Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Za kilka lat skończą się tanie auta z zachodu i bedzie sie liczył dostęp do komunikacji zbiorowej , już w ubiegłym roku PKP miała ładny wzrost klientów 

44 minuty temu, Shaun napisał(a):

Jest potencjał czy na takie zadupie nikt nie spojrzy??

 

Nieraz wystarczy ,, to coś '' i klient kupuje . Tak samo jak z kupnem mieszkania oglądasz i się zastanawiasz a wchodzisz do kolejnego i już wiesz że bedzie Twoje .

Edytowane przez jarecki
Opublikowano

Dla mnie ta działka ma to "coś".  Prostokąt z jednym wcięciem ale to  jest zalesiony wąwóz. Sąsiednia działka to las, który przylega do rzeki i prawdopodobnie też będzie do sprzedaży ale to już trochę inny temat. 

Pasowałoby dopytać się w gminie jakie jest planowane przeznaczenie tej działki bo chyba do końca roku gminy mają obowiązek uchwalenia planów. 

Opublikowano

Dla mnie zadupie nic nie warte, każdy inaczej myśli ,co tam chcesz robić , chyba że miastowy jesteś

56 minut temu, jarecki napisał(a):

Za kilka lat skończą się tanie auta z zachodu i bedzie sie liczył dostęp do komunikacji zbiorowej , już w ubiegłym roku PKP miała ładny wzrost klientów 

Nieraz wystarczy ,, to coś '' i klient kupuje . Tak samo jak z kupnem mieszkania oglądasz i się zastanawiasz a wchodzisz do kolejnego i już wiesz że bedzie Twoje .

58 minut temu, jarecki napisał(a):

Za kilka lat skończą się tanie auta z zachodu i bedzie sie liczył dostęp do komunikacji zbiorowej , już w ubiegłym roku PKP miała ładny wzrost klientów 

Nieraz wystarczy ,, to coś '' i klient kupuje . Tak samo jak z kupnem mieszkania oglądasz i się zastanawiasz a wchodzisz do kolejnego i już wiesz że bedzie Twoje .

Na zakupy chcesz z woski jechać komunikacją , poważny jesteś

Opublikowano
28 minut temu, Shaun napisał(a):

Dla mnie ta działka ma to "coś".  Prostokąt z jednym wcięciem ale to  jest zalesiony wąwóz. Sąsiednia działka to las, który przylega do rzeki i prawdopodobnie też będzie do sprzedaży ale to już trochę inny temat. 

Pasowałoby dopytać się w gminie jakie jest planowane przeznaczenie tej działki bo chyba do końca roku gminy mają obowiązek uchwalenia planów. 

Sam dopilnuj planów w gminie i możesz wprowadzić swoje ,, poprawki " bo jak plan przyjmie to ciężko cokolwiek zmienić 

Opublikowano
2 godziny temu, jacek1296 napisał(a):

A wiesz dlaczego frekwencja nieduża? Bo rolnicy mają dość k**ew związkowych. Dość tych sprzedawczyków solidarnościowych. To nie był protest rolniczy tylko związkowy.

Nie ważne kogo , ważne że pokazaliśmy światu że nie chce tego dziadostwa z Ameryki, nas nie obchodzi gospodarka Niemiec , najlepiej dla nas żeby padła

  • Like 1
Opublikowano
5 minut temu, wilkołak napisał(a):

Dla mnie zadupie nic nie warte, każdy inaczej myśli ,co tam chcesz robić , chyba że miastowy jesteś

Na zakupy chcesz z woski jechać komunikacją , poważny jesteś

W tej chwili każdy kto ma prawo jazdy ma swój samochód prawie , wystarczy że będzie jeden na rodzinę ..chyba że ktoś sobie kupi 10 -letnią Teslę 

  • Haha 1
Opublikowano
54 minuty temu, wilkołak napisał(a):

Na zakupy chcesz z woski jechać komunikacją , poważny jesteś

U mnie po wsiach jeździ nawet darmowe połączenie do gminnego miasta/wsi,tam przesiadka i można do powiatowego miasta dojechać za darmo.Sporo samotnych starszych ludzi jeździ tak do marketu czy lekarza.

Komunikacja to istotna sprawa chcąc mieć dzieci na wsi.O ile do podstawówki kursuje szkolny autobus tak z dojazdem do średniej już może być ciężko 

Opublikowano
2 godziny temu, wilkołak napisał(a):

Nie ważne kogo , ważne że pokazaliśmy światu

Miałem Cię za poważniejszego. Bardzo ważne kogo. Gdzie te qrwy związkowo pisowskie były, jak pis otwierał granicę z ukrainą? Swiatu? Kto Was zauważył? TV republika i węgry.  Leżę ze śmiechu.

