Skocz do zawartości

timo

Members
  • Postów

    3339
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez timo

  1. timo

    Kuhn gm 702

    Od kilkunastu lat użytkujemy kosiarki Krone, różne modele, przednie i tylne. Generalnie jesteśmy bardzo zadowoleni, chociaż oczywiście awarie się zdarzają (ale żadna nie była kupiona jako nowa). Ale gdybym miał jakąś markę polecić, to tylko Krone. Aczkolwiek są modele, które mają swoje wady. Gdybyś szukał Krone'a, to mogę pomóc w wyborze i polecić handlarza, który się specjalizuje w tej marce, ma też serwis i części nawet do starych modeli w dobrej cenie.
  2. timo

    Kuhn gm 702

    Generalnie we wszystkim. Są trwalsze, lepiej kopiują teren, mniej podskakują na nierównej łące. Bzdura. Generalnie każda wypowiedź zawierająca słowa typu "każda", "wszystkie", "żadne" itp. jest z gruntu głupia i nieprawdziwa, bo raczej autor takiej wypowiedzi nie widział wszystkich egzemplarzy na świecie, żeby to stwierdzić. To stwierdzenie typu "wszyscy Murzyni to złodzieje". Ale do rzeczy: ten typ zawieszenia dużo mniej się zużywa. Przede wszystkim przegub umieszczony mniej więcej na połowie szerokości kosiarki jest bardziej symetrycznie obciążany, po drugie działające na niego siły są na znacznie mniejszym ramieniu, więc taka sama siła przyłożona do końca belki (np. przy zahaczeniu o przeszkodę) daje dużo mniejszą siłę na przegubie. Dlatego w większości kosiarek na bocznym zawieszeniu najbardziej zużywającym się elementem są tuleje, wokół których kosiarka się rusza góra-dół i składa do góry. Prawie w każdej używce są do wymiany na starcie. Dodatkowo wiele kosiarek z centralnym zawieszeniem składa się do tyłu, co również zmniejsza obciążenia konstrukcji ramy głównej (tzw. wieżyczki). Za to mocno buja ciągnikiem. Mamy Krone'a 4 m składanego do tyłu (cała maszyna ma ok. 5,3 m długości w pozycji transportowej) i 6-cylindrowym ciągnikiem o wadze prawie 6 ton buja jak diabli. Trzeba mieć na przodzie drugą kosiarkę albo obciążnik, żeby tym bezpiecznie jeździć po drodze. Za to nie zahacza się o wszystkie gałęzie. W kosiarkach składanych do tyłu pionowa oś obrotu jest też zazwyczaj osią, wokół której uchyla się kosiarka po uderzeniu w przeszkodę, co upraszcza konstrukcję maszyny. Ta oś zwykle jest pochylona, więc kosiarka uchyla się jednocześnie do tyłu i w górę, przez co "przeskakuje" nad przeszkodą. W połączeniu z hydraulicznym bezpiecznikiem - bajka. Żadnego zatrzymywania się i cofania (chyba, że trafi się w coś naprawdę dużego), po prostu dobijasz ciśnienie do bezpiecznika i jedziesz dalej.
  3. Realna wydajność takiego mulczera to 0,1, max 0,15 ha/h. 20 ha rocznie to jakieś 150-200 godzin (zegarowych) każdego roku. Serio tyle spędzasz na mulczowaniu? I faktycznie, jak napisał @extrabyk, jeśli po taki przebiegu młotki są do wymiany, to współczuję zakupu szrota. Nasz mulczer ma coś około 13 lat, od początku jest użytkowany w bardzo ciężkich warunkach (odzyskiwanie wieloletnich nieużytków - siekanie krzaków i drzew o średnicy do kilku centymetrów) i wymienione zostało jakieś 5-6 młotków, z tego 3 jednocześnie po zaliczeniu dużego granitowego kamienia.
  4. timo

    Warfama T-041

    Wózki jak coś to mamy do sprzedania. Co prawda same prawe albo same lewe (w każdym razie 4 takie same - wiadomo, za tzw, "komuny" brało się, co było).
  5. Spoko pod warunkiem, że nie zamierzasz chwytać bel ustawionych ciasno obok siebie. Jeśli tak, to będziesz uszkadzał folię na sąsiednich mocowaniami siłowników i kolankami przewodów.
  6. Siatka to dla kota żadna przeszkoda.
  7. Problem jest z łąkami, bo ciepło i mokro, więc trawa rośnie jak szalona, a kosić nie ma jak, a już powoli się robi za późno (trawy się wykłosiły). Raz, że bez szans na wysuszenie siana, a dwa, że np. na naszych torfach na niektóre łąki już się nie wjedzie, chociaż 2-3 tygodnie temu problemem była susza...
  8. Stosuje się też specjalne pasty, które jednocześnie zwiększają współczynnik tarcia pomiędzy skręcanymi powierzchniami i zabezpieczają je przed korozją.
  9. Zacznijmy od tego, że śruby (poza nielicznym wyjątkami, np. zabezpieczeniami i połączeniami o bardzo niewielkim obciążeniu) nie powinny pracować na ścinanie (być obciążane prostopadle do swojej osi). Połączenia gwintowane projektuje się tak, żeby skręcając śrubę z nakrętką (lub wkręcając śrubę w gwintowany otwór w korpusie) wywołać docisk skręcanych elementów z taką siłą, która wytworzy między nimi siłę tarcia wystarczającą do uniemożliwienia ich wzajemnego ruchu. Ale to właśnie siła tarcia ma je trzymać na miejscu w płaszczynie prostopadłej do osi śruby, a nie śruba działająca na ścinanie. Między innymi dlatego w żadnych katalogach nie podaje się dla śrub takiego parametru jak wytrzymałość na ścinanie ani nie wymaga tego żadna norma dla śrub.
  10. Czy producent ciągnika przewidział montaż przedniego TUZ-u w tym modelu? Jeśli nie, to wszystko na temat.
  11. timo

