciela.

 

u nas do największego kurnikarza doczepiła się agencja że za dużo obornika daje. Wydzierżawił kilkanaście ha za dopłaty + 1500zł za hektar klasa 3-4. Nie wiem do czego to doprowadzi bo każdy kto dał ziemię w dzierżawę będzie chciał podwyżki czynszu.

 

Jeśli ktoś ma umowę notarialną to sobie mogą chcieć a i tak dostaną figę a nie podwyżkę :lol:

Edytowane przez st220
Opublikowano

Skąd wiesz, że by dawał? Gdyby w moich okolicach były takie ceny dzierżaw to gdzieś miałbym zabawę w rolnika i sam oddałbym wszystko w dzierżawę. Tyle samo zarobie a nic się nie narobię i nic nie ryzykuję.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez sumek666
      Jak kształtują się ceny nieruchomości i działek rolnych w Waszych okolicach? Może planujecie zakup gruntów w tym roku? A może udało Wam się sprzedać jakieś grunty?
      Zapraszam do dyskusji o cenach i możliwości zakupu ziemi w Polsce i za granicą.
      Kontynuacja tematu:
       
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v