Skocz do zawartości
Miki7211

Program przeciw chorobie Aujeszkyego

Polecane posty

Wybrane dla Ciebie
Miki7211    5

Witka... Zgodnie z zapowiedziami ruszył program przeciw chorobie aujeszkyego no i wczoraj na dzień dobry 3 weterynarzy na zlecenie lekarza powiatowego zrobiło nalot na naszą wioskę i pobierali krew od trzody u każdego rolnika. Z tego co sie dowiedziałem to z pierwszych badań wynika ze w polsce jest zakażonych 20% stad. Po wykryciu choroby lekarz powiatowy wydaje nakaz na szczepienie stada albo na ubój z nakazu. Rolnik niby za taki ubój mam dostac odszkodowanie za wybite stado. Kolejne próbki krwi maja być ponownie pobierane jesienią. Niby wszystko ok ale samo pobieranie krwi widać jest nie bezpieczne bo dzisiaj sie dowiedziałem ze u mojego sąsiada oraz jeszcze jednego rolnika w mojej wiosce po pobraniu krwi padły 2 całkiem zdrowe tuczniki około 80kg ;) No i zrobił i szum i został wezwany lekarz powiatowy i ma przeprowadzić sekcje ponieważ rolnicy domagają się odszkodowania.

 

Co wy myślicie o tej sprawie oraz o całym tym programie i czy u was tez juz pobierają krew u trzody ?

Za wszystkie odp z góry dzieki


Moje Filmiki

Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nhcr    4

Ja jestem z mazowieckiego i niepobierali jeszcze chyba,ale takie coś to dobre , bo jak świniak chory i wykarze to rolnik cos chociaz dostanie. a jak by zdechł przed to nic by niedostał ?A powiedz mi czy to za pozwoleniem rolnika czy to jest jakis nakazem te badania?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

vvojtas1    25

u mnie byli jakiś rok temu i pobierali próbkę krwi niby na zawartość antybiotyków czy coś. świniaka oznaczyli i powiedzieli że jak zdechnie w ciągu 2-3 dni to trzeba ich niezwłocznie powiadomić i będzie przysługiwało odszkodowanie. Odnośnie choroby Aujeszkyego to wisi kilka plakatów w okolicy, ale żadnych szczegółów nie znam. Może ktoś napisze coś więcej???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1rajdzik    14

Jedyne co słyszałem od pobliskiego lekarza to narzekanie, że zostanie mu na pastę do mycia rąk ...:/


all rights reserved

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gufi    0

u mnie weterynarz powiedzał że niema problemu jak jakś sztuka padnie bo oni są ubezpieczeni na takie wypadki wiadomo stres lub jakies inne przypadki moga sie zdarzyć ja mam juz po badaniach dostałem status stada wolnego od choroby Aujeszkyego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wsk125ccm    11

U nas pobierali krew wszystkim sztukom powyżej 2 roku życia (całej wsi pobierali). Tylko bykom nie pobierali bo się bali :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jan2130    17
u mnie weterynarz powiedzał że niema problemu jak jakś sztuka padnie bo oni są ubezpieczeni na takie wypadki wiadomo stres lub jakies inne przypadki moga sie zdarzyć ja mam juz po badaniach dostałem status stada wolnego od choroby Aujeszkyego

Witam czy mog bys napisac po ilu dniach byly wyniki z krwi i od ilu zwierzad pobierano krew unas narazie spokuj ale mysle ze niedługo zapuka weteryniarz do dzwi oby bylo wszystko w porzadku a jeszcze jedno w jaki sposub byly wybierane sztuki do badania jak leciało czy wybierał kakretne ze stada


Kto nie inwestuje ginie!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
adam0122    6

u nas byli weterynarze z rok temu, od bydła nie pobierali wcale, a od świń to tylko tuczniki wzieli pod igłe. Ale do tej pory żadnych wyników ani nic nie przysłali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karuś    4

U mnie od warchlaków będzie pobierana krew w połowie lipca przez lekarza wet, który opiekuje się moimi świnkami. W powiecie wykryto dużo stad zarażonych. Małe kierowane są na ubój, a w dużych stosowane jest szczepienie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kris14    259

Co do pracy weterynarzy mam takie zastrzeżenia, że stosują cały czas ten sam ubiór, przez co higiena pracy jest nikła, a w moim przypadku weterynarz założył strój dopiero przed momentem poboru krwi... [a powinien zaraz przed wejściem do chlewni]...

A potem mówią że choroba... tylko kto ją przenosi :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gufi    0

wybierano sztuk chyba powyżej 3 miesięcy i odpuszczono maciorom w ostatnim miesiącu ciąży na wyniki trzeba czekać pobrań jest 3 dostaniesz decyzje od powiatowego że stado jest potencjalnie wolne i po jakimś czasie następne bada i wtedy decyzja stadzie urzędowo wolnym od choroby to gdzies ok roku to trwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przemo85    13

U mnie byli w poniedziałek i pobrali krew od 25 sztuk( 10 macior 2 knury i 13 tuczników) za ok 2 tygodnie maja być wyniki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
karuś    4

Cena szczepionki przeciw chA wynosi ok 1 zł/dawka. Cena prawdopodobnie jeszcze spadnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jan2130    17

Witam panowie a wiec unas juz prawie cała gmina przebadana i wesoło nie jest bardzo duzo stad jest zakazonych cała gminajest zapowietrzona no domie ma jutro przyjechac zobaczymy co wyjdze ale tak czy tak beda umie szczepione bo nie daleki sasiad ma chorobe i w promieniu 1,5km szczepia wszystkie stada a jak u innych wygląda sytułacja?


