Skocz do zawartości

extrabyk

Members
  • Postów

    8394
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez extrabyk

  1. extrabyk

    Same

    No to ładnie nas wkręciłeś kolego :lol: a ja się jeszcze zastanawiałem jak Ty tu chłodnicę chcesz zmieścić....
  2. 2 do 5 tyś. w zależności od stanu.
  3. extrabyk

    Same

    Ile KM ma ten silnik ?
  4. extrabyk

    Galloway i Highland

    Zeus to jest byk a jak idzie w delegację to pamiętaj,że gol strzelony na wyjeździe liczy się podwójnie B)
  5. extrabyk

    Ugór

    Wszystko pięknie ale ja wejdzie antraknoza to plonu z łubinu nie ma a i zielonej masy też nie będzie. Po drugie jak się ma swój kombajn i doświadczenie w zbieraniu łubinu to zbierzesz ale jak przyjdzie na usłudze kosić to 1/3 obije motowidłem na ziemię, 1/3 pobije młocarnią na połówki i w sumie w zbiorniku masz nie dość,że mało to jeszcze towar, który później nie nadaje się na nasiona a na paszę też ciężko sprzedać. Tak więc dalej twierdzę,że mieszanka seradeli z owsem na tym polu to najlepszy pomysł. Co do zaorywania seradeli to jeszcze nie spotkałem się z tym by ktoś to zaorywał. Przecież to za***ista pasza w postaci siana lub sianokiszonki.
  6. extrabyk

    Ugór

    Przejrzyj wstecz wszystkie wpisy to znajdziesz moje i tam wszystko napisałem o siewie seradeli w mieszance z owsem na tego typu glebie.
  7. W mieście to nawet zatrzymać się nigdzie nie można za darmo bo jak nie opłacisz to zaraz przyjdzie jakiś leń śmierdzący w kamizelce i mandat za parkowanie bez opłaty za wycieraczkę pcha...że też ludzie wstydu nie mają i idą do takiej roboty...ja to jak którego przyłapie jak mi do auta podchodzi to gonię jak burka od suki ;[ Natomiast jak miastowy na wieś przyjedzie to wszystko chce za darmo albo za półdarmo a już najbardziej mnie wk***iają jak coś za piwo lub flaszkę chcą osiągnąć...bo to tak jak by mnie miał za alkoholika co za flaszkę nawet d*py da. Nie ma się co oszukiwać koledzy ale nie szanują nas to i tak się trzeba odpłacać a za wykonaną pracę naszym sprzętem należy się kasa i tyle w temacie.
  8. Pan Prezes pewnie nakazał wszystkie cinkocienta w RP zezłomować,żeby więcej wstydu nie było :lol:
  9. extrabyk

    Galloway i Highland

    Może masz jakiegoś sąsiada zoofila :lol: a tak serio skoro Zeus rządzi i był w stadzie gdy miała ruję to nikt inny a Zbyniu mógł jedynie po wszystkim chodzić za nią, wąchać i marzyć, że może kiedyś...takie jest prawo stada B)
  10. Dokładnie kolego. W życiu różnie bywa i czasem trzeba komuś pomóc ale tu ewidentnie na własne życzenie się koleś wpakował w problem a po aucie widać,że może zapłacić więc niech płaci tak jak wszyscy płacimy za swoją głupotę Nie jednego już wyciągałem i najbardziej wnerwiają ci co myślą,że jak chłopek traktorem przyjechał to na piwo czy flaszkę da i po sprawie. Nie mają pojęcia ile kosztuje kupno i utrzymanie ciągnika bez względu na to czy nowy czy stary. Jeszcze co innego jak się jedzie po drodze ale jak mam odpalać ciągnik i specjalnie jechać czasem kilka km. to po paru propozycjach typu piwo czy flaszka stosuję metodę taką,że najpierw jadę samochodem oglądam sytuację, oceniam jakim ciągnikiem i za ile przyjadę. Jeśli oferma przyjmuje warunki to jadę i wyciągam a jak nie to niech szuka dalej frajerów. Tego gościa ze zdjęcia jeśli nie było dalej niż kilometr za mniej niż 100 zł. to bym nawet nie ruszył.
  11. extrabyk

