Skocz do zawartości
adikpl1

Co z tą Pol... Fabryką

Polecane posty

WHATEVER


lukig    70

Widzieliście ile modeli oferuje DF? Ursus  ma ile? Na razie ma 9, będzie miał z 15-17. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl


cropec    0

W nowym katalogu Ursusa rozdawanym na targach w Nadarzynie już jest parę modeli z silnikami Deutz. Np. Ursus c-360 ma silnik Deutz EU IIIB 50kW/68KM. Pojemnosc zbiornika paliwa 120 l  , moment obr. 272/1600 poj.2900, 4 cylindry

Ursus C3150 Power -Deutz TCD 4.1L109kW/150KM poj 4038/4 cylindry oraz Ursus C3150V Power - TCD6.1 L6 EU IV -109/150 poj.6057/6 cylindrów  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

bratrolnika    1889

weźmiesz nr skrzyni, nr tylnego mostu czy silnika i będziesz szukał u perkinsa czy carraro

A co w przypadku ciągnika 5034, bo on był na jakimś chinczyku robiony, czy też 10114A ten na Tymie wykonany-choc nie wiem czy ten w końcu wszedł do produkcji. I w przypadku skrzyni czy silnika będzie ok, ale co z innymi elementami takimi typowo dla Ursusa zrobionymi-elementy układu Tuz, układ pneumatyczny. Nie zrozumcie mnie źle, tak jak pisałem wyżej chętnie zobaczę nowe Ursusy na polach, ale drażni mnie to że co chwila jest nowe oznaczenie, co chwila jakaś zmiana, i to żadna konkretna, tylko zamieszanie się robi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mattti    405

@bratrolnika Odnośnie tego 10114A to na Afrykę rzecz jasna, prawdopodobnie na skrzyni 12x4 a ten 10014T na Tymie raz tylko był pokazany, nie wszedł do produkcji i nie wejdzie.

Edit: A tutaj macie filmik, zdaje się z Rumunii. Zwróćcie uwagę, na to, jak szeroki rozstaw ma ta C-380 ustawiony ;)

Edytowano przez Mattti

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach




cropec    0

Silniki Deutz wielu producentów stosuje w swoich maszynach - oprócz Zetora stosuje jeszcze Landini, Deutz Fahr. Z tego wynika , że części zamienne będą15219487_1540484729298689_60979157688643 dostępne i ceny niewygórowane.


Brakowało wersji z rama ROPS , może inne modele wejda do produkcji np. C-380 z ramą ochronną.15232298_1540486075965221_26897552051861

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


lukig    70

No już paru userów pisało na forum. Jednym po 200 innym po 300 mth.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

bboyUrsus    10

Też o tym słyszałem. Ale podobno serwis wymienia te linki na jakieś inne mocniejsze i wtedy wszystko śmiga jak należy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

lukig    70

Jak to będą jedyne awarie w tych ciągnikach to będzie bardzo dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

kedziorek    79

Chciałem sprawdzić/zweryfikować informację.

Mogą je sobie nawet na tytanowe wymieniać, to i tak nie zmienia faktu że ktoś tam popełnił koszmarny błąd.

Według mnie taka wada wychodząca po 200-300 mtg jest niezbitym dowodem na to, że ten model nie przeszedł absolutnie żadnych testów polowych.
Został "zaprojektowany" z gotowych podzespołów, całość została jakoś złożona, potem przeszedł badania homologacyjne, wszystkie procedury prawne i został wprowadzony do sprzedaży, Niestety w między czasie nie miał testów polowych, bo gdyby miał taka usterka musiałaby wyjść i zostałoby to naprawione przed produkcją seryjną. Poza tym zauważcie, że prawie wszystko w tym ciągniku jest kupowane gotowe (przedni most, silnik, skrzynia, tylny most, podnośnik). Nie ma w nim prawie w cale myśli technicznej Ursusa. Panowie konstruktorzy dodali tylko między innymi linkę sprzęgła która nawala.

Dlaczego mówię, że jest to koszmarny błąd?

Nie wiem jak u Was ale w moich okolicach ludzie robią duże oczy jak widzą nowego Ursusa, wszyscy byli do tej pory świecie przekonani, że marka już dawno nie istnieje. Czyli marka wraca na rynek, bazując na zaufaniu klientów, przywiązaniu itd. Jeśli teraz wyjdzie afera z pękającymi linkami, padającymi silnikami lub czymś innym to ludzie stracą już zupełnie zaufanie do Ursusa.

