Skocz do zawartości

extrabyk

Members
  • Postów

    8394
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez extrabyk

  1. U nas jak ktoś miał przy PGRowskim pole to nawozów siać nie musiał Raz tylko była mała afera jak pryskali Reglone po łubinie no i trochę popaliło sąsiednie pola i drzewa...od tego czasu przestali robić desykację z Antonowa.
  2. @Salers od samego początku gdy zobaczyłem Twoje zdjęcia i wpisy to wiedziałem, że kumasz swoje stado a pisałem pod kątem innych użytkowników AF bo wiem z obserwacji, że wielu rolników mimo, że zajmują się hodowlą od wielu lat to nic nie kumają i na dodatek są przekonani,że krowy są głupie...a to często bywa zupełnie odwrotnie
  3. Jeśli byś chciał ciągnąć taki ciężar po twardej i równej drodze to OK ale jak siedzi w błocie po osie kilkanaście i więcej ton to nie ciągniesz tylko masy sprzętu ale dochodzi opór tego błota i wtedy parametry liny jakie podałeś nie wystarczą bo w takim wypadku na linę może działać siła nawet 100 ton.
  4. extrabyk

    Farmtrac

    Wystarczy sam trzonek od młotka
  5. Też stawiam na alkomat :lol:
  6. Ładny wagon do porządnej lokomotywy Co będzie robić za lokomotywę ?
  7. Ten kto donosi już się urodził bez jaj :lol:
  8. Widać,że dobrałeś maszynę do swoich potrzeb a to przecież najważniejsze. Życzę zadowolenia i jak będziesz coś podsiewał to wstaw proszę zdjęcie.
  9. Myślę,że wszystko zależy od tego jakie łąki i pastwiska się podsiewa. Jak dla mnie Guttler do za delikatna maszyna. Do podsiewu pastwisk i starych zadarnionych łąk słabo się nadaje. Vredo w dych warunkach sprawuje się bardzo dobrze. Miałem kiedyś okazję kupić ale za długo się zastanawiałem bo miał tylko 2 metry szerokości i poszedł mi sprzed nosa za 14 tyś. Teraz wiem,że drugi raz taka okazja się nie trafi a miałbym dobrą maszynę dla siebie i na usługi. Co Twoim zdaniem przemawia za Guttlerem a co nie pasuje Ci we Vredo ?
  10. extrabyk

