Skocz do zawartości

timo

Members
  • Postów

    3339
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez timo

  1. A przeczytałeś, co napisałem? Bo prawie dokładnie to samo. 2,5 V6 TDI to badziewie, a 2.0 diesla w tych autach nie było, więc nie wiem, o co Ci chodzi. 1,9 TDI występują jako swapy, chociaż niektórzy twierdzą, że wychodziły takie z fabryki na zamówienia flotowe, bo w normalnej ofercie ich nie było. A za który to silnik rzekomo wołają 8 tys. za wymianę rozrządu? Bo najbardziej skomplikowana opcja to Allroad z silnikiem 4,2 V8, który od pozostałych 4,2 V8 w Audi różni się tym, że rozrząd ma na łańcuchu, ale od strony sprzęgła. W tym wypadku wymiana rozrządu na częściach z najwyższej półki to ok. 5-6 tys. z robocizną w przyzwoitym warsztacie. Cytujesz @jonek98, a zwracasz się do mnie, więc nie wiem za bardzo, o co Ci chodzi... W tych autach nigdy nie było haldexa. Tiptronic faktycznie lepszy od multitronica, aczkolwiek oba mocno tracą na trwałości przy regularnym ciąganiu ciężkich przyczep. Torsen.
  2. Od lat używam Conti albo Gates. Preferuję Gatesa, ale na Conti też nigdy nie narzekałem. Za to od Boscha trzymam się daleko, bo to jest w ogóle jakaś pomyłka - drogie, a takiej jakości, że najmniejszy wyciek oleju powoduje bardzo szybkie rozwarstwianie się gumy. Gates ani Conti nie są tak wrażliwe na olej, a wiadomo, że w starszych sprzętach nieraz coś się sączy.
  3. No sorry, ale jak się kupuje auto tego typu i tej klasy, to nie należy oczekiwać cen części na poziomie Pandy czy Golfa 3. Mity o kosztach utrzymania sieją ludzie, którzy w życiu nie mieli takiego auta albo nie dorośli do jego posiadania. Tak wyklinana przez niektórych pneumatyka była koszmarnie droga jeszcze kilka lat temu. Teraz miechy kosztują ok. 500 zł/szt, kompresor ok. 1200 (za nowy oryginał, ale nowy zamiennik na Aliexpress 300-400, regeneracja używanego w wyspecjalizowanej firmie 600-800, oryginalny z Wabco zestaw naprawczy do samodzielnej regeneracji 180-300), blok zaworów od 150-200 za używkę, 600-700 zamiennik, ok. 1000-1200 nowy oryginał. Sumarycznie w najgorszym wypadku wkładasz 5 tys. i masz spokój na 10-15 lat. Poza zawieszeniem nie różni się praktycznie nic od A6 C5 (nie liczę części blacharskich, bo tego się raczej nie wymienia poza kolizjami). Części eksploatacyjne kosztują w normie, jak do tej klasy i mocy auta. W zeszłym miesiącu kupowałem do V6 2,7 biturbo rozrząd z pompą wody to kosztował trochę ponad 620 zł na porządnych markowych częściach (pasek Conti, pompa INA). Razem z wymianą uszczelek pokryw zaworów, wszystkich przednich uszczelniaczy silnika, termostatu, płynu chłodzącego, paska