    Ugór

    Kompaktową brona talerzową zrobisz to na równo za jednym przejazdem. Po tym siew i wałowanie. Będziesz miał równo jak na stole. Ja tak robię i koszę później kosiarką dyskową bez problemów. To samo z przewracaniem, grabieniem i belowaniem. Zbiór paszy po takiej uprawie idzie dużo lepiej niż na większości łąk bo jest równo, twardo i wszystkie prace idą szybko i dokładnie. Seradela będzie rosła na tym jak szalona i da dobry plon bez względu na opady aby tylko nie dawać oczywiście azotu bo tego nie skosisz Jest jeszcze sporo czasu więc sobie poczytaj o seradeli a potem możesz wstępnie poszukać ewentualnych chętnych na taką paszę w swoim otoczeniu. Jak będziesz miał zapewniony zbyt to siej tą mieszankę a będziesz miał kasę i super stanowisko pod następne zasiewy oraz wyrobione pole.
  12. Trochę drogo chcieli za te obciążniki i wolałem wziąć oryginalną łyżkę do ładowacza. Materiał i pomysł już mam więc teraz tylko zgrać chęci z czasem i będzie balast na podnośnik.
  13. extrabyk

    Salersy

    Wszyscy koledzy macie tu rację po trochu. Ja też się cieszę,że mamy dużo rozmaitej dzikiej zwierzyny. Mieszkam w takim miejscu gdzie są sarny, jelenie, zające, łosie, bobry (te akurat mam jakby swoje) żubry, wilki, jenoty, rysie, lisy, borsuki i ostatnio też kojoty. Ze wszystkich tu wymienionych osobiście nie widziałem do tej pory tylko rysia. Wilki widziałem wielokrotnie a ślady ich działania widzę prawie non stop jak tylko się ruszę gdzieś w las, który zresztą z trzech stron sąsiaduje z moim gospodarstwem. Też nie nazwałbym mimo wszystko wilka szkodnikiem tak jak nie nazwę bobra mimo,że wyrządza mi wiele szkód. Wilk to drapieżca i tak jak drapieżca musi polować. Jeśli ma w lesie wystarczająco dużo zwierzyny, którą łatwiej i bezpieczniej jest mu upolować to poluje tam a nie w ogrodzonych stadach. Naprawdę boję się o moje stado tylko wtedy gdy z jakiegoś powodu jakaś jego część zrobi sobie wycieczkę ze swojego terenu na teren na którym to właśnie wilki są u siebie. Problemem tak naprawdę jest chory system odszkodowań spowodowanych przez zwierzyną łowną i tą prawnie chronioną. Nie będę się o tym rozpisywał bo wątków jest masa ale jest tragicznie. Podam tylko taki absurdalny przepis chroniący skarb państwa przed wypłatą odszkodowania za wilki. Otóż jeśli zwierzęta bez względu na gatunek w nocy przebywają na pastwisku to odszkodowanie hodowcy się nie należy. Nikt nie wziął pod uwagę faktu,że są gatunki oraz sposoby utrzymania zwierząt, które z założenia nie mieszczą się w tym przepisie. Teraz trochę o samym sposobie polowania wilka. Otóż wilki bardzo często zabijają dla "zabawy"... Najczęściej zdarza się to gdy matka uczy polować młode lub gdy wataha atakuje mniejsze zwierzęta w stadzie czyli takie do 250 kg. W takich wypadkach znajduje się zjedzone jedno, dwa zwierzęta oraz kilka a czasem jest to całe stado zabitych. W sytuacji polowania na na przykład owce włącza się u wilka mechanizm jaki ma każdy pies czyli goni wszystko co ucieka. Wilk łapie to, zabija i goni następne. Nie robi tego dla zabawy (dlatego wyżej zastosowałem cudzysłów) tylko dyktuje mu to instynkt. Generalnie wilk to maszyna do zabijania. Raczej nie poluje z przypadku. Obserwuje miejsce i stado. Jeśli nie widzi i nie czuje zagrożenia przystępuje do ataku. Mało jest zwierząt, które są w stanie się obronić w stu procentach bo polująca wataha potrafi oddzielić słabszą sztukę od nawet bojowo nastawionego stada a reszta to już są sekundy. Jeśli zabite zwierzę jest na terenie na którym z jakiegoś powodu nie czują,że będą mogły ucztować w spokoju to potrafią zwierzę 200-300 kg. odciągnąć w dogodne dla siebie miejsce nawet kilkaset metrów. Widziałem taki przypadek osobiście. Dwa byczki o wadze ok 250kg. zabite bardzo blisko zabudowań wilki wyciągnęły z 200 metrów pod las i dopiero tam jadły. Generalnie wszystko jest OK do czasu gdy jest jakaś równowago. W przypadku wilków to one utrzymują na dającym się wytrzymać poziomie populację jelenia i łosia bo właśnie te zwierzęta z racji rozmiarów są głównym pożywieniem wilków. Mniejsze padają ofiarą młodych uczących się polować i samotnych samców. Normalna wataha nie poluje na sarny czy dziki bo się tym nie naje a energii na polowanie straci tyle co na dużą sztukę więc jeśli to robią to w przypadku totalnego głodu. Jeszcze na koniec moje zdanie na temat gości w "kapelusikach z piórkami". Znam wielu myśliwych i są wśród nich myśliwi przez duże M ale niestety zdecydowana większość poluje i strzela dla sportu lub żeby od wrednej baby z domu się na parę godzin uwolnić.
  14. Może to dość banalne ale dla pewności sprawdziłbym też wszelkie połączenia masy na ciągniku czyli przy akumulatorze oraz na połączeniu z kabiną. Odkręcić, oczyścić, przykręcić ponownie. Elektronika jest bardzo wrażliwa na ubytki napięć, które mają miejsce gdy gdzieś masa słabo łączy więc nie zaszkodzi sprawdzić jak to u Ciebie wygląda.
  15. extrabyk