    Owce kamienieckie

    Około 90-100 sztuk do strzyżenia. Opolskie, więc daleko. Ale namiar możesz i tak podać, może się przydać kiedyś. A może akurat gościu będzie miał robotę gdzieś bliżej mnie. Jakbyś znalazł, to podaj, zawsze lepiej mieć takie namiary związki się zatrzymały w czasie lata temu... od nich to możesz najwyżej dostać namiar do takich, jak pisałem wcześniej: 70-latków, którzy strzygą max kilkanaście owiec dziennie, bo już nie te lata.
  12. timo

    Owce kamienieckie

    Skąd strzygacz? Możesz dać namiar? U nas wszyscy strzygacze albo już wymarli, albo mają po 70 lat i strzygą stadka po 10-15 sztuk, bo na więcej im kręgosłupy nie pozwalają. Znalazłem jedną firmę z gór, ale jest problem z terminem...
  13. Mógłbyś wrzucić zdjęcia ramy tej przyczepy?
  14. Połowicznie się zgodzę. Silnik spoko, bardzo elastyczny, mało pali, odczuwalnie mocny względem swojej mocy katalogowej. Wyważenie dość dobre, co sprzyja uciągowi. Z usterek przez te ok. 20 lat u nas to uszkodzony kosz satelitów w zwolnicy, jakieś drobiazgi przy sprężarce powietrza, wymieniana pompa paliwowa (podająca, nie wtryskowa) i jakieś inne pierdoły, nic poważnego. Ale hydraulika w tym ciągniku to totalna porażka. Zacinające się zawory (do odblokowania było trzeba rozkopać pół ciągnika) i inne usterki, ale największą uciążliwością w pracy była konieczność ciągłego przełączania pomiędzy podnośnikiem a sekcjami hydrauliki zewnętrznej wyjątkowo niefunkcjonalną, nieergonomicznie umieszczoną i ciężko chodzącą dźwignią pod siedzeniem.
  15. Chyba z Juli? Dzisiaj takie oglądałem właśnie w tym sklepie i wyglądały identycznie. Wyciszają faktycznie fajnie, tyle byłem w stanie sprawdzić w sklepie. Cena 199 zł.
  16. To nie jest klimatyzator, tylko "schładzacz". Jak wyżej, to nie jest klimatyzacja. Poczytaj przepisy, to zrozumiesz.
  17. Chamstwa nie tolerujemy, ale przestępstwo już tak? Bo na umieszczanie znaku towarowego bez zgody jego właściciela na swoim produkcie są paragrafy.
  18. To od czego takie fale/smugi, jak zatarty?
  19. To chyba zaraz po laniu betonu robione zdjęcie? Bo jeszcze niezatarty i dylatacje nie są nacięte.
  20. timo

    Vicon LS2504

    Co się stało z tym kołem?
  21. Kilkanaście lat temu u nas też taka para ciągników ogarniała gospodarstwo. Potem przyszły większe i od 2010 roku 4512 już nie ma, a "dziadek" został, chociaż praktycznie nie jest używany do prac polowych.
  22. timo

    Opona

    Wystarczy sobie wyobrazić, że linia tego pęknięcia układa się w prostą, jeśli koło stało dłuższy czas bez powietrza - w sensie na pozbawionym powietrza kola to, co widzimy jako łuk, było linią prostą w miejscu załamania opony stojącej bez powietrza.
  23. Po co Ci 3 gniazda do przyczepy?
  24. Kierowca to chyba był mocno wczorajszy, że się z 40 tonami na łąkę wpakował...
  25. timo

    Tur 1

    Przecież to jest chyba sama góra, bez dolnej ramy. Nowa z Wolmetu kosztuje ok. 3,5 tys. brutto ("wysięgnik" + 2 siłowniki główne dwustronnego działania + 2 siłowniki pochyłu + mocowanie łyżki). Siłowniki najdroższe, więc za samą ramę (i to starą - zardzewiałą i bez mocowania łyżki nowego typu) wołać prawie połowę tej ceny to trochę śmieszne.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v