Opublikowano (edytowane)

będziesz się śmiał jak głód do d*py zajrzy, ale już będzie za późno. 

7 godzin temu, toooomaszewski napisał(a):

Pole po 200/ha płacą i mają protestować? Przestań.

może jeszcze płacą , ale trzeba patrzeć w przyszłość , a ta nie rysuje się kolorowo. Za kilka lat przy bierności społeczeństwa będziemy wszyscy dziadami. I nie pojedziesz do ursuli jak Galan , bo tam będzie to samo , albo gorzej.

5 godzin temu, jacek1296 napisał(a):

A wiesz dlaczego frekwencja nieduża? Bo rolnicy mają dość k**ew związkowych. Dość tych sprzedawczyków solidarnościowych. To nie był protest rolniczy tylko związkowy.

To była manifestacja problemów nie rozwiązanych przez polityków ,do których się przynajmniej niektórzy z nich zobowiązali. Skoro nie byłeś tam na miejscu to możesz nie wiedzieć o co chodziło. A chodziło o to , by im przypomnieć o tych zobowiązaniach. I każdy z przybyłych na pewno ma świadomość o fałszywych obietnicach włodarzy, dlatego nie wolno nam dać o sobie zapomnieć.

sorry , że nie w temacie.

Edytowane przez rocknrollnik1
Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, FarMaster napisał(a):

U mnie po wsiach jeździ nawet darmowe połączenie do gminnego miasta/wsi,tam przesiadka i można do powiatowego miasta dojechać za darmo.Sporo samotnych starszych ludzi jeździ tak do marketu czy lekarza.

Komunikacja to istotna sprawa chcąc mieć dzieci na wsi.O ile do podstawówki kursuje szkolny autobus tak z dojazdem do średniej już może być ciężko 

U na są gospodarstwa pokoleniowe , starsi mieszkają z dziecmi i wnukami, ma kto ich zawieżć , po co ma gmina dopłacać , jak pojadą 2-3 osoby z kukunastu wiosek, wysiądzie na dworcu i pieszo idzie do lekarza  ?, to muszą być zdrowi, markety Dino, biedronka co kilka km u nas są , nie trzeba do miasta jechać

Edytowane przez wilkołak
Opublikowano
14 minut temu, wilkołak napisał(a):

U na są gospodarstwa pokoleniowe , starsi mieszkają z dziecmi i wnukami, ma kto ich zawieżć , po co ma gmina dopłacać , jak pojadą 2-3 osoby z kukunastu wiosek, wysiądzie na dworcu i pieszo idzie do lekarza  ?, to muszą być zdrowi, markety Dino, biedronka co kilka km u nas są , nie trzeba do miasta jechać

młode żony już nie będą mieszkać z teściami 

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

jakoś to będzie, od 30 lat jest jedna tendencja że spada dochodowość 1 ha ziemi ale jego cena rośnie i tak raczej jeszcze przez nasze pokolenie trend się utrzyma a daleko w przyszłość to nie ma co wybiegać, mając wojnę pod nosem. Wracając do cen ziemi ja np jak kupowałem tej jesienie gdzie płaciłem 75k czyli dość sporo to sobie liczyłem tak że prócz zysku z plonu jeszcze jeszcze zysk z dodanej wartości rok do roku czyli sumka już jakaś się tam zbiera oczywiście jeżeli ten trend się utrzyma ale jak dla mnie raczej ziemie tanieć nie będzie tym bardziej że to dobre klasy, a kto ma mało ziemi to szukać córki bauera bo innej opcji dziś już nie ma, nawet jak wygrasz w lotka co całe gówno za to kupisz 😅

Edytowane przez Tigon
  • Like 1
Opublikowano
3 godziny temu, jacek1296 napisał(a):

Miałem Cię za poważniejszego. Bardzo ważne kogo. Gdzie te qrwy związkowo pisowskie były, jak pis otwierał granicę z ukrainą? Swiatu? Kto Was zauważył? TV republika i węgry.  Leżę ze śmiechu.

A u pana nic nowego inwektywy i przekleństwa.

Opublikowano
12 godzin temu, krzychu121 napisał(a):

O to to. Teraz  w większości przypadków to kobiety noszą spodnie w związkach. 

No mam taką w robocie która chce nosić, ale jak jakiś problem jest to zaczyna płakać

Opublikowano
1 minutę temu, krzychu121 napisał(a):

O to to. Teraz  w większości przypadków to kobiety noszą spodnie w związkach. 

krzychu bez obrazy i podtekstów bo jesteś dobry chłopak 😉 ale kto u was bawi dzieci?

Opublikowano (edytowane)

Ja już nie mówię żeby młodzi nie mieli swojej kuchni czy innej prywatności, ale nie że ona nie będzie mieszkać z teściami, co to ma być? od razu kopa w d*pę i poszła.

