Skocz do zawartości

extrabyk

Members
  • Postów

    8394
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez extrabyk

  1. Jedni lubią dziewczynki drudzy lubią chłopców a jeszcze inni lubią jak im nogi śmierdzą :lol: Tak w skrócie można podsumować naszą dyskusję
  2. Jak myślisz, czy po kosiarce dyskowej 2,2m. HayBob dałby radę jednym przejazdem rozbić dwa pokosy czy nie da rady wszystkiego chwycić po bokach ? Mam łąki w wielu kawałkach i porozrzucane więc to może być dobre wyjście bo drogi mamy takie sobie w okolicy. Do tego tej maszyny nie trzeba składać i rozkładać no i nie trzeba na tą samą działkę jechać dwa razy z dwoma maszynami. Jednak jak nie weźmie dwóch pokosów w czasie pierwszego przetrząsania to trochę lipa bo na przetrząsanie trzeba tyle samo czasu co na koszenie.
  3. extrabyk

    Byk

    Czytajcie koledzy ze zrozumieniem bo widzę,że tylko na wyrywki czytacie i na wyrywki komentujecie. Po pierwsze to nigdzie nie narzekam i sam też hoduję bydło. Napisałem tylko,że realny dochód jest dużo niższy niż się wielu wydaje. @Młody może i nie masz kredytów i jeśli tak jest to pozazdrościć i pogratulować ale czy ich nie masz z powodu super opłacalności hodowli bydła to nie wiemy i to jest tylko i wyłącznie Twoja sprawa jak u Ciebie z tym jest. Ja tylko uważam,że ceny są za niskie i przez to w kieszeni rolnika zostaje zdecydowanie za mało. Często ktoś kto kupi takiego byka od rolnika i sprzeda go dalej zarobi więcej w dwa dni niż rolnik ciężko na to pracujący przez dwa lata. Jeśli z tych 40 byków utrzymujesz rodzinę i całe gospodarstwo na dodatek je rozwijając i to bez kredytów to albo ja inaczej rozumiem rozwój albo Ty masz jeszcze inne dochody. @LPD85 Skoro pracujesz jak piszesz w korporacji to powinieneś wiedzieć jak wszędzie jest wszystko liczone. Coś lub ktoś za dużo kosztuje to się to zmienia lub redukuje. Rolnik pracując na swoim musi liczyć wszystko bo za wszystko co jest potrzebne do gospodarstwa płaci z własnej kieszeni. Tu nie ma funduszy socjalnych. Twoja wyliczanka z kanapkami, skarpetkami i wodą do mycia to niestety dziecinada. Nie zmienia to faktu,że w gospodarstwie wodę i prąd zużywamy nie tylko do potrzeb życiowych ale też w tym wypadku do utrzymania hodowli. Szanuję tych co jeszcze chcą coś hodować na wsi ale nie rozumiem tego,że wielu nic tylko popada w zachwyty jak to jest wspaniale. Dzięki takiemu podejściu ciężko o poprawę w każdej branży bo ludzie, którzy decydują o na przykład cenach skupu nie mają potrzeby nic podnosić skoro wszystkim jest tak dobrze. Pisząc,że mamy "dodatki gruntowe" (cokolwiek to znaczy),zwrot części akcyzy czy dopłaty do każdej sztuki ukazujesz tylko stereotyp mieszczucha, który nic tylko liczy ile to chłop dostaje kasy ze wszystkich stron i prawdę mówiąc szkoda czasu na dyskusję z kimś kto prezentuje takie właśnie opinie o rolnictwie i rolnikach.
  4. No to całe szczęście bo w przeciwnym wypadku trzeba by mieć na którejś z sąsiednich działek sąsiada, który w tym samym czasie też coś chce belować i jechać w jedną stronę po swoim a w drugą u sąsiada Jaką długość ma ta działka ? Jaki to region Polski ? Ładny krajobraz przy takich działkach ale chyba często jest to uciążliwe przy pracy maszynami.
  5. Wąsko i długo po horyzont...a za wzniesieniem pewnie jeszcze dalej działka idzie. Były dwa wałki czy jeden i prasa wraca na pusto ?
  6. Kosić w miarę normalną łąkę to by od biedy dał rady ale też na styk. Dyskowa idzie lekko ale do koszenia potrzebna jest duża prędkość bo będzie ją zapychać. Rotacyjną jak ciągnik nie daje rady to można jechać wolniej i przerobi a z dyskową tak się nie da. Gorszy problem to masa takiej kosiarki. Podniesiesz 2 metrową dyskową do transportu to Ci Władimira na bok przewali jeśli w ogóle da rady podnieść. Tak więc albo musisz mieś większy ciągnik albo dyskową max 1,6m.
  7. extrabyk

