extrabyk
Members-
Postów
8394 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez extrabyk
-
-
Choroba to to nie jest na pewno bo nie możliwe by coś zaatakowało jednocześnie tak różne gatunki. Albo ktoś czymś popryskał (nie jest to nic na bazie Glifosatu bo nie byłoby tak szybkiego efektu) albo... po upalnym dniu podlewałaś ogród zimną wodą... Jeśli nie podlewałaś to będzie oprysk i jeśli nie masz pola bezpośrednio przy ogrodzie to jest to działanie umyślne kogoś kto chciał Ci zrobić szkodę. Jeśli ogród jest przy czyimś polu to mógł być to przypadek. Jeśli to objawy szoku po podlaniu to warzywa się odbiją ale jak oprysk to wszystko szlak trafi
-
Jak objeżdżona pod siodło i do zaprzęgu to super. Teraz jednak będziesz musiał starać się dość regularnie dawać jej okazję do pracy pod siodłem i w zaprzęgu żeby zawsze była w kondycji do takich zajęć i żeby się nie zmanierowała. Koń lubi pracę ale jak zasmakuje lenistwa to ciężko później nakłonić do współpracy a koń czuje się trochę prześladowany i traci tak ważną więź z właścicielem a nie ma nic gorszego niż aspołeczny koń.
-
Ja bym wolał zapłacić nawet pięć razy drożej za produkt z Polski...ale jest jeden warunek, to musi być najwyższa jakość i tylko za taką jakość z Polski warto płacić i dawać pracę tym co robią dobre produkty z dobrych materiałów. Ważne też by pracownik w takim zakładzie pracował za europejską stawkę a nie za te grosze co mu płacą. Jeśli towar jest gówniany to bez względu na kolor skóry tego co go zrobił to w mordę lać i tyle Lać tak długo aż zacznie robić porządnie albo przestanie robić i zajmie się zamiataniem ulic skoro nie umie nic innego.
-
-
Każdy środek z Glifosatem i oznaczeniem 360SL powinien zadziałać. Na mocno zaperzonym polu dobrze jest dać 6 L./ha lub jeszcze lepiej 4 L/ha plus 10 kilo siarczanu amonu. Do uzyskania 100% efektu ważne jest też w jakiej fazie jest perz, jaka jest pogoda i temperatura oraz okres od oprysku do uprawy. Na opakowaniach chwalą się,że można dość szybko wchodzić z uprawą a prawda jest taka,że dopiero po 30 dniach jest szansa (przy dobrze wykonanym oprysku) że cały perz wypali. To są "kilometry" korzeni w przypadku dobrze rozwiniętego perzu i trzeba czasu by środek dotarł do końca każdego korzenia. W innym wypadku zostają całe fragmenty żywego perzu i po sezonie wszystko wraca do "normy"
-
-
To to akurat chyba jasne...ma starszy model bizona i takie ma w nim koła a więc żeby przejść na szerokie musiałby kupić również felgi.
-
-
-
To co Ty możesz mieć do Indii i tego co się tam produkuje skoro w Twoich ciągnikach chodzą części zrobione w prawdziwym Ursusie ? Jak dla mnie to Hindusi mają dobre tylko żarcie (pod warunkiem,że się lubi ostre przyprawy) a reszta to tandeta. Ciężko dziś o dobrego fachowca do fabryki w Europie więc nie ma się co dziwić temu co te dzikusy w sandałach u siebie produkują.
-
Tu nawet nie chodzi o pieniądze tylko o czas i nerwy. Kupuje człowiek nową część, wymienia i ma nadzieję,że będzie mieś w pełni sprawny sprzęt a tu lipa i czasem przez taką tandetną cześć może dojść do jeszcze większej awarii i dużo większych kosztów. Gdyby był jakiś nadzór i kontrola nad jakością sprzedawanych części i maszyn a za wprowadzanie na rynek tandety dotkliwe kary to może w końcu byłoby dużo mniej tego dziadostwa...a tak rynek się kręci. Importer sprowadza kontenery, hurtownik rozprowadza po kraju a detalista wciska ten kit rolnikowi, który z racji niskich dochodów chętnie kupuje coś taniej w nadziei,że jakoś tam będzie. W ten sposób rynek pseudo maszyn rolniczych i pseudo części do nich generuje jednostkom milionowe dochody a nam rolnikom straty i zszarpane nerwy. Kolega przez zimę robił totalną odbudowę C-330 i często do niego wpadałem zobaczyć jak idzie...i powiem tylko tyle,że za części, które kupował w opakowaniach "oryginał Ursus" to ja kogoś kto to puścił na rynek napierdalałbym po mordzie do momentu aż bym się spocił i zmęczył albo przynajmniej znudził...za takie części to powinien być kryminał a nie za alimenty zamykają. Ci ludzie żerują na często niskiej świadomości technicznej i niskich dochodach rolników, którzy muszą pracować starym sprzętem.
-
-
Kosz sprzęgłowy rewersu Zetor Proxima Power
extrabyk skomentował(a) Agrotech1111 grafika w Zetor 8540 - 10540 / Proxima / Forterra
-
-
Jedna była z Chin a druga z Indii a jak kupisz trzecią to może się trafi z Turcji...no to jak mają być takie same :lol: Współczuję kolego i życzę mimo wszystko dobrego finału. Chyba wielu z nas przerabiało już taką sytuację,że chciało się coś poprawić a wyszło gorzej niż było no ale w świecie globalnej tandety tak już jest.
-
-
-
Weź masę Bizona z hederem i pełnym zbiornikiem, dodaj z 30 % na obciążenia chwilowe przy przejazdach przez miedzę itp. a wynik podziel na dwa i będziesz miał masę jaka ta opona musi na sobie nosić. Tylna oś tak naprawdę tylko podpiera więc nie ma co jej brać pod uwagę w obliczeniach.
-
No wygląda bardzo dobrze ale opony to nie wiem czy oryginalne masz bo wyglądają na ciężarowe a nie rolnicze chyba,że takie były montowane. Jedna oś ma ten plus,że się tym łatwo zawraca nawet na miękkim ale szersze mógłbyś mieć bo może czasem trochę siadać. Osobiście uważam,że do najlepiej jak jest jedna oś ale wąska wanna i koła jak z ciągnika. To dopiero lekko idzie no ale jak w ładnym stanie to zdecydowanie wyższa półka cenowa.
-
Pamiętaj,że Bizon to nie ciągnik ważący 4-5 ton i jeśli dostaniesz w tym rozmiarze coś co ma 12 płócien to bierz. Nie samo jednak nośność opony jest ważna. Jak kupisz jakieś tureckie czy chińskie gówno to i te 12 płócien nic Ci nie da.
-
@Uziu...co ma nie chodzić ? Będzie chodzić bo co jak co ale akurat rozrzutniki Francuzom wychodzą porządne. Proste rozwiązania i dobry materiał dają w sumie wytrzymałe maszyny na lata. Ile to musiało przewieść gówna do tej pory po czym przyjeżdża do nas i jeszcze wozi tony latami. Niestety ale to co oferują nasi producenci jest daleko w tyle mimo,że te używki mają często ponad 20 lat.
-
-
-
