Szukałem więcej info o tej rasie i trafiłem na karbadia.pl i teraz pytanie czy konie z Twojego foto to konie właścicielki karbadii ? Widać,że babeczka zafascynowana końmi i właśnie tą rasą.
No to współczuję i proponuję do odśnieżania tego dachu zatrudnić tych co takie warunki ustalili i to w stosunku do budynków gospodarczych.
Fakt,że w Polsce jest zbyt duża dowolność w budowaniu dziwnych obiektów (głównie budynków mieszkalnych) ale bez przesady i narzucanie takiej konstrukcji dachu uważam za trochę dziwne.
Dokładnie jak kolega wyżej napisał. Śnieg będzie zalegał i bardzo obciążał konstrukcję a przy odwilżach wcześniej czy później pojawią się też i przecieki. Taka konstrukcja dachu to na szklarnię i to w Holandii gdzie śniegu jak na lekarstwo. W Polsce to nie zda egzaminu...no chyba,że to nie w Polsce.
Tak się właśnie zastanawiałem co to za rasa bo Koniki Polskie (Tarpany) mam i to nie to a na Hucuły też mi nie wyglądają bo Hucuł trochę bardziej "nabity" i ma zdecydowanie masywniejszą szyję...na ale te też fajne zwłaszcza, że to chyba też jakaś pierwotna rasa skoro tak odporne na warunki bytowe.
Jak miałem parę lat to złapałem źrebaka za ogon a on kopnął mnie w brodę...pamiętam wszystko do dziś...do tego kopnięcia...a potem film się urwał Podobno parę metrów w powietrzu przeleciałem więc poznałem na sobie co znaczy powiedzenie "Nie kop się z koniem"
Akurat ta zasada dotyczy wszystkich...jak się do mnie podejdzie od tyłu po cichu i klepnie w zad to też potrafię nie być miły....
ale tak serio to koń jak każde zwierzę jest dla człowieka na tyle miły na ile człowiek dla niego i odwrotnie czyli jak ktoś źle traktuje konia to on pamięć ma dobrą i przy najbliższej okazji odpłaci się z nawiązką.
Byk to przede wszystkim samiec więc jeśli nie ma dostępu do samic to może być agresywny lub przynajmniej uparty i oporny a jak ma to co mu potrzebne do szczęścia to potrafi być łagodny jak baranek w stosunku do swoich opiekunów. Co innego w stosunkach z innymi bykami bo tu już rządzą prawa stada.
Oj Prorok smaka wszystkim narobiłeś a kiełbasy za mało zrobiłeś żeby teraz każdemu dać po pęcie...lepiej więc uważaj jakie zdjęcia dodajesz bo jak się zjadą koledzy z AF to tylko z bólem głowy i tymi patykami na święta zostaniesz
To mnie nie dziwi bo bydło a zwłaszcza mięsne bardzo się przywiązuje do swojego miejsca a w dodatku ma bardzo dobrą orientację w terenie więc wraca samo bez problemu. Jak byście go puścili wolno to też by do swoich wrócił no chyba,że by gdzieś po drodze napotkał jakieś inne dziewczyny to by z nimi został na parę dni ale w końcu i tak by do domu wrócił choćby po to by młodemu przypomnieć kto tu na razie rządzi...to tak w nawiązaniu do drugiego zdjęcia.
Kiedyś nastąpi ostatnia walka po której ten młodszy pokona Zeusa...taka kolej rzeczy. Będzie tak długo próbował aż to osiągnie. Byk przy takiej walce traci sporo energii ale na wadze nie traci do czasu aż zostanie pokonany. Byk, który prze parę lat był szefem stada i tylko on krył wszystkie krowy i jałówki dopiero po odsunięciu od tronu traci masę. Prawdopodobnie dzieje się to za sprawą psychiki. Po prostu łapie takiego "doła" po stracie władzy i przywilejów z niej płynących.
Do czego pijesz kolego
Co do tematu to wraz z odchodzeniem od liczników napędzanych mechanicznie linką odchodzą czasy motogodzin. Niech sobie liczą te godziny a to nawet ułatwi pewne obliczenia w pracy swojego gospodarstwa i na usługach. Ważne żeby tylko ten pomiar był dokładny a tak nie zawsze jest. W testowanym przeze mnie JD 5075e godzina na zegarze wybijała w 40-45 min.
Dobrze,że w końcu odezwał się ktoś kto wie co i jak z tą Kubota bo chyba wszystkich to ciekawiło...a komentarzy przybywa i przybywać będzie mimo,że większość nie związana z tematem
Fajne ujęcie. Człowiek to już by leżał...nie ma to jak napęd i hamulce na cztery
Nie dziwi mnie,że chętnie do Ciebie wraca bo gdzie mu będzie lepiej jak u Ciebie no i za swoimi dziewczynami pewnie też się już stęsknił