    Ugór

    Po siewie seradeli nie ma żadnych kęp. Bele z mieszanki seradeli z owsem da się sprzedać wszędzie i za dobrą kasę więc nawet jak trzeba wynająć do belowania to i tak będzie dobry zysk. Sianie na zieloną masę tylko użyźni glebę ale kasy z plonu nie ma. Seradela natomiast daje gwarancje dochodu a glebie daje tyle lub więcej niż każda inna zielona masa. Ważne jest to co robią korzenia a nie to co rośnie nad ziemią...zbyt często wielu o tym zapomina. Jeśli kolega nie będzie miał jak lub czym tego zebrać to na pewno znajdzie się ktoś kto kupi taki towar na pniu. Warunkiem powodzenia jest to co pisałem czyli wyrównać przed siewem i zwałować po siewie. Reszta to już same i pewne korzyści.
  16. extrabyk

    Ugór

    Też siałem po 30 kg. seradeli ale to jednak za dużo i owies przepada w takiej mieszance. Teraz sieję 20 do max 25 kg. i jest super skład na paszę. Wracając do gryki to jak dopisze to jest kasa ale gryka dość mocno wyciąga wszystko z ziemi i ją w pewnym stopniu wyjaławia. Seradela natomiast wzbogaca i poprawia strukturę gleby. To bardzo doby przedplon dla zbóż ozimych.
  17. extrabyk

    Ugór

    Nawożenie możesz sobie spokojnie odpuścić. Seradela jak wszystkie strączkowe czerpie azot z gleby. Owies w tej mieszance pełni rolę osłony i podpory więc nie musi super plonować a i tak będzie sporo nasion w beli. Siać możesz od końca kwietnia do końca maja. Wszystko zależy od rejonu. Podałem termin dla mojego czyli bardzo wschodniego Podlasia. W zeszłym roku posiałem taką mieszankę na polu "ekologicznym" mojego kolegi. Klasa ziemi V do VI plus zaperzenie i zakwaszenie. Z 2 ha zebrałem 15 bel siana o średnicy 160 cm. co jest odpowiednikiem 24 bel o średnicy 120 cm. Dodam,że robione prasą Krone i ciągnikiem 150 KM więc tak zbite,że naprawdę dużo materiału w jednej beli. Rok był suchy, zero nawożenia a siane w końcu maja.
  18. extrabyk

    Ugór

    Gryka na takim stanowisku może się również udać i to na ziarno tyle tylko,że gryka to zawsze loteria co do plonów bo wszystko zależy czy w okresie gdy kwitnie nie pada lub nie ma upałów bo w tych warunkach pszczoły nie latają a bez pszczół nasion nie ma z gryki. Do tego dochodzi to,że teraz już nie da się sprzedać gryki pryskanej glifosatami a bez tego ciężko zebrać suche nasiona.
  19. extrabyk

