Miałem kiedyś identycznego tylko ten na foto ładnie utrzymany a mój był wizualnie w opłakanym stanie. Mimo to pracował kilka lat bez awarii. Mało pali i ogólnie bardzo twardy sprzęt. Jeśli to nowy nabytek to gratuluję i życzę zadowolenia z pracy.
Wiem bo miałem przez tydzień na testach M8200 jak Kubota wchodziła na rynek. Jak ktoś miał szczęście to i miesiąc mógł pracować testowym ciągnikiem bez ograniczenia godzin. Niestety w tamtych czasach nie było sensownych kredytów i nie kupiłem ale ciągnik był rewelacyjny. Tak jak piszesz na papierze te silniki mają bardzo mały moment obrotowy ale w pracy wygląda to dużo lepiej niż na papierze w przeciwieństwie do tego co jest dziś normą u wszystkich producentów czyli na papierze pięknie a w polu czy transporcie bieda z nędzą.
1600 to jeszcze mały przebieg ale te starsze serie M na normalnych wtryskach i pompach rzędowych miały i mają dobrą opinię a silnik dzięki wtryskowi pośredniemu z komorą wirową pracuje bardzo cicho i miękko. Niestety przez te debilne normy musieli iść w CR i wtrysk bezpośredni co mocno pogarsza tak zwaną kulturę pracy. Chociaż i tak jak na CR te nowe mają bardzo przyjemny dźwięk.
Swoje podwórko zna na pamięć to nie musi widzieć gdzie jedzie
Druga sprawo to oczywiście można sobie żartować ale nie ma się co czepiać kolegi bo kto z nas nie robił takich i innych dziwnych rzeczy "niech pierwszy żuci kamień"
Jeśli czytają to bardzo dobrze i zawsze jest szansa,że nie wszyscy ale jakiś tam procent będzie robić wszystko,żeby poprawić opinie o sobie. Na tym w efekcie korzystają obie strony bo rolnik ma rozwiązany problem a diler lub producent dobrą opinię co będzie się przekładać na wysoką sprzedaż kolejnych maszyn. Tak to działa w normalnym świecie a my wolno ale idziemy w tą stronę.
Dobrym przykładem jest tu Samasz, któremu zdarzają się wpadki ale serwis fabryczny potrafi się wywiązać z zadania i ogólnie mają dobre podejście do reklamacji.
Tacy co straszą sądami to nie są poważni ludzie i dopiero takich trzeba opisywać bo tylko w ten sposób w końcu oczyścimy rynek z cwaniaków i naciągaczy.
Ważne jest tylko to by być w takiej krytyce obiektywnym i uczciwym czyli jeśli piszemy o jakiejś złej sytuacji to piszmy też o dobrych.
To jest tylko i wyłącznie do uprawy pożniwnej więc nawet powinno być płytko by wszystkie nasiona szybko skiełkowały. Zaleta to małe zapotrzebowanie na moc w przeliczeniu na szerokość roboczą oraz duża wydajność.
Też tylko na filmikach widziałem i robi wrażenie zwłaszcza na pofałdowanych polach przy takich szerokościach roboczych to tylko ten patent zapewnia uprawę na całej szerokości. Niestety cena zaporowa i w PL rynku nie podbije...
Można być fanatykiem ale jak jest problem to szczerze o tym mówić bo to żaden wstyd a wręcz przeciwnie. Kolega Czarek jest tu dobrym przykładem i każdy problem jaki miał i ma z ciągnikiem prezentuje na forum. Jeśli ma się kto wstydzić w takich przypadkach to najczęściej powinien wstydzić się diler lub importer sprzętu za to,że nie potrafią lub nie chcą usunąć usterki a winą obarczają rolnika.
Kubotę masz chyba jeszcze na gwarancji więc jeśli nie popękały Ci przednie felgi to raczej popękają. Zgłoś dilerowi, że powietrze Ci schodzi to powinni wymienić na pełne felgi bo po gwarancji to raczej oleją temat.
Wcześniej ciągnik często zostawiałem na wolnych obrotach na kilka czy kilkanaście minut podczas rozwijania i roznoszenia siana bo mi się nie chciało gasić. Teraz gaszę na czas tej pracy. Druga sprawa to rozgrzewanie silnika i oleju w skrzyni biegów. Chwilę po odpaleniu daję ręczny gaz tak by silnik chodził 1200 obr/min. zgodnie zresztą z instrukcją. Później w czasie pracy nie schodzę poniżej 1500 obr/min. Pali mało więc nie ma potrzeby oszczędzać na obrotach. To przy pracy ładowaczem a przy transporcie bel obroty utrzymuję na poziomie 1600-2000 obr/min.
W zależności od tego jaki jest mróz rozgrzewam od 5 do 10 minut. To ważna operacja bo silnik rozgrzewa się dość szybko ale olej w skrzyni biegów już nie i do szybszego ogrzania potrzebne są wyższe obroty. Nie rozgrzany wystarczająco olej przekładniowo hydrauliczny ma wpływ na szybsze zużycie wszystkich sprzęgieł hydraulicznych oraz rewersu.
Cóż..DPF trochę denerwuje ale jednak dzięki temu mam bardzo czyste spaliny co jest u mnie ważne bo mam wydech z lewej strony przed schodkami co zimą okazuje się bardzo fajne bo jak zmarznę szczególnie w ręce to podchodzę do wydechu i się ogrzewam przy "farelce" Zero dymu i zero smrodu.
Ja pewnie też ale od czego są szerokie opony
Co do tego filmu to brak słów...jak dla mnie jest kilka opcji...sprzęt kupiony z dofinansowaniem więc się nie szanuje...łąka "niczyja" i zbierane na dopłaty a bele na biomasę...ciągnikami jeżdżą pracownicy a nie właściciele...ewentualnie działa zasada a kto bogatemu zabroni.
Ja ani bogaty ani nie mam sprzętu z dofinansowaniem, robię na swoim i swoim tak więc ideologia tych ludzi jest mi całkowicie obca :lol:
Nawiasem mówiąc są jeszcze inne filmy z popisami tej ekipy przy innych pracach i nie odbiegają ani stylem ani poziomem od tej z wożenia bel :lol: