Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
PRIMO napisał:

2 minuty temu, plati napisał(a):

Ja miałem 

Zjawiła się dzisiaj rano jakaś małolata i mówi że pobiera krew od zwierząt. 

Ani żadnej informacji że coś takiego będzie ani innej informacji to pogoniłem to towarzystwo. 

Sama chciała tą krew pobierać? U nas to zazwyczaj w 3 osoby chodzą.

Opublikowano
Godzinę temu, SamaPrawda napisał(a):

Sama chciała tą krew pobierać? U nas to zazwyczaj w 3 osoby chodzą.

U nas zazwyczaj przyjeżdżają we 2 jeden co pobiera drugi do trzymania tylko przeważnie ten co trzyma są to osoby z łapanki byle ktoś był co skutkuje że przeważnie itak trzeba łapać i trzymać samemu bo, ze zwierzętami nie mieli nic wspólnego 

Opublikowano

U mnie jak byli ostatnio to chyba w trzy osoby, jeden pobierał, jeden łapał i jedna osoba do papierkowej roboty, no i oczywiście ja też łapałem żeby to szybciej poszło. Przy większych stadach umawiają się na konkretny dzień i gospodarz sam ogarnia kilku ludzi do pomocy.

Opublikowano
2 godziny temu, SamaPrawda napisał(a):

Sama chciała tą krew pobierać? U nas to zazwyczaj w 3 osoby chodzą.

Właśnie sama była. 

Ostatnim razem jak pobierali krew to byli we dwóch. 

Opublikowano (edytowane)

@SamaPrawda żadnej informacji że będzie coś takiego i jeszcze w wekend to od razu czerwona lampka mi się zapaliła że coś tu jest nie tak. 

Dzwoniłem po znajomych ze wsi co mają krowy to nikt nie był u nich. 

I jeszcze jedno co mnie zastanowiło a mianowicie nawet nie wiedziała jakie nazwisko pod danym adresem bo się pytała kto tu mieszka. 

Jeśli idziesz pobierać krew u bydła to chyba powina mieć dokładnie dane o rolniku. 

Edytowane przez PRIMO
Opublikowano
25 minut temu, PRIMO napisał(a):

Właśnie sama była. 

Ostatnim razem jak pobierali krew to byli we dwóch. 

Ja bym ją do moich jałówek wpuścił 🤭 taki kojec 9szt powyżej 15 miesięcy 😁 tam jak się wrzuci pół belki słomy do kojca to strach do środka wejść 🙆‍♂️

  • Like 1
Opublikowano
PRIMO napisał:

@SamaPrawda żadnej informacji że będzie coś takiego i jeszcze w wekend to od razu czerwona lampka mi się zapaliła że coś tu jest nie tak. 

Dzwoniłem po znajomych ze wsi co mają krowy to nikt nie był u nich. 

I jeszcze jedno co mnie zastanowiło a mianowicie nawet nie wiedziała jakie nazwisko pod danym adresem bo się pytała kto tu mieszka. 

Jeśli idziesz pobierać krew u bydła to chyba powina mieć dokładnie dane o rolniku. 

Mogło być po prostu rozpoznanie po gospodarstwie, mało to przypadków, że ktoś przyjechał oglądać maszyny a tak naprawdę oczami po garażach szukali.

  • Like 3
Opublikowano
3 minuty temu, SamaPrawda napisał(a):

Mogło być po prostu rozpoznanie po gospodarstwie, mało to przypadków, że ktoś przyjechał oglądać maszyny a tak naprawdę oczami po garażach szukali.

Też tak mi się wydaje. 

Może jakaś małolata z tych animalsów szukała szczęścia. 

Opublikowano

U nas w okolicy już jednych opisali, porobili zdjęcia jakiś nieprawidłowości itp więc trzeba uważać kogo się wpuszcza. W większości przypadków nie ma co do ukrycia ale pokaża brudno krowę już skandaliczne warunki utrzymania, jedna kulejąca już znęcanie nad zwierzętami, zaczerwienione wymie - choroby. 