    Ugór

    150 kg. owsa i 20 kg. seradeli. Kosisz jak seradela kwitnie. Owies będzie w tym czasie lekko żółty. W przypadku sianokiszonki kosisz i zostawiasz przy ładnej pogodzie na dzień. Następnego dnia grabisz w wałki i najlepiej zostawić jeszcze na dzień jak pogoda dopisuje. Następnie w bele i jak najszybciej w folie no i masz super paszę na sprzedaż. Siano też wychodzi rewelacyjne i można za dobrą kasę sprzedać nie tylko dla bydła ale też dla koni. Seradela tak kryje pole,że nawet perz nie daje rady.
  20. Nie sknery kolego ale takie czasy. Kolegę czy sąsiada można i trzeba wyciągnąć za darmo bo zawsze jest szansa,że kiedyś on pomoże ale obcy niech płaci. Takie życie. Jak Tobie auto stanie gdzieś na trasie to czy pomoc drogowa przyjedzie za darmo ? Co w ogóle można dziś coś dostać za darmo czy za dziękuję ? Jak nie wie co ma ze sobą zrobić mieszczuch jeden z drugim to niech na d*pie w domu siedzi a nie pcha się w pola czy do lasu.
  21. extrabyk

    Salersy

    W czasie gdy zaginął były cieczki i upały. Prawdopodobnie poszedł ze zgraja innych psów na romanse i z powodu upałów nie mógł trafić z powrotem bo przy takich temperaturach pies nie jest w stanie wrócić na węch. Był widziany kilkanaście kilometrów od domu i na tym ślad się urwał. Buca z piórkiem w kapelusiku też biorę pod uwagę bo to u nich norma żeby strzelać do psów i kotów mimo,że robić im tego nie wolno. Co do wilków to też jest prawdopodobne bo wilki bardzo lubią psie mięso i chętnie zjadają psy. Znajdowałem już szczątki psów po uczcie wilka. Szkoda go bo był bardzo mądry i przywiązany a tu przez chwilę słabości przyszło mu się zagubić. Mam tylko nadzieję,że jednak gdzieś żyje.
  22. Nono...trzeba uważać...ja dziś mało z belą siana nie fiknąłem mimo,że nie była wysoko podniesiona...zagapiłem się i przednie koło poszło w sporą dziurę po dzikach...na szczęście zareagowałem momentalnie i opuściłem belę na ziemie...a ciągnik wrócił na ziemię. Trochę strachu się najadłem Przed zima nie zdążyłem ale teraz muszę się brać za wyspawanie jakiegoś "koryta" i zalać to betonem żeby mieć porządny balast do pracy z ładowaczem bo tak jak jest to ciągle d*pa fruwa
  23. extrabyk

    Ugór

    Jeśli masz hodowlę i potrzebujesz paszy to siej owies z seradelą. Będziesz miał za***iste siano lub sianokiszonkę w zależności od potrzeb a jesienią dobre stanowisko pod oziminę. Warunkiem jest byś teraz to dobrze wyrównał a po siewie zwałował żeby dało się kosić bez obaw o kosiarkę i szyby w ciągniku. Jeśli nie potrzebujesz paszy to poleć teraz broną żeby wyrównać i czekaj aż się zazieleni konkretnie a po tym oprysk glifosatem i późny siew czegoś na zieloną masę.
  24. extrabyk

    Salersy

    U mnie jest tak samo. Obcy pies musi być bardzo szybki i mieć dość blisko do ogrodzenia Kiedyś się zabłąkał jakiś duży kundel...uciekając wpadł dwa razy na ogrodzenie. Najpierw między pastwiskami a później to zewnętrzne. Za każdym razem dostał 14 tyś volt i 10 Juli co oznajmiał całemu światu donośnym skowytem...nigdy więcej nie widziano go w okolicy Pies,który mi zaginał był bardzo zżyty i nawet spał z cielakami. Wszystkie matki nawet te najbardziej opiekuńcze tolerowały go bo wiedziały,że on też w razie czego goni wszystko co obce wkracza na pastwisko czyli obce psy, lisy czy jenoty. Wilki w okolicy są i to sporo. Wilk to przede wszystkim złodziej i bierze to co najłatwiejsze. Nie lubi większych stad i elektrycznych ogrodzeń zwłaszcza tych mocniejszych. Jak do tej pory odpukać ale szkód po wilkach w stadzie nie miałem ale mimo wszystko zagrożenie jest bo jak wilk zechce to nawet stado Highlandów sobie może nie poradzić mimo,że potrafią się szybko jednoczyć do działania w sytuacji zagrożenia.
  25. extrabyk

    Salersy

    Podlasie...mam ok. 5 km. do granicy z Białorusią.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v