Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nie chcę zakładać tematu więc tu podpytam

Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie pomysł, żeby zająć się remontem maszyn rolniczych usługowo. Żadne skomplikowane naprawy a raczej remont np. przyczep i podobnych maszyn. 

Na początek nie chciał bym zgłaszać działalności bo nie wiadomo jak to będzie.  Zaplecze maszynowe (sprzęt) mam.

Pewnie bym musiał zlikwidować hodowlę żeby to ogarnąć. 

Macie może jakieś porady jak się do tego zabrać żeby nie popełnić błędów? Szczególnie mile widziane porady od osób które już przerabiały temat.

Opublikowano (edytowane)

Na początku spróbuj w tym działać dorywczo, zobacz jak ci to idzie, jak już wyrobisz sobie markę, i będziesz miał klientów to wtedy likwiduj hodowlę 

Edytowane przez bratrolnika
  • Like 3
  • Thanks 1
Opublikowano
3 godziny temu, jahooo napisał:

we wszystkich swoich sprzętach naprawiam wszystko sam, wyjątek to operacje wymagające specjalistycznego sprzętu, typu geometria 3D czy serwis klimatyzacji

jakość oklicznych serwisów jest odwrotnie proporcjonalna do kolejek, tzn najbardziej oblężone są te tanie, niekoniecznie dobre, ale ostatnio i w tych lepszych obłożenie rośnie

auto jest mi potrzebne codziennie i nie usmiecha mi się czekać w kolejce tydzień na wymianę łożyska w kole czy klocków hamulcowych

Ja mam tylko kanał ale planuje kupić podnośnik bo denerwuje fuszerka robiona przez mechaników. Jak jestem u któregoś i widzę co robią to mnie krew zalewa.

Znajoma teraz oddała auto do naprawy, przy okazji mechanik zapytał się czy olej wymienić . Ona że tydzień temu był wymieniany u innego majstra. Okazało się, że nic nie było wymieniane, olej czarny jak Smoła, stary filtr. Z tego co słyszę jest tego co raz więcej.

  • Like 1
Opublikowano
1 godzinę temu, Krzysztof81 napisał:

Ja mam tylko kanał ale planuje kupić podnośnik bo denerwuje fuszerka robiona przez mechaników. Jak jestem u któregoś i widzę co robią to mnie krew zalewa.

Znajoma teraz oddała auto do naprawy, przy okazji mechanik zapytał się czy olej wymienić . Ona że tydzień temu był wymieniany u innego majstra. Okazało się, że nic nie było wymieniane, olej czarny jak Smoła, stary filtr. Z tego co słyszę jest tego co raz więcej.

Kanał i chęci Ci wystarczą -na kanale kilkanaście silników zrobiłem .Zamiast podnośnika to sprzęt lepiej kupić jak ma się kanał 

Opublikowano

 czyli masz komputer ,i diagnozujesz ,usuwasz błędy i takie tam .  Do kadetów  łapy wsadzałem do samochodów ,łożyska koła ,rozżądy , hamulce ,prostrze naprawy . Teraz by dojśc do alternatora trzeba ,godzinę rozkręcać ,wypinać ,rozpinać ,wyciągać chłodnicę ,zderzak ,wszelkie instalacje wiedzieć jak porozpinać . Popełnię błąd i tylko koszty. Zbyt dużo instalacji . Kiedyś robili by łatwy był demontaż części ,a teraz nieraz  silnik trzeba podnieśc czy wyjąc by duperelę poprawić . Zwykłe żarówki wymienić to trzeba zderzaki wykręcać ,nadkola ,wyciągać filtry ,chłodnice ,akumulator z e skrzynką czy co tam jeszcze . W Koreańczyku z przodu cztery żarówki wymieniałem 3 godziny . Teraz jak wiem to może w godzinę bym ogarnął ,a w maluchu ile zajmowało . Wszystko na wierzchu .

Opublikowano

Tak, oczywiście mam interfejsy, bez tego ciężko teraz coś zrobić, bardzo dobra rzecz jak ktoś potrafi się tym obsłużyć, nie chodzi już o kasowanie błędów a o podgląd parametrów, programowanie i kodowanie funkcji, nawet głupia wymiana klocków wymaga podłączenia pod komputer, ba nawet wymiana akumulatora lub zmiana rozmiaru opon żeby licznik dobrze pokazywał prędkość i tak dalej można wyliczać. 

IMG_20230215_173453.jpg

Ale czasem i komputer nie pomoże, naprawiało się coś czasem gdzie koszt materiału wynosił 50 groszy, czas znalezienia usterki kilkanaście godzin a serwis chciał np 3500 zł. 