    Byk

    Ile zostanie to wszystko zależy od systemu chowu i sposobu karmienia. Mało kto liczy wszystkie faktyczne koszty plus swoją robociznę. Jak się wszystko dokładnie policzy to dobrze jak zostaje 1.000,-.....zaraz się posypią gromy na mnie ale niestety taka jest prawda. To,że ktoś ma 10 czy 20 byków i inwestuje w gospodarstwo nie oznacza,że ma na to dochody z tych byków. Ludzie mają jeszcze inne dochody, biorą kredyty itp. itd. a ktoś z boku co nie ma pojęcia i widzi tylko nowy traktor czy maszynę to myśli ile on zarabia na tych bykach....a jak za długo myśli to zaraz pisze donosy do agencji i gdzie się tylko jeszcze da.
  8. No właśnie i przynajmniej wiadomo,że pompa zdrowa bo daje dobre ciśnienie a wielu z nas w starym sprzęcie może tylko o tym pomarzyć.
  9. extrabyk

    Byk

    Bo o myszy o cesarza każdy żyje z gospodarza
  10. extrabyk

    Byk

    Dokładnie tak jak koledzy piszecie. Wielu z nas hoduje bydło z sentymentu i zamiłowania zdając sobie sprawę z wszystkich kosztów tej hodowli więc robimy to ze świadomego wyboru ale są też tacy co liczą tylko tą kasę, którą na końcu dostaną do ręki i żyją sobie w błogiej nieświadomości...nawet sam nie wiem co jest lepsze
  11. O cholera...a my tu się śmiejemy z brudasa...tak to jest na wyrost coś komentować no ale mam nadzieję,że się nie obraziłeś Dziwna awaria jak na ciągnik tej klasy i prawdę mówiąc myślałem,że w takim byku to już są tylko siłowniki zewnętrzne. Tak jak pisze Thomas może to być wina elektroniki ale może też zawiesił się jakiś zawór przeciążeniowy czy przelewowy.
  12. Właśnie dlatego pisałem,że ciężko pogodzić te dwie funkcje z mocą o masą ciągnika, który będzie sobie radził z taką przyczepą i koparką na niej. Wiadomo,że będziesz musiał z tym zestawem zjechać na drogę gruntową żeby podwieźć koparkę pod robotę bo na gąskach nie będziesz się turlał kilometrami. Przyczepa na obrotnicy nie dociąża ciągnika więc ciągnik musi być cięższy i mocniejszy od przyczepy typu tandem czy tridem. Co do za dużej masy do koszenia to nie ma obaw ale musi być na szerokich kołach i najniższym możliwym ciśnieniu. Problem w tym,że 160-200 KM to trochę przerost mocy do kosiarki bijakowej o szerokości 2 m. bo jednak koszty paliwa będą większe. Cena samego ciągnika na tym samym poziomi a nawet im więcej koni tym tańszy ciągnik w tych przedziałach mocy. Co do marek to możesz jeszcze pomyśleć o Renault i ewentualnie Valmet-Valtra
  13. extrabyk

    Byk

    Pod naszymi Twoje przechodzą nawet im jajec nie sięgając
  14. extrabyk

    Limousine

    Nie będę nawet tego komentował bo to "orka na ugorze"....może lepiej zażartuję...wyglądają jak by właśnie stały w kolejce do wulkanizacji do wymiany na letnie opony a może Wy koledzy w ten sposób ekologicznie bez ciągników i maszyn po prostu włókujecie łąki i pastwiska Problemy wychowawcze zwłaszcza tej rasy znają prawie wszyscy jeśli nie z doświadczenia to z opowieści ale nie zmienia to faktu,że ta metoda plus "życzliwy" sąsiad lub turysta i już masz przesrane i jeśli inne przytaczane przez koleżankę i kolegów wyżej argumenty nie są w stanie przekonać zwolenników tych "naszyjników" to nadgorliwy sąsiad może to zrobić i to szybko....takie są niestety realia.
  15. extrabyk