mikro z napinaczem i jeszcze jakichś tam drobiazgów wyszło mi ok. 1200 zł za części. Tarcze przód 812 zł ATE Power Disc z klockami ATE, czyli górna półka. Tarcze tył ATE z klockami ok. 350-400 zł (nie pamiętam dokładnie). Zawieszenie tył komplet poliuretanów coś około 600 zł i jest na wieki. Przód będę robił niedługo - komplet poliuretanów ok. 450 zł. Co do bezawaryjności: poza 2,5 TDI (szczególnie pierwszych serii) auto jest praktycznie bezawaryjne. Jeśli coś się psuje, to w 90% jest to wynik zaniedbań poprzednich właścicieli "Januszy", którzy nadmiernie oszczędzali na bieżącej obsłudze i serwisie. Co gorsze? Audi z bezawaryjnym i fantastycznym w terenie Quattro od Volvo z totalnie poronionym napędem na wiskozie? XC70 jest fajne wizualnie, ale technicznie to auto to porażka (przede wszystkim napęd). W Audi jedynie co to diesle 2,5 V6 są kiepskie, ale wystarczy wybrać inny silnik. Już o komforcie czy ilości miejsce w środku nie wspomnę, bo pod tym względem Volvo jest przynajmniej o klasę niżej.
  4. Może się uda jutro, ale raczej po weekendzie. Od razu mówię, że super fotek się nie spodziewaj, bo stoi w kącie stodoły obstawiony ze wszystkich stron innymi maszynami, więc trudno będzie coś konkretnego pstryknąć Interesują Cię jakieś konkretne zdjęcia, tzn. jakichś szczegółów, czy tak ogólnie?
  5. Do ciągania traku po budowach fajne auto, bo błota się nie boi, a nawet na dłuższej trasie komfort super. Ogólnie świetnie się nim jeździ z przyczepami, bo jest ciężki jak na osobówkę i nie czuje się przyczepy. Po czym wnioskujesz?
  6. Jak spawasz takim prądem cały czas (produkcja konstrukcji stalowych itd.), to owszem. W gospodarstwie takimi prądami spawa się raczej małe rzeczy, tzn. nie jedziesz tym spawem nie wiadomo ile, tylko położysz te 20-30 cm spoiny i możesz sobie zrobić przerwę na chłodzenie.
  7. Opolskie, przy granicy z łódzkim. Nad ceną się jeszcze nie zastanawialiśmy, ale myślę, że będzie rozsądna - nie z kosmosu i nie jak za złom. Siewnik w sumie od kilkunastu lat stoi pod dachem nieużywany, bo mamy tylko łąki, więc nie było co nim robić. Jeśli byłbyś zainteresowany, to mogę Ci zrobić zdjęcia.
  8. U nas będzie do sprzedania Poznaniak 3 m nowszego typu z dużą skrzynią, jakby ktoś był zainteresowany.
  9. Moim zdaniem w krótkim czasie odczujesz, że jest za mała do gospodarstwa. My mamy Magnum 330 i już kilka razy używałem maksymalnych parametrów. Przy grubych materiałach często spawa się prądem powyżej 200A, a dolicz sobie jeszcze cykl pracy.
  10. Możliwe, nie będę się kłócił. Coś mi ten Eurogaz świtał, ale jak poszukałem w necie, to faktycznie są oni tylko dystrybutorem.
  11. timo