    Zetor

    O gustach się nie dyskutuje ale dla mnie to brzydal i przerost formy nad treścią a Zetor zanim trafił do produkcji i na rynek wylądował już w muzeum obok tych zasłużonych co stworzyły legendę Zetora
  11. Vredo czy coś innego kupiłeś ?
  12. No i dlatego napisałem,że czasem trzeba zrobić coś czego się robić nie powinno...ale robić to a chwalić się tym to spora różnica i ryzyko bo dziś czasy takie,że ludzi aż nosi żeby na kogoś donieść i narobić mu kłopotów.
  13. Jak masz taka linę to super sprawa bo można z rozpędu rwać i nie ma takiej obawy o uszkodzenie sprzętu bo nie ma efektu szarpnięcia. Bardzo dobre są też liny i pasy kinetyczne ale takie o wytrzymałości do zadań w rolnictwie są niestety bardzo drogie.
  14. Faktycznie nie stałem za drzewem ale jak napisałeś,że siewnik nabudowany na bronie wirnikowej to jakoś nie przyszło mi do głowy,że da się tym siać bez dotykania wirnikami do ziemi... Ja mam też pneumatyka tyle,że solo i ze zwykłymi redlicami stopkowymi. Mimo to kilka razy robiłem podsiew u siebie i usługowo i efekty były bardzo dobre. Warunek to darnina nie odrośnięta po koszeniu lub mocno wypasiona i dostatecznie wilgotna. Po tym daję wał i jest cacy. Ty wałowałeś czy masz rolki za redlicami i pozostałeś przy tym co one zrobiły ?
  15. Wszystko pięknie i efekt bardzo dobry ale jeśli siałeś siewnikiem na bronie wirnikowej to nie był podsiew tylko siew bo brona uprawiła wierzchnią warstwę darniny i w to siałeś. Podsiew jest wtedy gdy sieje się bez uprawy.
  16. Śmiali się kiedyś, że w PGR samolotem opryski i nawozy robią...ale samolotem jak robili to takich problemów nie było a jaki był dźwięk przelatującego Antonowa nad głowami B)
  17. Jak będziesz więcej czasu spędzał na obserwację świata i przyrody niż na walkę z nią na siłę to będziesz wiedział, że o tej porze roku jeśli gdzieś stoi woda to pewnie dlatego,że niżej jest jeszcze zamarznięte więc jest twardo a tam gdzie ziemia ogrzała się szybciej i odpuściło robi się błoto i jest miękko do czasu aż obeschnie. Za kila dni jak już na górze będzie sucho to w tej kałuży mimo,że będzie prawdopodobnie już bez wody siedziałbyś po osie i kwiczał. Ciśnie się jednak pytanie czemu nie siałeś nawozów gdy było jeszcze przymarznięte...
  18. Dokładnie...każdemu zdarza się robić coś czego się robić nie powinno bo czasem inaczej się nie da ale żeby się tym chwalić na cały świat to głupota i szukanie problemów na własne życzenie.
  19. Na firmowym zaczepie będziesz miał tabliczkę z homologacją i danymi jakie obciążenia dany zaczep wytrzyma. Na używanym tabliczka może być nie czytelna ale jak chcesz kupić nowy to nie będzie problemu. Generalnie są to zaczepu do dużych obciążeń pionowych czyli maszyn na tandemach itp. ale biorąc pod uwagę dużą masę tych przyczep to wytrzymują też duże obciążenia poziome więc nie masz się czego obawiać.
  20. Zwierzęta łatwo łapią proste i wyraźne słowa wiec Wanda wpadła wszystkim w ucho,że ona rusza na to imię to reszta stada odbiera to jako zawołanie i też rusza...a tak przy okazji Wanda stała się kierowniczką stada Zachowania zwierząt stadnych to bardzo ciekawa sprawa i jak się ma czas i chęci na obserwację to można się dużo dowiedzieć nie tylko o swoim stadzie ale też o zachowaniu ludzi w grupie
  21. To zależy ile tego gnoju masz czyli jak często będą kursy z tym towarem. Jeśli masz tego dużo to lepiej poszukać do tego celu używanej skorupowej z wywrotem tylko do tyłu albo jakiejkolwiek używanej za 5-6 tyś. i nie musisz się martwić,że się przyczepa niszczy. Jak mało gnoju to można i nową tylko po robocie dokładnie umyć tylko zimą różne bywa z możliwością i efektem mycia jak się nie ma myjki z grzaniem wody a i to jak są duże mrozy nie ma sensu.
