Skocz do zawartości

bezbarwny

Members
  • Postów

    1580
  • Dołączył

Treść opublikowana przez bezbarwny

  1. Balonem, albo plandeką jak spadochron po tym balonie/kałdunie, lżej i szybciej. Tylko plany co do kierunku może wiaterek pokrzyżować.
  2. Ona jest tylko pęknięta, nie rozerwana. Olej nie leje się ciurkiem, tylko mgławi. Bez obciążenia ciśnienie jest ok. Czym ciężej, tym więcej tego oleju w tej mgle uchodzi. mnie twierdzę że u Ciebie tak jest. Ale jest to prawdopodobne.
  3. Może być pęknięta rurka doprowadzające olej do plecaka. Tak przypadek miałem u siebie. Wymienione zawory, rozdzielacz, pompa, a problem był z rurką wartą chyba 13, czy 17 zł.
  4. To nie macho. To idiota.
  5. Są powody, by temu w stu procentach wierzyć. W końcu zachował na tyle zimnej krwi, by zdjęcie smartfonem zastrzelonemu zrobić.
  6. narobiłeś kosztów na 2,5-3,5 tysiąca i nadal chcesz 5 ton zbierać. Niby gleby u Ciebie dobre, to przy takim nawożeniu, conajmniej 7-8 ton pszenicy powinno być. I skąd cena 600? Za pszenicę? W skupie 720-780 netto za paszową, a Ty poniżej ceny żytka chcesz ją sprzedać? Napisać o Tobie Oszołom, to jak akt łaski.
  7. Tak jak sugeruje arnoldino. Trzy litry i do 4 dni po siewie w wilgotną glebę, bezpiecznie można pryskać. Praktyka nskazywałaby zrobić to glifosatem przed uprawą, ale wiosną czasu brak na czekanie aż zadziała, a i po siewie znacznie lepiej widać jak jechać, żeby omijaków nie narobić. co do tej praktyki, to dodam, że bezpiecznie jest nie wpisywać w rejestr połączenia środków doglebowych z glufosatem, bo przy kontroli dokumentów przez organy nadzorujące, conajmniej upomnieniem się to skończy.
  8. Do herbicydów doglebowych, dolej następnym razem glifosatu. Zniszczy wszystko co zielone po bezorce na powierzchni zostało.
  9. Ciekawe, choć pryskałem samą metrybuzyną i również przypaliło. Teraz to już nie ma co tą substancją sobie gitary zawracać. Jakie te zapasy by nie były, to się wyczerpią i można je stosować raczej na małych areałach, gdzie ziarno idzie na handel w niewielkich ilościach, czy obrocie sąsiedzkim. W sprzedaży na mieszalnie, zbyt duże ryzyko, a zmoczyć pupę, to koszt wysoki. Pewnie za wysoki. U mnie w tym roku pendimetalina i dff. I ogólnie czysto. Tylko samosiewów kukurydzy trochę i przy rowach chwastnicy, z którymi pantera sobie poradziła.
  10. @jacus, w jakiej fazie ta Twoja kukurydza?
  11. Eeee tam, ośmieszyli. Może zaśpiewajmy naszym to do czego ich przyzwyczailiśmy…nic się nie stało, Polacy, nic się nie stało.
  12. A, a, a… to „A”, to się u Ciebie od pojęcia anoreksja bierze?
  13. Ta dźwignia z czerwoną gałą pod kierownicą, to rewers elektrohydrauliczny?
  14. Znaczy, dziadostwo w uprawie towarzyszy Ci od zawsze. Zapuściłeś glebę i siebie. W polu nędza, a nad sprzętem, peleryna. Podwawelski przodownik.
  15. Może Ci się wymskło, i powiedziałeś Pani to co tu pisałeś, że ma to być „opryskiwacz zapasowy”. a wtedy Ona, z równie dobrym humorem, kazała Ci wybierać co tylko chcesz. Jak ta Rybka Złota.
  16. Krzysiu, nie ma co się dąsać. Popracujesz trochę nad ogładą i jeszcze nie takie krow…upsss…panienki, będziesz rwał.
  17. @malaczarna, ja Ciebie z niczym/nikim nie porównuję. Intencje Krzysia tylko badam/rozszyfrowuję. Do tego co po tym, absolutnie i nigdy, wątpliwości jakichkolwiek nie miałem.
  18. Słuchaj Krzyś. Jeśli krowa(o której była mowa), może być tak dobrze ułożona, jak jej właścicielka, to ów krowie, być może splendoru to dodaje. właścicielce, niekoniecznie. Ale to tylko mój punkt widzenia, z którym zgadzać się nie musisz.
  19. @malaczarna, oj dobrze już, dobrze. Krzysio tylko podkreślił subtelnie, że krowa, podobnie jak Pańcia, łagodny charakter ma. I nie wiem jak krowa, ale co do Pańci, to i ja, co do wspomnianego, absolutnie przekonany jestem.
  20. Krzysiu, jeśli to miał być komplement, to…mocny😂
  21. Rozumiałbym, gdybyś nad oszpeconą przez fryzjera kobietą się rozczulał…ale że nad łysym chłopem, to cuś chyba nie tak.
  22. U nas w przygranicznym miasteczku takie ceny. Choć bezpośrednio z gospodarstwa podobne. te też spod folii. Rynnowe.
  23. Tomaszek, a te 37, to za łubiankę, czy za kilo? pytam, bo wczoraj kupiłem trzy kilo i zapłaciłem 90 zł.
  24. @jarecki, niektórzy dostawali inne leki. Niektórzy umierali. Ale tak, ogólnie, każdy sobie jakoś radził.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v