    Kot

  12. Corgon to JEDNA z nazw handlowych mieszanki spawalniczej. Np. w mojej okolicy nikt o czymś takim nie słyszał - czy to w punktach z gazami technicznymi, czy ślusarze. Mówi się po prostu "mieszanka" albo "mix", bo akurat nie biorą od tego producenta, do którego należy nazwa (zastrzeżony znak towarowy) Corgon. Chyba to jest firma Eurogaz, jeśli dobrze pamiętam. Zresztą Corgony też są różne. Chyba najpopularniejszy jest Corgon 18 ( 82% Ar +18% CO2). Liczba przy nazwie oznacza % dwutlenku węgla. Argon stanowi od 40 do 98% mieszanek sprzedawanych pod tą nazwą. Pod tą nazwą występują też mieszanki trójgazowe (np. 82% Ar + 14% CO2 + 4% O2).
  13. timo

    Chamstwo myśliwych.

    Ja bym to zgłosił do koła łowieckiego, które działa na danym terenie. Oprócz prawa do strzelania, mają też pewne obowiązki. Niech po sobie sprzątają (albo niech sobie ustalą na podstawie książki polowań, kto to mógł zrobić i niech sprząta osobiście, albo niech sobie wynajmą firmę, która to po nich posprząta).
  14. W naszych ciągnikach są skrzynie biegów i można zmniejszyć prędkość jazdy poprzez wrzucenie niższego biegu, bez zmiany obrotów silnika i WOM-u. Powtórzę to, co napisałem wyżej: od tego jest skrzynia biegów, żeby zmienić bieg na niższy w celu zmniejszenia prędkości jazdy bez zmiany obrotów. Jakoś u nas trzecie pokolenie tak jeździ i nie ma powydzieranej darni, chociaż większość łąk mamy na torfach, gdzie darń wyjątkowo łatwo zerwać. Sprzęt to jest zajechany (przede wszystkim przekładnie) od ciągłych zmian obrotów, bo "hamowanie" wałkiem (tzn. zmniejszanie obrotów WOM-u) obciąża przekładnie w odwrotnym kierunku, niż ich naturalna praca. Jak się pracuje na nominalnych obrotach, a prędkość jazdy reguluje biegami, to sprzęt będzie służył wiecznie. A jak ktoś prędkość jazdy reguluje obrotami, to szkoda gadać. Stąd potem te zajechane trupy u handlarzy.
  15. CVT to skrzynia, jak sam wspomniałeś, bezstopniowa i nie ma nic wspólnego ze skrzynią automatyczną poza tym, że zmiana "biegów" odbywa się bez udziału kierowcy - a w zasadzie wcale się nie odbywa, bo tych "biegów" w CVT nie ma. To jest zupełnie inna konstrukcja (działa jak tzw. "wariator" w kombajnie czy pokosówce). Skrzynia bezstopniowa to nie skrzynia automatyczna! Mimo, że często oprogramowanie tych skrzyń (i całych samochodów) symuluje zmiany "biegów". "Normalna" skrzynia automatyczna to taka, która posiada zespoły przekładni planetarnych i sprzęgieł. Natomiast przytoczona przez Ciebie 5L40 jest normalnym "automatem" z konwerterem.
  16. No dla mnie trochę dziwne. Całe życie mnie uczono i w każdej instrukcji obsługi jest napisane, że z maszynami napędzanymi od WOM-u ciągnika pracuje się na stałych obrotach. Po to w ciągnikach jest gaz ręczny.
  17. Sprzęgło z dwumasowym kołem zamachowym to rodzaj sprzęgła ciernego. W automatycznych skrzyniach biegów NIE MA sprzęgła ciernego, za to jest hydrokinetyczny zmiennik momentu obrotowego (zwany sprzęgłem hydrokinetycznym). Jeśli serio pracujesz w warsztacie i nie wiesz tak podstawowych rzeczy, to współczuję klientom tego warsztatu... Zresztą w drugim zdaniu zaprzeczasz pierwszemu. Owszem, przy DSG (jak i przy innych skrzyniach dwusprzęgłowych) oraz "zwykłych" manualach są sprzęgła dwumasowe, ale nie w automatach.
  18. Efekt wygląda bardziej na zgrabianie niż przetrząsanie było równo rozłożone, a teraz masz takie małe wałki... Obroty chyba zdecydowanie za małe albo źle ustawiony kąt.
  19. Sam sobie przeczysz. Albo dwumasa, albo automat.
  20. Ładniej by się prezentował, jakby miał przepisowo zdjęty heder.
  21. U nas przez wiele lat była to jedyna spawarka w gospodarstwie i przez cały ten czas służyła dobrze i bezawaryjnie. Teraz stoi nieużywana już od ładnych kilku lat, bo ja wolę spawać migomatem, a ojcu się nie chce spawać, odkąd ja to robię
  22. Słabe? Masz długie nasadki, których się używa bardzo często, masz nasadki E, dużo przedłużek i teleskopowe grzechotki - to mało? Moim zdaniem bardzo dobre wyposażenie. I absolutnie się nie zgadzam, że bitów się nie używa - może jak się ma tylko stare polskie/ruskie sprzęty, gdzie nie stosowało się praktycznie imbusów, a już torxów i spline'ów to w ogóle, ale w zachodnim sprzęcie takie łby w śrubach to standard od lat 80-tych i bez tych bitów nic nie zrobisz. Ten zestaw akurat kosztuje od około 650 zł, więc za 300 to kupił albo mocno używany, albo kradziony, albo podróbkę.
  23. Wiha to akurat bardzo dobrej klasy narzędzia.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v