    Byk

    ...a moje 100 kilo dziennego przyrostu i to na suchej trawie...aż strach pomyśleć jak by kiszonkę z kukurydzy dostawały :lol:
  16. Ciężko pogodzić te dwie funkcje. Do kosiarki o jakiej piszesz w zupełności wystarczy te 120 KM pod warunkiem,że będzie to ciągnik ciężki dla zapewnienia stabilności i bezpieczeństwa przy pracy w opisanych miejscach z taką kosiarką i będzie miał odpowiednio szerokie ogumienia by tą masę tak rozłożyć byś się nie topił na co drugiej łące. Można oczywiście wyposażyć ciągnik w "bliźniaki" ale to utrudni lub uniemożliwi przejazdy drogami i często trzeba będzie wozić koła oddzielnie a potem "walczyć" z nimi przy montażu w terenie. Jeśli natomiast chodzi o niskopodwoziówkę to 120 KM wystarczy do jako takiego przemieszczania się po asfalcie i to po płaskim. Żeby w miarę sprawnie wozić koparkę na takiej przyczepie trzeba mieć min. 160 KM a i 200 nie zaszkodzi. Do tego oczywiście odpowiednio duża masa ciągnika. Gdybyś dorwał przyczepę na 2 czy 3 osiach ale nie ciąganą tylko na zaczep do przyczep jednoosiowych to od biedy i te 120 KM wystarczy. Takie przyczepy są popularne na zachodzie ale u nas jest tego mało a jak coś w ładnym stanie to ceny zaporowe i tyle co masz na ciągnik musisz dać za dobrą przyczepę.
  17. extrabyk

    Krowa Highland

    Jesteśmy niestety w mniejszości i wielu osobom taki chów na tyle przeszkadza,że robią wszystko by zaszkodzić. Przerabiam to od dawna a ostatnio wrogie działania się nasilają...ech szkoda gadać.
  18. Tego typu sprzęt to albo kilkaset ha swoich zakamienionych gruntów trzeba mieć albo widoki na usługi. Gdyby w mojej okolicy miał coś takiego to chętnie bym skorzystał z takiej usługi. Problem w tym,że zawsze jest mało czasu na zbiór kamieni czyli czasu gdy nic na polu nie rośnie i maszyna większą część roku stoi i czeka na kolejne prace.
  19. Niebiesko tam u Ciebie Jakiej szerokości kosiarka ? Ile czasu masz Hay Boba i jak oceniasz jego pracę i awaryjność ?
  20. Pewnie,że z dobrym wózkiem byłoby łatwiej i bezpieczniej ale skoro tak rozebrałeś to i jakoś złożysz. Powodzenia !
  21. extrabyk

    Krowa Highland

    Faktycznie upałów nie lubią ale jeśli mają cień i dostęp do wody (nie poidła) to potrafią sobie radzić. Wystarczy,że woda sięga 10-15 cm. a serce pompując krew szybko rozprowadza ochłodzoną w zimnej wodzie krew po całej krowie i tak się właśnie umieją i lubią chłodzić. @kb4512...no w końcu już by wypadało i pewnie to niebawem nastąpi...
  22. Jeszcze chyba nigdy nie było tak,żeby przy jakiejś naprawie czy większym remoncie nie wyszły jakieś kolejne "kwiatki" no ale jak zrobisz i zrobisz dobrze to będzie na jakiś czas spokój. Ta deska na drewnianych wałkach robiła za wózek do rozpoławiania ? Jeśli tak to dobry przykład,że proste i stare może nie jak świat ale jak wynalazek koła rozwiązania zawsze zdają egzamin
  23. Jedno jest dla mnie pewne...jeśli nożyk ostry ma mieć sens to musiałby być wykonany chyba z tytanu a przez to bardzo drogi przez co również traciłoby to sens Ja mam tylko złe doświadczenia z ostrymi fabrycznie nożykami i bardzo dobre z tymi o zaokrąglonej powierzchni ostrza. Co do jakości koszenia to zasada jest dość prosta. Utrzymać obroty WOM na 540 i dobrać prędkość do masy oraz jakości i gatunków roślin na łące. Nigdy nie miałem problemów z tym że muszę jechać wolniej z fabrycznie "tępymi" nożykami. Kosi się tak samo szybko tylko nie traci się czasu na obracanie i wymianę nożyków kilka razy dziennie. Nożyk ostry jeśli się postrzępi to nawet jazda na biegach pełzających nie jest w stanie poprawić jakości koszenia bo taki nożyk tylko szarpie trawę.
  24. Właśnie o to mi chodziło,że zakisić się to się zakisi w zbitej i w luźnej beli ale jeśli gdzieś uszkodzi się folia o co nie trudno to bela o mocnym zagęszczeniu "złapie" pleśń tylko w miejscu uszkodzenia i dość długo będzie się utrzymywać pleśń tylko w pobliżu uszkodzenia a bela "kapeć" bardzo szybko zamieni się kupę gnoju. Druga sprawa to czas od zbelowania do owinięcia. W tym wypadku też bele mocno zagęszczone mają przewagę i może być ten czas dłuższy bez strat w jakości paszy. To samo tyczy się również siana czy słomy. Mocno zbite bele mogą leżeć na łące czy polu i nie ma mowy o głębszym wsiąknięciu wody deszczowej nawet przez kilka miesięcy. Miękkie bele generują straty a tego nie lubimy więc "kapciom" mówimy zdecydowane NIE
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v