Edytowane przez Desperado
  • Confused 1
Opublikowano (edytowane)
18 minut temu, radekz200 napisał(a):

krzychu bez obrazy i podtekstów bo jesteś dobry chłopak 😉 ale kto u was bawi dzieci?

Wszyscy. Ciężko określi kto ile się zajmuje. Jak mam czas to nawet w środku dnia siedzę i odciążam żonę. Chociaż ona taka jest że jak ma wolną chwilę to bierze się zaraz za gotowanie czy sprzątanie. No ale można określić to w ten sposób że 70% czasu żona a 30% ja jeśli bym miał określić to w procentach. A zdarza się że dziadki 50% i żona 50%. A ja gdy trzeba w sianokosy przycisnąć to dzieci mnie widzą tylko gdy do domu wrócę na obiad albo mi przywiozą obiad na łąkę. Bo pobudka rano i powrót czasami o 22-23 . Więc wychodzę jak śpią i wracam też jak śpią 
 

 

16 minut temu, Desperado napisał(a):

Ja już nie mówię żeby młodzi nie mieli swojej kuchni czy innej prywatności, ale nie że ona nie będzie mieszkać z teściami, co to ma być? od razu kopa w d*pę i poszła.

I ja mam takie zdanie. Wiadomo jak nie ma gdzie się pomieścić i masz do dyspozycji jeden czy dwa pokoje i wspólną kuchnię jak i resztę to robi się nie wesoło. Ale jak w nie jednym przypadku młodzi mają do dyspozycji całe piętro i na tym piętrze około 100m2 plus piwnica i strych na graty to można już sobie dobrze żyć. W mieście mają po 40-50m2 a jak ktoś ma 60 to już burżuj i żyją. Tak samo domy stawiają po 70-100 m2 i też się muszą zmieścić. 
Zresztą jak kobieta nie chce mieszkać z teściami to albo ona jest problemowa albo teście. No ale od czegoś ten chłop jest żeby to wszystko pogodzić. Wiadomo są przypadki że się nie da. No ale jak można sie dogadać i w zgodzie żyć to same plusy jak się mieszka w dwa pokolenia. Dziećmi zawsze ma się kto zaopiekować. A jak jeszcze ojciec czy teść w mlodym wieku to i pracując na gospodarstwie łatwiej się porozumieć bo żyje się tak jakby w jednym rytmie. Jak każdy mieszka w swoim domu to ten je śniadanie o 8 a ten o 10. Itd 

Edytowane przez krzychu121
Opublikowano
10 minut temu, Desperado napisał(a):

Ja już nie mówię żeby młodzi nie mieli swojej kuchni czy innej prywatności, ale nie że ona nie będzie mieszkać z teściami, co to ma być? od razu kopa w d*pę i poszła.

