Skocz do zawartości

extrabyk

Members
  • Postów

    8394
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez extrabyk

  1. extrabyk

    Jałówka Highland

    Na kawalera zdecydowanie za wcześnie. Lepiej nie zacielać szybciej niż w wieku dwóch lat a byk do tej roboty powinien mieć minimum trzy lata.
  2. extrabyk

    Jałówka Highland

    Hehehe no dokładnie tak może być :lol: ale nie ma się czego bać i jak będą ją dobrze traktować to będzie chodzić za dziadkiem jak pies bo to bardzo towarzyska rasa
  3. extrabyk

    Jałówka Highland

    Wygląda na 6-8 miesięcy. Nie trzymaj jej w zamkniętym i ciepłym pomieszczeniu bo będzie chorować. Musi też mieć jakieś zwierzę do towarzystwa i jeśli masz tylko ją to kup chociaż owcę lub kozę.
  4. extrabyk

    Bydło

    Ładnie Ci się nowy rok zaczyna i oby tak dalej
  5. No tak...akurat to jest cecha,która łączy wszystkie marki bo każdy spali tyle ile się wleje no chyba,że się zepsuje Co do serii 4xxx to są ciągniki do ciężkiej pracy w polu i to najlepiej z maszynami pół zawieszanymi. Wieloskibowy pług, brona talerzowa, szeroki agregat lub kultywator to maszyny idealne do tych ciągników jeśli są właśnie w systemie pół zawieszanym. Udźwig podnośnika nie jest imponujący w stosunku do klasy i gabarytów ciągnika podobnie zresztą jak w ciągnikach pierwszej serii Magnum ze stajni Case. Po prostu te ciągniki powstały z myślą o amerykańskich i kanadyjskich farmerach a tam zawsze królowały maszyny pół zawieszane. Oczywiście jeśli ktoś ma taką glebę gdzie do 4 skibowego pługa potrzeba 200 KM to może śmigać z zawieszaną obrotówką. Wracając do JD z poruszanej serii to nie tylko podnośnik ogranicza pracę z ciężkimi maszynami ale również półosie, które potrafią pękać przy pracach transportowych z dużymi przyczepami na tandemie gdzie nacisk na zaczep wynosi 3 tony lub nawet więcej. Na dzisiejsze realia z transportu wyklucza też niska prędkość maksymalna. Co do spalania to z opinii użytkowników wszystkich starszych serii czyli 2xxx, 3xxx i 4xxx to w porównaniu do nowszych konstrukcji były bardzo ekonomiczne. Proste i nie wysilone silniki nie obciążone super wydajnymi pompami hydraulicznymi przekładają się na bardzo dużą żywotność silników i niskie spalanie i to właśnie w ciężkich pracach ale również przy lekkich palą mniej niż dzisiejsze silniki obłożone wszystkim co tylko potrafi obciążać i dławić silnik w ciągniku i to już na postoju. Nie miałem nigdy takiego ciągnika ale paroma się przejechałem bo kiedyś szukając czegoś dużego "pomacałem" kilka ciekawych sprzętów a w tym właśnie z serii 4xxx i wrażenie robił rewelacyjny skręt, piękna praca silnika oraz to,że w kabinie wszystko było pod ręką i było cicho. Taką trochę ciekawostką jest to,że te ciągniki były produkowane również bez przedniego napędu, które miały promień skrętu dużo większy niż wersja z przednim napędem. Co do sensu zakupu dziś tego ciągnika to po pierwsze musi być super zadbany a co za tym idzie drogi. Te ciągniki są nadal bardzo drogie na zachodzie i nie ma co wierzyć ani tym bardziej pakować się w jakieś "super okazje". To właśnie spowodowało,że dałem sobie spokój z szukaniem czegoś z serii 4xxx JD lub Magnum od Case. Kolega napalił się na 3050. Podał mi link do ogłoszenia i już po otwarciu wiedziałem,że to szrot. Długo z nim gadałem żeby sobie darował bo za tani i będzie miał problemy. Widać też było trochę polskich "patentów". Kolega jednak nie posłuchał i kupił. Zapłacił 30 parę tysięcy i....włożył już ponad 60 tysięcy (!) w remont chyba wszystkiego. W efekcie wpakował w tego JD prawie 100 tysięcy i tak naprawdę nadal nie ma się z czego cieszyć...komentarz do tego dopiszcie sobie sami.