  • Like 2
Opublikowano
43 minuty temu, SamaPrawda napisał(a):

Mogło być po prostu rozpoznanie po gospodarstwie, mało to przypadków, że ktoś przyjechał oglądać maszyny a tak naprawdę oczami po garażach szukali.

Popadacie w paranoje. Kto przyjeżdżają pobierać krew, żeby przejrzeć co jest w gospodarstwie 

 

Ja mam uwieziowke to było łatwiej. Trzeba przyznać że szło im to sprawnie. 25 sztuk- 10 minut już było po robocie. Krew brali spod ogona, a nie tak jak wcześniej z żyły szyjnej. 

Opublikowano

U mnie też niedawno pobierał krew na białaczkę ale telefon kilka dni wcześniej ,jaki dzień pasuje (mówił że mu nawet w niedzielę pasuje) ale przyjechał przedstawił się miał wydruk i wiedział ile sztuk ma skończone dwa lata. Ci co pobierają to przetargi na to robią i pobiera ten co zrobi taniej i często biorą studentów czy praktykantów do tego 

Opublikowano (edytowane)

Zimna stodoła jest zajebis%&m miejscem do odchowu cieląt. Sam tak robię już parę ładnych lat

Edytowane przez RusiL
  • Like 2
Opublikowano (edytowane)

U mnie w stodole to już tyle cielaków się odchowało i widzę tylko jedna wadę jak jest mróz to woda zamarza🤷

Edytowane przez Kvl
  • Like 1
Opublikowano
1 godzinę temu, dantur96 napisał(a):

Bo ja Teraz zaczelem trzymać w stodole i tak trochę się przestraszyłem tych mrozów. I myślałem że może w tych budkach jest ciepłej że niby cielak ja sam sobie ogrzeje 

Daj spokój, -26 było i miałem jałówki w stodole, dobrze naścielone i nic im nie było. Tyle że to większe jałówki były.

Opublikowano
50 minut temu, Kvl napisał(a):

U mnie w stodole to już tyle cielaków się odchowało i widzę tylko jedna wadę jak jest mróz to woda zamarza🤷

No niestety ale czy to by w budkach trzymał czy w stodole to ten sam problem takie uroki zimy niestety 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Podobna zawartość

    • Przez POLKOP
      Jak widzicie przyszłość swoją w dzisiejszym swiecie pełnym wymogów i innych przeszkod jako hodowcy bydła mlecznego. Czy dacie rade sprostac wyzwanią.
    • Gość Profil usunięty
      Przez Gość Profil usunięty
      Witam wszystkie Panie i Panów będących w związkach małżeńskich i nie tylko, w końcu nikt nam tu nie będzie wytykał co robimy w tematach dla Panien i Kawalerów, tu możemy swobodnie pisać o wszystkim i o niczym. Zachęcam do pisania.
    • Przez edi25
      Lozysko osadzone na tuleji jest zbyt luzne i nie obraca sie prawidlowo, tylko tuleja obraca sie wewnatrz lozyska. lozysko jest ok, tylko tuleja na ktora jest zalozona jest juz wytarta.Jak osadzic to lozysko na tuleji mocno zeby sie nie obracalo?
    • Przez ttuch
      Wczoraj rano wycieliła się jałówka. Już podczas porodu kapało jej mleko więc sądziliśmy, że z tym nie będzie problemu. A tu tymczasem niespodzianka bo praktycznie nie ma mleka. Na noc została w oborze z cielakiem więc sądziliśmy, że po prostu cielak ją wydoił, na dzień została wypuszczona na pastwisko ale po powrocie z niego wymię miała dosłownie puste. Pierwszy raz taka sytuacja ma u nas miejsce, może ktoś miał u siebie w gospodarstwie podobny problem?
    • Przez Adrian3210
      Witam. Mam problem z chłodnią do mleka. Problem wygląda następująco. Agregat nie załącza się za pierwszym razem. Słychać pykanie, aż za 4 czy za 5 pyknięciem załączy się. Chłodnia to Alima Bis 400l
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v