Uważam, że lepiej jest poczekać pół roku dłużej i wprowadzić na rynek pewny, sprawdzony produkt niż wprowadzić byle co.

Bierze się 9 ludzi, 3 traktory i pracują nimi przez pół roku 24 godziny na dobę w tym czasie wypracują odpowiednią ilość mth, wszystkie wady wychodzą. W skali firmy to nie są żadne koszty....

Zaufanie buduje się latami, traci w kilka dni i już chyba nie da się go odzyskać.

Edytowano przez kedziorek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

mateusz44    5

Dobrze piszesz , ja mając ursusa 11024 już dawno straciłem do nich zaufanie naprawiali to z wielką łaską książka napraw w połowie zapisana. Serwis totalna porażka dzwoniąć do Lublina odsyłali od dealera do dealera (ciągnik kupiony w drugim końcu Polski ).A w gwarancji jasno  napisane "naprawy wykonuje każdy autoryzowany dealer Ursusa" i co? -lipa . Ajj i wiele wiele innych kadra pracownicza też słaba, nie wiem jak teraz (było to 2 lata temu ) mechanicy zakładając nową zwolnice nawet po złozeniu nie sprawdzili czy wszystko ok(w poprzedniej wysuneła się oś i wypadło koło ,(zle zaprasowane łożysko ). Nawet podnosik żle złozyli tłoczysko po podniesieniu ramion do góry powinno miec luz żeby nie uszkodzić tuleji (a poprawili to mechanicy jeszcze z Ursusa Warszawskiego z resztą sami twierdzili że oprocz nich jest jeszcze dwóch co kumają reszta to ciemnota ).I tak to Pany pozostaje tylko patrzec jak nasz nowy "Ursus" sobie jezdzi. :)

Edytowano przez mateusz44

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

lukig    70

Z jednej strony macie, rację, z drugiej nie ma co przesadzać. Awaria linki to jak żarówka przepalona. Błahostka. Dla mnie w ogóle dziwne jest to, że jeszcze linki tam dają. 

Pamiętaj Mateusz jedną rzecz. Ta firma zaczynała od zera. Mieli znaczek i wynajętą halę w Lublinie. Oni 4-5 lat temu przyklejali znaczki na Hattatach. Uczyli się wszystkiego od nowa. Ten 11024 to był chyba pierwszy ciągnik, który jakoś tam obmyślili, złożyli. Przecież Zarajczyk mówił, że tak naprawdę muszą uczyć ludzi, którzy tam zaczynają robotę. Ale czy to wina Ursusa? Ludzi z Warszawy próbowali ściągać, tylko że większość z nich zaraz będzie na emeryturze. Zgodziło się kilku.

Z drugiej strony widać, że idą cały czas do przodu. Starają się, co i raz wprowadzają modyfikacje, chociażby te felgi skręcane albo na prawdę ładne płaskie dachy. Zaraz zaczną robić własne układy przeniesienia napędu co, biorąc pod uwagę fakt, że 4 lata temu przyklejali naklejki na Hattaty, jest dla mnie czymś niebywałym. Zachodnie firmy miały dekady spokoju, prosperity, czasu na rozwój. A mam wrażenie, że niektórzy to by kupili Ursusa jakby był 2 razy tańszy, ładniejszy i lepszy od zachodniego, bo jak nie to kupuję DF.

Z drugiej strony, 3 szansy marka Ursus nie dostanie. I jeśli rodzinka Zarajczyków schrzani sprawę to będzie klops. Na razie mają ode mnie 4 z minusem. Ale perspektywy są na plus.

Edytowano przez lukig

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

stempos1980    38

kolego linki sprzęgłowe w wielu zachodnich ciągnikach są montoane i niestety też się urywają.każda marka ma swoje wady i zalety.poprostu jest taniej zrobić pedal sprzęgła na linkę niż hydraulicznie.wszystko się opiera o kase.a jaki jest koszt nowej linki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Agrotron155    23

2 lata temu przy pedale sprzęgła padła mi sprężyna w agroplusie 310 a wiecie jak to w zachodnich cennikach za części zamienne zawołali 150 zeta ;) i osobiście jak najbardziej kibicuje temu by w naszym kraju powstał wreszcie traktor który w całości będzie złożony w Polsce łącznie z silnikiem bo ceny za części do zachodnich to jakaś pomyłka.... sama podkładka łącząca napęd pompy od wspomagania i sprężarki powietrza (agrotron 155) kosztuje 300 złotych.... a jest to podkładka średnicy jakiś 5 cm i grubości 3 mm.... 