  6. Dla wszystkich zainteresowanych podaję link, który pewnie wielu się przyda. W końcu na tej znanej i ciekawej stronie pojawiły się informacje o ciągnikach Kubota. http://konedata.net/traktorit/kubota/
  7. Tak, to jest pełen PoweShift więc wszystkie biegi zmieniasz bez sprzęgła.przesuwając tylko małą dźwignię do przodu zwiększając kolejne przełożenia a cofając dźwignię do siebie redukujesz w dół. Masz tam 15 biegów do przodu i 4 do tyłu. Prosta i pancerna skrzynia skonstruowana z myślą o mało rozgarniętych pracownikach na farmach w USA, która podbiła też farmy w Europie. Jak we wszystkich tego typu skrzyniach ważny jest serwis czyli terminowe wymiany odpowiedniego oleju i filtrów oraz kalibracja skrzyni. Ważne jest też rozgrzewanie oleju na postoju przed ruszeniem a zwłaszcza w niskich temperaturach.
  8. Witam. Mam na zbyciu taki ładowacz. Jeśli ktoś jest zainteresowany to proszę pytać. Dla użytkownika AF lepsza cena. https://www.olx.pl/oferta/tur-ladowacz-czolowy-do-mf-4-cylindrowych-oraz-ursus-4512-i-pochodnych-CID757-IDhq3m3.html
  9. Oj tam nie ma się co aż tak czepiać ortografii bo przecież nie wszyscy mieliśmy do szkoły z górki a poza tym to jest forum rolnicze i jak najbardziej można tu pokazywać różne byki...
  10. Ja coś widzę,że u mnie tyle średnio wyjdzie miesięcznie...zwłaszcza,że teraz innymi to się nie chce robić
  11. Pamiętasz może Kamilu ile kosztuje TUZ do M7060 od MXa a ile od Pol-agry i czy ten polski jest coś wart ? Dla mnie ważne też jest to żeby TUZ nie ograniczał prześwitu co jak widziałem w wielu ciągnikach niestety dość często występuje.
  12. No właśnie...więc i tak dzielna ta mała Kubotka, że daje radę z takim ładunkiem. U mnie by to nie przeszło bo górki mam raczej większe niż Ty i z takim ładunkiem 140 KM ma co robić.
  13. No wiadomo,że jak zapinasz pod te 74 KM i do tego mała masa przyczepę, która pusta waży więcej niż ciągnik a do tego ładunek to swoje musi pociągnąć ze zbiornika. Z tego powodu masz trochę wyższe średnie niż ja. U mnie czasem ciągnie starą jak świat wywrotkę Krone, która pusta waży nie więcej niż 1,5 tony i do tego ok. 6 ton żwiru więc ładunek dużo mniejszy i w transporcie jeszcze nie pokazało mi chwilowego więcej niż 10 L. ale przy bijakowej było nawet 14 jak wjechałem w taką dość niską ale bardzo włóknistą trawę.
  14. Nie po to kupiłem Kubotę żeby teraz ograniczać jej super skręt Ładowacz nie przeszkadza mi tylko opona zaczepia za błotnik i przy jeździe do przodu wciąga go bieżnikiem do środka na siebie. Działo się tak przy koszeniu równej jak stół łąki. Próbowałem różnych regulacji a nawet obracałem błotniki tak by bardziej wystawały do przodu niż do tyłu ale i tak nic. Regulację systemu skrętu błotników też regulowałem na różne sposoby i nic to nie dało poza kolejnym powodem do nerwów. Tak więc sobie odpuściłem i na razie leżą i nabierają mocy Wszystko to działo się przy seryjnych oponach 320 a teraz mam 360 więc byłoby jeszcze gorzej. Myślę,że gdyby nie było skrętnych błotników tylko na sztywno to mogłyby być dużo bliżej opony ale to znowu wymaga przeróbek i serii doświadczeń,które mogą mieć gówniany finał. Tak to jest jak jakiś element nie jest projektowany razem z ciągnikiem tylko później ktoś to na szybko wymyśla na potrzeby konkretnego rynku bo w większości miejsc na świecie Kubota ale i inne marki sprzedawane są bez przednich błotników. Mnie ich brak nie przeszkadza. Ciągnik nawet lepiej wygląda i nie ograniczają widoczności oraz nie muszę na nie uważać. Może Ty Kamil pracujesz w innym serwisie...ja raczej na swój w tym temacie nie mam co liczyć