Ważne, żeby mamusia była na długość pępowiny😂

młodzi powinni mieszkać osobno. Co to za prywatność, jak się o teścia, czy teściową w przejściu ocierasz. Jak na Adama i Ewę po domu pochodzić. Jak się pokłócić, a później godzić. Starsi majà tendencje do wścibiania nosa w nieswoje sprawy. Wydaje im się, że są najlepszymi doradcami, bo dłużej żyją. Nie chciałem mieszkać z rodzicami i z córkami też niechciałbym. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez tomaszt585
      Witam . Na początku zaznaczam że nie oczekuje od nikogo gotowego biznesplanu a poprostu szukam jakiejkolwiek porady. Mianowicie czekam w tej chwili na ruszenie naborów na prow 2014-2020 poniewaz zamierzam złożyć wniosek na młodego rolnika oraz na modernizacje .Gospodarstwo które będę przejmował to 23 ha z czego 12 jest moją własnoscia reszta to dzierżawa. utrzymuje ok 10 sztuk krów dojnych 4 opasy oraz 8 młodzierzy i około 20 tuczników ( małe zoo) . ziemie mam 3-4 klasy czyli nie najgorsze i 5 też sie trafi .  teraźniejsza produkcja w tym gospodarstwie to raczzej wegetacja .  oczywiście coś tam sie inwestuje ale raczej są to maszyny starszego typu czyli szłu nie ma ae nie o maszyny się tu rozchodzi . chciałbym jakoś ukierunkowac produkcje żeby zacząć zarabiać ponieważ cuż ze wezme dotacje i kupie np. ciągnik jeżeli nie bede miał jak zarobic na jego utrzymanie .zasoby sprzetowe mam ale są to leciwe maszyny dlatego chciałem początkowo jeśli oczywiście sie zakwalifikuje kupić ciągniki najpotrzebniejsz maszyny do nie go . w tej chwili dysponuje ursusami c 330 i c360 . lecz tak jak wspomniałem nie da mi to relatywnego zwrostu produkcji i jednoczesnie zarobków . dlatego teraz myśle nad budową jakiegoś obiektu czli obory . ale nie mam tez przekonania ponieważ barddzo boje sie kredytów a to jednak bedzie spora inwestycja . mógłbym postawić obore na maks 50 sztuk bo więcej cięzko będzie wyżywić . (krowy mleczne ) terazniejsza sytuacja na rynku mleka tez mnie bardzo do tego nie zacheca . W gre oczywiście wchodża też inne zwierzeta czyli świnie czy opasy ale tu własnie pojawia sie problem oplacalności tych kierunków na taka skale . tutaj zwracam sie o jakiekolwiek chodzby najmniejsze porady . moze ktoś z was miał taka sytuacje i jakoś sobie poradził i ukierunkował . wiem że to wszystko brzmi troche dziwnie (jakbym sie wszystkiego bał) ale mam 18 lat prace na wsi bardzo lubie i nawet mi to dobrze wychodzi inaczej nie dostałbym takiego zaufania ze strony Taty. Czyli prosze o jakieś porady w co byscie uderzyi na moim miejscu każda propozycja będzie ciekawa i będę za nia wdzięczny . z góry dzięki .
    • Przez karol
      Zapraszam do wypowiadania się na temat prowadzenia rozrachunków z tytułu VAT w gospodarstwach rolnych. Jakie są Wasze doświadczenia?
    • Przez michaloo279
      Witam, przed paroma laty sprowadziłem przyczepę z Niemiec dwuosiową 5t z hamulcami pneumatycznymi. Prawdopodobnie nie była tam zarejestrowana, bo ma max 25 km/h, stąd też brak do niej jakichkolwiek papierów czy też tablicy rejestracyjnej. Czy pójdzie ją u nas zarejestrować? Trzeba robić jakieś homologacje itp.? Bo na internetach da się spotkać wiele różnych zdań na ten temat. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
    • Przez mikad
      Jeżeli ktoś jeszcze o tym nie słyszał to UE od września zakaże producentom wędzenia wyrobów wędliniarskich. Nasi włodarze mieli czas na ustosunkowanie się do tego przepisu i być może wynegocjowali by jakieś odstępstwa ale jak zwykle dali doopy. Więcej tu http://www.agronews....rzesadzony.html
    • Przez odszkodowaniarolne
      Cześć wszystkim,
      Dzisiaj przychodzę z tematem, który regularnie wywołuje potężną frustrację i poczucie niesprawiedliwości u każdego, kto prowadzi gospodarstwo. Chodzi o sytuację, w której rolnik – jako właściciel – ulega wypadkowi przy pracy, chce skorzystać ze swojej obowiązkowej polisy OC i... odbija się od ściany.
      Wielu gospodarzy żyje w przekonaniu: „Płacę co roku niemałe składki na OC gospodarstwa, więc jak zatnie mi się prasa, urwie wałek i stracę zdrowie we własnym ubiegłym roku czy kwartale, to ubezpieczalnia wypłaci mi odszkodowanie”.
      Niestety, rzeczywistość prawna w Polsce jest brutalna.
      Polisa OC rolnika chroni przed odpowiedzialnością za szkody wyrządzone innym osobom (pracownikom, pomocnikom, sąsiadom, a nawet członkom rodziny). Jednak z punktu widzenia prawa: rolnik nie może sam od siebie żądać odszkodowania. Jeśli jesteś właścicielem ubezpieczonego gospodarstwa i to Ty ucierpisz, ubezpieczyciel odmówi wypłaty z OC z automatu. Zostaje Ci wtedy tylko (zazwyczaj skromne) świadczenie z KRUS-u lub prywatne NNW, o ile je dokupiłeś.
      Czy to oznacza, że właściciel gospodarstwa jest zawsze bez szans na odszkodowanie z OC? Nie do końca. Istnieją bardzo rzadkie, specyficzne sytuacje (np. gdy współwłaścicielem jest małżonek, a winę ponosi druga osoba), gdzie przy odpowiedniej konstrukcji prawnej udaje się wywalczyć środki.
      Ponieważ temat jest skomplikowany i pełen prawnych haczyków, opisałem tę pułapkę szczegółowo na blogu, wyjaśniając, kto dokładnie może liczyć na pieniądze, a kto zostanie z niczym: 👉 https://odszkodowaniarolne.pl/blog/czy-rolnik-mo%C5%BCe-skorzysta%C4%87-z-w%C5%82asnej-polisy-oc-wyja%C5%9Bniam-pu%C5%82apk%C4%99-prawn%C4%85
      Mieliście już sytuację, że ubezpieczalnia odmówiła Wam lub Waszym znajomym wypłaty z OC, bo poszkodowanym był "właściciel"? Jak Waszym zdaniem powinny wyglądać te przepisy? Zapraszam do merytorycznej dyskusji!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v