Edytowano przez Agrotron155

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

mateusz44    5

 Może i zaczynali od zera ale po wielu telefonach  w sprawie napraw w końcu sam prezes powiedział "sam sobie pan ten problem kupiłeś" -jakaś kpina chyba .A Linka do ursusa cos powyzej 200 była jak ja brałem . Teraz sprzegło przerobione na pompki zetoroskie i wsio zero problemu a to co dwa miesiące pękała ,Mi sie wydaje że to na dzwigienkach złe przełożenie jest bo nawet jak mam pompke to podstawa jej podczas wciskania pedała sie wygina straszny opor stawia.

Edytowano przez mateusz44

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

1994kuba1994    58

coś mi tu śmierdzi wyolbrzymianiem bo od kiedy to prezes ma kontakt z klientami w dodatku z tymi co mają problem z produktem? w takich firmach to prezes siedzi u siebie za biurkiem albo u innych obgadując nowe plany ale od załatwiania spraw gwarancyjnych, naprawczych itd w każdej takiej firmie są od tego ludzie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach



mirro    225

W wielu przypadkach rozmowa z "górą" daje motywację ludziom odpowiedzialnym za daną działkę do konstruktywnego działania. 

Jeżeli serwis nie interesuje prezesa to znaczy że ma w poważaniu klienta. Wie jaki chłam sprzedaje i że rozwiązaniem jest zniechęcenie do szukania pomocy w serwisie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

lukig    70

Bez wątpienia Zarajczyk dzwoni po serwisach i każe im olewać i chamsko traktować klientów. Jego celem jest doprowadzenie firmy do bankructwa. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez PronarekP5
      Ci którzy mają lub jeżdżą tym URSUSEM jaka wygoda jazdy czy da sie radia słuchać jak idzie w polu itp. itd.
    • Przez Jarekborys
      witam wszystkich, mam problem, zależy mi na tym aby ciągnik ursus c 330 współpracował z opryskiwaczem którego belkę polową rozkłada się hydraulicznie. Założyliśmy nową pompę hydrauliczną, nowy rozdzielacz na błotniku na dwa wyjścia ( bo tyle jest potrzebnych do opryskiwacza) no i pojawia się problem, wydatek oleju i jego ciśnienie jest wciąż prawdopodobnie zbyt małe ponieważ kilka razy podniosłem belkę polową, rozłożyłem ją, wykonałem oprysk, ale za którymś razem jak już olej był zbyt ciepły to po prostu nie mogłem już podnieść złożonej belki (bo aby ją rozłożyć najpierw muszę ją unieść kilkanaście centymetrów aby wysunęła się z zabezpieczeń) Stan oleju w skrzyni jest w górnym stanie, filtr jest czyściutki, nie wiem co mam zrobić? Może ktoś ma jakiś pomysł? Jak mogę rozwiązać ten problem? Potrzebuję dwa wyjścia hydrauliczne (wydatek oleju i powrót) Podpowiadano mi już abym założył na wałek pompę od ładowacza czeskiego i wtedy miałbym duży wydatek cieczy ale nie miałbym już możliwości napędzania opryskiwacza od WOM czyli ten pomysł odpada.
    • Przez wojtal657
      witam, po podłączeniu wtyczki z przyczepy do gniazda nastąpiło zwarcie , nie działają swiatła pozycyjne  i kierunkowskazy , a poza  tym wszystko działa , z bezpiecznikami nic sie nie stało . Co może być przyczyną?
    • Przez RometOgar200
      Witam jak myślicie dlaczego tak się stało jak na zdjęciu. Panewkę mi obróciło po 2 latach od remontu w kukurydzy. Olej ciągle był. Wał przy składaniu ładnie się obracał i trzymał ładne ciśnienie. Mam podejrzenie do tego ,że panewki mogły być jakieś wadliwe, bo nie było oryginalnych Ursusa i wziąłem jakieś tam Niemieckie. Nie zdarzyło mi się jeszcze, żeby aż tak rozwarstwiło panewkę, 

    • Przez test
      jaka cena ursusa?
×