  15. Przy takiej linii to już nawet nie trzeba dotknąć żeby prąd przeskoczył...kiedyś pewien kierowca wywrotki 4 ośki pochwalił mi się swoim wyczynem gdzie po przejściu prądu przez samochód poszedł komputer za ponad 30 tyś... Do tego kilka godzin spędzonych w szoferce w oczekiwaniu na elektryków...jak sam mówił nawet w szkole nigdy tak grzecznie nie siedział w ławce jak wtedy w szoferce :lol:
  16. Poszukaj dobrze a znajdziesz razem z adaptacją. Wszystko będziesz miał w oryginale i porządne a nie z plasteliny i buraka. Poszukaj handlarzy, którzy sprowadzają dużo Fendtów to jak nie będą mieli na miejscu to Ci coś przywiozą z zachodu. Za takie coś watro nawet dać więcej niż za polskiego ulepa. Zakładasz i wszystko pasuje a adaptacja nie przeszkadza w eksploatacji i serwisowaniu ciągnika co ma przeważnie miejsce w wypadku wynalazków. Do tego dochodzi jeszcze łatwość zdejmowania i zakładania ładowacza na ciągnik bo jeśli nie będziesz potrzebował go non stop to to też jest ważna sprawa. Dobry ładowacz zdejmujesz i zakładasz w parę minut a wyrób łodowaczo podobny za każdym razem dostarczy Ci masę "atrakcji" przy tych operacjach.
  17. Uważaj na druty bo Ci może żarówki popalić w Reni
  18. Nie przeszkadzają Ci przednie błotniki ? Ja swoje zdjąłem na łące przy koszeniu bo ciągle mnie wkurwiały.Zadzwoniłem do kolegi żeby mi klucze przywiózł, odkręciłem i wyrzuciłem w krzaki a zabrałem dopiero po paru dniach..przy większym skręcie opona zaczepiała o błotnik i podwijało pod spód...i to przy seryjnym ogumieniu więc teraz jak mam szersze to pewnie w ogóle by nie zdawały egzaminu. Jedyna zaleta to to,że są jak gumy i się nie połamały...chociaż to było jeszcze latem a teraz przy mrozach to nie wiem czy by były nadal tak elastyczne.
  19. Hehehe to nie wiesz,że pomocnik najwięcej robi U mnie nie całe 6 miesięcy i już 260 godzin ale spalanie mam lepsze niż Ty bo 3 L. Do tej pory pracował trochę z kosiarką bijakową, dyskową, przewracanie i grabienia siana a teraz zimą to codziennie ładowacz i co parę dni transport bel.
  20. Lepiej poszukaj oryginału zdjętego z Fendta, o ile się orientuję te ładowacze robi dla nich Stoll. Za cenę polskiego rzemiosła z plasteliny kupisz porządny oryginał zdjęty z Fendta przez handlarza bo ktoś chciał kupić ciągnik bez ładowacza.
  21. Chyba jedyną rzeczą, która w tym ciągniku może przysporzyć kłopotów i sporych kosztów to skrzynia biegów. Ta skrzynia wytrzyma wszystko poza olejem nie zmienianym od lat lub złej jakości lub częstym domieszkom z innych maszyn. Warto więc szukać bardzo zadbanego egzemplarza bo wtedy jest większa szansa na to,że był starannie i na czas serwisowany. Ogólnie to super ciągniki. W tym modelu masz stosunkowo małą moc z dużego silnika, dużą masę i gabaryty a przy tym zwrotność jaką dziś oferują ciągniki czterocylindrowe w zakresie mocy 70-100 KM.
  22. extrabyk

    Angusy

    Zima...biało...nuda...no to muszą szukać jakiejś rozrywki
  23. No tak masz rację Trochę lat minęło to i zapomniałem. W każdym razie to bardzo udana seria i szkoda,że już jej nie ma. Najpierw były dostępne ME5700, ME8200, ME9000 a później właśnie taka jak Twoja. Znam gościa, który kupił na początku ME9000. Ma firmę leśną i ciągnik pracuje cały czas przy dużym rębaku oraz sporej przyczepie na tandemie z dużą zabudową do transportu zrębków. Ma już chyba ponad 10 tyś. motogodzin i to bez awarii.
  24. extrabyk

    Angusy

    ...a tam dalej za płotem ktoś chyba też chce się do stada dołączyć
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v