Kto nie inwestuje ginie!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przemo85    13

U mnie dostałem cynk że będzie strefa zapowietrzona. Możesz mi kolego napisać czy jak jesteś w strefie zapowietrzonej to możesz świnie odstawiać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jan2130    17

Witam można sprzedawać tuczniki ale zakaz sprzedaży prosiaków podobno bo każdy co innego mówi


Kto nie inwestuje ginie!!!!!!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arni    1

U mnie przyjechali w poniedziałek pobrał krew i pojechał. A u was bierze weterynarz jakiś prywatny czy ktoś inny?


17 lutego 2007r - 17 lutego 2012 pięć lata na af!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jarekw    2

U Nas pobieranie krwi było już w kwietniu. Jak ostatnio dzwoniłem po wyniki to powiedzieli mi, że cały rejon jest czysty od tej choroby. Ale były przypadki, że po pobraniu krwi świnia padła (zwłaszcza małe sztuki). Przy okazji jest też osoba, która sprawdza czy spełnione są aktualne wymogi odnośnie dobrostanu zwierząt oraz warunki przygotowania pasz. Coś na wzór kontroli unijnej.


Poszukuję osób posiadających pojemniki paszowe "POJ-PASZ" firmy BIN, proszę o kontakt przez PW lub gg 1772781

"Wymagajcie od siebie choćby inni od was nie wymagali" - Jan Paweł II

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DawidMalw    1

U nas z około 70 sztuk świń,krew pobrali od 15 sztuk,ale na szczęście żadna nie padła.Ale weterynarz wcześniej nas uprzedził,ze jeśli jakaś sztuka zdechnie to mamy się ubiegać o odszkodowanie,ale to były by grosze.A co byłoby,gdyby padła nam maciora która jest prośna i np miała by 15 sztuk prosiąt?Nawet logiki tutaj nie widać.To jest Polska i samo życie!


U-R-S-U-S C-385A RZĄDZI!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
rafff24    26

mam pytanie, a z kąd z jakiego naczynia krwionośnego pobierają świni tą krew, bo jak w zeszłym roku weterynarz pobierał krew od bydła, to powiedział, że upadki mogą być nie tyle ze względu na stres, itp, co ze względu na "wymagany sposób" pobierania tej krwi

a druga sprawa to właśnie stres, upał, itd

 

więc skąd tą krew swiniom pobierali?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maciek08   
Gość maciek08

niedawno gadałem z weterynarzem to mówił że niema w okolicach płocka zbyt chętnych doktorków do pobierania próbek........ i sam niemiał pojęcia co się z tymi badaniami bedzie działo........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
andrzej2110    531

jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze ;)

 

Po prostu weterynarzom za 80 gr/szt nie chce sie z tym męczyć.


Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym.
ani każdym innym następującym po tym terminie.Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny :D

bullet_black.png

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
DawidMalw    1

Nasz weterynarz mówił,że pobierają 50 ml krwi.Igłę wbijał bardzo blisko serca,więc mówił,że mogą pozdychać ,ale żadna na szczęście nie zdechła


U-R-S-U-S C-385A RZĄDZI!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się


  • Podobna zawartość

    • Przez Elrond
      Niestety mamy przypadek ASF na wstawce warchlaka. W gospodarstwie było ok 600 warchlaków które przyjechały miesiąc temu, Gospodarz twierdzi że musiał kupić już chore ...
    • Przez Przemek586
      Witam, jestem młodą osobą lubiącą hodować zwierzęta i mianowicie myślę nad zakupem jednej loszki  na prosięta. Prosiaki odchowywał bym do 8 tygodnia życia,  a następnie sprzedawał. I tutaj moje pytanie,  czy mam szanse coś na tym zarobić?  Dodam,  że muszę kupować zboże za około 650 zł tona,  a do tego szczepionki itp.  W moim regionie za parkę można dostać około 400 zł. Chcę prosić również doświadczonych hodowców o napisanie mi procentowo mieszanki zbożowej dla macior prośnych i karmiących. Za odpowiedzi DZIĘKUJĘ!! 
    • Przez Cichows06
      Witam,
      Zamierzam wybudować chlewnie na 175 macior w cyklu otwartym. 25 macior w cyklu, czyli 300 warchlaków co 3 tygodnie. Genetyka duńska.
      Zastanawia mnie jak organizować sprzedaż warchlaków, jak znaleźć odbiorców. 
      Czy jest możliwość sprzedaży warchlaków po przez firmy paszowe, zakłady mięsne albo dostawców loszek?
      Czy partie po 300 sztuk są na tyle chodliwe ze nie będzie problemy ze zbytem.
      Prosze o wskazówki.
    • Przez AdamBa
      Witam mam do was pytanie odsadziłem dwie lochy po 6 tygodniach i kondycja raczej kiepska mocno wychudzone ale dostawały pasze z koncentratem dla loch luźnych i powróciły do normy. Jedna locha jest 8 tygodni po odsadzeniu a druga 2 tygodnie. I Rui brak <_< .Podczas karmienia dostawały koncentrat z de heaus dla loch karmiących i na podstawie zbóż pszenżyto i mieszanka. Będę wdzięczny za pomoc
    • Przez maciej2013
      witam wszystkich
      czy macie jakieś sprawdzone sposoby na muchy w oborze?
×