  22. Co do jakości malowania przyczep z Pronaru to jeśli zdarzyła się jakaś zardzewiała to raczej odosobniony przypadek. Wielu moich znajomych ma różne przyczepy z Pronaru. Mimo wielu lat użytkowania farna trzyma wszędzie z wyjątkiem miejsc mocno uderzonych lub pogiętych bo w takim wypadku normalne,że farba schodzi i jak się nie zrobi szybko zaprawki to korozja się pojawia. Jeśli trafiła się jakaś mocno skorodowana to może być,że ktoś ją często użytkował zimą na zasolonych drogach lub garażował w budynku inwentarskim. Widziałem też przyczepy Pronaru z korozją przywiezione z Danii ale tam to wszystko mają zardzewiałe podobnie jak w Anglii. Morski klimat robi swoje a maszyny przeważnie stoją całe życie pod chmurką.
  23. No właśnie o takich 500/45-17 myślałem to pisząc. To by były idealne opony i to w wersji Floation bo pięknie pracują na miękkim i nawet z dużym obciążeniem nie siadają a przy tym nie buja tak jak na wysokim profilu. Ma dwie takie w jednej lawecie do bel i powiem Ci,że jestem z nich super zadowolony. Nowe koła czyli opony Vredstein z felgami kupiłem ze 3 lata temu za 1000,- szt. czyli chyba dobra cena. To co jest w katalogach to jedno a życie drugie. Pronar jest producentem felg na cały świat i mają na stanie masę różnych kół więc jak byś pogadał z kumatym sprzedawcą w jakimś punkcie fabrycznym to może by coś jedna dali innego. Z jakiego jesteś regionu kraju ?
  24. Możesz to spawać choćby dla zdobycia doświadczenia i sprawdzenia swoich umiejętności w spawaniu żeliwa. Generalnie powinno się taki element wygrzać, spawać i studzić po woli ale to raczej nie osiągalne w domowych warunkach. Mam znajomego, który jest kierownikiem w sklepie ze wszystkim do spawania i jak mam coś nie typowego to on mi sprzedaje odpowiednie do tego elektrody. W tym wypadku muszą być bardzo dobre elektrody do spawania żeliwa na zimno. Takie elektrody są drogie i trochę tego pójdzie na pęknięcie o takiej skali. Jednak żeby nie wiem jak się udało spawanie to i tak wolałbym nie jechać ciągnikiem ze "sklejaną" obudową półosi. Jeśli jest to pęknięte tak,że teraz są to praktycznie dwie części to nie jest możliwe by udało Ci się uzyskać taką samą długość i osiowość tego elementu a więc nawet jeśli zdecydujesz się to składać po spawaniu i uda się poskładać to łożyska szybko się skończą i masa innych problemów będzie wychodzić. Co do pracy tego ciągnika z maszynami jakie wymieniłeś to powiem Ci tak...bez względu na markę tej wielkości ciągnik jest projektowany obecnie jako ciągnik do prac pomocniczych w dużych gospodarstwach. Pracy z ładowaczem, kosiarkami, opryskiwaczami i lekkiego transportu. Do prac polowych idą ciągniki wyższych klas a jeśli takie to w mniejszych farmach a tam pracują ze zdecydowanie mniejszymi maszynami. Do tego dochodzi jakość dróg dojazdowych na pola na zachodzie a u nas. Co do samej awarii i jej naprawy to proponuję Ci szukać tej części w używkach bo MF jest popularny i jest sporo ciągników na części po wypadkach, spaleniu itp. Musisz się tylko dowiedzieć do jakiego jeszcze modelu z tej serii a może i innych serii będzie identyczna część bo to ułatwi znalezienie tego co jest Ci potrzebne. Jak masz elektrody to spawaj i pochwal się rezultatem ale i tak szukaj części używanej bo szkoda czasu i kasy na lepienie ciągnika na bazie polepionej części.
  25. Rozumiem,że chcecie zaoszczędzić ale spawanie tego to jednak duże ryzyko. To,że ładnie się spawa to nie wszystko. Zmieni się struktura materiału na bardzo dużej powierzchni. Jeśli to się rozsypie drugi raz to koszta będą bardzo duże...do obudowy może dojść półoś, błotnik, może szyba i wszystko to co może polecieć przy odpadnięciu koła pod ciężarem. Nie mówiąc już o tym,że może też się coś komuś stać. Nawiasem mówiąc to nie są ciągniki z lat 70-80-tych i dziś do pracy z takimi maszynami jakie wymieniłeś ciągnik tej klasy się słabo nadaje. Nie wiem jak u Ciebie z dojazdami i jakością dróg ale to właśnie na przejazdach wszystko najbardziej jest obciążone i dostaje w d*pę bo przecież kto jeździ z maszynami z prędkością jaka jest dopuszczalna i opisana na tych maszynach...każdy jedzie tyle ile ciągnik jest w stanie jechać a ciągniki są coraz szybsze. Zobacz sobie jak wygląda tylny most w serii 2xxx MFa a jak w Twoim i nie będziesz się dziwił czemu to pękło.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v