  • Like 1
Opublikowano
9 godzin temu, MF675ursus napisał:

Patrzę na to co jest teraz, a nie to co było dawno temu. Wiesz że te dwulatki są wystawiane w cenie, za jaką były dwa lata temu kupione? Utrata wartości na nowym aucie nie jest tak duża jak to było w czasach przed pandemią, to dalej trwa

Nic nie trwa wiecznie, zaraz trednd się odwróci, za rok już nikt nie sprzeda roczniaka  za tyle co kupił

Opublikowano

    A deeslami Kraków będzie częstował ścianę wschodnią     . Jak kiedyś deesel był najmniej szkodliwy ,to teraz pe  ,jak gaz był super do palenia to teraz zaraz zakaz .   Było że masło to pe ,a margaryna lux ,a teraz na odwrót . Raz likwidować świnie raz odbudować trzodę ,   Raz że atom najgorszy ,cudem już najlepszy  ,Raz likwidować chandel na targowiskach ,chodzi o sprzedaż bezpośrednią ,to teraz odbudować z popiołow .  Stałe to tylko śmierć .

  • Like 2
Opublikowano

Do tej pory orka była dobra, teraz być może niedługo zostanie zakazana. Jak już wszyscy kupią sprzęt do "bezorki" znajdą "profesorów" którzy będą udowadniać że nie ma nic lepszego dla gleby niż orka. I tak w kółko. Żeby był ruch w interesie to muszą tak nami "rządzić" i robić większości "wodę z mózgu"...

Opublikowano
Uziu92 napisał:

Tak, oczywiście mam interfejsy, bez tego ciężko teraz coś zrobić, bardzo dobra rzecz jak ktoś potrafi się tym obsłużyć, nie chodzi już o kasowanie błędów a o podgląd parametrów, programowanie i kodowanie funkcji, nawet głupia wymiana klocków wymaga podłączenia pod komputer, ba nawet wymiana akumulatora lub zmiana rozmiaru opon żeby licznik dobrze pokazywał prędkość i tak dalej można wyliczać. 

IMG_20230215_173453.jpg

Ale czasem i komputer nie pomoże, naprawiało się coś czasem gdzie koszt materiału wynosił 50 groszy, czas znalezienia usterki kilkanaście godzin a serwis chciał np 3500 zł. 

czemu warsztatu nie otworzysz 🤔


wlamaj1 napisał:

Do tej pory orka była dobra, teraz być może niedługo zostanie zakazana. Jak już wszyscy kupią sprzęt do "bezorki" znajdą "profesorów" którzy będą udowadniać że nie ma nic lepszego dla gleby niż orka. I tak w kółko. Żeby był ruch w interesie to muszą tak nami "rządzić" i robić większości "wodę z mózgu"...

hola hola jest jeszcze strip ciul 🤭😁


danielhaker napisał:

 

zadłaniaj usta jak się śmiejesz 🤭😜

Opublikowano (edytowane)
58 minut temu, wlamaj1 napisał:

Do tej pory orka była dobra, teraz być może niedługo zostanie zakazana. Jak już wszyscy kupią sprzęt do "bezorki" znajdą "profesorów" którzy będą udowadniać że nie ma nic lepszego dla gleby niż orka. I tak w kółko. Żeby był ruch w interesie to muszą tak nami "rządzić" i robić większości "wodę z mózgu"...

Tak to działa. Dawno temu była podorywka, potem weszły talerzówki, następnie grubery, na powrót talerzówki w formie agregatów i teraz bezorkowce. Co będzie następne? Redło? Biznes to się nazywa.

Co do aut: od kilku lat samemu dolewam płyn do spryskiwacza i odstawiam auto do mechanika. Tylko nie do takiego taniego, gdzie kolejki, bo "panie, łon za 100 wyremontuje na igłę". Dziś wstawiam auto i najpóźniej jutro do odbioru. I jeszcze się nie zdarzyły poprawki, albo że coś nie zrobione.

Edytowane przez jacek1296
Opublikowano
7 godzin temu, Uziu92 napisał:

koszt materiału wynosił 50 groszy, czas znalezienia usterki kilkanaście godzin

W S60 miałem taki przypadek, że potrafił mi losowao nie odpalić. Tzn wyjeżdżam spod domu - pali normalnie, dojeżdżam pod sklep, idę na zakupy, wracam - nie odpala. Musiał odstać prawie równo 24h, szedłem i odpalał od strzała. Zdarzyło się to raz po zakupie, potem przez 2-3lata ani razu. Jakoś w tamtym roku potworzyły się znowu i znowu. Zaprowadziłem do chłopaka, którego zakład ma chyba najlepsze opinie w naprawie tej marki u nas w województwie - polecany na wszystkich grupach itd. Po zakupie auto było u niego i faktycznie chłop sprawiał wrażenie super szpenia. Tylko strasznie niesłowny z terminami. No i auto postało tydzień, dopiero po tygodniu do niego zajrzał, jak napisałem, że jak nic nie robił jeszcze, to samochód zabieram. Stwierdził, że najprawdopodobniej aku ma walnięta cele. Wymienił, oddał auto. Pojeździłem z tydzień - znowu to samo i znowu. Którymś razem nie odpaliło mi pod praca. Wróciłem z kimś do domu, a auto laweta do drugiego zakładu z najlepszymi opiniami jeśli chodzi o Volvo. Chłopaki dzwonią, że dobrze, że przyjechałem jak akurat nie paliło, to szybko znaleźli - obluzowania wsuwka na rozruszniku - auto miało wymieniany rozrusznik po zakupie u tego pierwszego chlopaka..robili mi jeszcze kilka innych rzeczy. Odebrałem auto. Z tydzień później u znajomych w innych miejscie pod CPN mi nie odpalił znowu. Pogadałem z dziewczynami ze stacji, czy może tu postać na parkingu kilka dni itd. Przyjechał szwagier mnie zgarnąć. No i ostatnia próba odpalenia - odpalił. Pojechałem potem do domu. Wjechałem do garażu, dobrałem się do tego rozrusznika - okazało się, że chłopaki nie to, że nie wymienili tej wsuwki - nawet jej nie dogieli, po prostu nasuneli stara 🤬 przypominam - mowa o dwóch warsztatach uznawanych za najlepsze jeśli chodzi o Volvo 🤦

Chłopaki, u których robię prostsze rzeczy - tacy trochę znajomi, napewno nie oszukują z tym, co zostało zrobione, ale jakoś tego co robią, to już inna historia.  Ostatnio olej mi wymienili na inny niż chciałem 🤦 połowica robiła u nich auto, a teraz oddała do innego zakładu, to się okazało, że tamci nawet klocki jakoś źle założyli..ręce opadają.

 

Opublikowano
12 minut temu, GRZES1545 napisał:

Międzyczasie nic nie zakazali, nq zachodzie Europy orzą do tej pory ziemię. 

Już prawie zakazali - 80% powierzchni na zimę masz mieć niezaorane - to jest właśnie prawie zakaz orania, wiosenna orka przy tych pogodach praktycznie nie wchodzi w grę... 

Opublikowano
16 minut temu, wlamaj1 napisał:

Już prawie zakazali - 80% powierzchni na zimę masz mieć niezaorane - to jest właśnie prawie zakaz orania, wiosenna orka przy tych pogodach praktycznie nie wchodzi w grę... 

Nie "niezaorane" tylko "okryte".

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Podobna zawartość

    • Przez konteno
      Pytania ,porady , ciekawe spostrzeżenia i ogólnie  wymiana poglądów w kwesti maszyn widywanych na portalach ogłoszeniowych.
    • Przez radekz200
      Witam zostałem wybrany do założenia nowego tematu pogody na przyszły 2026 rok 
    • Przez radekz200
      w związku z wygraniem prezydentury 😛
    • Przez wjmarcia
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kotła CO w domu mieszkalnym na ten ekologiczny . Ofert na rynku i producentów jest wielu. Ceny w przybliżeniu też nie odbiegają od siebie. Proszę o opinie czy ktoś taki piec posiada i jak się spisuje. Z uwagi na zmieniające się ceny opału poszukuję pieca w którym spale drewno sosnowe, węgiel, bez podajnika, lub z podajnikiem pelet,  zboża, lub ekogroszek. Szukam pieca, który będzie miał jak najmniej elementów eksploatacyjnych które będę musiał wymieniać (mam na myśli jakieś przegrody ceramiczne ) i łatwego w czyszczeniu. Wymiary pieca powinny być takie aby swobodnie go załadować drewnem czy węglem przy spalaniu zasypowym. Pozdrawiam
      Piec będzie pracował grawitacyjnie w obiegu otwartym w starej instalacji w której jest około 250 litrów wody. W chwili obecnej nie rozważam zamontowania buforu.
    • Przez qwerty123
      Witam.
      Czy ktoś ma podobne odczucia jak ja? Jakość paliwa w tym roku to jest żenada. Starsze ciągniki typu c360 jak wiadomo im nie robi to różnicy ale nowsze sprzęty z elektroniką przy tej jakości paliwa i w tych warunkach najzwyczajniej nie działają. Wali po kilka błędów na raz. Winą oczywiście jest jakość paliwa nie przystosowanego do tych temperatur. Najlepsze jest to, że zazwyczaj unikam stacji nie brandowanych i tych z dala od większego ruchu ale w tym roku nie widzę żadnej różnicy. Co najgorsze tankuję zazwyczaj na Orlen, w kilku różnych punktach, w tym roku bez różnicy. Ktoś ma podobne refleksje?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v